Nie budzić
2011-12-15
Czy ktoś czeka na zdjęcia od Adama Warżawy / PAP ? No to se jeszcze poczeka.
fot. Piotr Pędziszewski / Trójmiasto.pl
Serwis i forum dyskusyjne zawodowych fotografów prasowych.

Czy ktoś czeka na zdjęcia od Adama Warżawy / PAP ? No to se jeszcze poczeka.
fot. Piotr Pędziszewski / Trójmiasto.pl
Press Club złożył u Prezydenta propozycję zmiany prawa prasowego, wprowadzającą ochronę dziennikarzy i pracowników mediów w czasie pełnienia obowiązków służbowych: LINK
Na spotkanie z Podsekretarzem Stanu w MSW panem Adamem Rapackim i Komendantem Głównym Policji insp. gen. Andrzejem Matejukiem zostało zaproszone Stowarzyszenie Fotoreporterów. Zapraszamy do dyskusji na naszym FORUM DYSKUSYJNYM – Wasze głosy są ważne . SF przedstawi je na spotkaniu w najbliższy piątek.
Znacie takie słynne zdjęcia Chrisa Niedenthala wykonane drugiego dnia stanu wojennego: Kino Moskwa, reklama filmu “Czas Apokalipsy” i transporter opancerzony?
Zrobił w pionie, a Polskie Radio uważa, że powinien w poziomie…
Dziś na naszym fajsbukowym profilu pojawiła się taka oto informacja:
“Z dumą i radością zawiadamiamy, że 10 grudnia, zgodnie z artykułem 12 „Ustawy o związkach zawodowych” z 2001 roku, ukonstytuowała się Tymczasowa Komisja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” pracowników Agora S.A. i Inforadio spółka z o.o. Zapraszamy do związku zawodowego wszystkich pracowników Agory SA i spółek zależnych.
Członkowie Tymczasowej Komisji Międzyzakładowej
Łukasz Cynalewski, Jakub Janiszewski, Wojciech Orliński, Michał Wybieralski”
P.S. Tak się akurat składa, że fragmenty umowy proponowanej przez “jednego z wydawców” wraz z komentarzem prawnika publikują na swoich stronach internetowych Klub Fotografii Prasowej SDP oraz FOTOZWIĄZEK
Stowarzyszenie Fotoreporterów popiera inicjatywę Press Club Polska zmiany przepisów, mającej na celu zwiększenie ochrony prawnej dziennikarzy i pracowników mediów podczas wykonywania przez nich obowiązków dziennikarskich i służbowych. Jesteśmy zaniepokojeni rosnącą agresją i bandyckimi atakami wobec ludzi mediów. Fotoreporterzy, którzy ucierpieli 11.11.2011 nie byli przypadkowymi ofiarami, byli celem ataków bandytów tylko dlatego, że reprezentowali media. Doszło do kilku przypadków pobicia oraz kradzieży lub zniszczenia sprzętu. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z taką falą przemocy. Specyfika zawodu fotoreportera wymaga od nas bycia blisko wydarzeń. Dlatego wspieramy działania, zmierzające do zapewnienia dziennikarzom, fotoreporterom oraz pracownikom mediów możliwie jak największej ochrony prawnej.
W imieniu Stowarzyszenia Fotoreporterów : Ludmiła Mitręga – prezes,
Adam Tuchliński – sekretarz, Tomasz Jędrzejowski i Przemysław
Wierzchowski – członkowie zarządu.
O inicjatywie Press Clubu możecie przeczytać tutaj.

Właśnie ukazał się album stanowiący podsumowanie tegorocznego konkursu Grand Press Photo. Wydawnictwo zawiera finałowe fotografie konkursu organizowanego corocznie przez miesięcznik Press. Na 116 stronach zgromadzono 156 fotografii autorstwa 55 fotoreporterów z całej Polski. Po raz pierwszy album został wydany w wersji dwujęzycznej – wszystkie teksty są zarówno w języku polskim jak i angielskim.
Dystrybucją zajmuje się sieć księgarni Matrac.pl oraz księgarnia internetowa PRESS – ksiegarnia.press.pl . Cena: 59 zł
Dla wszystkich tych, którzy uważają że posiadanie aparatu fotograficznego i legitymacji prasowej upoważnia do chodzenia w szortach po sejmie, fioletowej koszulce na pogrzebie lub dżinsach w filharmonii:
Fragment mejla nadesłanego przez organizatorów premierowego pokazu jednego z filmów:
“Premiera film (…), na którą zostali akredytowani Państwa reporterzy ma uroczysty charakter, spodziewamy się gości z rządu, czekamy na potwierdzenie obecności Prezydenta i Premiera, toteż bardzo proszę fotoreporterów o strój stosowny do sytuacji. Sweter nim nie jest.“
Trochę szkoda, że realia zmuszają organizatorów do wtrącania takich uwag.

A czy Wy zmieniliście już ogumienie? N/zdj. Zbigniew Marzec podczas fotografowania hokeja. Szerokości i przyczepności!
fot. Przemek Charatynowicz / Pressfocus
Oświadczenie wydane przez Stowarzyszenie Fotoreporterów i Sekcje Branżową Fotografów Związku Zawodowego Twórców Kultury w sprawie zajść 11 listopada:
Organizacje zrzeszające fotoreporterów ze zdziwieniem przyjęły informacje prasowe oraz treść komunikatu Komendy Stołecznej Policji o analizie materiałów dostarczonych policjantom przez media w celu identyfikacji uczestników zamieszek 11.11.2011 w Warszawie. Rolą mediów nie jest gromadzenie materiałów dla organów ścigania, tylko informowanie opinii publicznej. Organizacje Fotoreporterów zobowiązują swoich członków do przestrzegania tej podstawowej zasady dziennikarskiej. Nakazać wydanie materiałów (zdjęć, nagrań filmowych) może prokuratura w przypadku prowadzenia postępowania karnego, a z tego co wiemy, nie było takiej decyzji. Jesteśmy przekonani, że żaden fotoreporter nie zaniósł swoich zdjęć na żadną komendę, dlatego nie można mówić o „analizie zdjęć dostarczonych przez dziennikarzy lub media.”. Wszyscy uczestnicy życia publicznego muszą pamiętać, że nie każdy posiadacz aparatu fotograficznego jest fotoreporterem. Dziennikarze fotografujący nie udostępniają dobrowolnie swoich materiałów organom ścigania.
Zarząd SBF ZZTK Czarek Sokołowski, Donat Brykczyński
Zarząd Stowarzyszenia Fotoreporterów: Tomasz Jędrzejowski, Ludmiła Mitręga, Adam Tuchliński, Przemysław Wierzchowski
11 listopada policja pobiła się z bandytami. Przy okazji łupnia dostali dziennikarze… Od kilku dni w programach telewizyjnych panuje zdumienie, że bycie reporterem bywa niemiłe. Prawdopodobnie dziwią się najbardziej ci, którzy dawno już na ulicy materiałów nie zbierali. W sumie śmiechu warte, tylko że, jak można przeczytać na stronie RMF24 :
„…policja analizuje klatka po klatce zapis z monitoringu oraz nagrania i zdjęcia przekazane przez dziennikarzy i stacje telewizyjne.” – (całość artykułu dostępna pod linkiem)
No i zaczyna być strasznie…Teraz każdy koleś z aparatem będzie brany za policyjnego informatora. Efekt: więcej pobitych fotoreporterów i radiowców, kolejne zgrillowane wozy transmisyjne. Podczas następnych wesołych marszów pod jakimkolwiek szyldem może zabraknąć dziennikarzy. W sumie z nieobecności mediów na takich imprezach będą się cieszyć i policjanci kopiący w głowę demonstrantów, i ci drudzy rzucający płytami chodnikowymi w tych pierwszych. Normalnie widzę tu spisek mający na celu przejęcie rynku fotoreporterskiego… Wyobrażam sobie kolejną bitwę np. na Placu Grunwaldzkim, podczas której okładający się nawzajem kibole i policjanci będą te wesołe chwile dokumentować aparatami w telefonach. Elementem walki będzie też to, kto szybciej wyśle i opublikuje zdjęcia na portalach. Ktoś powie, że Jeziorek wierzy w teorie spiskowe… pewnie przez złą dietę… ale jak do tego wszystkiego przeczytać cenniki za zdjęcia w internecie to zaczyna się wyłaniać jakaś przerażającą całość. Poza amatorami kija i ajfona do szajki wycinającej fotografów z rynku trzeba by jeszcze doliczyć wydawców i walczące między sobą agencje. Walka tam na zęby, pazury, ceny i kostkę brukową. Niestety, tak jak 11 listopada to fotoreporterzy dostają po głowie… Dobrze, że chociaż w Konstytucji jacyś „cykliści” nie zapisali obowiązku sprzedaży zdjęć do internetu.
Pozdrawiam
Jeziorek
P.S. Fotografując na weselu też można dostać , ale podobno płacą lepiej.

wernisaż: 19 Listopada 2011r . o godzinie 19
wystawa: trwa do 15 stycznia 2012r.
miejsce: „Galeria Muzeum Drukarstwa Warszawskiego w budowie” ul. Marszałkowska 3/5 Warszawa
fot. Maciej Dakowicz
Policja prosi o kontakt fotografa, który 11 listopada na Placu Konstytucji został uderzony przez zadymiarza w białej kominiarce. Napastnik został zidentyfikowany i zatrzymany.
Jak pisze do nas Paweł z TVP INFO:
“11 listopada na Placu Konstytucji nasza kamera zarejestrowała moment w którym zamaskowany mężczyzna (w białej kominiarce) uderza w twarz stojącego obok fotoreportera. Przed chwilą dostaliśmy info od policji, że udało im się zidentyfikować tego człowieka. Był wcześniej przez nich zatrzymywany między innymi za udział w bijatyce po meczu w Bydgoszczy kilka miesięcy temu. Problem w tym, że aby go ukarać, uderzony fotoreporter musi zgłosić się na policję i zgłosić pobicie. Policja, niestety, nie potrafi ustalić kim jest ten fotoreporter. Jeżeli tego nie zrobi – chuligan w białej kominiarce pozostanie bezkarny.”
Wielkie dzięki wszystkim, którzy przysłali mejle z tą informacją!