Ostatania szansa…
2010-02-21
Moje życie
Dzieła Jacka Malczewskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie
Wystawa przedłużona do 21 lutego 2010!
niedziela – 12.00–18.00
Fotoblog i forum zawodowych fotografów prasowych.

Moje życie
Dzieła Jacka Malczewskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie
Wystawa przedłużona do 21 lutego 2010!
niedziela – 12.00–18.00

Przy mikrofonie Grzegorz Mehring / Dziennik Bałtycki / – zanim zrobi zdjęcie lubi porozmawiać. Gdańsk 01.01.2010 ;
fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta

Robert Kowalewski – znalazł oparcie w Kościele ; 21.01.2010 Warszawa ;
fot. Jerzy Gumowski / Fotorzepa
Od piątku 12.02.2010 wprowadzamy zmiany w możliwości komentowania postów na stronie FOTOREPORTERZY.NET. Z uwagi na obniżający sie – naszym zdaniem – poziom dyskusji, inwektywy, podawanie fałszywych lub nieswoich adresów email postanawiamy co następuje:
Każdy użytkownik chcący wziąć udział w dyskusji na forum lub skomentować wpis na stronie będzie musiał być zalogowany.
Nadal można używać nick-ów, nie jest wymagane podawanie swoich personaliów ale przy rejestracji konieczne jest podanie działającego i prawdziwego adresu email na który użytkownicy chcący sie zarejestrować otrzymają hasło. Adres email nie będzie widoczny dla innych użytkowników. Hasło w każdej chwili można zmienić. Login i hasło jest potrzebne do komentowania i udzielania sie na forum dyskusyjnym jest takie samo. Użytkownicy zarejestrowani już wcześniej nie muszą robić nic dodatkowo.
I najważniejsze: Nadal można się kłócić.
Zapraszamy i zachęcamy do dyskusji. Mamy nadzieję że wprowadzone zmiany wpłyną korzystnie na ogólny współczynnik szczęśliwości wśród zarabiających na życie robieniem zdjęć i odwiedzających tę stronę w sieci.
Życzymy wiele satysfakcji z korzystania ze strony FOTOREPORTERZY.NET oraz wielu sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym, zdrowia, pełnej lodówki i drogich samochodów.
Administracja
W związku z incydentem podczas premiery filmu Randka w Ciemno Polska agencja Fotografów FORUM wydała oswiadczenie, które zostało podpisane równiez przez władze Klubu Fotografii Prasowej SDP. Oto jego treść:
W związku ze zdarzeniem jakie miało miejsce 3 lutego 2010 roku podczas premiery filmu “Randka w ciemno”, FORUM Polska Agencja Fotografów oraz przedstawiciele innych, niżej podpisanych agencji wyrażają głębokie oburzenie z powodu brutalnego potraktowania fotoreportera Krzysztofa Jarosza.
Incydent, który miały miejsce w czasie premiery filmu „Randka w ciemno”, jaką w Multikinie Złote Tarasy zorganizowało Kino Świat, świadczy o braku poszanowania dla dziennikarza relacjonującego wydarzenie, na które uprzednio został zaproszony.
Fotoreporter Krzysztof Jarosz jako najstarszy z grupy zaproszonych fotografów reporterów został wyznaczony przez kolegów do zabrania głosu w sprawie stworzenia odpowiednich warunków do robienia zdjęć podczas premiery - ochroniarze zasłaniali czerwony dywan uniemożliwiając zebranym fotografom dostęp do zaproszonych na pokaz filmu gwiazd.
Na prośbę jednej z przedstawicielek Kina Świat chwilę później nasz fotoreporter został siłą (sic!) usunięty z kina. Całej scenie towarzyszyły niewybredne komentarze ze strony organizatorów, cytuję za świadkami incydentu: “ten film i tak ma taką promocję że nie jesteście do niczego potrzebni”, oraz “i tak nie robicie nam promocji tylko nabijacie sobie swoje portfele”.
W tej sytuacji wszyscy fotoreporterzy opuścili premierę na znak solidarności z kolegą, a ich agencje nie zamieściły na swoich stronach relacji z imprezy.
Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w naszym środowisku. W związku z tym, że nie jest to pierwszy przypadek, kiedy akredytowane media są traktowane przez ekipę Kina Świat jako zło konieczne, zwracamy się do Pana by wzorem innych dystrybutorów i organizatorów podobnych imprez zapewnił nam, dziennikarzom, należyte warunki pracy i zwykły ludzki szacunek. Wystarczy, że zajmą się tym odpowiedni ludzie dysponujący profesjonalnym podejściem do swojego zawodu.
Sądzimy, że opinie jakie pojawiły się na temat tego zdarzenia w mediach nie przysparzają Państwu reklamy . Także brak różnorodnej oferty zdjęciowej dla prasy , jaki jest skutkiem bojkotu imprezy nie był celem organizatorów ani twórców filmu.
Mamy nadzieję, że z opisanych tu zdarzeń zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski w przyszłości, a Kino Świat zapewni zapraszanym przez siebie przedstawicielom prasy bezpieczeństwo i godne warunki do pracy.
Wszystkich zainteresowanych podpisaniem niniejszego listu prosimy o kontakt z Panem Piotrem Kochańskim z Agencji Forum.
Zarząd Klubu Fotografii Prasowej SDP w pełni solidaryzuje się z powyższym oświadczeniem i nawołuje Koleżanki i Kolegów fotoreporterów do solidarnego bojkotu podobnych imprez w podobnych przypadkach.
Borys Skrzyński – Prezes Zarządu Klubu Fotografii Prasowej przy SDP
Stefan Zubczewski – Wiceprezes Zarządu Klubu Fotografii Prasowej przy SDP
List jest adresowany do Pana Tomasza Karczewskiego - Prezesa Zarządu KINO ŚWIAT.

fot.Szymon Kos / KAPiF
Dość niespodziewany przebieg miała wczorajsza / 03.02.2010 / gala z okazji premiery filmu “Randka w Ciemno” organizowana przez Kino Świat. Z relacji obecnych na miejscu fotografów specjalizujących się w tzw. szołbizie wynika, że kiedy ustawili sie w miejscu wyznaczonym im przez organizatora i próbowali pracować skutecznie uniemożliwiali im to pracownicy ochrony zabezpieczający imprezę. Próba pertraktacji i zwrócenia uwagi organizatorom zakończyła się poleceniem usunięcia przez ochronę jednego z fotografów.. Jak pisze na blogu SZTUKA KOTLETA jeden z obecnych na miejscu – fotoreporterzy którzy stanęli w jego obronie usłyszeli od organizatora że “ten film i tak ma taką promocję że nie jesteście do niczego potrzebni”. Wszyscy fotografujący oprócz przedstawicieli agencji Akpa i Zoom wyrażając swoją dezaprobatę opuścili imprezę.
O wczorajszym zamieszaniu można przeczytać na blogu Sztuka Kotleta oraz w serwisie Plotek.pl

Plotek.pl

Z uwagi na trudne warunki na drogach wielu fotografów nie wyjechało na trasy, a pozostali maja spore opóźnienia. N/zdj. w zaspie utknął Rafał Jacniak / PressFocus / ; Katowice 30.01.2010 ;
fot. Michał Chwieduk / Edytor.net

Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu organizuje w lutym wystawę „Miłość w czasach kryzysu”
w trzech odsłonach:
Maciej Dakowicz „Życie nocne w Cardiff (Walia)”,
Piotr Małecki „Stracić dom (USA)”,
Filip Springer „Miłość w czasach kryzysu (Poznań)”
wernisaż: 3 lutego godz. 18.00 (wstawę można oglądać do 25 lutego)
galeria 2PiR

Był wielki i rozległy, doprowadził do rozchwiania gospodarki światowej. Rok temu Marek Belka powiedział: „za naszych czasów takiego kryzysu już nie będzie, gdyż ludzie czegoś się nauczą”. Dziś, gdy większość krajów się odprężyła, mówi: „być może byłem zbytnim optymistą”.
Ludzie potracili pracę, zakłady poupadały, lecz większość przez kryzys jakoś się przemknęła. Znów zaciąga się kredyty. Nadal spekuluje się na rynkach żywności, a co szósty mieszkaniec naszej planety będzie w 2010 r. chodził głodny. Cywilizacja Zachodu nadal masowo konsumuje gigantyczną produkcję eksportową Chin i znowu niewielu myśli, kiedy globalny system ekonomicznych zależności zatka się lub wywróci. Krucha jest praca nad społecznym opamiętaniem. Maciej Dakowicz utrwala hulaszcze sceny życia nocnego przy St. Mary Street w Cardiff w zasadzie nieprzerwanie od kilku lat. Jeśli była przerwa, to nie z powodu uspokojenia weekendowych hulanek, tylko przesytu fotografa jednym tematem. To jedne z najbardziej soczystych obrazów w fotografii ostatnich dekad, które nie dotyczą wielkich dramatów emocjonalnych, nie niosą sensacji, nie pokazują piekła. Kapitalne osiągnięcie fotografa, za którym kryje się jednocześnie przewrotność ludzkiej natury. Ten wieczny karnawał, trwający nawet w najgorszych czasach, nie jest specjalnością lokalną Cardiff (choć to miejsce nadaje mu specjalny koloryt). Wolimy, szczególnie w grupie, zapamiętywać się w zabawie niż rozpamiętywać porażki.
Można w związku z tym snuć refleksję, jaki obraz stanowi faktyczną ikonę kryzysu. Zdjęciem roku w konkursie World Press Photo 2009 została fotografia policjanta, przeszukującego dom, z nakazem eksmisji (fot. Anthony Suau). Jurorom spodobała się niejednoznaczność tej sceny, wyglądającej na akt wojenny lub kryminalny. Mówili: kryzys wdziera się do domu brutalnie jak wojna. Zasadzki nadinterpretacji. Motyw policjanta z bronią w ręku wykorzystał w swoim reportażu „Stracić dom” również Piotr Małecki. Podobnie, jak autor nagrodzonego zdjęcia, pojechał na północ USA, gdzie ludzie domy potracili masowo. Ów uzbrojony policjant, szeryf, figurujący tu jako część całej relacji, okazuje się zwyczajnym „elementem” procedury przejęcia przez bank domu, porzuconego przez zadłużonych mieszkańców. Brutalność sceny, wyjętej z kontekstu, jest przekłamaniem. Gubi faktyczne emocje faktycznych bohaterów ludzkiego dramatu. Małecki zrobił uczciwą dokumentację procesu utraty, obejmującą ostatnie ciepłe chwile rodziny w dobrze znanych kątach i nachalną „fizyczność” wyprowadzki, gwałt rozstania z kawałkiem swojego świata. Położył nacisk na przywiązanie, na grupę bliskich sobie ludzi. Samotny szeryf w pustym domu nie liczy się w tym procesie (choć ma broń), należy do epizodów, a nie historii utraconego domu.
Gdy się traci, a nawet, gdy tracą tylko inni, liczy się bliskość, poczucie wspólnoty, miłość, coś, czego nie można odebrać. Filip Springer, który użyczył tytułu swojej serii całej wystawie, zbudował opowieść opartą całkowicie na emocjach. Ona nie zawiera dramatu, choć przedstawia parę z niemałym kłopotem. Oto wersja kryzysu „light”, czyli w Polsce: młodzi stracili pieniądze na dom, ale nie z kretesem. Zdołali uwić sobie mieszkanko. Prosta historia opowiedziana najprostszymi środkami. Jakkolwiek to trywialne, strasznie chce się jej przyglądać. Emanuje radością, która się udziela. Radość nic nie kosztuje. Uczucia nic nie kosztują. Tylko nie rozdają ich na ulicy. Gdy wokół się wali, zresztą nawet, gdy jest nieco lepiej, miło się do nich przykleić choć na fotografii. A jeśli nie wystarcza i miłości brakuje, zawsze zostaje cotygodniowa fiesta.
Zamiast „się czegoś nauczyć”, ludzie wolą mieć swoje „St. Mary”.
Monika Piotrowska, kurator

Odpowiednie użycie flesza potrafi byc pomocne przy fotografowaniu szybko poruszających sie obiektów. Arek Ławrywaniec / Dziennik Zachodni / w starciu z pociągiem - 22.12.2009 – Katowice
fot. Michał Legierski / Edytor.net

fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Powyżej zdjęcie Agnieszki Sadowskiej z konferencji prasowej Romana Giertycha, poniżej obraz Adama Adacha wystawiony w CSW Zamek w Warszawie. Nasuwa się znowu pytanie czy autor obrazu nie powinien podać źródła inspiracji. No, chyba że to autorka fotografii skopiowała to co zobaczyła w galerii, zamówiła biurko identyczne jak to na obrazie, dopasowała tapety, godło i krucyfiks…
Tak czy owak, Giertych na płótnie jest praktyczniejszy, bo można go wyprać.

fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
I na koniec ciekawostka ze strony Tygodnik Fotograficzny o tym jak nielegalnie użyto fotografii do stworzenia plakatu wyborczego – LINK

Alik Kęplicz / AP / i Piotr Andrews / Reuters / – fotografują zimę.
fot. Ludmiła Mitręga / Up!

fot. Daniel Adamowski
Jak donosi trójmiejska Gazeta Wyborcza: “Wypadek wydarzył się ok. godz. 12.45 w niedzielę. Po lodzie, który utworzył się przy brzegu plaży miejskiej w Gdyni chodziło kilkanaście osób. Nagle lód pod nimi się załamał – kilkuletnia dziewczynka wpadła do wody po pas, a jej mama zanurzyła w morzu tylko jedną nogę. Najpierw na ratunek rzuciło się dwóch spacerowiczów – w tym fotoreporter “Gazety Wyborczej” Rafał Malko, któremu udało się dotrzeć do uwięzionych w lodzie. Ale więcej nie musiał robić – po chwili na miejscu pojawili się ratownicy WOPR-u, którzy tuż obok, w basenie gdyńskiej mariny, mieli szkolenia z… ratownictwa w zimowych warunkach.”

fot. Daniel Adamowski