Policjanci nie lubią zdjęć – ciąg dalszy

2010-06-17 | by Admin_Luk |

Jak miło współpracuje się mediom z policją w Wągrowcu można się dowiedzieć oglądając film zamieszczony na stronie WAGROWIEC.pl

Wolność mediów to jedno, ale przede wszystkim to musi być porządek…


  1. Wpisy do “Policjanci nie lubią zdjęć – ciąg dalszy”

  2. Dodał(a) wosik dnia 2010-06-17 | Odpowiedz

    patologia… to nie w Warszawie fotoreporter ma trudną pracę i na krawędzi, to nie w wielkich miastach to w Wągrowcu z tego miasta wszystko się wzięło, jak mnie będą chcieli skądś kiedyś wyrzucić to się spytam czy jest z tamtejszych okolic

  3. Dodał(a) szowim dnia 2010-06-17 | Odpowiedz

    Znalazłem chyba najlepszą miejscówkę do fotografowania akcji, po kilku minutach pojawił się policjant i powiedział, żebym stąd sp…, ale nie dlatego, że coś mi grozi, tylko że moje miejsce zajmie snajper. Nie mam zamiaru utrudniać pracy policji, przecież nie o to chodzi, zacząłem zwijać sprzęt, a ten do mnie, że mnie wsadzi do paki jak szybko się nie usunę :/ i po co takie groźby? Policjantom puszczają nerwy! W końcu snajper wybrał inne miejsce, a ja grzecznie wróciłem na swoją upatrzoną pozycję…

  4. Dodał(a) maxwas dnia 2010-06-18 | Odpowiedz

    Ja na 67. Rajdzie Polski wraz z kolegą mieliśmy odczynienie na jakiejś wiosce z tamtejszymi stróżami prawa. Koleś nam groził że jak nie cofnę się za twz. “kopertę” (co i tak bym uczynił bez jego interwencji, bo kierowaliśmy się w stronę samochodu), to nas na 24 zamknie, ale jak kolega namierzył go swoim tele to schował się za budynki, a ludzie którzy tam stali mówili żeby pod zdjęciem napisać “ku****”….

  5. Dodał(a) Arek_Dembinski dnia 2010-06-18 | Odpowiedz

    Jak widać na tamtym filmie najpierw byliśmy w mieszkaniu jednej kobiety. Przyszli policjanci z kryminalnego. Stwierdzili, że w pokoju, którym jesteśmy chcą zrobić stanowisko snajpera. Po chwili, zmienili zdanie gdy zobaczyli 2 pokój. Nam pozwolili pozostać na miejscu. Po chyba 5 minutach wpada oficer policji z Wągrowca i stwierdza, że dlaczego my tu jeszcze jesteśmy. Powiedzieliśmy, że policjanci z KWP, którzy tu byli pozwolili nam zostać. Poszedł do nich. Po rozmowie wrócił i stwierdził, że prosi abyśmy opuścili to mieszkanie bo to może utrudniać im prace ale możemy iść do obojętnie, którego innego mieszkania w kamienicy czy na strych. Za zgodą właściciela strychu poszliśmy na górę. Dalej co się działo widać.

  6. Dodał(a) fotografista dnia 2010-06-18 | Odpowiedz

    Bez obrazy, ale zachowanie dziennikarza nie wydaje się mi w pełni profesjonalne. Uważam i stosuję zawsze taka metodę – nie stawiać się w oczy. Nigdy mnie ta metoda nie zawiodła, nawet w o wiele trudniejszych sytuacjach. Niestety, zazwyczaj jest tak, że znajduję się na miejscu akcji paru takich, którzy wkurzą wszystkich i popsują wszystko tylko po to, by niczego nie osiągnąć, a pokazać, kto tu jest mądrzejszy. Z policją nic nie ugrasz, nawet jeśli wygrasz potyczkę prawną, bo najpierw stracisz materiał. Im mniejsza komenda, miasto, tym gorzej z władzą. Powodzenia

  7. Dodał(a) dawidgaszynski dnia 2010-06-18 | Odpowiedz

    Mam nadzieję, że Ci dziennikarze nie tyle złożą skargę do Komendy Wojewódzkiej co po prostu złożą oficjalnie doniesienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury. Co prawda na sukces wprost bym nie liczył – sprawa zostanie zapewne umorzona – ale takie napuszczenie Prokuratury (wezwanie na przesłuchanie wszystkich interweniujących + dowódcy, który wydał polecenie) na Policję daje efekty i w przyszłości mundurowi trzy razy pomyślą zanim coś zrobią.

  8. Dodał(a) Arek_Dembinski dnia 2010-06-18 | Odpowiedz

    Nie stawiać się? Rozumiem, że chodzi Tobie o kamerzystę z TVP? Ja próbowałem rozmów z policjantami wyjaśnień, że ustalaliśmy przed chwilą coś innego. Nic nie pomagało. Tak jak masz w tym materiale gdy doszło do zajścia na strychu nie było decyzji o ewakuacji kamienicy. Ta decyzja przyszła później i co ciekawe gdy opuściliśmy kamienicę wewnątrz nadal pozostali mieszkańcy.

  9. Dodał(a) himi dnia 2010-06-18 | Odpowiedz

    Fotografista ma rację. Bieganie stadne prowokuje takie akcje. Ja wolę pracować sam, po cichu. Więcej osiągam. Zawsze, gdy robiłem coś w grupie – czasem nie można inaczej kończyło się to podobnie. Z jajogłowymi obojętnie jakie mają pagony czy tytuły – nie wygrasz niczego. Buta, ignorancja pana w kamizelce z napisem policja jest bezsprzeczna. I co z tego?

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.