Album Fotorzepy
2009-10-02 | by Admin_Luk |
Sto sześćdziesiąt fotografii dwudziestu jeden autorów na stu dziesięciu stronach – tak prezentuje się album “Fotografie Rzeczpospolitej 06/09″. Do sprzedaży trafi jedynie pięćset egzemplarzy w cenie 63 zł wraz z wysyłką. Więcej na stronie fotorzepa.pl .
Wpisy do “Album Fotorzepy”
Dodał(a) IV RP dnia 2009-10-03 | Odpowiedz
Koledzy z Rzeczpospolitej dostaliście przynajmniej honorarium za album? Mam nadzieje że tak…
Dodał(a) ludek dnia 2009-10-03 | Odpowiedz
Jeżeli album zarobi na siebie to wszyscy dostaną kaskę, choć to jest album promujący fotografów Fotorzepy.Taki był zamysł jego powstania.
Znakomici fotografowie o których nikt nie dbał mogą dziś pochwalić się super albumem.
Dodał(a) pytajnik dnia 2009-10-03 | Odpowiedz
jak to edytowalo kierownictwo Rzepy to boje sie o jakosc tego albumu. Ktos to ogladal?
Dodał(a) Rzeczpospolita dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Polecam wycieczkę do biblioteki. Warto zobaczyć jak wyglądała fotografia w Rzeczpospolitej przed 06/09. Warto sobie też przypomnieć kto z tej redakcji uciekł jakie robił zdjęcia i jakie konkursy wygrywał. Album nie pomoże w promocji. Fotorzepa wykończyła dobrą fotografię w tej redakcji Taka jest prawda ! Dbanie o fotografa nie polega na drukowaniu albumów ( i wciskaniu kitu o przyszłych zyskach) tylko na publikowaniu ich zdjęć w gazecie oraz na płaceniu za pracę Biedni naiwniacy podatni na socjotechnikę kierownictwa. Dajecie się “robić” jak dzieci.
Dodał(a) BuRton dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Zaryzykowałem i zamówiłem ten album. Co ciekawe – niby edycja limitowana do 500 sztuk a nr.mojego zamówienia to 1056
. Zwróci się wszystkim z nawiązką
.
Pozdrawiam.
Dodał(a) ludek dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
A kto rządził Fotorzepą przed 2006 i kto w tym okresie z niej uciekł?
Poza tym z tego co zauważyłem to w Rzeczpospolitej przestano korzystać z usług agencji fotograficznych.
Większość publikowanych fotografii w codziennych wydaniach Rzeczpospolitej to fotografie fotografów redakcyjnych a nie agencyjne gnioty.
Dodał(a) odpowiednik dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
do pytajnika-
Rozumiem twoją traumę związaną z edytowaniem przez kierownictwo pewnej gazety kilku albumów, szczególnie ostatniego ale oglądałem, bo zamówiłem jako jeden z pierwszych album Rzepy i serdecznie ci polecam.
Dodał(a) dzordz dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
a ja mam 2 pytania:
- kto projektował okładkę? bo nie jest ona imponująca
- co to za dziwny okres 06/09? 2009 sie jeszcze nie skonczyl!
Dodał(a) Burton dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Dla mnie okładka jest w porządku. 2009 sie nie skończył ale juz się dawno zaczął
.
Pozdrawiam malkontentów.
Dodał(a) Rzeczpospolita dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Ludku! Wyborem zdjęć kieruje spoglądanie na źródło pochodzenia w “file info”a nie jakość zdjęcia. Fotorzepa to nie REUTERS dlatego jak masz pisać o “agencyjnych gniotach” to najpierw pomyśl. Zaczynasz gadać jak ktoś z foto-sekty. Jesteś daleki od prawdy.
Dodał(a) Korowiow dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Właśnie czy zdjęcia z “znakomitych fotografów” gazety Rzeczpospolita które wpadają później do agencji Fotorzepa stają się automatycznie “agencyjnymi gniotami”?
Dodał(a) ORCHARD'S dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Ładna inicjatywa z tym albumem ale…nawet jeśli chodzi o promocję fotografów Fotorzepy to nie należy “zamiatać pod dywan” prawdy o tym co zostało z dawnej renomy działu foto Rzeczpospolitej. Wystarczy włączyć adres agencji i obejrzeć te “arcydzieła” fotografii prasowej. Dla mnie są to marne zdjęcia pośród których czasami coś się ładnego trafi. Nie wystarczy kupić sobie pełną klatkę, zakleić taśmą markę aparatu, stosować winietowanie i wszystko ustawiać w trzech planach. Gówno pozostanie gównem bez względu na to jaką do tego dorobi się ideologię artystyczną. Nikt kto szanuje swój zawód nie będzie pracował w firmie która płaci 5PLN za zdjęcie w internecie (z przekazaniem całości praw majątkowych na rzecz Presspublica)
A z tą promocją fotoreporterów to sobie nieźle wymyślili. Fotoreporter dostaje promocję a spółka zyski ze sprzedaży.
Ktoś kto przystaje na takie warunki albo jest słaby albo nie ma na tyle odwagi żeby krwiopijcom podziękować
Dodał(a) odpowiednik dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Nie bardzo wiem o co wam moi drodzy chodzi.
Album powstał , jest w sprzedaży, promuje fotografów Rzeczpospolitej ( dobrych fotografów) . W swojej konstrukcji pokazuje jak można nie spieprzyć pracy 21 autorów. Jest unikalnym i limitowanym produktem przeznaczonym dla specyficznych odbiorców.
Oglądam go właśnie i wiem, że to bardzo ciekawa publikacja.
Co ciekawszego z tematu fotografia ukazało się na naszym bardzo mizernym rynku???
Dodał(a) ORCHARD'S dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Odpowiedź dla odpowiednika. Po prostu dyskusja – raczej nie o albumie tylko o Fotorzepie i stylu w jakim eksploatuje się fotoreporterów Album stał się tylko pretekstem do kilku uwag na temat fotografii w Rzeczpospolitej. Ale “odpowiedniku” promuj dalej produkt dla dobra spółki Presspublica. Ten blog to miejsce gdzie zaglądają potencjalni odbiorcy tego “limitowanego produktu”
Jak się dowiem że 100% zysków ze sprzedaży trafi w ręce autorów zdjęć – żeby np… kupili sobie lepszy sprzęt, lub pojechali w ciekawe miejsce i zrobili kolejne fajne zdjęcia – to pierwszy kupię album. Tak naprawdę to album promuje Rzeczpospolitą i BZWBK
Dodał(a) odpowiednik dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
No dobrze a takie nazwiska jak DUDEK, GUZ, NOWAK, PASTERSKI, Siedlik,Sadowski, Gorajski, Wittman, Kitowska, Guzik i wielu innych to – Pikuś ?
Dodał(a) dzordz dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Kitowska jest w albumie?
Kolega “odpowiednik” i “ludek” to zapewne ktos kto ten album przygotowywał
Pewnie nawet to ten ktoś kto wysłał do adminstracji osiedla tą informację. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia!
Dodał(a) Drugi pytajnik dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Promocja fotografów ? Czy to prawda ze fotoreporter Rzepy w regionie czyli nie-w-Warszawie “zgarnia” ok 400-700 zł/miesiecznie?
Dodał(a) ORCHARD'S dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Siedlik już się zwolnił… Album nie pomógł zatrzymać fatalnie opłacanego fotoreportera. Lista nazwisk 00/06 bardziej do mnie przemawia Ich już w Rzeczpospolitej nie ma bo szanują się i nie pracują za 5PLN. Kupowanie tego albumu to działanie które sankcjonuje wyzysk fotoreportera i zachęca do dalszych działań tego typu ze strony pracodawcy.
Dodał(a) odpowiednik dnia 2009-10-04 | Odpowiedz
Jestem za trzeba było nie wydawać tego albumu.
Już wiem, że fotoreporterów trzeba zwolnić a fotki brać z serwisów agencyjnych , Dzięki za podpowiedź.
Dodał(a) ORCHARD'S dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Odpowiedniku-kierowniku(?) Album trzeba było wydać. Trzeba było również normalnie jak w każdej cywilizowanym wydawnictwie wypłacić autorom zdjęć honoraria autorskie a nie “produkować” się na temat promocji fotoreporterów. Straszysz agencjami jak zarazą zapominając o tym że inne agencje zatrudniają fotoreporterów na normalnych warunkach i szanują ludzi dzięki którym generują zyski. Podstawą w tym interesie jest pracownik, dobrze opłacany, o wysokim poziomie afiliacji i szanowany przez pracodawcę. Fotoreporterzy Fotorzepy są poniżani honorariami jakie otrzymują. ALBUM NIE POMOŻE TRZEBA SZANOWAĆ CZŁOWIEKA !!! Jedyne rozwiązanie jakie widzisz to zwolnienia. !ZGROZA
Dodał(a) dzordz dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Odpowiedniku wel Gumo
problem polega na tm ze nikt nie oczekuje albumów, kalendarzy czy kubków ze zdjęciami fotorzepy.
Fotografowie fotorzepy promuja się dobrze sami, patrz chociażby konkurs NG.
Oni oczekuja zupełnie innych działan, ale nie powinno się o tym mówic na otwartym forum, gdzie każdy może to przeczytać.
Dodał(a) olek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
A wystarczyło kasę z albumu i działań promocyjnych przeznaczyć na podwyżkę cennika dla fotografa.
Więcej kasy –> większy spokój, mniej biegania za fuchami –> więcej czasu na ambitniejsze projekty, czyli rozwój zawodowy.
Nie mówię że idea albumu jest zła. po prostu moim zdaniem na dzień dzisiejszy powinno się pomyśleć o czymś innym niż lukrowanej laurce.
Dodał(a) Wypromowany dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Szanuj fotoreportera ! Zatrudniony na 0,1 etatu fotoreporter Fotorzepy dostaje 40% brutto honorarium za sprzedane zdjęcie. Od tej częsci odliczany jest podatek dochodowy i składka na ZUS. Zostają grosze. Honorarium za zdjęcie publikowane w gazecie zmniejszyło się w ostatnich latach kilkukrotnie. Stawka za kilometr delegacji jest niższa niż ustawowa pomimo tego że ceny paliwa wzrosły o około 40%. 400-700PLN miesięcznie jest jak najbardziej realne. “Promocja fotoreportera” przy takich warunkach zatrudnienia to groteska.
Pomijam fakt że 0,1 etatu i praca jak na pełnym etacie i pełna dyspozycyjność to łamanie Prawa Pracy.
Dodał(a) dzordz dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
te 10% etatu też sie niedługo skończy i zostanie współpraca
Dodał(a) ludek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
z tego co wiem w naszym kochanym kraju na pełnych etatach w dziennikach zatrudnionych jest DWÓCH fotografów. Cała reszta ma własne firmy albo pracuje na “wierszówce”.
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
“Większość publikowanych fotografii w codziennych wydaniach Rzeczpospolitej to fotografie fotografów redakcyjnych a nie agencyjne gnioty.” – Ludku, w agencjach czesto pracuja fotoreporterzy, ktorzy jakims cudem radza sobie z przeskoczeniem fotografów redakcyjnych,czyli jednak cos potrafia. Chyba wypowiedziales sie w zlym watku bo fotorzepa to rowniez agencja, wiec sila rzeczy, fotoreporter robiacy super klaty publikowane na lamach Rzepy jednoczesnie produkuje agencyjne gnioty. Poza tym ciekaw jestem ile redakcje placilyby fotoreporterom, gdyby nie cenniki agencyjne. Dziennik “Polska” zrezygnowal z agencji i zatrudnia chlopakow za 1000zł, bo nie korzysta z aternatywnych zrodel pozyskiwania zdjec, ktore REALNIE wskazuja poziom cen (poniewaz nie sa zalezne od jednej redakcji) i sa poniekad punktem odniesienia! Bez odniesienia do cen “agencyjnych gniotow” kazda redakcja w koncu zacznie ustalac ceny w mysl metody “1000zł – nie podoba sie to wypier….!”
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Wyborcza wydala chyba jakis jubileuszowy album.
Poza tym nalezy tutaj pamietac ze wszedzie jest zle. Generalnie szefowie foto w redakcjach nie sa w stanie obronic pozycji fotoreportera w redakcji bo sytuacja mocno sie zmienia. Fotoreporterzy nie dbaja o to zeby ich szanowano (krotkie spodnie w sejmie, plazowe klapeczki – na robocie, brak zdolnosci oceny wysylanych przez siebie zdjec, przekaldajacy sie na wysylanie 100 zdjec z tematu [polowa nieostra] – w firmie). Generalnie środowisko (od gory do dolu) samo zadbalo zeby sie zajebac, wiec jedyne co pozostaje to poogladac zdjecia w albumach. Trzeba wiec rowniez docenic , ze Rzepa wydala kase na album a nie nowy samochod sluzbowy dla prezesa.
Dodał(a) tempak dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
..bo samochody dla zarządu kupili na początku roku ruchając w dupę 20 dziennikarzy o fotoreporterach już nie wspomnę bo wszystko było już napisane wyżej.
Dodał(a) tico dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
GW i RP = bieda dla fotografów
Dodał(a) olek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Ja się tylko chciałem odnieść do 50 nieostrych zdjęć wysyłanych do agencji. A mianowicie, ktoś takiego fotografa przyjął do agencji, więc problem jakości zdjęć jest serwowany na własne życzenie. Tak więc trzymanie takiego fotografa w agencji, i narzekanie na niego, to nic innego jak liczenie na to że jakiś frajer i tak kupi te mydło, więc nie ma się co wysilać z trzymaniem poziomu agencji.
Dodał(a) ludek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Cholera nadal nie wiem jak fachowcy oceniają album fotorzepy. Bo o problemach tego zawodu dowiedziałem się sporo ciekawostek.
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Chociaz pisalem baardzo ogolnie, to agencyjni akturat maja chyba najmniejszy klopot z selekcja, przynajmniej w mojej firmie.
Dodał(a) olek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Bolek : No bo wy jeszcze się staracie. Fotoedytorzy też sobie was cenią najbardziej za to.
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Ludek: Fajnie by bylo jakby mozna bylo obejrzec kilka stron w pdf, zeby kota w worze nie zamawiac.
Dodał(a) xXx dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Guma juz nic nie odpisze bo zostal zdemaskowany?
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
tico ” GW i RP = bieda dla fotografów” – w takim razie napisz gdzie jest wypas, bo sporo ludzi teraz roboty szuka!!
Dodał(a) olek dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
No z polskich gazet które oferują dobre warunki to już chyba pozostał tylko Süddeutsche Zeitung, Die Zeit, New York Times i tym podobne…
Dodał(a) Buntownik dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Jak chłopaki z Fotorzepy będą mieli trochę odwagi to zorganizują krwiopijcom tydzień bez fotoreportera. Powszechne awarie sprzętu, choroby, zepsute samochody mogą uświadomić kierownictwu tego “obozu pracy” że należy przyzwoicie płacić za zdjęcia. Wtedy kierwnictwo weźmie aparaciki w dłoń i ruszy dupsko zamiast wymyślać kolejną promocję dla fotoreporterów
Dodał(a) rzepowiec dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
M0ożna ściągnąć z internetu ten album najlepiej w pliku rar
. Zeskanuje ktoś i wrzuci na rapidshera itp. Dzięki!
Dodał(a) dzordz dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Chlopcy z fotorzepy powinni znów byc drużyną i zorganizwoac sobie prawnika.
Istnieje jeszcze takie magiczne słówko jak autopromocja, czyli zdjęcia robione za darmo na potrzeby marketingu w ramach 1/8 czy 1/10 etatu.
Dodał(a) tico dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
jak by się ktoś postarał to by zrobił wypas ale chyba już na to za późno w tym kraju… odbiorcy coraz bardziej tępi, gazety też zniżają się często do tej tępoty w doborze fot. Opinia w gazetach taka: dziennikarzom się wydaje że też robią zdjęcia bo kupili sobie aparat a że poziom fot jest taki to może i mogą je robić za chwilę…niezła chujnia… Nikt w tym kraju na prasowej fotografi nie zarobi ani grosza więcej bo to ciomnogród niestety…
Dodał(a) foto-sztygar dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Agencyjnych gniotów w Rzeczpospolitej nie ma ale są np zdjęcia podpisane fot. Wikipedia na stronie Rzepy Czyli w ramach promocji fotoreporterów kradniecie Panowie zdjęcia z internetu. Piękny widok na kopalnię Bielszowice.Czyżby któryś z “wypromowanych” fotoreporterów z Górnego Śląska zrezygnował z możliwości zarobienia 5PLN? A może teraz promujecie fotoreporterów z Wikipedii?
Dodał(a) foto-sztygar dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Ale rozmach fotoreporter Flickr też jest promowany na łamach strony Rzeczpospolitej zdjęciem kukurydzy.
Dodał(a) guma dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
Ktoś mnie tu wywołał z nieznanych mi powodów. Czytam wasze wpisy, żeby zabrać głos w dyskusji ale co ja mogę ? Ilość goryczy i żalu oraz ataków na wszystko do koła jest tak wielka, że zaczynam się zastanawiać czy mam odczynienia z fotoreporterami czy z maglem.
W tym zawodzie są “święte krowy” – etatowcy zatrudniani na zasadach kolesiostwa i prawdziwi fotoreporterzy dla których ten zawód jest życiem.
Narzekanie ,że ktoś ma 1/10 etaty to kpina.
Zamiast narzekać zróbcie jakieś dobre foty koledzy. Z dobrych fot może powstanie lada moment super album albo świetna wystawa . Pokażcie co robicie na co dzień, można to zrobić w internecie. Nie jesteście chyba ludźmi o mentalności urzędnika państwowego tylko TWÓRCAMI!!!
Pozdrawiam was z podziękowaniem za recenzję albumu .
Guma
Dodał(a) tempak dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
twórcy muszą jeść… a za dobą pracę się nagradza dobrą kasą tak było chyba od czasu wynalezienia pieniądza czy ognia..niewiem
A Ty guma chyba nie byłeś zbytnio zadowolony z zarobków “prawdziwego fotoreportera” i stałeś się “świętą krową” w rzepie…
Dodał(a) tempak dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
poza tym nie pamiętam od kiedy fotoreporter to zawód charytatywny !? Fotografujemy również dla pieniędzy. Nie mamy ciepłej posady w banku a od czasu do czasu wyskoczymy “pstrykąć fotkę”. Błagam Cię guma, chyba to rozumiesz !? Jeżeli nie to chyba nie masz co już wpisać na tym forum.
Dodał(a) tempak dnia 2009-10-05 | Odpowiedz
wystawy i albumy naprawdę są na drugim miejscu za… BYTEM ! Nie mówię tu o DOBROBYCIE bo to trochę nie dostępne dla nas pojęcie.
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
…no to rozbierzmy to na czynniki…Jezeli “guma” to ten Guma o ktorym mysle to:
. “ale co ja mogę ?” – jezeli sie nie myle to mozesz …niemalo ( chociaz nie wiem – jak przyznalem sie wczesniej)…
Bylem kiedys na jednym spotkaniu – najpierwszym spotkaniu fotoreporterow, jak mial powstawac zwiazek zawodowy, ( pare osob spoza Warszawy bylo zainteresowanych, wiec poszedlem na spotaknie, zeby ewentualnie dac sygnal – “czas sie jednoczyc”) i sluchalem co mieli do powiedzenia rozni ludzie – i Ci z prezydium i Ci na dole, co dla Rzepy robili… i wszystko inaczej bylo mowione niz teraz sie robi…i kazdy inaczej postepuje.
. “Narzekanie ,że ktoś ma 1/10 etaty to kpina.” A gdzie daja 1/8 czy 1/4 …gdzie indziej daja 1/74 ?? – zgadzam sie z Guma ze to kpina! Znalazlo sie stado narzekajacych na Rzepe ( pewnie wiekszosc tam pracuje:) Znajdz sobie chlopaku pelny etat w Superaku,Fakcie,GW,Dzienniku albo Polsce… wg mojej wiedzy caly rynek chce Was wydymac, wiec czemu w tym watku plujemy na Rzepe…bo zrobila cos pozytywnego???
. Buntownik: “Jak chłopaki z Fotorzepy będą mieli trochę odwagi to zorganizują krwiopijcom tydzień bez fotoreportera.” Ty pewnie pracujesz na etacie za 20 000 zl ….
. “Zamiast narzekać zróbcie jakieś dobre foty koledzy.” – gdyby ludziom ktorzy zlecaja te zdjecia – fotoedytorom ,zleceniobiorcom-fotografom, itd. zalezalo na tym, zeby przypilnowac tego goscia co rysuje gazete, zeby nie wykadrowal tego co istotne, dobrze podpisal,itd…Fotoedytor nosi wydruki, reszta sie nie wychyla, dyr. Artystowski zna sie na wszystkim najlepiej i tak mozemy tu sie onanizowac bez konca, bo kazdy troche odpuszcza, efekt jest zalosny i w sumie nie ma winnego…
. Nie nauczylismy sie w tym kraju ilustrowac gazet. Moze mielismy za malo czasu… Nie pokazalismy – nie udowodnlismy/wmowilismy NIKOMU wazniejszemu od nas, ze nasze obrazki roznia sie od tych zrobionych przez dziennikarza malpa przy wywiadzie, “bo na zdjeciach to przeciez kazdy sie zna!” – i chyba najmniej do powiedzenia maja przy wyborze ludzie, ktorzy sa do tego zatrudnieni. Ktos inny wie, jak to ma wygladac, a my jestesmy od masowej produkcji gówna. “Swiete Krowy” o ktorych pisal Guma to moze wlasnie goscie, ktorzy najpierw wymagali od siebie, a potem od reszty, zeby wydrukowali jak trzeba i podpisali nalezycie.
Zle sie chyba stalo, ze cierpka rozmowa wyszla przy okazji, moim zdaniem, pozytywnego dla srodowiska wydarzenia. Niech drukuja i chwała Fotorzepie ze namowili do tego redakcje!
. tempak:
“..bo samochody dla zarządu kupili na początku roku ruchając w dupę 20 dziennikarzy o fotoreporterach już nie wspomnę bo wszystko było już napisane wyżej.” – jak sie dajesz wyruchac to grzech nie skorzystac. 20 osob + dzial foto dal sie wydymac, a moze rynek sie zmienia to kazdy z nich dobrze wiedzial, bo inaczej by robote natychmiast zmienil, czyli nie bylo tak zle – az tak nie bolalo. Kogo zabolalo podziekowal za wspolprace. Nam, agencyjnym, tez sie skonczylo, bo nie drukuja naszych gniotow i powiem Ci ze to duza roznica bo nas nie drukuja w ogole…
. “…w Rzeczpospolitej [...] są np zdjęcia podpisane fot. Wikipedia na stronie Rzepy Czyli w ramach promocji fotoreporterów kradniecie Panowie zdjęcia z internetu.” – istnieja zdjecia w necie wolne od praw majatkowych i mozna publikowac je podajac jedynie zrodlo. Osobiscie mnie to boli, ale jest to dozwolone przez prawo i autora zdjecia. Niestety nie ma mowy o zlodziejstwie (w przypadku zdjec opisanych jako – wolne od praw majatkowych co na Wikipedii jest czeste).
. Na koniec:
“jak by się ktoś postarał to by zrobił wypas ale chyba już na to za późno w tym kraju… odbiorcy coraz bardziej tępi, gazety też zniżają się często do tej tępoty w doborze”
To wez sie najpierw sam postaraj! A potem wymagaj od gazety, a nie wyslesz gowno i masz pretensje, ze gowno wydrukowali!…Albo mowisz “i tak wezma to najgorsze” – to wez go nie wysylaj czlowieku i zacznij miec przez to jakis wplyw na efekt swojej pracy! Przeciez to Ty sie pod tym zdjeciem podpisujesz a nie edytor!
. Niestety w Polsce zalozono, ze czytelnik jest glupszy od redagujacych gazete. To powszechna opinia! Dlatego celowo zaniza sie poziom…A sprzedaz ciagle spada.
P.S. Jak który zmęczył tekst do końca to niech sie u mnie o piwo upomni…Skarbowy z konta zejdzie, to postawie!
Dodał(a) foto-sztygar dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Drogi Bolku !
W swoim wywodzie zapomniałeś o Forum które kurwi rynek sprzedając zdjęcia ryczałtem po 50PLN za pobranie z bazy firmie która w ten sposób może sobie pozwolić na zatrudnianie fotoreporterów po 1000PLN Jak sobie przypominam to agencja powinna dbać o interesy fotografa. Kolejny specjalista to EASTNEWS – 40PLN ryczałtem za pobranie zdjęcia. Podziel to sobie na 1/2 odlicz podatek dochodowy (ok.10%) i otrzymasz na ile Forum i EastNews wycenia pracę fotoreportera. Fotoreporterze! Naprawdę lepiej jest wysłać zdjęcie do redakcji emailem wraz z informacją o cenie i na kogo wystawić fakturę niż korzystać z tych wszystkich pseudo-agencji które tuczą się na Waszej pracy. Bo dokładnie agencje to robią: podczepiają zdjęcia emailem i wysyłają jako swoje. FOTOREPORTERZY BIERZCIE SPRAWY W SWOJE RĘCE. Gazecie jest wszystko jedno od kogo dostanie fakturę.
P.s.
Z ocenami BOLKU trzeba uważać! Nie we wszystkim masz rację. Nie każdy fotoedytor ma wszystko w dupie. Czasami fotoedytor puszcza pawia na ekran na którym zamiast zdjęć prasowych widzi same kotletowe ryje celebrytów bo agencja (np: Forum) idzie na kasę i zapomina że fotografia to nie tylko Flash na wprost i celebryta w tle. Stronę można przełamać o 20.00 pod warunkiem że warto poświęcać czas i pracę kilkunastu osób dla tego zdjecia.
Dodał(a) edytor dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Drogi Bolku !
W swoim wywodzie zapomniałeś o Forum które szmaci rynek sprzedając zdjęcia ryczałtem po 50PLN za pobranie z bazy firmie która w ten sposób może sobie pozwolić na zatrudnianie fotoreporterów po 1000PLN Jak sobie przypominam to agencja powinna dbać o interesy fotografa. Kolejny specjalista to EASTNEWS – 40PLN ryczałtem za pobranie zdjęcia. Podziel to sobie na 1/2 odlicz podatek dochodowy (ok.10%) i otrzymasz na ile Forum i EastNews wycenia pracę fotoreportera. Fotoreporterze! Naprawdę lepiej jest wysłać zdjęcie do redakcji emailem wraz z informacją o cenie i na kogo wystawić fakturę niż korzystać z tych wszystkich pseudo-agencji które tuczą się na Waszej pracy. Bo dokładnie agencje to robią: podczepiają zdjęcia emailem i wysyłają jako swoje. FOTOREPORTERZY BIERZCIE SPRAWY W SWOJE RĘCE. Gazecie jest wszystko jedno od kogo dostanie fakturę.
P.s.
Z ocenami BOLKU trzeba uważać! Nie we wszystkim masz rację. Nie każdy fotoedytor ma wszystko w dupie. Czasami fotoedytor puszcza pawia na ekran na którym zamiast zdjęć prasowych widzi same kotletowe ryje celebrytów bo agencja (np: Forum) idzie na kasę i zapomina że fotografia to nie tylko Flash na wprost i celebryta w tle. Stronę można przełamać o 20.00 pod warunkiem że warto poświęcać czas i pracę kilkunastu osób dla tego zdjecia.
Dodał(a) edytor dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Chyba któś włączył cenzurę…
Dodał(a) edytor dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Drogi Bolku !
W swoim wywodzie zapomniałeś o AgencjiForum które szmaci rynek sprzedając zdjęcia ryczałtem po 50PLN za pobranie z bazy firmie która w ten sposób może sobie pozwolić na zatrudnianie fotoreporterów po 1000PLN Jak sobie przypominam to agencja powinna dbać o interesy fotografa. Kolejny specjalista to EAST-NEWS – 40PLN ryczałtem za pobranie zdjęcia. Podziel to sobie na 1/2 odlicz podatek dochodowy (ok.10%) i otrzymasz na ile AgencjaForum i East-News wycenia pracę fotoreportera. Fotoreporterze! Naprawdę lepiej jest wysłać zdjęcie do redakcji emailem wraz z informacją o cenie i na kogo wystawić fakturę niż korzystać z tych wszystkich pseudo-agencji które tuczą się na Waszej pracy. Bo dokładnie agencje to robią: podczepiają zdjęcia emailem i wysyłają jako swoje. FOTOREPORTERZY BIERZCIE SPRAWY W SWOJE RĘCE. Gazecie jest wszystko jedno od kogo dostanie fakturę.
P.s.
Z ocenami BOLKU trzeba uważać! Nie we wszystkim masz rację. Nie każdy fotoedytor ma wszystko w dupie. Czasami fotoedytor puszcza pawia na ekran na którym zamiast zdjęć prasowych widzi same kotletowe ryje celebrytów bo agencja (np: Forum) idzie na kasę i zapomina że fotografia to nie tylko Flash na wprost i celebryta w tle. Stronę można przełamać o 20.00 pod warunkiem że warto poświęcać czas i pracę kilkunastu osób dla tego zdjecia.
Dodał(a) edytor dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Drogi Bolku !
W swoim wywodzie zapomniałeś o Forum które szmaci rynek sprzedając zdjęcia ryczałtem po 50PLN za pobranie z bazy firmie która w ten sposób może sobie pozwolić na zatrudnianie fotoreporterów po 1000PLN Jak sobie przypominam to agencja powinna dbać o interesy fotografa. Kolejny specjalista to EASTNEWS – 40PLN ryczałtem za pobranie zdjęcia. Podziel to sobie na 1/2 odlicz podatek dochodowy (ok.10%) i otrzymasz na ile Forum i EastNews wycenia pracę fotoreportera. Fotoreporterze! Naprawdę lepiej jest wysłać zdjęcie do redakcji emailem wraz z informacją o cenie i na kogo wystawić fakturę niż korzystać z tych wszystkich pseudo-agencji które tuczą się na Waszej pracy. Bo dokładnie agencje to robią: podczepiają zdjęcia emailem i wysyłają jako swoje. FOTOREPORTERZY BIERZCIE SPRAWY W SWOJE RĘCE. Gazecie jest wszystko jedno od kogo dostanie fakturę. Z ocenami BOLKU trzeba uważać! Nie we wszystkim masz rację. Nie każdy fotoedytor ma wszystko w dupie. Czasami fotoedytor puszcza pawia na ekran na którym zamiast zdjęć prasowych widzi same kotletowe ryje celebrytów bo agencja (np: Forum) idzie na kasę i zapomina że fotografia to nie tylko Flash na wprost i celebryta w tle. Stronę można przełamać o 20.00 pod warunkiem że warto poświęcać czas i pracę kilkunastu osób dla tego zdjecia.
Dodał(a) olek dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Panowie, zejdźmy trochę z emocjami, te miejsce ma służyć wymianie poglądów.
Bolek: co do kultury ilustrowania, zgadzam się. Niestety obawiam się, że tego etapu już nigdy nie osiągniemy, ponieważ właśnie go przeskakujemy, co wymuszają po części: realia rynku, rewolucja technologiczna, brak wzorców (dobre zachodnie wydawnictwa właśnie padają, tną koszty operacyjne itd.)
Bolek lecisz mi browara
Guma: jak tak czytam twoje rady dla innych, mam wrażenie że dawno nie zasmakowałeś zwykłego reporterskiego chlebka, za małe pieniądze, z małym zawodowym polem manewru. To nie jest West, gdzie rynek jest dużo większy i z trochę inną kulturą. W Polsce jest 5-6 agencji, wszystkie obsadzone, sprzedaż spada, redakcje zaczynają drukować foty z wiki i jednodolarowych stocków. Wybacz ale jak fotoreporter ma być konkurencyjny, w sytuacji kiedy jedno zdjęcie kosztuje jako download ze strony 30centów? Ma się bardziej postarać? Skoro gazetom NIE ZALEŻY na jakości, a jakość to jest tak naprawdę JEDYNY czynnik który powinien stanowić o pracy prawdziwego fotoreportera, to o czym my w ogóle mówimy?
Świętych krów nie ruszam bo po co, w każdym zawodzie są takie, są marginesem i wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Reasumując moi drodzy, wolny rynek wygenerował sytuację, z jaką mają problem wszystkie zawody: obniżenie jakości, wzmożona konkurencja, brak specjanej ochrony zawodu. To że w Polsce doszło do maksymalnego wykorzystania tej sytuacji przez redakcje, to inna sprawa, i teraz pytanie co z tym zrobić by nasza praca została ZAUWAŻONA, DOCENIONA, ZAPŁACONA i by w ogóle było na nią ZAPOTRZEBOWANIE
Dodał(a) olek dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
oj i tekst poszedł w powietrze
Dodał(a) olek dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Panowie, zejdźmy trochę z emocjami, te miejsce ma służyć wymianie poglądów.
Bolek: co do kultury ilustrowania, zgadzam się. Niestety obawiam się, że tego etapu już nigdy nie osiągniemy, ponieważ właśnie go przeskakujemy, co wymuszają po części: realia rynku, rewolucja technologiczna, brak wzorców (dobre zachodnie wydawnictwa właśnie padają, tną koszty operacyjne itd.)
Bolek lecisz mi browara
Guma: jak tak czytam twoje rady dla innych, mam wrażenie że dawno nie zasmakowałeś zwykłego reporterskiego chlebka, za małe pieniądze, z małym zawodowym polem manewru. To nie jest West, gdzie rynek jest dużo większy i z trochę inną kulturą. W Polsce jest 5-6 agencji, wszystkie obsadzone, sprzedaż spada, redakcje zaczynają drukować foty z wiki i jednodolarowych stocków. Wybacz ale jak fotoreporter ma być konkurencyjny, w sytuacji kiedy jedno zdjęcie kosztuje jako download ze strony 30centów? Ma się bardziej postarać? Skoro gazetom NIE ZALEŻY na jakości, a jakość to jest tak naprawdę JEDYNY czynnik który powinien stanowić o pracy prawdziwego fotoreportera, to o czym my w ogóle mówimy?
Świętych krów nie ruszam bo po co, w każdym zawodzie są takie, są marginesem i wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Dodał(a) Pst! dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Koniec dyskusji !
Dodał(a) Pst! dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
W tekscie było coś na Forum i wypadło z obiegu.
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Edytorze: Oczywiscie, ze pewnie nie we wszystkim mam rację. – Jakbym mial we wszytkim racje to bym zostal Lechem Wałęsą a nie Bolkiem ….yyy, o w morde!!
Co do cen to prasa o niskich nakladach faktycznie nie ma za wysokich cen. Odwracanie kota ogonem, ze przez niskie ceny agencji fotoreporterzy dostaja psie pieniadze jest co najmniej naciagane. Jak sobie przypomnisz co bylo pierwsze (niska placa czy niskie ceny) to mozemy odwrocic sytuacje i powiedziec ze fotoreporterzy doprowadzili do zjechania cen.
Obowiazujaca cena jest taka jaka redakcja JEST W STANIE ZAPLACIC. Skoro atakujesz Forum za cennik, to bardzo Cie prosze badz konsekwentny i lec do konca – ile bierze PAP, Bew i cala reszta?? Przy porownywaniu cennikow akurat chyba chybiłeś atakując Forum.
Zebys nie mial obrzyganego codziennie biurka Forum wyodrebnilo szol-biznes ze swojej strony i tylko jak swiadomie przejdziesz na inna strone ogladasz to co powoduje u Ciebie wymioty. Co do tego ze “lecimy na kase” to zapytam na co mam leciec? Ty pewnie w robocie jako wolontariusz siedzisz… Zastanow sie jaki procent gazet w tym kraju to szolbizowe piardy? Mysle ze to ok. 90% …W pozostalych 10% ile jest miejsca na zdjecia? Ile zdjec publikuja miesiecznie tygodniki opinii? Żarty sie skonczyly – wiekszosc fotoreporterow przeprosila sie albo ze slubami, albo z szolbizem. Agencje musialy zrobic to szybciej bo tego wymaga polski rynek wydawniczy – proste.
Jezeli ktos czytajac uwaza, ze stwierdzam, ze Fotoedytor ma dupie to nie dokonca mnie zrozumial. Nie musisz mi pisac, ze sa tacy co im sie chce . Zdaje sobie sprawe, ze jest ich bardzo duzo. Ale jak ich praca przeklada sie na to jak wyglada gazeta. Opisuje istniejace zjawisko i chyba nie odmowisz mi racji. “Stronę można przełamać o 20.00 pod warunkiem że warto poświęcać czas i pracę kilkunastu osób dla tego zdjec” – mowie wlasnie o tym poswiecaniu czasu kilku osob…
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
WAŻNE!!!
Drodzy dyskutanci posądzający administracje o cenzurowanie postów cyt”W tekscie było coś na Forum i wypadło z obiegu.”. To nie cenzura tylko mechanizm antyspamowy który zadziałał zapewne dlatego że w tekscie pojawia sie slowo “freelancer” – ponieważ jestesmy bombardowani spamem wszystko co zawiera ciąg znaków układający sie w słowo “FREE” ląduje w poczekalni i musi być zatwierdzane. Polacam używanie polskiego odpowiedznika “wolny strzelec”. Podobnie każdy post w którym jest jakiś link będzie musiał zaczekać na publikacje.
O spiskowych absurdach typu że jak jest coś złego o agencji Forum to wylatuje nie chce mi się nawet pisać.
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
PS Chyba to jednak nie “freelancer” ale inne slowo znajdujace sie na liscie podpadajacych spowodowalo ze posty czekaly.
Dodał(a) edytor dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Nie chodzi mi o kopanie wyłącznie Forum. Chodzi mi o przedstawienie mechanizmu w którym autor zdjęć – podstawa działalności agencji – nikogo nie obchodzi. To bardzo krótkowzroczna polityka. Efektem polityki cenowej agencji jest to że zatrudnianie fotoreportera na etacie jest kompletnie nieopłacalne. I chyba o to mi chodziło. Zwalanie wszystkiego na edytora jako zródła zła to hipokryzja. Agencje i redakcje traktują fotoreporterów jak mięso armatnie. Jak nie chce pracować to niech w….ala Przyjdzie następny z aparacikiem kupionym przez tatę i będzie pracował kolejne kilka lat aż się nie zorientuje jak jest robiony w jajo.
Dodał(a) edytor dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Bardzo prosimy o publikację listy słów “podpadających” Forum też często występujew spamie
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Prosze uprzejmie. Oto lista słów podpadających:
viagra
sex
high
sample
neo
sexy
free
orgasm
casino
thank
nice
great
you
still
search
poker
example
arnie
aron
theme
somagic
prozac
information
school
where
when
that
this
bill
new
diesel
citadel-voices
financial
activation
heel
dominic
onion
examples
ambien
pharmacy
pills
buy
free
dollars
dollar
mice
good
funny
games
physics
beauty
game
site
work
beautiful
beautifull
site
great
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Edytor – wprowadzmy troche logiki: Jesli Twoj post ze słowem forum cyt: ” Bardzo prosimy o publikację listy słów “podpadających” Forum też często występujew spamie” pojawil sie natychmiast mozna z tego wywnioskowac ze slowo “forum” nie jest zablokowane.
Dodał(a) olek dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
To że się aktualnie nie opłaca zatrudniać etatowców wynika z tego, że zasób zdjęć idących do publikacji nie przekracza wartościowo kwoty wygenerowanej przez foty kupowane na sztuki z agencji. Gdyby agencje miały wyższe ceny, etaty wróciłyby do łask, ale w konsekwencji sprzedaż agencji spadnie. Czyli nie ma co liczyć na podwyżkę cenników dla wolnych strzelców agencyjnych. Koło się zamyka
Proponuję upić się na smutno/wesoło i rozejrzeć za następnymi fuchami typu foty produktowe, reportaże dla przemysłu, a reporterkę zostawić sobie jako swego rodzaju hobby. Ja już tak zrobiłem.
Dodał(a) guma dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
“To że się aktualnie nie opłaca zatrudniać etatowców wynika z tego, że” weszliśmy w system prowadzenia działalności gospodarczych, w którym zatrudnienie pracownika kosztuje koszmarne pieniądze. Ceny agencyjne nie mają tu żadnego znaczenia.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Niestety Olek masz trochę racji – w kwestii szukania innych zrodeł dochodu. Moim zdaniem nie jest to jednak kwestia wyłacznie edytorów, redaktorów, agencji i ich cenników. problem tkwi (moim zdaniem) gdzie indziej – w ewolucji informacji i prasy. Wiekszość tu piszących jest zwiazana z fotografią informacyjną (nie piszę newsową bo może podpaść – napisałem jednak). Myslę, że ta dziedzina fotografii jest już w fazie schyłkowej i nie ma co sie na to zżymać. Na produkcję i edycję takiej fotografii pozwolić wkrótce będą mogli sobie najbogatsi. Resztę zastąpi “dziennikarstwo obywatelskie” i ruchome obrazki na mobilnych e-gazetach.
Dla przykładu: Zaczynałem w tym zawodzie ponad 20 lat temu. W kilkunastrostronicowej gazecie regionalnej o srednim nakladzie 100 000 dziennie zatrudnionych było przecietnie po 3 – 5 etatowych fotoreporterów zyjących jak pączki w maśle. Dziennie liczba zdjęc w wydaniu gazety (łącznie z agencyjnymi) sięgała 5 (słownie pięć) – niedowiarkom polecam archiwalne zszywki takich gazet. Jak wyglądają gazety dzisiaj? Może więc czas robić coś czego jeszcze wszyscy nie imieją i szukac niszy, w której nie ma ścisku i matysiaków?
Dodał(a) medyx dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Ja taką działalność załorzyłem tydzien temu ;^)
Zgadzam sie z Bolkiem. Jeżeli jest 1/10 etatu, to w sumie nie jest tak źle bo z tej 1/10 wynikaja świadczenia. A raczej nie słyszałem gdzie dają etetu procentowo więcej.
Dodał(a) MEDYX dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
o teraz zobaczylem
wilq ma racje!
Dodał(a) guma do żucia dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
W 0,1 etatu chodzi o zupełnie coś innego. Zatrudniony w ramach umowy o pracę fotoreporter automatycznie przekazuje prawa majątkowe do wykonanych zdjęć. Dzięki temu np: Fotorzepa może spokojnie drukować album bez wypłacania honorarium dla fotoreportera. Może też rozdawać zdjęcia we wszelkich rozliczeniach barterowych z innymi gazetami koncernu – co miało miejsce przez wiele lat Takie rozwiązanie jest skrajnie niekorzystne dla fotoreportera Koszty pracy dotyczą całej redakcji od kierowników po wyrobników. Różnica polega na tym że kierownik będzie miał przyzwoita emeryturę a fotoreporter nie.
Panie Guma. Jaki czas pracy obowiązuje pracownika na 0,1 etatu – pewnie zadaniowy? Według Prawa Pracy to około 2 dni miesięcznie. Żyjemy w kraju w którym należy przestrzegać prawa. Trudną sytuacja ekonomiczną nie można uzasadniać wszystkiego. W Rzeczpospolitej podobnie jak w Agorze wprowadzono swego rodzaju segregacje na pracowników lepszych ( pełne etaty, akcje, itp.)i gorszych czyli szarą masę którą mami się perspektywą wstąpienia do kasty wyższej. Jak po kilku latach zaczynają podnosić czoło to się ich zwalnia i zatrudnia następnych. Piszę te słowa nie po to żebny jątrzyć, mam jedynie nadzieję że szeregowi fotoreporterzy przejrzą na oczy i ujrzą system który pozbawia ich dochodu i emerytury. Sytuacja ekonomiczna spółek medialnych pozwala na utworzenie 3-4 etatów. Bankructwa nie będzie – będą mniejsze zyski.
Dodał(a) matematyk dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Szanowne Panie i Panowie.
Czytając Wasze komentarze pragnę zwrócić uwagę na mały szczegół matematyczno-finansowy. Otóż jak podał autor odpowiednik (nie widziałem albumu na własne oczy): “No dobrze a takie nazwiska jak DUDEK, GUZ, NOWAK, PASTERSKI, Siedlik,Sadowski, Gorajski, Wittman, Kitowska, Guzik i wielu innych to – Pikuś ?” liczba autorów przekracza co najmniej 10 osób. Licząc 50 zł za egzemplarz albumu, nakład 500 szt. (wersja limitowana) otrzymujemy 25.000 zł. Pomijam koszty druku (sponsoring WBK) i odliczając dajmy na to 5.000 zł dla agencji Fotorzepy (było nie było przygotowanie albumu, promocja, obsługa sprzedaży) daje poniżej 2.000 zł brutto!!! na autora. Powtarzam nie mam pojęcia ilu wszystkich autorów zawiera album! Zatem o co ten krzyk? W sumie pewnie wyszłoby po 1.000 netto albo i mniej. Stąd sądzę, że należy potraktować to jako promocja agencji i samych autorów. Pozdrawiam i gratuluję wszytkim autorom, którzy mogą pochwalić się swoimi pracami w albumie.
Dodał(a) guma dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Matematyku-
w reklamie albumu jest wyraźnie napisane “110 stron …160 fotografii…. 21 autorów”
Może grono dyskutantów zaprzyjaźnionych z “gumą do żucia” w ramach swoich roszczeniowych postaw, chciało by wydać a właściwie sfinansować wydanie, jakiegoś albumu grupy 21 dobrych fotografów.
A może fotografowie sami zrobią i wydadzą sobie album? To bardzo proste, (wiem bo wydałem dwa autorskie) trzeba tylko znaleźć autorów, kilka tysięcy fotografii włożyć na stronę, wysłać do drukarni i zapłacić:-)
Dodał(a) guma do żucia dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Dbanie o własną emeryturę i dochody nazywasz roszczeniową postawą. Jeżeli tak bądź mniej roszczeniowy i zatrudnij się w Fotorzepie na 0,1 etatu. Firma w trudnej sytuacji ekonomicznej zaoszczędzi i wszystkim będzie lepiej.
Dodał(a) paranoja dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
fotoreporter stał się zawodem dla zapaleńców – kiepskie zarobki i pełna dyspozycyjność.
o czymś świadczy, że fotoreporterzy robią zdjęcia ślubne…
w sumie 1500 – 2000 zł za ślub trzy razy w miesiącu to daje niezła pensje
Dodał(a) guma dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Paranoja
Fotoreporterka zawsze była zawodem dla zapaleńców, pasjonatów i ludzi twórczych. Fotografia jest stylem życia a nie etatem.
Jak chcesz mieć etat zostań księgowym albo etatowym przydupasem kolesi ze znanej gazetki.
Dodał(a) paranoja dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
problem nie polega na etacie. problem polega tylko na tym,że z zapału i pasji nie mają mi wydać w sklepie.
jak dla mnie oczywistym jest,że jak mam wolną głowę to jestem bardziej twórczy niż jak kombinuje czy zapłacić OC czy za mieszkanie czy za leki.proste nie?
Nie obraź się Guma ale po stwierdzeniu “Jak chcesz mieć etat zostań księgowym albo etatowym przydupasem kolesi ze znanej gazetki.” kusi mnie by zapytać – Masz etat?
A wydania albumu gratuluje.
Dodał(a) olek dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
Guma: może się zdecyduj wreszcie, bo raz piszesz
“To że się aktualnie nie opłaca zatrudniać etatowców wynika z tego, że weszliśmy w system prowadzenia działalności gospodarczych, w którym zatrudnienie pracownika kosztuje koszmarne pieniądze. Ceny agencyjne nie mają tu żadnego znaczenia.”
a drugi raz piszesz
“Fotoreporterka zawsze była zawodem dla zapaleńców, pasjonatów i ludzi twórczych. Fotografia jest stylem życia a nie etatem.
Jak chcesz mieć etat zostań księgowym albo etatowym przydupasem kolesi ze znanej gazetki.”
Zdecyduj się, Rzepa nie zatrudnia na etat, bo promuje fotoreporterów zapaleńców pracujących za grosze i uwielbiających ten styl życia, czy po prostu nie opłaca się to ze względów fiskalnych.
Dodał(a) realista dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
guma, jakoś nie skomentowałeś faktu braku emerytury kolegów z fotorzepy…że są zapaleńcami to już wiemy bo jeszcze pracują ale ze swoich pensji nie odłożą sobie na starość ? Co proponujesz ? Może powiesz że są prawdziwymi twórcami i nie obchodzą ich takie rzeczy jak przyszłość i rodzina tylko żyją z dnia na dzień i mają się poprostu za parę lat obudzić i stwierdzić że się świetnie bawili ale teraz mają skrzywienie kręgosłupa i nie mogą wstać z łóżka a na koncie mają debet.
p.s. nie pamiętam co poprzednicy pisali al 1/10 etatu to kpina ! Jesteśmy chyba w europie !? Wszyscy się powinni zwolnić, agencyjni i freelancerzy(śmieszne z tego to chyba tylko paparazzi może przeżyć) poszukać sobie pracy w księgowości jeżeli nie chcą skończyć pod mostem.
Dodał(a) realista dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
pewnie ma etat bo jest księgowym
Dodał(a) realista dnia 2009-10-06 | Odpowiedz
tobie też nie chcieli wydać drobnych z zapału i pasji ?
Dodał(a) Wilq dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Spokojnie. Skoro juz nie rozmawiamy o albumie (szczerze mówiąc nie widziałem go, ale jestem bardzo ciekaw tego wydawnictwa i obiecuje, że je dopadne i się wyrażę), to ja w kwestii bieżącego tematu. To taka troche dyskusja sytego z głodnym. Była kiedyś taka teoria, że twórca głodny bardziej płodny. To jednak tylko teoria sprawdzająca się w przypadku naszych klasycznych kompozytorów i poetów, którzy i tak zmarli na gruźlicę (lub syfilis) a docenieni zostali po smierci.
Guma. Powiem Ci wprost. To co piszesz o zapalencach i satysfakcji to po części prawda, ale w dużej mierze dyrdymały. Ja też przez wiele lat wciskałem taki kit ludziom bez etatu (sam siedząc na ciepłej posadzie i SWIĘCIE w to wierząc!) Każdy, podkreślam KAŻDY, wydawca ma na uwadze koszty prowadzonego przez siebie wydawnictwa. Jeśli mówi o poziomie wydawniczym (dotyczy to też ilustracji) to ma na mysli poziom, który przełoży się na wynik finansowy. Prasa to nie działalność charytatywna, czy misyjna. To działalność gospodarcza. A autor nie jest nawet równorzędnym partnerem biznesowym, tylko drobnym podwykonawcą. I nie dorabiajmy do tego żadnej ideologii.
Dodał(a) tempak dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
za wilq ! guma na posadzie księgowego szybko zapomniał jak było bez etatu a na pewno było gorzej. Fotograf reklamowy też (mówię tu o reklamie np. moda: d&g, gucci itp. a nie kilo schabu za 1.99 w tesco) jest pełen zapału i pasji do zdjęć wie jednak że będzie za to godnie żył a nie dziadował. Wg. gumy prawdziwy artysta je chyba ze śmietnika. (!?!?!?) Czasy się zmieniają…
Dodał(a) Fotototo dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Przyjdzie kiedyś, mam nadzieję, taki dzień, że wszystkie te cholerne gazety ukażą się bez żadnego zdjęcia ponieważ wszyscy współpracujący z nimi fotoreporterzy będą na ślubach i weselach…
Dodał(a) NEWSPIX APEL dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Walicie do jednej bramki. Biedny Guma. Chciałem przypomnieć o innym “przyjaznym” fotoreporterom korporacyjnym wytworze ( a może nowotworze? ) To coś nazywa się NEWSPIX. Zastanawia mnie tylko dlaczego fotoreporterzy dają się prowadzić jak barany na rzeź. A rozwiązanie jest proste:
Nie dawać tej hydrze pokarmu w postaci zdjęć. Macie własne firmy nic nie mogą Wam kazać !
Stosując przedszkolne odzywki:
KTO DAJE ZDJĘCIA DO NEWSPIXA TEN SYF !
Koledzy trochę zawodowej solidarności. Zewrzyjcie szeregi i przetrzymajcie s…a przez miesiąc. Oni bazują na przeświadczeniu że głupie fotopstryki nie będą się w stanie zorganizować.
Apel do fotografów innych agencji. Nic nie kosztuje umieszczenie w opisie zdjęcia hasła FAKT OUT ! lub !ZAKAZ PUBLIKACJI W FAKT! Jak nie zrobicie tego teraz to za rok będą Was traktować gorzej niż bydło.
Dodał(a) Problem dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Drogi Adminie Wpisy znikają.
Dodał(a) jezior dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
AMEN!!!
Dodał(a) guma dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Ciągle wszyscy wywołują mnie do odpowiedzi jak bym to ja był winien tsunami na Filipinach. Moi drodzy Album Rzeczpospolitej to publikacja starająca się pokazać ,że fotografia to wartościowa rzecz i to że mamy w kraju dobrych, na europejskim poziomie fotografów.
Nie jest to publikacja dla tłumów tylko dla zainteresowanych, lubiących oglądać świat oczami profesjonalistów.
A teraz trochę wyjaśnień. Własną firmę prowadzę od 1978r. W sprawie emerytury od 1980r nie liczę na ZUS. Nie jestem księgowym w Rzeczpospolitej, nie znam się na tym.
Fotografia zawsze była moim hobby.
Pozdrawiam.
Dodał(a) odpowiednik dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
a może by tak stworzyć listę pracujących dla newspix?
nr1. Fot. (usuniete przez administratora)/Newspix.pl
Dodał(a) MEDYX dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
a moze bys wzial kolo i walnal sie w czolo?
Dodał(a) Pstryk dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Tylko bez list proszę! Nie zmienia to faktu że praca w Newspixie to obciach dla fotoreportera. Zaraz pewnie będzie tysiąc protestów jednak obciach pozostanie obciachem. Marne pieniądze, marne zdjęcia, podła reputacja zleceniodawcy. Są jednak którzy lubią się paprac w tym g.. jak prosiaczki. Żyjemy w wolnym kraju ! Czapki z głów przed tymi którzy podziękowali krwiopijcom i nie podpisali umów.
Dodał(a) Admin_Bolek dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
wazna sprawa:
blog http://www.fotoreporterzy.net jest miejscem wymiany prywatnych opinii użytkowników tej strony i nie ponosi odpowiedzialności za treści na niej zamieszczane.
Dodał(a) pikuś dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Napiszcie ta listę zobaczymy kto wykańcza ten zawód.
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Odnośnie zapędów do tworzenia listy. Jak już wyżej napisano ta strona ma służyć wymianie myśli, ale stanowczo i kategorycznie nie pozwolimy aby KTOKOLWIEK ANONIMOWO piętnował innych wymieniając ich z imienia i nazwiska. Uważamy że należy wziąć odpowiedzialność za słowo. Jeśli ktoś chce tworzyć jakiekolwiek listy musi być podpisany imieniem i nazwiskiem plus adres email wyłącznie do wiadomości administratora. Amen
Dodał(a) pikuś dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Lukasz jesteś wielki !
To była z mojej strony podła prowokacja .
Świetny serwis prowadzisz – Gratuluję !!!
Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Zawsze opisując zdjęcie możemy w instrukcjach specjalnych dać jaką się chce notatkę.
terminowo
Można też założyć ukryty dla ludzi spoza branży wątek gdzie będziemy mogli na luzie pisać o tym kto i jak nas okradł, kto kombinuje, kto nie płaci, kto płaci dosłownie grosze, temu sprzedając zdjęcie to o płatnościach przypominamy poprzez agencję “braci miłosierdzia” i podpisać się imieniem i nazwiskiem nie obawiając się konsekwencji za prawdę!
Co się dotyczy nowotworów żerujących na foto to trzeba się wziąć za nich a nie tylko gadać bo okradanie fotoreporterów to gorzej niż …!
Mam już za sobą zabawę o kradzież praw autorskich z takim czymś a i tak przyłazi po zdjęcia ale teraz już grzecznie płaci i to jak pięknie
Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Adminie Luku
Cala prawda i tylko prawda. Piętnować można tylko wtedy gdy ktoś podpisuje się z imienia i nazwiska ale niestety niektórzy są na etatach np w AG i nie mogą podpisać się imieniem i nazwiskiem dlatego, moje pytanie jest czysto techniczne:
Czy można też założyć ukryty dla ludzi spoza branży wątek gdzie fotoreporterzy będą mogli na luzie pisać i podpisywać się z imienia i nazwiska bez obawy o to, że ich szef się dowie o tym ?
Ja takich obaw nie mam ale inni mogą mieć.
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Nie. Nie można. Nie widzę możliwości weryfikacji tego kto jest z branży a kto nie jest. Minęły juz dawno te czasy kiedy wszyscy fotoreporterzy w Polsce znali się choćby ze słyszenia. Poza tym, jeśli mam być szczery – nie mam czasu ani nie znam nikogo kto by się podjął tego rodzaju weryfikacji.
Dodał(a) Sado dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Chcialem byc jako 100 wypowiedz!! To chyba jakis rekord.
Dodał(a) Sado dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
no wlasnie Adminy 100ka sie nalezy
Znalazlem nisze!!!
Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Sado a nie lepsze zimne piwko
Dodał(a) olek dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
A ja jako 101! Jak 101 dalmatyńczyk!
I chciałem jeszcze dodać, że jednak pod zdjęciem nie na temat wygodniej się dyskutuje niż na forum.
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-07 | Odpowiedz
Rekordu nie ma bo w wątku:
http://fotoreporterzy.net/niusy/2009/07/28/szantazysci-z-wisly-krakow-s-a/
jest 118 komentarzy.
Jeszcze co do uwag na temat naszej pracy – tych krytycznych. Jest wątek na forum, ale jak ktoś chce można w sumie gdziekolwiek. Uwagi na temat pracy w/dla gazet / wydawnictw i agencji można oczywiście anonimowo, zdaję sobie sprawę z tego że nie wszyscy mogą się ujawnić bo równałoby się to z odejściem w zawodowy niebyt. Ale jeśli piętnuje się postępowanie konkretnego człowieka to juz co innego, w ten sposób można obrzucić błotem każdego losowo wybranego fotografa .Uwagi na temat wydawnictw, redakcji i agencji nie będą traktowane tak restrykcyjnie jak napisałem powyżej. Cały czas jednak proszę o branie odpowiedzialności za to co się pisze – nie zamieniajmy tej strony w jakieś coś takiego… no, nieprzyjemnego.
Pikuś – dziękuję za słowa uznania. Strona będzie wyglądała tak jak pomożecie ją tworzyć. Życzę sukcesów!
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Kolego jeden z drugim…Ile masz w sobie honoru i godnosci, ze nie podpisujesz sie pod postem w ktorym wytykasz z nazwiska pierwszego lepszego z brzegu – moze i winnego, ale tego ze kurczowo trzyma sie zawodu(a co ma stolarzem zostac jak on aparat umie/chce trzymac a nie hebel?)Jezeli jest taki zly, to rynek go zweryfikuje, a jak nie to kolejny dowod bezsensu tego rynku. Pomimo to uwazam, ze:
Moim zdaniem goscie robiacy dla Newpixa zostali mniej wmanewrowani (TEORETYCZNIE – nie znam w pelni wszystkich warunkow umow!!) niz inni w Agencji Gazeta i Fotorzepa, bo Axel chociaz ma kilka tytulow i te zdjecia maja szanse chodzic pomiedzy redakcjami. Elitarna – GW i Rzepa, ze jest gotowa oddac swoje zdjecia konkurencji, zeby zwrocilo im sie za wierszowke fotografa, bo nie stac ich na funkcjonowanie wlasnych dzialow foto???
I nie pisze tego dla jakies gloryfikacji Axla bo akurat ta agencja strasznie jest mi nie na reke. Staram sie patrzec obiektywnie i jednak agencja Axla w zalozeniach jest bardziej uzasadniona niz agencje innych wydawnictw. A co sie tam dzieje – to moze dowiemy sie dopiero jak wydadza album, bo jakos nawet incognito nikt nie napisal konkretnego slowa…a szkoda bo wszyscy ciekawi!
Teraz troche komentarzy to wczorajszysz postow, dotyczacych m.in. firmy w ktorej ja pracuje:
. Wczoraj ktos napisal, ze niezalezne “pseudo-agencje” zeruja na fotografach, bo wystarczy wyslac maila ze zdjeciami i napisac cene. 90% zdjec, ktore ja sprzedaje jako zerujacy na pracy fotografa , agencyjny, sprzedawczyk jest starsza niz 4 tygodnie…grubo ponad 40% jest stasza niz rok. Siedz se chlopaku przy kompie 12 godzin dziennie i wysylaj zdjecia, albo zrob tak zeby redakcje pisaly do Ciebie maila przy kazdym temacie ktory musza edytowac … a moze jeszcze trzymaja tamtego maila z zalaczonymi zdjeciami i napisana cena…Faktycznie!!!! – nikt na to nie wpadl wczesniej i to jest recepta na sukces dla fotoreporterow – do dziela!…Jakbys niezauwazyl (choc podpisujac sie “edytorem” powinienes brac stamtad zdjecia na potege) e-silos tez sie nie sprawdzil, tylko chyba z wyciaganiem wnioskow u Ciebie nietęgo.
Poniewaz jako jeden z nielicznych podpisuje sie pod postami w sposob w pelni identyfikowalny, co robie wierzac, ze koresponduje z ludzmi myslacymi, mam nadzieje, ze moje prywatne opinie, sa postrzegane wylacznie w charakterze moich prywatnych wypodziedzi. W firmie, w ktorej pracuje szanuje sobie swobode opinii,ale sam zdaje sobie sprawe,ze moje zdanie (to do Ciebie “Edytorze”) nie moze wybijac z rytmu “pseudo-agencji” ktora wspolfinansuje najlepsza wystawe o PRLu…chyba od jego konca(jak znasz ktoregos z autorow z tej wystwawy to zapytaj ile albumow Fotorzepy mogl kupic za jedno powieszone tam zdjecie – tak a propo`s kurwienia rynku). Co do reszty niedochodowych,choc aktualnych przedsiewziec…przyjdz na kawe i zapytaj co sie robi… – przepraszam, ale wkurwia mnie ktos, kto mowi, ze moja firma sie “kurwi” z cenami, a w nastepnym zdaniu sam pisze, ze inni sa gorsi. Poproszony o podanie innych cennikow zamiast je podac dalej wie swoje, ze moj zaklad sie “kurwi”. “Moi sa dobrzy, Twoi sa zli”…Na szczescie moi przezyja Twoich!
Moze w osobnym komentarzu powiem cos o albumie Rz, bo mialem przyjemnosc….
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Album Rzepy – reklama agencji Fotorzepa. Na pierwszych stronach zdjecia opracowujacych album – 5 osob z redakcji, a ponad 20 fotografow dalej pozostaje w ukryciu (moze i dobrze bo po obejrzeniu facjaty Sadowskiego, Siedlika czy Dudka wiele osob przestaloby miec ochote ogladac ten album). Album złamany miejscami karkołomnie, aż wyje(!), papier blyszczy sie okrutnie, no i te zdjecia…
Zdjecia sa dobre. Balem sie,ze bedzie to zbitek gazetowych zdjec i nic poza tym, ale generalnie udalo sie wyedytowac dobre zdjecia z wydarzen ostatnich 3 lat, z dodatkiem dobrze zlozonych (co sie rzadko zdarza) reportazy. Chyba troche Sport odbiega, ale to nie wina Nowaka – jakby nie bylo – mocnej postaci w sporcie…moze to polamali krzywo, ciezko mi powiedziec, nie przyjrzalem sie tak bardzo.
Trafiaja sie zdjecia-pomylki, ale chyba miesci sie to w marginesie bledu. Nie placa mi za reklame, wiec nie bede pisal, ze warto go kupic, ale na pewno warto go obejrzec i zapisac na plus Agencji Fotorzepa, ze naklonili swojego glownego odbiorce- dziennik Rzeczpospolita, na prezentacje swoich osiagniec w ten sposob. (przepraszam, za aluzje, ale nie moglem sie powstrzymac:)
P.S. Ktos napisal, ze ten album to reklama WBK , Rzepy i ich konkursu. Moim zdaniem: I BARDZO DOBRZE! Niech sie tak promuja! Przynajmniej paru chlopakow raz do roku dostanie kase na splate zaleglosci w ZUSie. Zamiast wydawac na reklame w TVNie daja fotografom i jeszcze zdjecia jezdza po Polsce…To źle?
Dodał(a) Incognito dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Bolek! Nie wkurzaj się jak ktoś podaje niekorzystne dla agencji rozwiązania. Istnieje możliwość techniczna samodzielnego prowadzenia własnej bazy zdjęciowej, wysyłania ofert, transferu zdjęć – korzysta z tego NAPO. Powiem więcej jest to system znacznie lepszy niż FotoWeb agencji Forum. Fotoedytor jeżeli nie jest k..wą i pracuje uczciwie bez prowizji od agencji lub wakacji za frico na cudzy koszt stara się wyszukać ładne zdjęcia. Jak jest leniem wysyła emaila do agencji i czeka aż samo spłynie popijając w tym czasie “korporacyjną” kawę. Rozwój technologii spowodował że można przy odrobinie samozaparcia samemu prowadzić dystrybucję zdjęć. Daje to poważne oszczędności dla fotografa Nie musi zostawiać w agencji 50%
Oprócz tego ma pewność że jego zdjęcia nie będą sprzedawane ryczałtem, w abonamentach, promocjach, barterach, po cichu za granicę itd. Jeżeli nie chce swoich zdjęć w Pudelku lub Fakcie to ich nie sprzeda.
Nie jest tak że fotoreporter jest skazany na agencję chociaż w interesie agencji jest rozpowszechnianie takiego stereotypu. Fotoreporter jest wolnym człowiekiem, może prowadzić własną firmę i sprzedawać zdjęcia samodzielnie. Jest kilku którzy robią to z powodzeniem i wygrywają nawet z wielką agencją Forum.
Dodał(a) Incognito dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Zapomniałem o jednym Bolek ! usiądź, zrelaksuj się i spokojnie zastanów się gdzie będzie Forum jak odbiorcy wpadną na pomysł że można kupować zdjęcia Reuters-a bezpośrednio z centrali bez pośrednika w postaci Forum następnie wpisz w wyszukiwarkę “AFP Diffusion” i zastanów się czy klient z Polski może kupować i sprzedawać zdjęcia w innym kraju UE. Zobaczysz wtedy “świetlaną” przyszłość Forum i nie będziesz pisał że “…moi przeżyją Twoich” Może się okazać że za kilka lat Forum wyląduje tam gdzie obecnie jest AKPA – na rynku który z ambitną fotografią prasową ma tyle wspólnego co Fakt z gazetą opiniotwórczą. W biznesie wszystko jest możliwe…
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Napo – Srapo. Oni maja 50 zdjec i to czarno-bialych, a wiadomo ze takich zdjec nikt nie zamawia, wiec nie trzeba ich wysylac. Powies im 8 mln zdjec zobaczymy czy dlugo postoi. A w ogole nie wiem co maja do naszej rozmowy techniczne sprawy??
“…pracuje uczciwie bez prowizji od agencji lub wakacji za frico” – albo ja jestem z kosmosu, albo Ty. No kolego…obys nie mial racji. Poza tym jak sie sprzedaje zdjecia za 50zł to jak ma starczyc kasy na korumpowanie edytorow?? Chyba przesadziles.
Jakim ryczaltem sa niby zdjecia sprzedawane i jak to ma wygladac, bo nie rozumiem gdzie tutaj fotograf dostaje po dupie????
“Jest kilku którzy robią to z powodzeniem i wygrywają nawet z wielką agencją Forum.” – no nie chce mi sie tego komentowac nawet- a co Forum na wylacznosc na sprzedawanie zdjec? Bardzo dobrze, ze sprzedaja!
Co do kupowania zdjec bezposrednio od Reutersa to jezeli Ci sie wydaje, ze nie bylo takich chetnych to sie grubo mylisz. Powodow dla ktorych zachodnie agencje potrzebuja Forum,PAPu,East Newsa jest sporo. I jeszcze:
Fakt jest chyba jedna z bardziej opiniotworczych gazet dla wiekszosci czytelnikow polskiej prasy!
A co do “…ambitną fotografią prasową ” – hehe
Dodał(a) Wilq dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
No to teraz ja odezwę się – jak to pisze Łukasz – bez sensu bo na temat.
W końcu dorwałem przedmiotowy album i…
Zdjęcia niezłe. Od znakomitych do dobrych. Ewidentnych gniotów nie znalazłem choć bez kilku bym się obszedł. Nie będę wymieniał konkretnych pozycji, ale jest tam kilka obrazków, których pozadrościłem kolegom. Myslę, że każdy znajdzię tam zdjęcie któremi wystawi własną piątkę.
Na przeciwnym biegunie szata graficzna. Kompletna pomyłka. Brak konsekwencji i stylowa sraczka. Mnogość niezrozumiałych ozdobników i niekonsekwencja w doborze poddruku.
Trochę dziwna galeria autorów wydawnictwa, ale co kraj to obyczaj i czepiac sie nie bede. Nie polecam wstępniaka – a może polecam – red. nacz. Pawła Lisieckiego. Tyle znaków, tyle słów o niczym i tyle banałów? “Miszcz” (choć w sumie niezły dziennikarz).
Druk jest pochodną kasy którą mamy do wydania, wiec nie będę sie czepiał.
Ja się cieszę z takich wydawnictw. Oczywiście nie mają one nic wspólnego z promocją fotoreporterów. To typowa ulotka reklamująca wydawnictwo – tylko taka trochę droższa. Jednak pokazuje ono (to wydawnictwo), że fotografia prasowa ma jakąkolwiek wartość bo nadaje się chociażby do promocji jakiegoś produktu. Ktoś (przepraszam nie pamiętam kto) pisał o honorariach) To zupełne nieporozumienie. To nie jest wydawnictwo na którym ktokolwiek zbije kasę. Nie patrzmy na otoczenie jak na zbiorowisko ludzi, z ktorych każdy chce nas wydymać ( w sensie okrasc). Mysle, ze autorzy maja też z tego frajde i juz.
W sumie fajna sprawa i ja stawiam temu wydawnictwu za całość bardzo mocna trójkę.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
P.S.
Rozpisalem sie jak Bolek a juz chcialem mu dopiec, ze za czytanie jego tekstów do końca powinien stawiać wiecej niż jedno piwio
Dodał(a) Incognito dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Chyba się Bolek zagotowałeś. Nikt nie pisał że to Ty bierzesz prowizje. Nie pisałem tylko o Forum ale ogólnie o agencjach Zajrzyj na Photoshelter i zobacz ile mają zdjęć w bazie zanim coś napiszesz. Jakoś po tym jak napisałeś “Napo-Srapo” odechciało mi sie z Tobą dyskutować. Czy oni w Forum każą Wam się zbierać w kółko i mówić: jesteśmy najlepsi, jeseśmy najlepsi… wykonamy plan, wykonamy plan… więcej emaili do klienta… Żałość człowieka bierze jak czyta jakie pojęcie o profesjonalnym rynku fotograficznym mają przedstawiciele jednej z największych w tym kraju agencji. Wybacz koniec dyskusji AMEN,THE END. Teraz możesz wyzywać mam to w d..e
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Kolega widze nietutejszy. Za Napo-Srapo nikt sie nie obraza, bo nie ma powodu. To zabawna gra slow i jakbys mial jakies pojecie o tej agencji to wiedzialbys ze to nie jest wyzwisko, tylko mowimy tak do nich pieszczotliwie! Zanim zaczniesz kogos bronic, to napierw zastanow sie czy masz przed czym i czy aby posiadasz chociaz minimalna wiedze w tej sprawie. Powinienes jeszcze zarzucic mi klamstwo i oczernianie, bo przeciez Napo wykonuje rowniez fotografie barwne i jak ja moge tak oczerniac ta zacna agencje…
Jak z mojej poprzedniej wypowiedzi przeczytales, ze sie “zagotowalem” to znaczy, ze chyba masz klopoty z rozumieniem tekstu, bo jakos nie widze tam, zebym pisal wzburzony. Moze tylko jak napisales nie o prowizjach tylko o łapówkach i korupcji, bo jeżeli coś takiego istnieje, to faktycznie “Moi” sa na straconej pozycji.
Co do prowizji to oczywiscie ze biore prowizje! Przeciez jestem agencyjnym, wiec co mam brac? Maja mi fotografy przynosic jaja, ser i pół świniaka za moja prace? Nie wyzywalem Cie wiec daruj sobie takie komentarze. A co masz w dupie to juz jest wylacznie Twoja sprawa i przyznaje nie jestem tym w ogole zainteresowany a wrecz przeciwnie…
Dodał(a) Incognito dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Strasznie Bolek jesteś wszechwiedzący ! Naprawdę wielki z Ciebie autorytet w fotografii Posiedź sobie jeszcze trochę na marchewie.
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
pisze to co mysle. juz wczesniej zaznaczylem, ze nie wiem wszystkiego. Jezeli Ty mylisz wyrazanie wlasnej opinii z byciem przemadrzalym to faktycznie mamy klopot. Co do drugiego zdania, to nie pisz takich rzeczy bo ja jestem bardzo podatny na takie zaczepki i dosc szybko przestaje byc mily, czego przez szacunek dla reszty czytajacych zrobic tutaj nie moge.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Tak sobie czytam Waszą “polemikę” – cudzysłów celowy i nie rozumiem istoty sporu. A w kwestii wszechwiedzy…mnie się wydawało, że to Incognito uchodzi w tym mieście za symbol wszechwiedzy i nieomylności
Dodał(a) Incognito dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Bolek! Wytęż umysł poskładaj literki i znajdź w moim poprzednim wpisie słowo “przemądrzały”. Jest wszechwiedzący, jest autorytet, marchewka też jest ale nie ma słowa “przemądrzały”.
Dodał(a) guma dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Wilq,
dzięki za konstruktywną krytykę albumu. Tego typu uwagi są niebywale cenne i przy myśleniu o następnej produkcji na pewno będą brane pod uwagę. Takich albumów nie robi się z myślą o tym żeby komuś zaszkodzić, tylko nastawieniem że to ważna rzecz, co byłeś łaskaw zauważyć – Dzięki.
guma
Dodał(a) zarazek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
119 ..rekord pobity
Dodał(a) zarazek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
no teraz to juz piwo dla mnie
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Stawia Bolek, Guma i Pan z Wrocławia który używa różnych nicków i wpisuje rózne / cudze / adresy mejlowe, ale woli pozostać Incognito
Dodał(a) Incognito dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
To bardzo miłe że poświęcacie tyle czasu i zajmujecie się namierzaniem adresów IP i kontrolą uczestników dyskusji. Nie do końca strzał był trafny. Walczcie dalej Mój IP to 10.112.11.149 Raczej z Warszawy. Rozumiem zainteresowanie adresami w końcu “wypłynęło” kilka skrzętnie ukrywanych przed fotoreporterami informacji. Pozdrawiam kontrolerów i cenzorów.
Dodał(a) jul dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
IP address: 10.112.11.149
Reverse DNS: [No reverse DNS entry per prisoner.iana.org.]
Reverse DNS authenticity: [Unknown]
ASN: 0
ASN Name: IANA-RSVD-0
IP range connectivity: 0
Registrar (per ASN): Unknown
Country (per IP registrar): *I [[Private IP]]
Country Currency: Unknown
Country IP Range: 10.0.0.0 to 10.255.255.255
Country fraud profile: Normal
City (per outside source): Unknown
Country (per outside source): — []
Private (internal) IP? Yes
IP address registrar: whois.arin.net
Known Proxy? No
Link for WHOIS: 10.112.11.149
no chyba nie bardzo, podales swoj wewnetrzny ip
Dodał(a) Incognito dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Najmocniej przepraszam za pomyłkę Teraz będzie za routerem
213.158.199.68 Eranet dynamicznie przydzielany na terenie całej Polski. Pozdrawiam Admina Możesz mnie zbannować
Dodał(a) bolek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
…prawde mowiac – zesralo sie a nie wyplynelo. Ty przebiegly demaskatorze tajnych sekretow agencji!
Co miesiac kazdy fotoreporter dostaje rozliczenie zdjec, za ktore wplynely pieniadze. Dowiaduje sie on za ile i komu Forum sprzedaje zdjecia o czym pewnie bys wiedzial, gdybys pewnie nie zostal spuszczony ze swoim porfolio na drzewo(nie znajduje innego mozliwego powodu Twojej “agresji”). Podpisanych umow jest 600 – wiekszosc narodu oczywscie juz nie wspolpracuje, ale trzyma zdjecia. Zanim wiec zaczniesz oczerniac publicznie MNIE o nieuczciwość ( bo koniec koncow JA dostaje pieniadze z agencji nie produkujac zdjec) zapytaj troszke powazniejszych ludzi od Ciebie:
Czy pomimo, ze od np. 8 lat nie dzialaja w forum, dostaja informacje co, komu i za ile zostalo sprzedane?? Albo czy kiedys zobaczyli swoje zdjecie a kasy nie??
Zastanawiam sie jaki masz cel w swoich insynuacjach? O Forum oczywiscie mozna mowic rozne rzeczy, ale nigdy nie zgodze sie na to zeby ktos opluwal agencje a tym samym mnie zarzucajac żerowanie na cudzej pracy i dorabianie sie cudzym kosztem. Na szczęscie Forum przez 15 lat wyrobilo sobie opinie najuczciwszej w tym kraju i takie piardy jak Twoj nic w tym temacie nie zmienia.
Dodał(a) Admin_Bolek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Podpisywanie sie adresami dzialów foto roznych wydawnictw – co w tym watku zdarzalo sie wielokrotnie nie jest najlepszym pomyslem. Zaloz sobie chlopaku poczte na uzytek tego bloga i nie wpisuj adresow redakcyjnych. Zyj sobie gdzie chcesz, ale nie pisz tu, ze ktos Cie cenzuruje. Dziekuje za pozwolenie – i tak nie zabronie Ci, a wrecz bede namawial do korzystania ze wszelkich dobrodziejstw tego bloga.
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Panie Incognito, skoro to nie Pan i nawet nie z tego miasta to w którym miejscu mojej wypowiedzi się Pan odnalazł ?
A co do cenzury i “kontrolerów” – podszywasz się drogi użytkowniku pod działy foto dużych redakcji, dlatego dostajesz ostrzeżenie. Ci którzy korzystają z tej strony wiedzą dobrze że nie cenzurujemy i nie kontrolujemy wypowiedzi. Wyjątkiem była kiedyś jedna maksymalnie chamska uwaga do naszej kolezanki po fachu która została usunięta i usunęliśmy nazwiska kilka nazwisk z postów wysłanych przez anonimów.
Dodał(a) olek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
A teraz na uspokojenie skołatanych nerwów proponuję wszystkim wycieczkę w stronę lodówki celem otwarcia piwka.
Panowie! Przecież da się bez nerwów dyskutować.
Dodał(a) zarazek dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
olek celny strzal
ale tu chyba mozemy postawic krzyz nad srodowiskiem foto
i stwierdzic ze nic juz z nas nie bedzie
to moze piwo
)))
Dodał(a) Incognito dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Ja korzystam z propozycji Olka. Zgadzam się nie cenzurujecie, nie kontrolujecie tylko patrzycie w panelu administracyjnym kto skąd pisze. Co z tą wiedzą robicie to już Wasza sprawa. Adres emajl jest nieistotny dla działania otwartej formy dyskusji w oprogramowaniu blogowym. Może to być każdy ciąg znaków. Widzicie gdzieś obok mojego wpisu adres email? Jakoś nie widzę. Adresy widzą wyłącznie administratorzy Idę po piwo. Cześć i powodzenia
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
To jeszcze na koniec wyjaśnienie. Nie ujawniamy kto skąd pisze i pierwszy raz zwróciliśmy uwagę na adres IP a to dlatego że jest różnica między wpisywaniem dowolnego ciągu znaków jako adres email a podszywaniem się pod firmy wydawnicze takie jak agora, rzeczpospolita czy inne. Nic nie robimy z tą wiedzą którą posiadamy więc doszukiwanie się spisku z naszej strony jest raczej absurdem. To ja się zastanawiam po jaką cholerę wpisywać fałszywy email? Jest różnica czy pozostajesz anonimowy czy się pod kogoś podszywasz.
Tak czy owak wydaje mi się i nie tylko mi że kilka osób trochę poniosło. I chyba rzeczywiście czas ochłonąć. Mam nadzieję że mimo tych wszystkich kwasów ta strona jeszcze nie raz będzie mogła być areną merytorycznej i rzeczowej dyskusji do której zapraszamy. Wszystkich.
Dodał(a) Incognito dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Wielkie larum o próbę unikania spamu. WordPress nie jest idealny Bierzesz pierwsza domenę z brzegu i już. Widzą to tylko administratorzy Chyba kogoś poniosło Masz rację adminie. Sam teraz wpisałem email z czapy I co? Podszywam się pod kogoś? Ktoś to widzi? Do panelu administracyjnego zaglądaliście ze względu na treści które były poruszane. Jakoś głupio prawda?
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Incognito – nie wiem człowieku ile ty masz lat ale jak dla mnie z każdym wpisem coraz bardziej się kompromitujesz. Mam rozumieć że dlatego wpisujesz cudze adresy email żeby ew. spam przychodził tam a nie do Ciebie? Ja ze swojej strony nie będę się już odnosił do każdego absurdu jaki tu jeszcze wpiszesz.
Bez odbioru.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
Panie i panowie. Nie zamieniajmy tego miejsca w rynsztok. Proszę! Admin ma prawo zarządzać swoim portalem i jak to robi to jego sprawa . Pan incognito – jak z łaciny na polski winika – chce być nieznany i pewnie dlatego zaciera za sobą ślady i też ma do tego prawo (chyba). Różnica między Wami Panowie jest tylko taka, że jeden siedzi przed komputerem i pisze a drugi czai się w krzakach. Ale jak ma się do tego album Fotorzepy. Czy któryś z Panów go widział i oceni ?
Dodał(a) Jul dnia 2009-10-08 | Odpowiedz
byla taka sprawa z z pewna blogerka kataryna, i tez bylo larum ogromne, i tez axel dostal po dupie
wniosek? ja juz pije czwarte piwo, a jutro na 10 do biura musze tak wiec niedlugo trzeba bedzie oddac sie w blogi sen
a swoja droga przez jakies trzy lata jak pracuje w gazecie, pelno bylo gosci ktorzy chcieli robic za darmo, przychodzili, zostawiali tydzien dwa i koniec
sam na poczatku robilem zdjecia za smieszne pieniadze bo wiedzialem ze nie zaczne od stalej pensji 5 tysiecy miesiecznie na pelnym etacie, a teraz siedze za biurkiem bo nie bylo innego wyjscia. krew mnie zalewa bo wolalbym robic zdjecia ale nie wazne, nie o to w tym wszystkim chodzi
znam kilku fotoreporterow ktorzy pracuja na skraju nedzy jezeli chodzi o zarobki z mediow, nie wazne jaka redakcja, nie wazne jakie miasto, gdyby nie dodatkowe hałtury to by gryzli sciany
problem plac nie wynika ze zlej woli pracodawcy ktory robi wszystko na przekór swoim pracownikom ale raczej suchej kalkulacji, gdzie ludzie co cyferki
nie mozna miec do “nich” pretensji o to bo jakby nie patrzec robia to co robia po to zeby jak najwiecej zarobic bo chyba to jest najwazniejsze ze jak ktos otwiera biznes to chce na tym miec pieniadze
interes sie nie kreci to robi sie ciecia, kadrowe, budzetowe itp
gadanie że zarzad kupil sobie samochody a biednemu pracownikowi na 1/10 etatu nie daje nadzieji na wieksza kase jest głupota bo zyjemy w kapitalizmie
nie podoba sie to do widzenia
problem polega na tym ze jedni jak i drudzy maja niestety racje, prawda lezy po srodku
i jedynym wyjsciem z impasu jest dostosowanie sie do realiow
nie mowie tu o tym zeby zalozyc aparat na kolek i wyjechac do anglii myc naczynia albo zbierac truskawki w niemczech (chodz pewien dosc znany fotoreporter pracujacy dla pewnej zagranicznej agencji ktorego prace cenie tak wlasnie zarabia na zycie)
zastanowcie sie co zrobic zeby bylo inaczej
nie wiem sam co moze byc swietnym rozwiazaniem ale wydaje mi sie ze po zachodniej stronie bardzo malo jest staff photojournalistow a raczej wiekszosc pracuje dla zewnetrznych agencjii. moze to jest wyjscie?
tak czy siak zostana tylko ci co albo maja mocne lokcie, albo dobre glowy do kombinowania
bo w tym wypadku staz czy o zgrozo jakosc zdjec nie ma znaczenia, taka jest prawda, przyjda mlodsi i wymiota czesc towarzystwa
progres zawsze zostawia za sobia ofiary na rzecz rozwoju…
Dodał(a) dg dnia 2009-10-13 | Odpowiedz
Wilqu – zamówiłem album jakieś dwa tygodnie temu i do tej pory czekam na przesyłkę. Trochę mnie irytuje takie podejście do potencjalnego odbiorcy.
Jak zamawiasz jakis sprzet w dobrym sklepie internetowym to o ile jest na stanie, w ciagu dwoch dni jest w twoim domu.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-10-13 | Odpowiedz
Rozumiem Cie, ale ja nie mam z tym albumem nic wspólnego…poza tym, że go oceniłem
A egzemplarz, który miałem w reku…pożyczyłem.
Dodał(a) olek dnia 2009-10-14 | Odpowiedz
Wilq pożyczyłeś i teraz dg nie może się go doczekać, nieładnie, nieładnie…
Dodał(a) guma dnia 2009-10-14 | Odpowiedz
dg – album jest rozsyłany pocztą jako przesyłka polecona. Po wpłacie kasy na konto i zaksięgowaniu następnego dnia rano wpada w ręce Poczty Polskiej.
Wyślij do nas info na fotorzepa@rp.pl sprawdzimy co się stało i przekażemy ci nr. przesyłki.
guma
Dodał(a) dg dnia 2009-10-15 | Odpowiedz
Dzieki Guma, juz pisze.
Dodał(a) awerty dnia 2009-11-13 | Odpowiedz
Dodał(a) ludek:eżeli album zarobi na siebie to wszyscy dostaną kaskę
——–
a jesli nie zarobi to kto dostanie?
Dodał(a) PASTOR;-) dnia 2009-11-15 | Odpowiedz
a kto się wybiera na promocję albumu do klubu Powiększenie we wtorek? Oficjalne zaproszenie dostała tylko wspaniała czwórka. A co z resztą chłopaków?
Dodał(a) PASTOR;-) dnia 2009-11-17 | Odpowiedz
…no co z resztą chłopaków ? panie GUMA i SZEFIE SZEFÓW
Dodał(a) adrian dnia 2009-11-17 | Odpowiedz
przykro się czyta takie pyskówki koledzy
Dodał(a) exiff dnia 2009-12-11 | Odpowiedz
Dlaczego Panowie macie obiekcje do Newspix?