Jak szybko się pozbyć praw majątkowych?
2009-04-22 | by Admin_Luk |Wystarczy wziąć udział w “konkursie fotograficznym” organizowanym przez wydawnictwo AXEL SPRINGER “Zdjęcia rodem z PRL-u”. Oto fragment regulaminu:
“Zgłaszając swoje zdjęcie Uczestnik gwarantuje, że przesłane zdjęcie(a) jest jego autorstwa oraz zrzeka się wszelkich praw do przesłanych zdjęć na rzecz Organizatora (Axel Springer Polska), a zwłaszcza, przyjmuje do wiadomości, że wraz z przesłaniem zdjęć Organizator (Axel Springer Polska) nabywa wszelkie majątkowe prawa autorskie do każdego ze zdjęć zgłoszonych do Konkursu.
I dalej:
Organizator (Axel Springer Polska) będzie uprawniony do dalszego rozporządzania nabytymi autorskimi prawami majątkowymi do zdjęć. W związku z przeniesieniem autorskich praw majątkowych do zdjęć Uczestnikowi Konkursu nie przysługują żadne roszczenia wobec Organizatora (Axel Springer Polska) ani wobec osób, które od niego następnie te prawa w całości lub w części nabyły”
Wszyscy którzy podarują swoje zdjęcia wydawnictwu Axel Springer za darmo i na zawsze mogą jednak liczyć na to, że jeśli los się uśmiechnie – dostaną album. Pięciu szczęśliwców otrzyma “Wielką Kolekcję 1944-1989 – Historia PRL”. Dla związanych z wydawnictwem fotoreporterów jest, niestety – zła wiadomość. Nie możecie wziąć udziału w “konkursie”. Ani Wasi krewni. Ani “osoba pozostającą we wspólnym pożyciu”.
Wpisy do “Jak szybko się pozbyć praw majątkowych?”
Dodał(a) ludek dnia 2009-04-22 | Odpowiedz
Ale jaja !!!!!
Kto rządzi tym Springerem ?
Proponuje dla wszystkich fotografów i agencji
BOJKOT WYDAWNICTWA axel springer
Dodał(a) grzeda dnia 2009-04-22 | Odpowiedz
czyli jak szybko przygotowac baze zdjec…
Dodał(a) FRBA dnia 2009-04-22 | Odpowiedz
Prawa autorskie sa niezbywalne.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-04-22 | Odpowiedz
Rzeczywiście ktoś poooojechał.
Nie widzę powodu bojkotowania wydawnictwa. Myslę, że wystarczy olać konkurs i wyśmiać regulamin
Zeby być precyzyjnym:
FRBA. Masz tylko częściowo rację. Niezbywalne są jedynie osobowe prawa autorskie. Majątkowe możesz zbyć.
Ludek. Tym wydawnictwem (Axel Springer Polska) rządzi chyba jeszcze Florian Fels, a Axlem całym Mathias Doepfner….niestety nizej pracuje kilku niekompetentnych
Dodał(a) B52 dnia 2009-04-22 | Odpowiedz
Agora zrobila podobny regulamin widac taki trend w zlodziejstwie
http://wyborcza.pl/1,96586,6452775,Regulamin_konkursu_o_nazwie__Szkola_Fotografii___Wiosna.html?as=2&ias=3&startsz=x
…
d) udziela Agorze, na okres pięciu lat licząc od dnia publikacji fotografii w miejscu wskazanym powyżej w ustępie 2 niniejszego paragrafu Regulaminu nieodpłatnej licencji na korzystanie z fotografii na następujących polach eksploatacji:
- utrwalenia fotografii, zwielokrotnienia egzemplarzy fotografii dowolną techniką – w szczególności techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową,
- wprowadzania egzemplarzy fotografii do obrotu,
- rozpowszechnianie fotografii na łamach dowolnego tytułu wydawanego przez Agorę, w szczególności Gazety Wyborczej oraz wszelkich jej dodatków stałych i okazjonalnych, w tym również wydawnictw książkowych
- publikowanie fotografii, jej publiczne wykonanie, odtworzenie, nadawanie i reemitowanie, wprowadzenie do pamięci komputera oraz publiczne udostępnienie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do nich dostęp w: miejscu i w czasie przez siebie wybranym – w radiu, telewizji, w sieci internet, w tym także w celu promocji, reklamy Gazety Wyborczej.
Dodał(a) TT dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Zamiast bojkotowac wydawnictwo mozna zrobic akce wyslania na ten konkurs zdjec wlasnej kupy. ggdyby wyslalo ze 100 osob juz bybylo niezle.
Dodał(a) kosa dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
nie chce bronić axla ale z tego co wiem to takie części regulamiu są po to aby fotograf nie chciał wyszarpać kasy od organizatorów po wynikach
ale z prawem autorskim to szaleństwo
wychodziło by na to że axel we własnym konkursie został by zwyciężcą
przyznam racje wojtkowi szybka baza
Dodał(a) Luk_Gda dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Kosa – wtedy się pisze punkt w którym mowa o bezpłatnym wykorzystywaniu zdjęć w materiałach związanych z konkursem. Zwróćcie uwage na jedno – już samo nadesłanie zdjęcia powoduje że staje się ono własnością Axla.
Dodał(a) ska dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
kosa, nie zostalby. Axel chce nabyc autorskie prawa majatkowe, a nie autorskie. Zdjecia nadal beda mialy jako autora Jasia Pstryczka, ale wszelkie korzysci materialne przypadna Axlowi. Tak czy siak – konkurs bojkotowac.
Dodał(a) adamjankowski.pl dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Oj, co się tak dziwicie – przecież konkurs dotyczy zdjęć rodem z PRL-u, no to warunki konkursu też są takie
hahaha…
Dodał(a) Wilq dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Dziś przypada Światowy Dzień Książki i PRAW AUTORSKICH
Dodał(a) shardac dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
FRBA: autorskie prawa majątkowe są jak najbardziej zbywalne, niezbywalne są osobiste prawa autorskie.
Jakiś trend para-kradzieży zdjęć się robi: Agora, teraz Springer.
Dodał(a) szymczuk dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Co za DNO, chyba zacznę czytać porządnie regulaminy konkursowe, bo jak do tej pory wykazywałem się zbytnim zaufaniem wobec organizatorów.
Dzięki za tą publikacje.
Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
“Zdjęcia rodem z PRL-u” to i regulamin rodem z epoki realnego socjalizmu
Takie zapisy stają się ostatnimi czasy bardzo popularne w wielu konkursach.
Dodał(a) Filip dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
regulamin na pewno w przyszłym roku zostanie zmieniony. Konkurs organizowany jest od dawna i nigdy nie zdążyło sie by jakiekolwiek zdjęcie było wykorzystywane przez axel /czyt. Newsweek / bez zgody autora. Zdjęcia które wygrały jedynie brały udział w promocji konkursu. Ponad to zamiast bić pianę i bojkotować konkurs lepiej wysłać list do Newsweeka z uwaga ze ten przepis jest chory. A już na pewno nie należy doszukiwać sie próby budowania jakiejś bazy — zdjęcia konkursowe są odbitkami i chyba nie wyobrażacie sobie ze je skanujemy, opisujemy i wkładamy do bazy axla — to śmieszne. Panowie!!! regulamin zostanie zmieniony!!!. I już. Co do wysyłania kupy i PRL — pozostawię to bez komentarza — szkoda czasu
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Filip – można by się rozpisywać. Ale w skrócie: przepisz proszę na mnie swoje mieszkanie. Obiecuje że nie skorzystam z prawa własności.
Dodał(a) Filip dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
zgadzam sie hehe — ale ja nic nie mam – wszystko zapisuje mojej dziewczynie i dzieciom – z nimi pogadaj.
!!! REGULAMIN ZOSTANIE ZMIENIONY !!!. Juz w zeszłym roku mialem sygnał ze jest błąd ale niestety nie zdołałem w porę tego zmienić — regulaminy konkursów nalezy zarejestrowac w jakim urzedzie i potrzeba do tego czasu. W tym roku na pewno zostanie ZMIENIONY.
!!! REGULAMIN ZOSTANIE ZMIENIONY !!!
!!! REGULAMIN ZOSTANIE ZMIENIONY !!!
!!! REGULAMIN ZOSTANIE ZMIENIONY !!!
!!! REGULAMIN ZOSTANIE ZMIENIONY !!!
!!! REGULAMIN ZOSTANIE ZMIENIONY !!!
Dodał(a) mackie dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Regulamin zostanie zmieniony, chyba że ktoś znowu zapomni go zmienić ::)) Ale plon z dwóch konkursów to juz Axla, koniec kropka. Chyba, że Axel naprawi swój błąd i do wszystkich dotychczasowych uczestników wyśle aneksy w których przyna się do wadliwego regulaminu i wycofa się z przejętych podstępem i bezpłatnie (!!) majątkowaych praw autorskich. Zresztą ten regulamin jest obarczony wadą prawną i taki oraz każdy podobny można w przypadku naruszenia praw bez problemu obalić, oczywiście zrobi to ten komu się będzie chciało. Podobnie jak umowami w niektórych bankach.
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Jak zostanie zmieniony na niezbójecki, nie bedziemy pisać o nim.
nie bedziemy
nie bedziemy
Dzieki temu, ze dyskusja na jego temat zaistniała wiemy, że zostanie zmieniony. (cenna świadomość)I moze zacznie Newsweek juz go zmieniać to zdazy….by za rok znow nie czytac o sobie jak o zbójcach co zabieraja biednym a daja bogatym. Twoja obrona, że jedno jest napisane a drugie się dzieje jest naiwne, a posądzenie, ze dyskusja na temat w/w regulaminu jest biciem piany to bezczelność. Pisalam juz o tym, ze w Polsce jak ktos zaczyna rozmawiac na tematy komus niewygodne to od razu dostaje metke, ze pieniacz i bije piane. Dyskusja to nie bicie piany!!!!!!!!!!!!!! Uczmy sie rozmawiac a nie chowac tematow pod dywan, bo sie podkniemy i wyłożymy.
Dodał(a) grzeda dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
wybacz filipe ale w obliczu rozszerzania dzialalnosci agencji przeglad sportowy to dzialania majace na celu pozyskanie jak najszerszego spektrum zdjec do obrotu przestaje wydawac sie juz tak smieszne.
Dodał(a) adrian dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Ludka masz rację!!!
Dodał(a) Laga dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
Oczywiscie że przyznaje racje Ludce. Koniecznie trzeba dyskutować a przede wszystkim wychwytywać w naszej społeczności tego typu chwyty prawne. Pierwsze zdanie tego regulaminu jest dla mnie oczywista próba wykiwania kogos kto mniej się orientuje w prawie autorskim które jest bardzo zagmatwane i daje sadom dużą możliwość interpretacji. Prawa autorskie jak już z dyskusji wynikło i tak jest w rzeczywistości to prawo osobowe i majątkowe. Osobowe to mówiąc z grubsza prawo do podpisania zdjęcia twoim imieniem nazwiskiem I to prawo jest absolutnie niezbywalne. I nie pomogą w sadzie żadne umowy jakkolwiek byłyby skonstruowane. Przykład : jeśli sprzedaż jakieś zdjęcie na własność agencji cokolwiek by ta agencja nie napisała w umowie kupuje od Ciebie prawo majątkowe a nie osobiste. Czyli jeśli sprzedałeś zdjęcie agencji za 1000 zł a ona uzyskała z tego zdjęcia 100 000 Euro nic ci do tego bo sprzedałeś prawa majątkowe. Natomiast zdjęcie nie straciło twoich praw osobowych czyli gdziekolwiek agencja kupione zdjęcie prezentuje musi być ono podpisane twoim imieniem i nazwiskiem a dopiero potem nazwa agencji. I to są twoje prawa osobiste. Niestety te prawa są często mylone lub specjalne mylone przez kupującego i często autor jest wykorzystywany. To tak jakby japoniec kupił Słoneczniki van Goga i powiedział ze on je namalował. W każdej sytuacji musi mówić ze autorem jest ten czy ten ale właścicielem jest ten japoniec. Natomiast pragnę zwrócić uwagę ze Axel w pierwszym zdaniu tej umowy napisał najpierw o wszelkich prawach a dopiero potem uszczegółowił prawa majątkowe. Należy domniemywać ze chodziło właśnie o zamydlenie sprawy gdyż prawnicy Axela znakomicie wiedza co to są prawa osobiste a prawo majątkowe. A Filipowi radze aby przeczytał regulamin Grand Press Photo w punkcie dotyczącym praw autorskich. Oni tez zastrzegają sobie prawo do wykorzystywania nadesłanych prac ale tylko w ramach promocji Grand Press Photo. Natomiast Axel chce stworzyć album ze zdjęciami i po prostu za nie nie zapłacić a na dodatek chce wykorzystywać je majątkowo do końca dni autora. Być morze w swych wywodach gdzieś się pomyliłem ale mnie zapewne poprawicie jeśli jest coś nie tak
Dodał(a) Filip dnia 2009-04-23 | Odpowiedz
absolutnie zgadzam sie że nalezy dbać o nasze interesy i o problemach i obawach należy dyskutować. Dyskusja jest ok ale jak coś z niej wynika. Korzyścia tej rozmowy byłby list do Newsweeka o błędach w regulaminie konkursu. Jeśli tak sie nie stanie jest to bicie piany. Nam wszystkim powinno zależeć by konkursów i promocji fotografii z nimi zwiazanych było jak najwiecej. Uważam że jesli sa jakiekolwiek uwagi do regulaminu, zasad wybierania zdjeć, jury itp. nalezy zgłaszac je sronie zainteresowanej a nie zakładać z góry zła wolę.
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-04-24 | Odpowiedz
chcesz mi wmówić, ze cały dział prawny Axel Springer niechcący napisał taki regulamin? I ja nawet moge nie zakładać złej woli, a czyste “wygodnictwo”: Przejmiemy prawa majatkowe uprościmy robotę, oczywiście mozemy nic nie robic. Nie brac i nie skanowac. Nie uzywac w reklamie, nie udostepniać nikomu trzeciemu, ALE JAK NAM SIĘ ZACHCE Z JAKIEGOŚĆ POWODU TO MOŻEMY ZROBIĆ CO CHCEMY. Jakiz to konfort przyznasz Filipie? Uzywajac twojej nomenklatury: bijemy pianę tu po to by się samokształcić w byciu czujnym na pulapki otaczajacego nas świata, a nie po to by wplynać na wydawce i dzial prawny axla. Pewnie nie damy rady ulepszyc tu świata, ale możemy ulepszyć siebie, taki mały edukator postawy obywatelskiej fotoreportera. Jak nas tak zachęcasz może nauczymy sie też pisać listy.
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-04-24 | Odpowiedz
Filip. Z tej dyskusji coś wynika. Z dyskusji i z tego że pojawił się ten wpis. Otóż – wiele osób po raz pierwszy dowiedziało się że przy okazji konkursu można stracić prawa majątkowe do swoich zdjęć. Jakby tego było mało nie tylko organizator je nabywa, ale jeszcze ma prawo dysponować zebranym materiałem dowolnie, czyli np. odsprzedawać zdjęcia innym. Domyślam się że nie Ty pisałeś regulamin, zabrałeś głos i gromy sypią się na Twoja głowę. Ale nie bądźmy naiwni. Ten kto to robił miał jasne intencje. Pod pozorem konkursu zebrać archiwum zdjęć z lat PRL-u. I nie zgadzam się ze stanowiskiem że zamiast “bić pianę” lepiej napisać list do Newsweeka. Czyli co? Newsweek chce przez to powiedzieć: Proszę Państwa – chcemy Was wydymać, ale jeśli byście się przypadkiem zorientowali że tak jest to prosimy – nie róbcie afery tylko dajcie nam dyskretnie znać że Wy też już wiecie że robimy źle.
Trudno mi uwierzyć że w tak wielkim wydawnictwie nie ma komu załatwić zmiany w regulaminie ponieważ trzeba się pofatygować do sądu, i właśnie to jest jedynym powodem dlsa którego Axel przejmuje prawa majątkowe autora. I że te zapisy są tylko niedopatrzeniem, bo zupełnie niechcąco prawnik napisał kilka akapitów.
Mam nadzieję że regulamin rzeczywiście zostanie zmieniony. Na razie jest jaki jest. I nie od tego roku.
P.S. Mogę sobie wyobrazić skanowanie odbitek i opisywanie zdjęć a następnie wrzucanie ich do bazy. W przypadku zdjęć archiwalnych często jedyną kopią jest właśnie odbitka i jest to normalna praktyka.
Dodał(a) medyx dnia 2009-04-24 | Odpowiedz
A ja tylko chciałbym przypomnieć o aparacikach które były dostepne w niemieckim “Bildzie”, to dopiero sposób nabicia bazy za friko!
http://www.badidea.co.uk/2008/12/german-tabloid-bild-to-unleash-a-mighty-legion-of-citizen-journos-with-help-from-lidl/
“Bild” należy do Axela.
Resztę interpretacji zostawiam wam
Dodał(a) benek dnia 2009-04-24 | Odpowiedz
A ja sobie myślę że jak wydawca widzi stado baranów to sobie te barany strzyże
Wniosek przestańmy być baranami (owcami). Filip pisze o błędzie !!!!!! WSTYD !!!!!
Dodał(a) benek dnia 2009-04-25 | Odpowiedz
P.s.
inne od tych za papier. Kazde wydawnictwo próbujące podpisać zbójecką umowę z fotografami, prawdopodobnie kieruje sie mysla o przyszłości. Jak się bracie zrzekniesz PRAW MAJĄTKOWYCH dziś, to jutro z kim i o czym będziesz negocjował ?!!!
Czy któryś z kolegów i koleżanek zastanawiał się kiedyś jaki może być miesięczny budżet na zdjęcia Agory albo Aksla. Sadzę że jest to gigantyczna kasa. Jeżeli uświadomimy sobie że te wydawnictwa działaja z chęci zysku, co jest jak najbardziej normalne. Jeżeli odłożymy na bok pobożne życzenia że liczy się ” sztuka “, i to ona powinna decydować o cenie zdjęć. To zostanie tylko kasa. A kasą nie zawiadują ” wrażliwcy ” czuli na urodę naszych zdjęć . Kasą żądzą ” KASJERZY “.
O czym mogą na zebraniach dyskutować dyrektorzy finansowi tych wydawnictw ? O pogodzie ? Raczej nie ! Raczej o kasie. Raczej o tym że 10% od miliona to 100 000, a 100 000 razy 12 miesiecy to 1,2 ml.
Takie regulaminy konkursowe czy umowy o pracę nie biora się znikąd i nie sa dziełem przypadku. Jest to jak najbardziej celowe działanie biznesowe – CIĘCIE KOSZTÓW, ZAGWARANTOWANIE SOBIE LEPSZEJ POZYCJI NA PRZYSZŁOŚĆ itp. Bo o przyszłość chodzi. Dziś, za rok nikt nie zeskanuje takich zdjęć. Dziś czy za rok może nikt nie wykorzysta frajerskiej umowy podpisanej przez fotografa. Ale ” KASJERZY ” nie mysla w kategoriach dziś czy rok. Zabezpieczają się na przyszłość – bo wydawanie gazet to interes jak każdy inny. Gazety być może przeniosą się do sieci. Tam ceny są troszeczkę
Słabo to widzę patrząc na indywidualizm, nie tylko twórczy
większości kolegów. I koleżanek (Sorki Ludka)
Dodał(a) freelancer dnia 2009-04-27 | Odpowiedz
Budżet takich jak Agora Axel to kilka milionów rocznie i nie jest to tajemnicą.
Zamiast szarpać się z Axlem zresztą przerobiłem to już z nimi – przysłali mi swoją umowę na foty pełną błędów prawnych czy jak się to zwie ( dałem umowę do sprawdzenia w kancelarii prawnej w Sopocie – znanej choć mnie to kosztowało ) a ja odesłałem swoją i się delikatnie pisząc spienili.
Co się dotyczy Gdańskiej części Agory to propozycją 60 złotych za fotkę rozbawiła mnie do łez , lepiej niż luis de fines … Ale no cóż Warszawskie poczucie humoru w Gdańskim wydaniu o umowie nie wspomnę bo to jeszcze większa prawna porażka. Super Express o tym tabloidzie nie chce mi się nawet wspominać i nie warto
Przez 3 lata współpracuję z Warszawką i Angolami na jasnych czystych warunkach, choć stawki polskie daleko w tyle pozostają za Angielskimi ale najważniejsze są umowy !!!
Grzesiek Kosiorowski
Dodał(a) benek dnia 2009-04-28 | Odpowiedz
O budzecie wspomniałem, sprowokowany sugestiami o błędach – moze takie fajne umowy pisza jacyś błędni rycerze
.
Koledze Grześkowi gratuluję zdrowego podejścia do wydawców !
Dodał(a) freelancer dnia 2009-04-28 | Odpowiedz
Ps:
Co się dotyczy Gdańska w pełni i świadom swych słów polecam Agencje KFP czyli Kosycarz Foto Press choć stajemy się konkurencją na rynku foto to z podejściem Maćka do etyki czyli Uczciwość Sumienność Rzetelność stanowi dla mnie wzór
Szczere pozdrowienia dla konkurencji
Grzesiek Kosiorowski
Dodał(a) Smodek dnia 2009-04-28 | Odpowiedz
w/w komentarz sponsorowany
Dodał(a) freelancer dnia 2009-04-28 | Odpowiedz
do Smodek
Komentarz nie jest sponsorowany
ale napisany szczerze jako już konkurencja wobec KFP Maćka Kosycarza
Dodał(a) Tutka dnia 2009-04-28 | Odpowiedz
Konkurencja? W jakiej dziedzinie ?
Dodał(a) marek dnia 2009-04-29 | Odpowiedz
Takie praktyki stosuje wielu organizatorów rozmaitych konkursów. Szkoda, że koledzy sie dopiero teraz obudzili, jak się ktos za to wziął i sprawę nagłośnił ( bardzo dobrze zresztą ). Jedno jest pewne. Wysyłając zdjęcia na konkursy NIE CZYTACIE REGULAMINÓW tych konkursów a do tego bardzo bym namawiał. Marek
Dodał(a) Ludmila dnia 2009-04-29 | Odpowiedz
Marku zamiast szkodzić /”Szkoda, że koledzy sie dopiero teraz obudzili, jak się ktos za to wziął i sprawę nagłośnił ( bardzo dobrze zresztą )./ propnuje kurczowo trzymać sie zasady : LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE. Martwię się, że to nie odbywa sie i nie jest inicjowane przez istniejace organizacje fotografow, ale ciesze sie, ze zaistnialo i kilka osob wiecej bedzie czytało regulaminy.
Dodał(a) freelancer dnia 2009-04-29 | Odpowiedz
Do Tutka
konkurencja … każdy z nas jest dla drugiego konkurencja Z samej definicji to wynika. Maciej robi foty do swojej agencji ja dla innej i to już jest konkurencja. Potem każdy chce je sprzedać i na tym polu też konkuruje. Fotoreporterzy robiący zdjęcia dla różnych agencji jak i różne agencje to też konkurencja
Tylko najważniejsze czy jest to zdrowa kulturalna konkurencja i tu dam przykład !!!
Po jednej konferencji z prezentacja jakiegoś tam nowego systemu ( robiłem foty na ich zlecenie ) zauważyliśmy z rzecznikiem prasowym, że pewien fotoreporter – moja konkurencja nadstawia ucha czyli podsłuchuje naszą rozmowę i postanowiliśmy utrzeć mu nosa …
Powiedziałem do rzecznika, że zrzucę im jutro foty, rzecznik powiedział, że nie wie czy weźmie ja na to masz je gratis
Fotoreporter poleciał do reszty chłopaków i zdaje relacje z podsłuchanej rozmowy a rzecznik i ja podchodzimy i prosto z rury
Kolego nie podsłuchuję się czyiś rozmów, zmienił kolor na czerwony i to jest przykład niezdrowej konkurencji
Przykładem skrajnej głupoty jest określanie kogoś darmowym fotoamatorem ponieważ robił za friko zdjęcia dla ludzi terminalnie chorych z hospicjum a dochód z ich sprzedaży w całości wpłynął na konto hospicjum.
Przed Maćkiem Kosycarzem chylę czoła ponieważ Maciek do etyki czyli Uczciwość Sumienność Rzetelność pomimo, że robię też dla innych podchodzi na zasadach zdrowej konkurencji i dlatego stanowi wzór który powinno wielu oj bardzo wielu gdańskich fotoreporterów przyjąć sobie do serca.
Dodał(a) freelancer dnia 2009-04-29 | Odpowiedz
PS.
moje foty są też u niego w agencji.
Dodał(a) Tutka dnia 2009-04-29 | Odpowiedz
Freelancer – a na jakiej podstawie oceniasz fotoreporterów którzy wg Ciebie powinni sobie wziąć do serca “Suwerenność Uczciwość i Rzetelność” Maćka? Czy masz kogoś konkretnego na myśli? Snujesz kolego niezwykle interesujące wywody
Dodał(a) freelancer dnia 2009-04-30 | Odpowiedz
Tutka – Mam trzy konkretne osoby na myśli i one o tym wiedzą, czytają moje wywody na tym forum a wkurzać się na mnie za napisanie prawdy mogą tylko oni.
Jeden z nich zdobył się na odwagę i przeprosił za swoje zachowanie i gadanie głupot, że tak to delikatnie określę. Teraz może czas na dwóch pozostałych.
Ale to już pokaże życie …
Grzesiek Kosiorowski