Pierwsze reakcje prasowe po sobotnim zajściu na meczu w Gdańsku

2009-03-02 | by Admin_Luk |

Dziennikarze postanowili jednak zająć się sprawą. Wygląda na to że organizator również się zreflektował.

Tutaj artykuł który jutro ukaże się w Gazecie Wyborczej. Publikacje na ten temat zapowiedział FAKT w wydaniu ogólnopolskim oraz Dziennik Bałtycki.

Pełny tekst z GW:

Pseudokibice Lechii Gdańsk trafili bryłą lodu fotoreporterkę “Przeglądu Sportowego” z Wrocławia. – Osoba, która to zrobiła, musi liczyć się z nałożeniem przez klub zakazu stadionowego – mówią w Lechii

Podczas sobotniego meczu Lechii ze Śląskiem Wrocław doszło do skandalicznego incydentu. W trakcie drugiej połowy rzucona z trybuny pod zegarem bryła lodu trafiła w głowę fotoreporterkę “PS”, siedzącą w okolicy narożnika boiska. Uderzona kobieta upadła na ziemię.

- Nie pamiętam samego uderzenia – mówi ranna fotoreporterka. – Kiedy się ocknęłam, byłam zdezorientowana. Rozejrzałam się za aparatem, ale kolega, który był ze mną, zajął się wszystkim. Po meczu narzekałam na silny ból głowy, a ochroniarz po całym zdarzeniu rzucił tylko: “Śnieżką oberwała i majaczy”.

Bandycki incydent przy Traugutta zbulwersował innych fotoreporterów, którzy w obawie o swoje bezpieczeństwo proszą o anonimowość.

- Ewidentnie rzucali po to, żeby w końcu kogoś trafić – mówi jeden z nich. – W miejscu, gdzie stała nasza koleżanka, widać wyraźnie skupisko lodowych brył, które zostały rzucane z trybun. Murawa jest podgrzewana, w innych miejscach nie było ani śladu śniegu, nie ma więc mowy o tym, że to pozostałości zsunięte z boiska.

Inny dodaje: – Samego rzutu nie widziałem, ale słyszałem reakcję części kibiców, którzy w chwili, kiedy nasza koleżanka została uderzona, ryknęli śmiechem.

Na stronie poświęconej pracy fotoreporterów (www.fotoreporterzy.net) jeden z nich podkreśla: – Dotychczas, chodząc na mecze Lechii, liczyliśmy się tylko z chamstwem niektórych pracowników ochrony i dezorganizowaniem naszej pracy. Nie spodziewaliśmy się, że ktoś z nas może oberwać w “baniak”.

Uderzenie lodem było o tyle groźne, że kobieta stała tyłem do trybuny, nie zdając sobie sprawy z grożącego niebezpieczeństwa.

- Oczywiście można powiedzieć, że klub nie upilnuje wszystkich kibiców i że narażanie zdrowia jest wpisane w nasz zawód, ale przemilczanie sprawy i brak reakcji ze strony władz Lechii można traktować jako przyzwolenie na chuligańskie zachowania – pisze jeden z fotoreporterów na www.fotoreporterzy.net. – Zapewne gdyby trafiono sędziego lub któregoś z piłkarzy, afera byłaby na całą Polskę, przeglądanoby zapis z monitoringu. Ale ponieważ oberwał “tylko” fotoreporter, najprawdopodobniej nie doczekamy się żadnej reakcji.

Rzucanie twardymi jak kamień bryłami lodu trwało w sobotę w najlepsze już w trakcie pierwszej części meczu. Raz po raz w okolicach końcowej linii boiska, tuż przy banerach reklamowych, za którymi stali fotoreporterzy, lądowały ostre kawałki lodu.

- Koledzy z Wrocławia jeszcze przed przerwą zgłaszali problem służbom porządkowym. Mimo usilnych próśb, pracownicy ochrony nie zareagowali – mówi fotoreporter, który po przerwie przeniósł się na dach głównej trybuny, by tam czuć się względnie bezpiecznym.

Dla Gazety

Błażej Słowikowski

rzecznik Lechii

- Wystąpiliśmy już do zarządcy obiektu o wydanie zapisu z kamer monitoringu. Osoba, która trafiła fotoreporterkę, musi liczyć się z nałożeniem przez klub zakazu stadionowego. Wczoraj rozmawiałem z poszkodowaną. W imieniu klubu gorąco przeprosiłem za całą sytuację i obiecałem pomoc w wypadku jakichkolwiek problemów zdrowotnych. Wiem, że po całym zajściu nie czuje się ona najlepiej, więc jeśli będzie taka potrzeba, sfinansujemy jej leczenie. W tym tygodniu przeprowadzimy ostre rozmowy z przedstawicielami firmy ochroniarskiej, jak i stowarzyszeniem kibiców. Wszyscy muszą wziąć odpowiedzialność za to, co dzieje się na trybunach. Inaczej kiedyś może dojść do tragedii. not. mk

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

  1. Wpisy do “Pierwsze reakcje prasowe po sobotnim zajściu na meczu w Gdańsku”

  2. Dodał(a) wil dnia 2009-03-03 | Odpowiedz

    W internetowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego też pojawił się artykuł o zdarzeniu:

    http://polskatimes.pl/dziennikbaltycki/stronaglowna/90012,bryla-lodu-w-fotoreportera,id,t.html

  3. Dodał(a) KTo dnia 2009-03-03 | Odpowiedz

    a jak oryginalnie zdjęcie podpisane w tym tekście… niemniej – nie zazdroszczę takiego “prezentu” od kibiców.

  4. Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2009-03-03 | Odpowiedz

    Tu też jest info za fotoreporterzy.pl :
    http://sportall.pl/?i=5338

  5. Dodał(a) Maciej dnia 2009-03-03 | Odpowiedz

    Mnie dziwi czemu artykuł na gazeta.pl ilustruje zdjęcie kibiców Lechii, a nie zdjęcie z poprzedniego wpisu, które zrobił przecież fotoreporter AG. No, ale pewnie się nie znam, bo nie jestem fotoedytorem.

  6. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-03-03 | Odpowiedz

    I tak dobrze że nie “fot.internet”

  7. Dodał(a) Jul dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    no i bardzo dobrze
    niech te małpy pozamykaja w zoo
    nigdy nie bylem na meczu i nie mam zamiaru
    pilka tylko przed telewizorem
    przynajmniej ma sie spokoj ze nikt w czapke nie pierdolnie za byle co

  8. Dodał(a) shardac dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    Rzuccie prosze okiem do pierwszego komentarza na http://polskatimes.pl/dziennikbaltycki/stronaglowna/90012,bryla-lodu-w-fotoreportera,id,t.html

    Ja rozumiem, komentuje w glownej mierze idioci albo frustraci, nie warto sie tym przejmowac. Ale ten wpis mnie podkurwil do zywego.

  9. Dodał(a) wil dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    A nie powinni przypadkiem uzyskać zgody na (re)publikację? Administracji albo samego autora?

  10. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    Była zgoda autora zdjęcia na publikację w DB. Podobno ustalono z autorem że ma być właśnie taki podpis. Jeśli tak, no to niech już tak będzie. Pozdro.

  11. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    Jeszcze suplement – forum kibicowskie Lechii Gdańsk:
    http://lechia.gda.pl/forum/watek/4051/9/
    Jak widać większość potępia debila/debili którzy walili do fotoreporterów. Wrzucam tego linka po to żeby, pomimo powszechnej opinii na temat piłkarskich kibiców – nie generalizować.

  12. Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    http://www.lechia.pl/23212

  13. Dodał(a) C80 dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    Warto przeczytaź ten link od początku. Tak różowo nie jest.

    Nigdzie natomiast nie padł argument, że dla Krychy (Pani Krychy?) mecz mógł być ostatnim w życiu. Taki kawałem lodu czy zmrożonego śniegu mógł zabić. Na szczęście miała grubą czapkę.

    Szkoda, że do czegoś takiego doszło głównie z powodu zagrożenia dla życia fotoreporterki, ale nie tylko. Znowu robi się złą opinię kibicom. Większość pseudopismaków nigdy nie była na meczu w roli kibica. Za to jak jest jakaś zadyma to mają używanie. Szkoda, że gdy kibice robią coś pozytywnego, super oprawę, zbiórkę kasy dla kogoś chorego, akcję krwiodastwa, czy kulturalny doping to media tego nie nagłaśniają.

    Mam tego farta, że stałem z obu stron płota i wiem, że na meczach jest bezpieczniej niż opisują to media. Ci z radością rozdmuchają byle przepychanki.

    Na koniec. Parafrazując Bońka, dziesięciu złych kibiców robi opinię tysiącom dobrych kibiców.

  14. Dodał(a) płaczek dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    Czytając poprzedni wpis mam odczucie, że jego autor cierpi na rozdwojenie jaźni. No kuźwa jeśli trafienie kogoś w głowę ciężkim przedmiotem jest byle przepychanką, a pisanie o tym w gazetach to używanie pseudopismaków, to idź się kolego leczyć! To był zwyczajny bandycki napad z groźbą pozbawienia życia, w dodatku mający miejsce na niby strzeżonym przez niby ochronę obiekcie! I wiesz co? Myslę, że poturbowana kolezanka ma głęboko gdzieś populistyczne akcje kibiców, ich pojednania i tego typu pierdoły. Jakie ma znaczenie, że jeden rzucił i trafił, ale stu wcale nie rzucało i grzecznie kibicowało? To co, ma sobie średnią wyliczyć i dojść do wniosku, że kibice piłkarscy w 99 procentach to grzeczni ludzie!? A ten ryk śmiechu po trafieniu?! Taa, biedni kibice, wszyscy sie ich czepiają… Jesli stałeś po drugiej stronie PŁOTU, to jako kto? Ochroniarz?

  15. Dodał(a) C80 dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    Bez przesady. Źle zrozumiałeś moją wypowiedź albo może to ja niefortunnie ująłem to o co mi chodziło.

    Bardzo dobrze, że opisano zdarzenie z Gdańska choć bardzo źle że w ogóle do niego doszło. Masz rację, Pani Krycha mogła zginąć. Nikt normalny nie ma co do tego wątpliwości. Powiem więcej, media powinni w artykułach zaakcentować to że mogło dojść do śmiertelnego zejścia, bo w przytoczonych artykułach nigdzie tego nie zasugerowano. Może przegapiłem, ale nie zauważyłem także informacji o tym w telewizji, a szkoda. Może nagłośnienie tego w TV i zwrócenie uwagi na to, że mogło dojść do śmierci zrobiłoby wrażenie na władzach Lechii, bo po słowa rzecznika odniosłem wrażenie ot tak sobie pogadał, przeprosił, a i tak nic konkretnego z tego nie wyniknie. Za rok znowu gdańscy foto będą narażeni na utratę życia.

    Pisząc jednak o “byle przepychankach” nie chodziło konkretnie o tę sytuację, napisałem to niejako “przy okazji”. Chodziło mi ogólnie o atmosferę na stadionach w minionych latach i sposób opisywania przed media. Gdy pisze się o kibicach piłkarskich to przeważnie w negatywnym świetle, pomijając to co pozytywne. Należy pisać i piętnować to co złe, ale dla równowagi należałoby także pochwalić za dobre zachowania (zbiórka dla Domów Dziecka, oddawanie krwi, pozytywny doping). A tak na razie tworzy się atmosferę zagrożenia i niebezpieczeństwa, co skutecznie zniechęca tych normalnych kibiców od chodzenia na mecze.

  16. Dodał(a) wam dnia 2009-03-04 | Odpowiedz

    ale klub lechii ladnie to opisal na swojej stronie. Krysia az jest zachwycona z tego co ja spotkalo!

  17. Dodał(a) JP dnia 2009-03-05 | Odpowiedz

    “Chodziło mi ogólnie o atmosferę na stadionach w minionych latach i sposób opisywania przed media. Gdy pisze się o kibicach piłkarskich to przeważnie w negatywnym świetle, pomijając to co pozytywne.”

    Tak, jasne kuźwa, biedni kibice, ojejku ;p
    jeszcze napisz, że to fotoreporterzy rzucali, kibice tylko odrzucali, a wredne pismaki “jak zwykle” wszystko przeinaczyli.

  18. Dodał(a) C80 dnia 2009-03-05 | Odpowiedz

    Przykro mi, ale przeczytaj moją ostatnią wypowiedź ze zrozumieniem. Zdecydowanie potępiłem zdarzenia z Gdańska.

  19. Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2009-03-05 | Odpowiedz

    Nie ma co popadać z jednej skrajności w drugą. Nikt nie tłumaczy GŁUPKA, który rzucał w fotoreporterów, ale trzeba mieć też dystans do poziomu tekstów związanych z kibicami – taka Wyborcza potrafi takie głupoty pisać na temat kibiców, że woła to o pomstę do nieba.

    Kibice, którzy widzieli całe zajście nie mają problemów ze stwierdzeniem, że to GŁUPI wybryk. Inni kibice zazwyczaj patrzą na sprawę w ten sposób, że zapewne jest to kłamstwo, bo media bardzo często piszą głupoty na ich temat. Taka jest prawda niestety.

  20. Dodał(a) płaczek dnia 2009-03-05 | Odpowiedz

    Dlatego zabrałem głos pod informacją o bandyckim napadzie, że się najzwyczajniej p…….łem. Nie znam koleżanki Krystyny, ale Jej współczuję. Sam kiedys dostałem w baniak na stadionie Lechii. Szczęśliwie większość energii przyjął aparat, który z kolei wyhamował na mojej twarzy. Zwyczajnie, jakiś “porządny” kibic rzucił rolkę taśmy z kasy fiskalnej. Taką serpentynkę sobie zrobił. Tylko debil do tekturowej tutki wepchnął kamlota, żeby dalej poleciało. Fotoreporter na stadionie ma fotografować mecz. Jest zazwyczaj tyłem do trybun. A to klub, wszelkimi środkami, ma zapewnić mu bezpieczne warunki pracy. Przecież go oficjalnie akredytował, uzbroił w kamizelkę. I właśnie teraz jest czas, żeby władzom klubu to jak najdobitniej uświadomić. Wyciąganie przy tej okazji jakichś pseudo problemów z rzetelnością niektórych dziennikarzy przy opisywaniu kibiców, jest delikatnie mówiac nie na miejscu. Co, kolejne tłumaczenie kibola który rzucił, że przecież miał prawo czuć sie sfrustrowany po lekturze nierzetelnego dziennikarza!? I postanowił frustracje wyładować na przedstawicielce mediów!? Ja pierdziele! Odwracanie kota ogonem to specjalność polityków. I jeszcze jedno. Skoro oni tacy porzadni, a tylko jeden głupek, to skąd wokół leżącej na murawie dziewczyny kilkadziesiat lodowych brył!? Co, sam rzucał!? A jeśli nawet, to musiał rzucać jakiś czas. A gdzie w tym czasie byli ci “porzadni”, że o ochronie nie wspomnę. Mam to szczęście, że już nie musze realizować zleceń redakcji. Jak chcę pofotografować sport, to idę na mecz kosza. Tam jestem bezpieczny i spokojnie moge fotografować. A koleżankom i kolegom życzę braku debili na trybunach i wytrwałości w uświadamianiu władz Lechii.

  21. Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2009-03-06 | Odpowiedz

    A wydawało mi się, że to co napisałem jest jasne i zrozumiałe…

  22. Dodał(a) wam dnia 2009-03-11 | Odpowiedz

    dziwne, że podczas rozgrywek, meczów itp. innych dyscyplin sportowych nie ma takich zachowań, jak na stadionach piłkarskich. Można BYĆ KIBICEM, można BYĆ KIBOLEM!

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.