“Rower nas ocala jak grom petroladę” *

2010-06-29 | by Admin_Luk |

W czasie gdy spora część branżowców, niecały kilometr dalej doprowadzała się do stanu upojenia i upodlenia, korzystając ze wszystkich legalnych i nielegalnych środków, Krzysztof Mystkowski /KFP/ rujnował swój organizm z nocnym maratonie rowerowym. Następnego dnia czuł się tak samo źle jak biesiadnicy z sopockiej plaży. Przejechał 150 km w 7 godzin. Uplasował się na całkiem przyzwoitej pozycji.

fot. Sebastian Wolny

* tytuł zaczerpnięty z piosenki Lecha Janerki  “Rower”


  1. Wpisy do ““Rower nas ocala jak grom petroladę” *”

  2. Dodał(a) olek dnia 2010-06-29 | Odpowiedz

    My się zrujnowaliśmy bardziej energooszczędnie bo na siedząco/leżąco…

  3. Dodał(a) DiableAuCorps dnia 2010-06-30 | Odpowiedz

    Bo, “rower to jest świat” i “ubierz się w obcisłe, bo to warto mieć styl”. Mystek rulez.

  4. Dodał(a) adamek dnia 2010-07-02 | Odpowiedz

    Mamy już zdjęcie tego co działo się w okolicy, i fajnie. A może pokażecie co działo się w epicentrum na plaży? Czy nie mieliście aparatów? A może nie nadaje się do publikacji? Zbyt dużo pytań zostaje bez odpowiedzi ;)

  5. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2010-07-07 | Odpowiedz

    I chyba lepiej żeby pozostały bez odpowiedzi :) Powiem tylko, że podobnie jak Mystek następnego dnia nie czuliśmy się najlepiej…

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.