Zadyma na premierze filmu

2010-02-04 | by Admin_Luk |

kjarosz

fot.Szymon Kos / KAPiF

Dość niespodziewany przebieg miała wczorajsza / 03.02.2010 / gala z okazji premiery filmu “Randka w Ciemno” organizowana przez Kino Świat. Z relacji obecnych na miejscu fotografów specjalizujących się w tzw. szołbizie wynika, że kiedy ustawili sie w miejscu wyznaczonym im przez organizatora i próbowali pracować skutecznie uniemożliwiali im to pracownicy ochrony zabezpieczający imprezę. Próba pertraktacji i zwrócenia uwagi organizatorom zakończyła się poleceniem usunięcia przez ochronę jednego z fotografów..  Jak pisze na blogu SZTUKA KOTLETA jeden z obecnych na miejscu – fotoreporterzy którzy stanęli w jego obronie usłyszeli od organizatora że “ten film i tak ma taką promocję że nie jesteście do niczego potrzebni”. Wszyscy fotografujący oprócz przedstawicieli agencji Akpa i Zoom wyrażając swoją dezaprobatę opuścili imprezę.

O wczorajszym zamieszaniu można przeczytać na blogu Sztuka Kotleta oraz w serwisie Plotek.pl

zadyma_

Plotek.pl


  1. Wpisy do “Zadyma na premierze filmu”

  2. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-04 | Odpowiedz

    Agencja Zoom została wynajęta przez organizatorów do obsługi imprezy. Jako agencja poważna nie mogliśmy zerwać umowy w trakcie trwania imprezy. Informowanie całego świata, że jesteśmy “łamistrajkami” jest po prostu krzywdzące.
    Ciekawe natomiast, kto zarobi na zdjęciach wyprowadzanego przez ochroniarza fotoreportera (patrz wyżej)…

  3. Dodał(a) teo dnia 2010-02-04 | Odpowiedz

    znalezione na stronie AKPA
    ja jestem za nazywaniem rzeczy po imieniu, to co robi ta agencja to skur***

    “Uroczysta premiera “Randki w ciemno” odbyła się w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie. Wśród tłumów, które przybyły, aby obejrzeć film, nie mogło zabraknąć randkujących aktorów. Po czerwonym dywanie przechadzała się Katarzyna Maciąg, Anna Dereszowska, Lesław Żurek, Zbigniew Zamachowski oraz twardziel grający amanta Bogusław Linda. Główna obsada komedii romantycznej musiała najpierw zmierzyć się z szalejącymi fotoreporterami, by choć przez chwilę móc porozmawiać ze sobą.”

    pozdrawiam Teodor Ryszkus,
    nie byłem tam, ale czuję się w obowiązku pomagać innym tak jak mogę…

  4. Dodał(a) Kris dnia 2010-02-04 | Odpowiedz

    Troche to dziwne że wszyscy wychodzą a 2 agencje zostają. OK jedna miala umowe jasne nie ma rady… ale Akpa troche już przesadza – szkoda gadać – nie mają własnego “ja”… takie Gó….no zjady…

  5. Dodał(a) bolek dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Wiadomo, że jak agencja została wynajęta, to trzeba zostać i robić, ale udostępnienie tych zdjęć na stronie do sprzedaży w prasie to zupełnie inna sprawa, wiec to nie jest żaden argument. Wg mnie, za takie wyłamanie się nie powinno się podawać gościom reki(zrobić musiał- płyta dla organizatora – kasa – dziekuję pięknie, ale mógł zabronić wrzucania do serwisu agencji)…Luzik,następnym razem jak na nich trafi, to nikt palcem nie kiwnie i zarobi na tym fakcie, panie Arturze, właśnie chłopak którego wczoraj wynieśli. Z pewnością kasa z periodyków, którą na tym zarobili zrekompensuje im utratę ….honoru?

  6. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    “Ciekawe natomiast, kto zarobi na zdjęciach wyprowadzanego przez ochroniarza fotoreportera (patrz wyżej)…”

    Ja mam nadzieję że zarobi autor zdjęcia i tego mu życze. U nas zdjęcie jest publikowane bezpłatnie. Cholera, mam ndzieję… :)

  7. Dodał(a) bolek dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Podobno blog “sztuka kotleta” płaci stówkę za publikację. Tam są też jego zdjęcia :)

  8. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Netto :)

  9. Dodał(a) Kosu dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    heh czuje się zarobiony jako jeden z nieliczny z tego tematu.
    Ale tak po za tym bolek dobrze mówi. Skoro ZOOM miał obsługę niech robi ale zdjęcia daje tylko temu kto zamawiała, a w bazie tych zdjęć nie powinno być. Wtedy nikt by nie miał wam za złe że zostaliście i fociliście.

  10. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    “Wg mnie, za takie wyłamanie się nie powinno się podawać gościom reki”

    Jakim gościom? Marcinowi i Krzyśkowi? A cóż oni winni? Mieli zadanie zrobić zdjęcia i dostarczyć je do agencji. Decyzję o wrzuceniu ich na naszą stronę podjąłem ja. Ani Krzysiek, ani Marcin nie mieli z tym nic wspólnego. Zatem mnie ręki nie podawajcie, jeśli taka wasza wola, ale im nie miejcie za złe tego, że robili zdjęcia i je przysłali do mnie. Powtarzam – to nie ich wina, że mają szefa skurwysyna:)))

  11. Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Widząc nagłówek myślałem, że zobaczę jakąś krwawą jatkę na monopody czy podduszanie kabelkiem od lampy a tu tylko takie tam przepychanki…

    ;)

  12. Dodał(a) Luk dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Ale przecież MOGŁO dojść do tragedii :)

  13. Dodał(a) DiableAuCorps dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    No właśnie, lud chce igrzysk!Lud chce krwi i walki gladiatorów!A nie takie tam “mizianie się”. :D

  14. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Panie Arturze Szczukiewicz określenie “skurwysyn” to nie order. Niech sie Pan nie cieszy. Teraz pan zarobil parę złotych… za rok przeczytam ze “zamknęli kolejna “agencje”" Nasz zawod zabijaja nakie “małe cwane ludziki z IQ wielkości małego groszku, którego używam do sałatki jarzynowej….. Nikt nikogo nie zmusza by z Panem pracował, nie ma niewolnictwa w tym kraju. Prosze nie wyciągac do mnie ręki

  15. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Pani Ludmilo,
    Wasz zawód to na szczęście nie mój zawód. A klasa Pani ( i – jak mniemam ogromne IQ) wyszła właśnie w Pani komentarzu. Obrażanie ludzi – to jedyne co Pani potrafi?
    I nigdy do kobiety pierwszy ręki nie wyciągam (tak mnie uczyli w domu), więc bez obaw…

  16. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    przecież napisałam: umiem zrobić sałatkę jarzynową

  17. Dodał(a) Dziennikarz1 dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Ględzicie i ględzicie
    Czytam waszego bloga i o zgrozo znowu polska przywara szlachecka – zawsze ktoś się wyłamie. A dlaczego może właśnie gdyby te dwie agencje i ich fotografowie mieli jakieś szersze spojrzenie i mogli by przewidzieć to do czego to zmierza ….
    Fakt, że się 2 wyłamało daje informacje klientowi że może wszystko. A gdyby tych dwóch jednak nie wykonało zlecenia to może spowodowało by to że Kino Świat by się zastanowił może nad swoim poczynaniem i traktowaniem ludzi. No i po prostu nie miał by ani jednego zdjęcia, a nam nie kazano by odgórnie pisać pochlebnie o filmie. Tylko moglibyśmy napisać jak było albo wcale. W obu przypadkach Kino Świat dostał by po nosie, nieprawdaż?
    Jednak jak to zwykle bywa ktoś musi zarobić, aby ktoś musiał stracić. Straciło całe środowisko, a zarobił p. Szczukiewicz i AKPA.
    Panie Szczukiewicz to że pańscy fotografowie zrobili premierę, a nie wyszli jest naganne, ale to że jednak Pan jako „skurwysyn” zamieścił zdjęcia dla prasy (podobnie AKPA ) do wolnej sprzedaży to już jest chęć nachapania się. Ale z tego co mi mówią moi koledzy po fachu zawsze był pan taki i taki pozostanie, a AKPA jest bezwolnym instrumentem Bauera.
    Jednak kasa to nie wszystko. Wydaje mi się, że ważniejszy jest szacunek. Ale trzeba go mieć najpierw do siebie – panie Szczukiewicz.
    Pisze pan, że to pan podjął tę „trudną” decyzję. Z tego co mi koledzy fotoreporterzy powiedzieli pańscy fotografowie są w Związku Zawodowym. Jaki to związek który jest nie solidarny? Gdzie szacunek do swoich kolegów mają ci właśnie fotografowie, gdzie ich przykład? Najwyraźniej oni również są tacy jak Pan.
    A skoro są w związku to myślę, że związek powinien solidarnie wykluczyć wszystkich fotografów z pana agencji ( lub tych którzy pracowali tego dnia ) – bo tak sobie myślę, że byłby to bardzo dobry przykład dla innych, że w jedności siła. A tak jaki to przykład dla tych którzy się wahają obserwują i zastanawiają czy wejść do związku czy nie? Zawsze można powiedzieć że Robi się przecież obsługę … nie? I wszystko będzie w porządku.
    Niszczycie gałąź na której wszyscy siedzicie. Kino świat właśnie dąży do tego aby mieć spokój na premierach. I właśnie podsunęliście im świetne rozwiązanie, Wystarczy 2 agencje na premierze – 300zł za obsługę i mają tak czy inaczej PR, zdjęcia i kontrole nad nim – i brak tych niesfornych fotoreporterów na evenciku.
    Niszczycie swoje stanowisko pracy w ten sposób. Za ½ roku tak jak w Anglii wszyscy będziecie usiłować pracować przed wejściem. Dwóch będzie pracować w środku i po zawodach.
    Zastanawiacie się co robić ?
    Jeśli mogę podpowiedzieć, zróbcie happening na następną premierę tego dystrybutora. Niech przyjdą wszyscy wolni tego dnia fotoreporterzy z Warszawy. Stańcie wokół czerwonego dywanu. Aparaty połóżcie na ziemi i głośno witajcie się ze wszystkimi gwiazdami. Tylko stańcie tak aby nie było to kino, które na ten wieczór jest wynajęte. Stańcie przed – jeśli nie będziecie zakłócać porządku nic wam nie będą wstanie zrobić. Zawiadomcie o tej akcji moich kolegów po fachu, może paru przyjdzie poprzyglądać się, pogadać z wami, no i telewizje. To duża siła. Myślę że w ten sposób żadna Agencja nie odważy się wziąć „zlecenia na obsługę” i dopilnujecie aby żaden fotograf nie robił zdj. premiery Zróbcie je sobie i przyślijcie do redakcji. W końcu kiedyś wy będziecie na zdjęciach a my będziemy mieli fajny temat. W ten sposób może nabiorą do was szacunku i może pomoże to w konsolidacji waszego nie spójnej grupy zawodowej.

  18. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    To, że Pani używa groszku do sałatki jarzynowej, wcale nie musi oznaczać, że umie ją Pani zrobić. No, ale może moje malutkie jak groszek IQ po prostu nie pozwoliło mi zrozumieć Pani wywodu i metafory. A może zamiast być foto(-reporterką, -edytorką) powinna Pani otworzyć bar sałatkowy? Małe cwane ludziki miałyby się gdzie posilić, jak już zamkną kolejną agencję…

  19. Dodał(a) jezior dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    wlasnie znalazlem na sztuce kotleta kawalek wypowiedzi, wyglada ze pana szczukiewicza….
    cytat: “Poza tym, kto powiedział, że życie jest proste a praca fotoreportera usłana różami? Jest wiele zawodów na “F”. No ale kto nic nie potrafi, ima się fotografii….”
    ludka daj sobie spokoj… nie warto

  20. Dodał(a) bolek dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    “Mieli zadanie zrobić zdjęcia i dostarczyć je do agencji. ” – no wystarczy spojrzeć dalej niż koniec własnego nosa – Pan sobie wyobrazi, że zarówno wyniesiony, jak i bojkotujący mieli dokładnie takie samo zadanie.
    “Ani Krzysiek, ani Marcin nie mieli z tym nic wspólnego. ” – mieli. Mogli zastrzec, żeby zdjęcia nie wpadły do serwisu i pańskie zdanie, powinno mieć w tej sprawie drugorzędne znaczenie.
    “Zatem mnie ręki nie podawajcie…” – nie ośmieliłbym się.
    “Powtarzam – to nie ich wina, że mają szefa skurwysyna:)))” – w tej sprawie nie chodzi o karierę zawodową Pańskiej matki, a o odrobinę solidarności, bo podobna sytuacja może spotkać każdego,a tym bardziej, że dotyczyło to warunków pracy wszystkich fotografów, a nie czyjś prywatny interes.

  21. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    “Powtarzam – to nie ich wina, że mają szefa skurwysyna:)))” – w tej sprawie nie chodzi o karierę zawodową Pańskiej matki…

    Pogratulować kultury, panie Bolku. A może się Pan tak pod tym podpisze własnym nazwiskiem. Odwagi!

  22. Dodał(a) bolek dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Akurat w moim przypadku, nazwisko byłoby mylące, nikt mnie nie skojarzy. Zapewniam, że bardzo łatwo mnie znaleźć, bo funkcjonuje jako “bolek”.

  23. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    jesli nie zna Pan mnie i nie wie Pan kto to Bolek…to Fotoreporterzy.net to nie Panska “wioska”…i nie zostanie Pan tu zrozumiany. Zamiast doradzac mi zawodowo niech Pan leczy zwichnięty kregosłup

  24. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    a i jeszcze jedno…prosze zajrzec do słownika…bo uzywa pan słów których nie rozumie, a potem przykrości są

  25. Dodał(a) ap dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    oj panie szczukiewiczu idź uczyć w szkole. Bo ponoć masz taki zawód Więc co ty wiesz o nas jak nigdy pewnie zdjęć nie robiłeś. Jak taki mądry jesteś przyjdź chodź raz na temat i spróbuj porobić foty. I czy wtedy będziesz taki zadowolony że nas tak traktują. Dla ciebie liczy się tylko to że sprzedasz te zdjęcia za gówniane pieniądze (robiąc obsługę) Bo jak sama babka z PR stwierdziła że ona roześle po wszystkich gazetach fotki za darmo. To powiedz mi kto tu psuje rynek nikt inny jak ty.

  26. Dodał(a) k.jarosz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    dzięki za poparcie

  27. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Przykro mi, że nikt z Was nie odczytał moich intencji – ja tylko broniłem FOTOREPORTERÓW z mojej agencji, całą winię za to, że zostali na premierze, biorąc na siebie. Broniłem ludzi z WASZEJ “wioski”!

    Pani/Panie “ap”:
    skoro tak dużo o mnie wiesz, powinieneś też wiedzieć, że przez 8 lat robiłem zdjęcia na “kotletach”. Tyle, że potrafiłem z tego zrezygnować w momencie, kiedy przestało mi to sprawiać przyjemność. Nic na siłę.

    Pani Ludmilo:
    słowo “skurwysyn” ma kilka znaczeń. Także takie:
    a) człowiek będący nieakceptowany z rozlicznych przyczyn przez nas samych bądź szersze grono
    b) porównanie powszechnie stosowane w naszej kulturze mające na celu określenie sytuacji w jakiej znaleźliśmy się my lub inna osoba jako wybitnie niesprzyjająca
    źródło: Słownik Języka Polskiego PWN.

    Stanąłem dzisiaj w obronie ludzi z Waszej “wioski”. Szkoda, że w odpowiedzi zostałem obrzucony obelgami i złośliwościami.
    pozdrawiam i uciekam stąd najszybciej jak tylko się da.

  28. Dodał(a) KAPIF dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Nikt nie zarobi na tych zdjęciach. Gdyby nie uprzejmość Szymona Kosa tylko byście pisali. Więc powstrzymaj się proszę od śmiesznych insynuacji Atrurze. Nie jesteś bez winy. ps. Niedystrybłuje tych zdjęć bo uważam że to nie fer. Zdjęcia udostępnił na Sztukę Kotleta SzymonK.

  29. Dodał(a) Natalia Górska_ONS dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Panie Arturze,

    Pańska decyzja jest poniżej jakiejkolwiek krytyki i chyba nie ma nawet sensu o tym pisać. Serdecznie współczuję fotoreporterom, którzy muszą z Panem pracować i godzić się z Pana egoistycznymi decyzjami. Jeśli traktuje Pan swoich współpracowników jako ludzi niższej kategorii, to nie dziwi mnie fakt, że nie czuje Pan potrzeby stanięcia w ich obronie i zsolidaryzowania się z pozostałymi.
    AKPA wrzucając zdjęcia na stronę też zachowała się fatalnie.
    Żałosne. Absolutnie żałosne. Oczywiście, że jesteśmy dla siebie konkurencją, ale w takich sytuacjach po prostu MUSIMY być solidarni. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.

  30. Dodał(a) marek dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    To straszne taka wymiana zdań. Bolek już kiedyś był i co? Lata minęły a ciągle się go czepiają :) . Skończcie tą pożal się Boże dyskusję bo idzie ona w złą stronę…

  31. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Panie Arturze
    jeśli chciał pan bronić swoich ludzi, trzeba było im świństw nie robić. Chciał pan zarobić? To proszę się cieszyć teraz tą kasą, a nie zabiegać o moją i innych, akceptację i zrozumienie. Nie rozumiem, nie akceptuję, a nawet inaczej ja doskonale rozumiem, co Pan zrobił i tego nie akceptuję.

  32. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Klub Fotografii Prasowej i Agencja Forum wydały oświadczenie – oto link:
    http://www.klubfotografiiprasowej.pl/aktualnosci/1/278

  33. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    OŚWIADCZENIE
    Oświadczam, że wszystkie pieniądze, jakie zarobię na sprzedaży zdjęć z premiery “Randki w ciemno”, przekażę na konto Sekcji Fotografów Związku Zawodowego Twórców Kultury.

    Proszę o kontakt osobę, która może mi podać numer tego konta.

    Artur Szczukiewicz/ZOOM
    artur.szczukiewicz@zoomfoto.pl

  34. Dodał(a) WTolyz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Drodzy koledzy i koleżanki.
    Z uwagą przeczytałem informację o ” zadymie na premierze filmu” i z jeszcze większą uwagą przeczytałem Wasze komentarze do tego zdarzenia. I tak na serio, nie wiem o co “drzecie szaty”?
    Na wstępie wyjaśnię, że znam ten zawod i wiem o co w nim chodzi. Znam także wielu z Was.
    Jak doskonale wiecie wśród nas jest grupa tych co “żyja” z fotografowania tzw. celebrites. I wlaśnie tym fotoreporterom poświęcę trochę czasu. Jak wspomniałem na wstępie, znam ten zawód i sam niejednokrotnie brałem udział w fotografowaniu celebrytów.
    Teraz z perspektywy czasu określam to jako traumatyczne przeżycie. Dlaczego? Otóż do dzisiaj nie mogę zrozumieć jak mogłem oraz dlaczego wtedy, schowałem do kieszeni swój honor i poczcie własnej godności. Jak nisko wtedy oceniałem swój zawód, swoje umiejetności kiedy szczerzyłem w wymuszonym uśmiechu zęby do jakiejś pindy czy innego palanta z ekranu lub sceny, aby łaskawie pozwolili mi wykonać moją pracę. Wtedy odpowiedzią była kasa. Jednak kasa która wpływała do mojego potrfela nie rekompensowała mojego dobrego samopoczucia. Dlatego podczas jakiejś imprezy z udziałem tych ( dla mnie) pseudo gwiazd, zadałem sobie pytanie: CO JA TU K..WA ROBIĘ?!!!., CZY JA TU MUSZĘ BYĆ?!!!. CZY JA MUSZĘ ICH FOTOGRAFOWAĆ?!!!
    Moja odpowiedź brzmiała: NIE, NIE MUSISZ, NAJWYŻEJ NIE ZAROBISZ!!!
    Wtedy moją natychmiastową reakcją było spakowanie sprzętu do torby i opuszczenie tej imprezy. Dodam, że od tamtego dnia odmawiam udziału w imprezach z “gwiazdami” polskiego szol biznesu.
    Dlatego, jak pisze Dziennikarz1…”kasa to nie wszystko. Wydaje mi się, że ważniejszy jest szacunek. Ale trzeba go mieć najpierw do siebie…”
    I w tym miejscu pojawia sie kwestia najwazniejsza: NIE ZAROBISZ.
    Dla wiekszości z Was fotografowanie to jedyne źródło utrzymania. Więc należy zadać sobie pytanie: co odpowie żona (mąż), gdy przyjdziecie wcześniej do domu i powiecie, że dzisiaj to nici z zarobku bo się obraziłem na organizatora imprezy, albo na gwiazdy???
    Dziennikarz1 daje propozycję zrobienia happeningu przy następnej premierze. Ja pytam się “Co to pomoże?” Na marginesie dodam, że sam uczestniczyłem kiedyś w bojkocie jednego z aktorów podczas festiwalu i oprócz naszych uniesionych w górę aparatów i króciutkiej wzmianki w lokalnej gazetce nic się nie zmieniło!!! A i tak, kilku kolegów wyłamało się i robili zdjęcia… Ostatnio koledzy z Opola także odpowiedzieli na focha znanej szansonistki i co? Oprócz zdjęcia na Fotorepoterzy.net i dwudzistosekundowej wzmiance w Teleekspresie, coś się gruntownie zmieniło? Edzia nie wali fochów i pozuje jak byście chcieli?
    Dziennikarz1 pisze: …W ten sposób może nabiorą do was szacunku …”
    Sorry, ale nic z tego nie będzie. Bo grupowo nie można uzyskać takiego efektu. Jeśli sami nie szanujemy siebie to i grupa nie pomoże.
    Osobiście jest mi przykro jak widzę na zdjęciach wyprowadzanego Krzysztofa i naprawdę szczerze mu współczuję. Bo po pierwsze, ktoś stargał jego poczucie godności człowieka i zawodowego fotoreportera, a po drugie NIE ZAROBIŁ!!!
    Tak !!! NIE ZAROBIŁ!!! Bo przecież w tym celu tam poszedł.
    Przechodząc do sedna sprawy. Uważam, że w tym przypadku czyli “fotoreporterzy – celebrites – organizatorzy” nie ma żadnych szans na poprawę stosunków. A tego typu zdarzenia tylko je pogorszą. Wyobraźcie sobie, że to Wy jesteście organizatorem podobnej imprezy. Czy bedzie Wam zależało na spokoju i dobrym samopoczuciu zaproszonych gości? Czy będziecie musieli rozwiązać dylemat jak zapanować nad tłumem fotoreporterów?
    Już od jakiegoś czasu obserwuję jak firmy zalatwiają tego typu sprawy. I nie będę zdziwiony, (jak przepowiada Dziennikarz1), że za jakiś czas na każdą imprezę wejdą tylko zaproszeni fotoreporterzy z dokładnymi wytycznymi: kogo, gdzie i jak mają fotografować,a pozostałym zostanie tylko ulica…
    Pewnie zaraz podniesie się larum, o nierównym traktowaniu mediów i co: myślicie że to coś zmieni? Nie! Bo wprowadzą wzorem z Europy takie ceny za akredytację, że tylko nielicznych będzie na nie stać.
    Niestety, musimy przełknąć tą prawdę, że to MY jesteśmy dla NICH, a nie odwrotnie…
    Pozdrawiam
    WTolyz

  35. Dodał(a) marek dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    To nie KFP wydało oświadczenie tylko Forum, a zarząd KFP się tylko pod tym podpisał (tak to zrozumiałem czytając na str.KFP to oświadczenie) i dobrze ,że opublikowli bez żadnych zbędnych komentarzy bo i nie ma co komentować. W oświadczeniu jest wszystko. A wnioski. Wnioski niech każdy sam wyciągnie i odpowie przed własnym sumieniem czy w lusto spjrzeć mógł będzie czy nie. I to tyle – Marek

  36. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    W chwili kiedy dodawalem poprzedni komentarz na stronie KFP bylo napisane ze oswiadczenie jest wspolne, teraz jest inaczej wiec racje – oswiadczenie FORUM ;

  37. Dodał(a) Fotoreporterka2 dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Co do Pana Szczukiewicza, to nie miałam przyjemności poznać ale jakby przyszło codo czego, to wiem co bym zrobiła. Opluła go i to wszystko. A wydane oświadczenie to zagranie pod publiczkę i efekt dużej presji ze wszystkich stron. Pozdrawiam serdecznie wszystkich zbulwersowanych tą sytuacją.

  38. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Cokolwiek bym nie zrobił, będzie źle…
    Pani Fotoreporterko2 – niech sobie Pani pluje do woli. Mam Panią w głębokim poważaniu.

  39. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    I podpisz się odważna plujko swoim nazwiskiem, tchórzu!!!

  40. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Ludzie litości (Pani Fotoreporterko)….nie róbmy z Pana Artura ofiary…bo będę musiała Go bronić, a szczerze mówiąc czuję niechęć. Miejmy nadzieję, że zrozumiał swoj błąd i liczę na to, że wiecej nie skrzywdzi swoich pracowników, siebie i “środowiska”. Solidarnosć!!!

  41. Dodał(a) Stach dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    WTolyz! Widzę, że masz to wszystko dobrze przemyślane. Patrzysz z dystansu i obeznany jesteś z tym światkiem showbizu. Muszę Ci jednak powiedzieć, że Kino Świat jako organizator imprez medialnych jest jednym z najgorszych PRów w branży. Większość PRów z jakimi miałem okazję współpracować w obrębie polskiego showbizu znakomicie potrafi zorganizować pracę fotoreporterom, a przede wszystkim nie traktuje nas jak ludzi niższej kategorii. I w niejednym przypadku, doszło do tego na drodze jakiejś konfrontacji z fotoreporterami (oczywiście najczęściej nie tak drastycznej jak w dyskutowanym wątku). A to oznacza, że można dojść do porozumienia z organizatorami. Nie zawsze siłą i “Ochraniaczami” zapewnia się na imprezie bezpieczeństwo. Wystarczy tylko słuchać się nawzajem. Kino Świat od dłuższego czasu nie liczy się wcale z fotoreporterami. Wczoraj czara goryczy się przelała, a my nie pozostawimy tego tym razem bez żadnego rozgłosu. A czy nie przyniesie to efektów okaże się w swoim czasie.
    We wstępie piszesz jak dobrze znasz środowisko, ale widzę, że bardziej utożsamiasz się z organizatorami imprez niż z fotoreporterami. A nie rozumiesz tak naprawdę ani jednych, ani drugich. Uwierz mi, że pracując w dobrych warunkach nikt nie musi chować honoru i poczucia własnej godności do kieszeni. A solidarnie (prawie) wychodząc wczoraj z imprezy i nie wypuszczenie zdjęć do serwisu było poniekąd obroną dobrych warunków pracy, ale przede wszystkim naszego honoru i poczucia własnej godności, które jak mniemam cenisz. Proszę więc zastanów się najpierw zanim napiszesz po co “drzecie szaty”, traktują was jak gówno, bo macie gówniany zawód.

    pozdrawiam
    Stach

  42. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Pani Ludmiło! :) )))) Nie myślałem, że to napiszę, ale… dzięki:))))

    Marku z Kapifu – szacun. Jedziemy na tym samym wózku. Wiesz, o czym mówię…

    Pani Natalio z ONS – wielki szacunek za odważne przedstawienie się z imienia i nazwiska. Dziękuję. Ale nie dyskutujmy o współczuciu dla fotoreporterów, bo zatrudniam jednego, który jeszcze rok temu pracował dla ONS. Reszta jest milczeniem…

    WTolyz! – obiema rękami podpisuję się pod tym,co napisałeś.

    A wszystkim niedowartościowanym, sfrustrowanym, zawistnym, pełnym żalu do całego świata za swoją bylejakość (Fotoreporterka2) – życzę dobrej nocy…

  43. Dodał(a) himi dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    WTolyz – nie pozostaje mi nic innego jak w pełni poprzeć twoje słowa. Niestety (dla kolegów z branży celebra) takie jest i będzie – jak prognozujesz – rozwiązanie. Eliminacja tłumu foto na rzecz selekcji na ustalonych zasadach. Jaki my w Polsce mamy rynek foto? No błagam. Z żalem musimy to sobie powiedzieć prosto w oczy – my (robiący zdjęcia) jesteśmy jedynie narzędziem dostarczającym produktu. Organizatorzy nie muszą nas kochać (i coraz więcej osób zaczyna tego nadużywać). Nie popieram formy wyrzucenia pana Jarosza (także z racji wieku naszego kolegi po fachu ten młody rosły ,,szyita – ochroniarz” powinien zachować się zgoła inaczej).

  44. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Godzina 20.00
    Fotoreporterzy.net poszli spać. Dobranoc.

  45. Dodał(a) jmg dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Nie wyżywajcie się tylko na agencja ZOOM i agencji AKPA. Zdjęcia z premiery Randki w ciemno oferuje czasopismom również STUDIO 69, które dla kamuflażu tym razem nie dało relacji z tej imprezy na Vipnews.

  46. Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Arturze Szczukiewiczu
    Wiesz dlaczego niektórzy fotoreporterzy odeszli z ZOOM !

    Choć jestem z Gdańska siedzę często w Warszawie i napiszę to prosto i jasno!

    KASA i rozliczenie się z fotoreporterami i to jest przykre.

    Agencje & Fotoreporterzy powinny trzymać jedną stronę i na takie zachowanie jakie miało miejsce Pokazywać Solidarność branżową jeden za wszystkich & wszyscy za jednego !!!

    W Opolu i Warszawie Foto pokazali solidarność a Pan Arturze Szczukiewiczu pokazał, że liczy się tylko kasa a nie Branża.

  47. Dodał(a) marek dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    A ile to lat ma kolega Jarosz? Krzysiu nie daj sobie wmówić, że jesteś stary!!!Tak ciągle powołujecie się, że z racji wieku nie powinni itd. Jarosz jest całkiem jary i sprawny i wcale nie taki stary jak Wam się wydaje. Mamy starszych i też bardzo sprawnych kolegów…:)Marek

  48. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Panie Grzegorzu!
    Żaden fotoreporter nie odszedł nigdy z agencji ZOOM. Jedyny – Robert Prach – został z agencji ZOOM wyrzucony osobiście przeze mnie. NIKT inny nie oprócz R.Pracha w ZOOmie nie pracował ( a ci, co pracowali, nadal pracują i zapewniam Pana, nie robią tego wyłącznie z sympatii dla mnie). Oni po prostu zarabiają GODZIWE pieniądze, a jakich Pan w tym swoim Gdańsku może tylko marzyć.
    Bo prawdą jest, że liczy się tylko kasa. Ja pracuję, żeby zarobić. Pan może pracować dla własnej satysfakcji i dobrego samopoczucia. Moi fotoreporterzy zarabiają na siebie i na mnie. Nie wstydzę się tego. Taki żywot. Proszę sobie siedzieć w Gdańsku i sprzedawać zdjęcia do Głosu Wybrzeża (czy jak się tam ta Wasza lokalna gazeta nazywa) po 5 zł za sztukę. Satysfakcja gwarantowana!!! Ja mam większe potrzeby i mnie 2 tysiące brutto miesięcznie nie starcza… Moim fotografom też.
    Zalewa Pana żółć, że można w tym zawodzie zarobić więcej niż socjalne minimum, jakie pewnie Pan zarabia. Panie Grzegorzu, otóż MOŻNA zarobić więcej. I dlatego ode mnie fotografowie nie odchodzą. JEDYNY, z którym się rozstałem w ciągu 7 lat istnienia agencji ZOOM, został wyrzucony przeze mnie. Pozostali nadal pracują i, z tego, co mi wiadomo, nie zamierzają ze współpracy ze mną rezygnować.
    Proszę ma przyszłość, jak Pan zamierza wygłaszać jakieś sądy o mnie, dokładnie sprawdzić fakty. Bo czerpiąc wiedzę jedynie z plotek, robi Pan z siebie po prostu idiotę.

  49. Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Panie Arturze!
    cytat: -”Ale nie dyskutujmy o współczuciu dla fotoreporterów, bo zatrudniam jednego, który jeszcze rok temu pracował dla ONS. Reszta jest milczeniem…” więc czemu pisze Pan w liczbie mnogiej skoro zatrudnia jednego ? chyba, że na etacie a pozostałych na umowę o dzieło z cyklu 50% kasy bierze Agencja a i prawa majątkowe też zrzekają się na rzecz Agencji.
    Nie focę dla Głosu Wybrzeża Przykro mi pomylił się Pan. Ku Pańskiemu niesmakowi dwa tysiące netto mam po po 12 dniach pracy więc minimum socjalne mi nie grozi :) a co się dotyczy mojej żółci jest na swoim miejscu i mnie nie zalewa, bo za 5zł za zdjęcie to mam w “poszanowaniu” takich “klientów”.
    I jeszcze jedno poziom Pana “kultury” jak widać jest poniżej zera, ponieważ ja nie ubliżyłem Panu od idiotów bo nie zniżam się do tego “poziomu” a poziom kultury mojego wpisu na blogu był na znacznie wyższym poziomie niż Pana.

    Ja Panu od idiotów nie ubliżyłem wie nie powinien Pan użyć takiego słownictwa z stosunku do mnie !

  50. Dodał(a) Monia (Fotoreporterka2) dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Tak jak się teraz podpisałam temu komu ma coś powiedzieć to powie. Nazwisko i tak nic Ci nie da. Swoją drogą nie obraziłam Cię w swoim poście, wyraziłam tylko swoje zdanie jakbym Cię potraktowała Drogi Arturze, za to Ty kulturą się nie wykazałeś. Ale skończę tą dyskusję, bo jest jałowa. Prawda jest taka, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o CHAJS CHAJS CHAJS, nieprawdaż? Czasami warto wiedzieć kiedy trzeba powiedzieć STOP i olać kilka stówek za zdjęcia, z nędznej imprezy, na której pracownicy są poniżani.

  51. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Oj Boże… Czytać trzeba ze zrozumieniem.
    To, że zatrudniam jednego z ONS, nie znaczy, że zatrudniam tylko jednego w ogóle.
    Pracuje u mnie 3 fotoreporterów i dobrze Pan o tym wie – Cezary Piwowarski, Marcin Palicki i Krzysztof Swieżak.
    Nie napisałem, że jest Pan idiotą, tylko, że robi Pan z siebie idiotę powtarzając wyssane z palca plotki rozpowszechniane przez jakiegoś desperata walczącego o przeżycie i będącego na służbie u swojej żony.
    Pogratulować zarobków. Ale chyba nadal (jak wynika z prostej matematyki) duuuuuużo Panu brakuje do zarobków fotoreporterów z mojej agencji, którzy w dodatku nigdy nie zrzekli się praw majątkowych do swoich zdjęć (i nigdy nie będą do cegos podobnego zmuszani przeze mnie). Pan pewnie musiał się zrzec za te 2 tysiące w 12 dni. Współczuję. Życzę dalszych równie wysokich zarobków.

  52. Dodał(a) Monia (Fotoreporterka2) dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Droga Ludmiło, ofiary z nikogo nie robię, to bez sensu. Wyraziłam tylko swoje zdanie, trochę później niż reszta. W odwecie dostałam aż 2 odpowiedzi i to takie poniżej poziomu świadczące o kulturze osobistej 2 strony. Powstrzymam się tutaj od nazywania rzeczy po imieniu, życząc wszystkim udanej nocy i weekendu. W poniedziałek ta nieprzyjemna sytuacja będzie miała kontynuację w Pytaniu na śniadanie.

    http://sztukakotleta.blogspot.com/2010/02/fotoreporterzy-w-pytaniu-na-sniadanie.html

  53. Dodał(a) WTolyz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Drogi Stachu.
    Tak, masz rację, na pewne sprawy patrzę z dystansu i jak do tej pory dobrze na tym wychodzę. Jednak mylisz się pisząc, że jestem obeznany z tym światkiem showbizu. Daleko mi do tego, i Boże uchroń przed tym.
    Nie znam i też nie mam zamiaru poznawać Kina Świat i jego PR skoro piszesz, że traktują fotoreporterów cyt. “jak ludzi niższej kategorii”. Jak ognia unikam takich. Oni swoim postępowaniem dali Wam znać, że zawsze będą traktowali fotoreporterów jako zło konieczne! I to w takim wymiarze na jaki będą mieli ochotę.To tylko świadczy i potwierdza moje przypuszczenia, że są małe szanse na poprawę waszych relacji.
    Jeszcze jeden fakt przemawia za tym, że mają Was w głębokim poważaniu zlecając firmie wykonanie zdjęć. I nie będę mocno zdziwiony, jak za dwa tygodnie w popularnym na rynku dwutygodniku, na kolumnach zatytułowanych “Alfabet towarzyski Polska” ukażą sie zdjęcia z tej imprezy podpisane: fot: Materiały Prasowe. Jeśli jesteś uważnym obserwatorem swojego rynku pracy, to z pewnością wiesz o czym piszę.
    Piszesz, “że czara goryczy się przelała i ze nie zostawicie tego tym razem bez żadnego rozgłosu”. Zadam Ci dwa pytania: Dlaczego o tym incydencie pisze i dyskutuje się tylko na forach branżowych? Podpowiem Ci, bo to nikogo oprócz fotoreporterów nie interesuje. Czy uważasz, że ten incydent nie był zauważony przez innych obecnych na miejscu dziennikarzy. Jestem niemal pewien, że wszyscy to widzieli i co? Jak narazie cisza… I drugie: Czy sądzisz, że Wasze ostentacyjne wyjście z imprezy zrobiło na kimś z organizatorów i gości jakieś wrażenie? Jestem na 100 % pewien, że większość odetchnęła z ulgą. Tak! Tak nas traktują. I żadne happeningi, wzywanie do solidarności zawodowej nic nie pomoże. Da to taki sam efek jak próba nauczenia jeża palenia fajki. Sorry, ale takie są prawa rynku, nie TY to inny.
    Stachu! Szkoda, że odbierasz mnie jako bardziej organizatora niż fotoreportera. Masz do tego prawo. Wierze Ci, że praca w dobrych warunkach jest luksusem. Wierzę, bo w takowych pracowałem, dodam także ( i pochwalę się) że jednego razu pracowałem ( fotografowałem) w auli uniwersytetu gdzie było około 200 fotoreporterów i około 50 ekip telewizyjnych. Nigdy wcześniej ani później nie byłem w tak dużej grupie dziennikarzy, ale z rozrzewnieniem wspominam tamte chwile. Było super. Z tym, że nie było to w Polsce.
    Miałem też PRZYJEMNOŚĆ pracy z gwiazdami showbiznesu, ale też, no właśnie małe ale,nie byli to celebryci z Polski. To smutne, jednak prawdziwe.
    Kiedyś usłyszałem od menadżera polskiego zespołu oraz organizatora koncertu, że mogę fotografować tylko trzy minuty podczas pierwszego utworu. Ogarnął mnie pusty śmiech i przypomniałem sobie moją rozmowę z menedzerem Candy Dulfer. I jego ogromne zdziwienie, gdy dopytywałem ile czasu bedę mógł fotografować Candy. Wtedy usłyszałem, ze koncert będzie trwał 1,5 godziny i jeśli będę miał taką potrzebę to mogę pracować do końca. To tyle na temat dobrych warunków pracy…
    Kończąc. Moje doświadczenie życiowe i zawodowe wyrobiło mi taki a nie inny pogląd na pracę z polskimi “gwiazdami” i ich organizatorami. Doszedłem do wniosku, że wolę czasmi przepychać się z oficerami BOR niż pustymi ochraniarzami jeszcze bardziej pustych gwiazd.
    Ps. cyt. … Proszę więc zastanów się najpierw zanim napiszesz po co “drzecie szaty”, traktują was jak gówno, bo macie gówniany zawód.”
    To Twoja interpretacja, nie podpisuję się pod nią.
    Pozdrawiam
    Wojtek Tołyż

  54. Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Panie Arturze
    Nigdy nie zrzekam się majątkowych praw autorskich a Tych co w umowach to mi proponują wysyłam w pi z du.
    Może i zarabiają po x tysięcy mnie to nie interesuje i życzę im żeby zarabiali po 30tyś PLN miesięcznie Ja pracuję spokojnie zarabiam i mam spokój Mi to wystarcza. Nie powtórzyłem wyssanych z palca plotek tylko zapytałem a to duża różnica. Zacytowałem słowa.
    Skoro tak Świetnie Pan płaci to to zapytam z ciekawości. Ile zapłaci Pan za zdjęcia Edyty Górniak z koncertu tylko dla VIP ( politycy, gwiazdy, celebryci, sportowcy, przezesi, bankowcy) gdy tylko jeden fotoreporter na świecie będzie je miał?

  55. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Zatem świętego spokoju Panu, Panie Grzegorzu, życzę, skoro to dla Pana najważniejsza rzecz na świecie.
    A zdjęcia Edyty Górniak koncertującej dla Vipów specjalnie dużej wartości dla mnie nie mają… Panie Grzegorzu, kończ waść…

  56. Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Panie Arturze
    Wiec kończymy waści. Dziękuję za życzenia spokoju bo on to najważniejszy jest, pieniądze zdrowia nie dadzą i nie dla wszystkich są bogiem. Odpowiadajmy sobie na pytania z spokojem i kultura.

    Życzę panu spokoju i mniej stresów. Kłótnie nic nie tworzą, jedynie niszczą.

    Więc w pokoju życzę spokojnych dni.

    Pozdrawiam

  57. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05 | Odpowiedz

    Jak miło się zrobiło:)))) Ale chyba “Trylogii” Sienkiewicza to się nie czytało…:)))))))

    ps
    Szukam fotografa z Trójmiasta. Jeśli Pan zainteresowany, łatwo Pan zdobędzie nr mojego telefonu.

    Kolorowych snów:))))

  58. Dodał(a) XYZ dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Moja matka kawal czasu temu powiedziala ze tam gdzie są pieniadze i biznes nigdy przyjazni nie bedzie.
    To sie potwierdza.

    I jak bysmy nie bojkotowali to zawsze sie znajdzie jeden frajer co zrobi i zarobi. A organizator bedzie udobruchany bo material jest.

    Tak wiec pytanie jaki sposob na bojkot?

    Odpowiedz brzmi; Sprzedac aparat i zamiast isc na premiere filmu do zlotych tarasow, zjechac na dol winda do cerfura expres zatrudnic sie na kasie za 1500zl bo niedlugo i taka kwota bedzie nieosiagalna przy darmowych albo półdarmo zdjeciach znanej wszystkim agencji na A.

    Pozdrawiam kolegow/kolezanki i zycze pomyslnosci w nowym roku oraz tego zebysmy mieli za co rachunki oplacic. Bo wakacje nad zegrzem beda rarytasem.

  59. Dodał(a) XYZ dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    I naprawde apeluje o wieksza kulture. Jestesmy ludzmi doroslymi i nie zachowujmy sie jak w piaskownicy. Lepiej wyciagnac wnioski z tego co bylo i popracowac nad wieksza solidarnoscia zawodową. Tak nie wiele trzeba a jednak :)

  60. Dodał(a) Magda Rzeczkowska_ONS dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Witam,
    Panie Arturze gwoli ścisłości Krzysztof z nami współpracował nigdy nie pracował, a pracowała na stałe jego obecna małżonka…, ale to zapewne Pan doskonale wie bo ta sytuacja była dla Pana na rękę…, ale ja nie o tym…

    Co do sytuacji zaistniałej po premierze, jestem dumna, że tyle agencji solidarnie podeszło do sprawy. Zachowam dla siebie co sądzę o trzech które udostępniły odpłatnie zdjęcia do prasy. Nie rozumiem jednej rzeczy dlaczego pozwoliły, aby bez karnie obrażano ich pracowników i kolegów ? Może gdyby to Pan dostał prosto w twarz obelgami typu “jesteś dziwką” inaczej by teraz brzmiał Pana “śpiew”.

    Życzę owocnej sprzedaży tego tematu, aby zasiliła odpowiednie konto Sekcji Fotografów Związku Zawodowego Twórców Kultury…

    Może doczekamy się wypowiedzi kogoś z AKPY i ST69 ? Przynajmniej Pan Artur podjął odważnie dialog.

  61. Dodał(a) Luk dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    “Proszę sobie siedzieć w Gdańsku i sprzedawać zdjęcia do Głosu Wybrzeża (czy jak się tam ta Wasza lokalna gazeta nazywa) po 5 zł za sztukę.”

    Nie chcę się wdawać w dyskusje Grzegorz Kosiorowski – Artur Szczukiewicz, w ogóle nie chciałem zabierać głosu w tej pyskówce ale akurat ten fragment mnie nieco poruszył. Nie znam się na tzw szołbiznesie i nie chcę się znać. Ale fragment powyżej wskazuje chyba na jakieś kompleksy “rdzennych Warszawiaków” którzy mieszkają w mieście stołecznym już 3 miesiące i jeżdzą na blachach niezaczynających się od literki “W” bo w swoim rodzinnym powiecie gdzie są zameldowani mają tańsze OC.

  62. Dodał(a) JANEK dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    DOMAGAMY SIĘ ABY PANI ALICJA TUROWSKA Z KINO ŚWIAT SAMA PODAłA SIĘ DO DYMISJI .

  63. Dodał(a) marek dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Coś mi się widzi, że dyskusja zamienia się w pyskówkę na poziomie bazaru Różyckiego (sorki ubliżyłem przekupkom). Panie i Panowie skończcie bo zabrniecie za daleko i będziecie potem żałowali. Pamiętajcie, że ta dyskusja może być czytana przez WSZYSTKICH na całym świecie i w okolicach. Co ci czytelnicy sobie pomyślą o naszym WSPANIAŁYM srodowisku i będą mieli prawo po tych tekstach uważać nas za ludzi drugiej kategorii niestety. Wstyd. Marek

  64. Dodał(a) JANEK dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    DROGI MARKU – to nie jedyny incydent — itd… jeszcze w tym roku
    Arena na Ursynowie Bal Mistrzów Sportu Warszawy 22.01.2010 też pokazała klasę i pani Grąkiewicz też wszystkich wywaliła przy pomocy jurnych ochroniarzy ….

  65. Dodał(a) Aga dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Czepiacie się Artura bo zabiera głos. Tymczasem Akpa i Studio cieszą się że to nie onich bajka! Mr.Jacek K. oznajmił że robi tylko dla Apartu ciekawe że w podpisie Akpa fot.Jacek K. Jacku trochę taktu bo trzymasz 3 sroki za ogon. Studio: zacytuje znany tytuł filmu “Kłamca Kłamca”

  66. Dodał(a) AS dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    “Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-05

    Powtarzam – to nie ich wina, że mają szefa skurwysyna:)))”

    To pierwsza rzecz którą Artur napisłą prawdziwą… :D
    Wkoncu sie przyznał…

  67. Dodał(a) Jarek dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Z tego co widze to zoom jak zawsze chce sie nachapac kasy. Ich wali jakakolwiek solidarność. Po co – korzystają na tym ze inni sie wycofali. W mailach do innych agencji Artur pisze ze zdjecia na swojej stronie umiescił na żądanie Kino Świata a tu na forum ze zrobił to sam. Gdzie prawda? Która wersja jest prawdziwa – moze sam juz sie gubi w tym co pisze? Ustal jedna wersje i wszedzie mów to samo.
    Współczuje fotografom ze z nim pracują…

  68. Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Luk :)

    Rodowici Warszawiacy i niektórzy napływowi pomogą bezinteresownie o czym przekonałem się na własnej skórze nie raz, nie dwa w sprawach drobnych i poważnych.

    Natomiast na niektórych Przyszywanych Warszawiakach przejechałem i to ostro ale najgorsi są Ci co pomieszkali trochę, wzięli kredyt na mieszkanie, zameldowali się i dostali blachy z literka W(coś tam) i to jest … .

    Pozdrowienia dla Gdańska z Warszafki

  69. Dodał(a) Luk dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Dobra, nie chodzi o charakteryzowanie mieszkańców różnych regionów. Ale wypowiedzi typu “pracujcie se w Gdańsku za 5 zł” traktuję jak bełkot. Poza tym komuś chyba sie wydaje że aparat fotograficzny nie służy do niczego innego niż fotografowanie pseudogwiazdek pseudoshowbiznesu. Z całym szacunkiem dla zajmujących się tym fotografów.

  70. Dodał(a) paparuch dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Arturze Szczukiewicz nie staraj sie tutaj wybielac. Od dawna masz łatke konfidenta. wiec, miej troszke honoru i zamknij twarz.

  71. Dodał(a) Jarek dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Ale Artur to tez napływowy warszffiak z Kielc..

  72. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Ciekawy jestem, kto pierwszy jako argumentu w dyskusji przeciwko mnie użyje moich preferencji seksualnych… Bo o tym jeszcze Państwo-Odważni-Anonimowi-Wszystkowiedzący-Najzdolniejsi Fotoreporterzy nie rozmawialiście…
    Widać ja jeden pracuję, żeby zarobić. Wy pracujecie dla zaszczytów i uznania innych takich jak wy. No ale widać tak mają tylko geje z Kielc.

  73. Dodał(a) bolek dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    …proponuje zakonczyc ta dyskusje, bo nam ktoś tu zaraz zacznie szczegóły życia seksualnego opowiadać.
    Poziom żenady chyba już się wyczerpał w poprzedniej wypowiedzi.

  74. Dodał(a) Jarek dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Do ADMINa: Zamknijmy ten wątek. Nic nowego kolejne posty nie wniosą a po co sie bardziej kompromitowac mają tu pewne osoby…

  75. Dodał(a) adamjankowski dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Przyznam szczerze, że jak przeczytałem wszystkie wątki, to coś mi się zdaje, iż solidarne podejście w naszym zawodzie jest mało realne – a to akurat jest bardzo smutne. Mam również wrażenie, iż chyba każdy zapomniał, czego komentarze mają dotyczyć, bo widoczna jest tylko jakaś pyskówka.

    A wracając do tematu:
    Prawda jest taka, iż póki co obrywają fotoreporterzy, jednak wkrótce zemści się to również na agencjach.
    Zobaczcie co się dzieje – nie tak dawno był temat, który budził duże emocje, a dotyczący zachowania klubu piłkarskiego. I co? A to, iż był to sygnał, że zaczęło się dziać źle na naszym rynku. Takich sygnałów jest dużo. Teraz przyszedł czas na zdjęcia “kotletowe”. Pytanie co będzie następne?

    Zatem, może zamiast się spierać o bzdury, pomyślmy, jak zabezpieczyć nasze interesy… bo jeśli przejdziemy obojętnie do tego co się dzieje, to pewnego dnia Wszyscy obudzimy się z ręką w nocniku, a nie na aparatach.

  76. Dodał(a) adamjankowski dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    I jeszcze jedno, dotyczące Pani z PR-u Kina Świat.

    Taka osoba zasługuje tylko na jedno, dyscyplinarne zwolnienie z pracy, by nigdy więcej nie mogła pracować w tej branży.

  77. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Szczerze powiedziawszy rozważałem możliwość zamknięcia tej dyskusji, ale większego chlewu niż jest już się chyba zrobić nie da. Jeden post, przyznaję, nawet wykasowałem. Tak czy siak uznałem że nie będę zamykał, cóż, w taki właśnie sposób niestety wyglądają często internetowe dyskusje – anonimowość ma wielkie znaczenie w tworzeniu poziomu dyskusji.
    Sam, mimo że obiecałem sobie że się nie wtrące dałem się sprowokować i wtrąciłem / ale nie jako admin :) /
    Jeśli to ma mieć jakikolwiek sens to proszę o: umiar, nie prowokowanie, nie używanie inwektyw. I spokój, przed wszystkim spokój.

  78. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Adminie nie zamykaj tego wątku , gdyż widze że zblizamy sie do punktu, w którym, w koncu dowiemy się DLACZEGO ŚRODOWISKO FOTOREPORTERÓW NIE JEST ŚRODOWISKIEM. DLACZEGO NAS NIE SZANOWANUJA TRAKTUJĄ NIEPOWAŻNIE I NIKT NIE DBA O NASZ KOMFORT PRACY. nie bedę robić podsumowania, bo nie bede podpowiadać nikomu, ale koledzy nie tylko zaprzestańcie tu pisać, ale też zmieńcie się bo to małostkowe i złe.

  79. Dodał(a) Monia (Fotoreporterka2) dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Wystarczyło cały dzień nie zaglądać a ile nowych postów powstało.. Powiem tak, trzeba myśleć co robić aby takie sytuacje się nie zdarzały. Mam tu na myśli tylko kolegów fotoreporterów a nie ich rzekomych “pracodawców”. Musiałam ując to w cudzysłów, bo dla niektórych to zbyt eleganckie określenie.

  80. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Stary głupiec ze mnie… Dałem się sprowokować. Mogłem siedzieć cicho jak panowie z Akpy, śmiać się z Was w duchu i liczyć kasę, jaką zarobię na wyłamaniu się z solidarności z panem Jaroszem.
    Ode mnie to tyle. Nie będę już reagował na zaczepki i prowokacje. Obrażajcie mnie do woli. Dla mnie najważniejsze jest to, że ludzie, którzy pracują w mojej agencji, regularnie dostają wynagrodzenia, mają kilkutygodniowe urlopy co roku, jadąc w delegację śpią (na mój koszt) w hotelach a nie w norach. Życzę Wam wszystkich, żeby Wasi szefowie traktowali Was tak, jak ja traktuję ludzi, którzy pracują u mnie i ze mną.

  81. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Czy ja jestem blokowany, bo nie wrzucają się moje komentarze?

  82. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Jednak się wrzucają…
    Powtórzę więc to, co się nie wrzuciło.

    “Stary głupiec ze mnie, bo dałem się sprowokować. Mogłem siedzieć cicho jak panowie z Akpy, śmiać się z Was w duchu i liczyć kasę, jaką zarobię na niesolidaryzowaniu się z panem Jaroszem. Chciałem bronić pracujących u mnie fotoreporterów.
    Ode mnie to tyle. Możecie obrażać mnie do woli. W końcu znalazł się ktoś (ja), na kogo możecie wyrzygać całą swoją żołć, całą frustrację, zawiść i kołtuństwo. A to wszystko w imię środowiskowej solidarności. Cóż, jakie środowisko, taka solidarność.

    Co za ulga, że to nie moje środowisko.

  83. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    NIKT NIGDY nie był na tej stronie blokowany, czasem po prostu działa filtr antyspamowy który powoduje że komentarze z wklejonym linkiem albo jakimś słowem które często występuje w spamie / najczęściej angielskim lub rosyjskim/ ląduja w poczekalni i muszę być ręcznie “uwolnione”.

  84. Dodał(a) adamjankowski dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    …ech, i ponownie się zaczyna gadanina… a myślałem, że choć w jednym miejscu coś logicznego powstanie…

    Pozdrawiam ;)

  85. Dodał(a) WTolyz dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Do Adama J.
    Prawdę piszesz Adamie! Lecz akurat w tej sytuacji, czyli gdy każdy z nas wykonuje tzw. wolny zawód, a dodatkowo “wstąpienie” w te szeregi nie wymaga niczego oprócz chęci i aparatu, to mówienie o solidarności zawodowej jest fikcją.
    Podzielam Twoje wrażenie, że większość zamiast wspólnie szukać rozwiązań, rozpoczeli “polowanie na czarownice”. To przykre, że na forum branżowym, czyli takim gdzie “spotykają” się praktycznie sami znajomi (nie sądzę że były posty od pracowników PKP) nie używa sie własnych nazwisk !!!
    To już świadczy o tym, że środowisko nie jest skonsolidowane. Czyli co?: naciukam komuś anonimowo, a przy najblizszym spotkaniu będę super kolesiem?
    Nie! Nie jestem i nigdy nie będę moralizatorem (to tak na wszelki przypadek).
    Piszesz Adamie, ” że obrywają fotoreporterzy,” a za moment agencje…
    Tak!!! Tak będzie i jest to nieuchronne. Jeśli niektórzy są dobrymi obserwatorami rynku, to pewnie doświadczyli spotkania na swojej drodze pana z listą zaproszonych gości. Jeśli jeszcze nie, to niebawem…
    – Przepraszam, ale Pańskiego nazwiska nie ma na liście gości. Nie mogę Pana wpuścić.
    - Ale ja jestem fotoreporterem z… i mam tu fotografować!!!
    - Już Panu powiedziałem nie jest Pan zaproszony. Do widzenia!!!
    Tego typu sytuacji będzie coraz więcej, a w zachodniej Europie jest to już niemal standard. I jak pisałem w swoim pierwszym poście,niektórym pozostanie tylko ulica.
    Właśnie! Wspomniałeś o zaistniałej sytuacji z klubem piłkarskim. Czytałem posty i komunikaty, ale nie wiem jak to się skończyło? Może Ludmiła wie więcej?
    Także zadaję sobie pytanie co będzie dalej…?
    Ps. Moim zdaniem. Jeśli Pani z PR-u Kina Świat choćby włos z głowy spadnie za ten incydent, to publicznie to odszczekam!!! Uważam, że zrobiła to z pełną aprobatą swoich przełożonych.
    Pozdrawiam
    Wojtek Tołyż

  86. Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Ludmiło :)
    -”DLACZEGO ŚRODOWISKO FOTOREPORTERÓW NIE JEST ŚRODOWISKIEM. DLACZEGO NAS NIE SZANOWANUJA TRAKTUJĄ NIEPOWAŻNIE I NIKT NIE DBA O NASZ KOMFORT PRACY”

    Napiszę szczerze z mojego doświadczenia. Są fotoreporterzy, którzy widząc kolegę po fachu mają ochotę wsadzić mu nóż w plecy i życzą co najgorsze.

    Są fotoreporterzy, którzy pomagają sobie wzajemnie czy to pożyczeniem akumulatorków, karty pamięci, lampy czy wymieniają się informacjami o imprezach i uroczystościach. Potrafią pomóc śfieżakom, doradzić im itd.

    Dopóki się nie zjednoczymy i wyeliminujemy negatywnych zachowań poprzez bojkot takich organizatorów nic z tego nie wyjdzie.

    Ciekawe czy producenci filmu dowiedzieli się jaką “promocję” zorganizowało Kino Świat? Może warto powiadomić ich o tym, że dzięki takiemu PR-ów rowalili sobie całą promocję filmu ?

  87. Dodał(a) Grzegorz Kosiorowski dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Arturze Szczukiewiczu

    Napisał Pan -”Szukam fotografa z Trójmiasta. Jeśli Pan zainteresowany, łatwo Pan zdobędzie nr mojego telefonu”.

    Jeżeli jest Pan zainteresowany współpracą ze mną, czego się domyślam z wyżej zacytowanego fragmentu proszę o kontakt ze mną.

    Pozdrawiam

  88. Dodał(a) WTolyz dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Droga Ludmiło!
    Moim zdaniem, nigdy nie dowiemy się cyt…”DLACZEGO ŚRODOWISKO FOTOREPORTERÓW NIE JEST ŚRODOWISKIEM. DLACZEGO NAS NIE SZANOWANUJA TRAKTUJĄ NIEPOWAŻNIE I NIKT NIE DBA O NASZ KOMFORT PRACY.”
    Dlaczego??? Bo uważam, że sami sobie jesteśmy winni. Jeśli niektórzy z Nas godzą się być ignorowani, poniżani, poniewierania itp. itd. , to żaden związek, żadna organizacja skupiająca ludzi wykonujących ten zawód NIE POMOŻE !!!
    Fama o niezaradnych i często wrogo do siebie nastawionych fotoreporterach rozprzestrzenia sie szybko.
    POMÓC możemy tylko sami sobie. Ale do tego trzeba CHCIEĆ!!! Oprócz tego trzeba mieć poczucie wartości samego siebie i innych. Trzeba się SZANOWAĆ!!! Czego najbardziej nam brakuje. Niezależnie od tego dla kogo pracujemy, jeśli nie będziemy sie szanować, to NIGDY nie bedzie dobrze!
    Zadaj sobie pytanie ile razy byłaś w sytuacji, gdy przed czymś istotnym wspólnie z innymi ( fotoreporterami) uzgadniałaś postępowanie i zachowanie przy pracy?
    I co? Dopóki się nie zaczęło wszystko było OK. A gdy nastapił ten moment, to każdy miał to w DUPIE!! Czar prysł, wcześniejsze ustalenia pękły jak bańka mydlana. JA MAM MIEĆ NAJLEPSZE UJĘCIE I W DUPIE MAM USTALENIA I SWOJEGO KOLEGĘ STOJĄCEGO OBOK!!!
    Z tego co wiem pracowałaś z fotoreporterami z zachodniej Europy.
    Czy doświadczyłaś tam tego typu nieprzyjemnych incydentów, co na Polskich arenach sportowych?
    Pozdrawiam
    Wojtek Tołyż

  89. Dodał(a) WTolyz dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Do Adama Jankowskiego.
    Prawdę piszesz Adamie! Lecz akurat w tej sytuacji, czyli gdy każdy z nas wykonuje tzw. wolny zawód, a dodatkowo “wstąpienie” w te szeregi nie wymaga niczego oprócz chęci i aparatu, to mówienie o solidarności zawodowej jest fikcją.
    Podzielam Twoje wrażenie, że większość zamiast wspólnie szukać rozwiązań, rozpoczeli “polowanie na czarownice”. To przykre, że na forum branżowym, czyli takim gdzie “spotykają” się praktycznie sami znajomi (nie sądzę że były posty od pracowników PKP) nie używa sie własnych nazwisk !!!
    To już świadczy o tym, że środowisko nie jest skonsolidowane. Czyli co?: naciukam komuś anonimowo, a przy najblizszym spotkaniu będę super kolesiem?
    Nie! Nie jestem i nigdy nie będę moralizatorem (to tak na wszelki przypadek).
    Piszesz Adamie, ” że obrywają fotoreporterzy,” a za moment agencje…
    Tak!!! Tak będzie i jest to nieuchronne. Jeśli niektórzy są dobrymi obserwatorami rynku, to pewnie doświadczyli spotkania na swojej drodze pana z listą zaproszonych gości. Jeśli jeszcze nie, to niebawem…
    – Przepraszam, ale Pańskiego nazwiska nie ma na liście gości. Nie mogę Pana wpuścić.
    - Ale ja jestem fotoreporterem z… i mam tu fotografować!!!
    - Już Panu powiedziałem nie jest Pan zaproszony. Do widzenia!!!
    Tego typu sytuacji będzie coraz więcej, a w zachodniej Europie jest to już niemal standard. I jak pisałem w swoim pierwszym poście,niektórym pozostanie tylko ulica.
    Właśnie! Wspomniałeś o zaistniałej sytuacji z klubem piłkarskim. Czytałem posty i komunikaty, ale nie wiem jak to się skończyło? Może Ludmiła wie więcej?
    Także zadaję sobie pytanie co będzie dalej…?
    Ps. Moim zdaniem. Jeśli Pani z PR-u Kina Świat choćby włos z głowy spadnie za ten incydent, to publicznie to odszczekam!!! Uważam, że zrobiła to z pełną aprobatą swoich przełożonych.
    Pozdrawiam
    Wojtek Tołyż

  90. Dodał(a) wtolyz dnia 2010-02-06 | Odpowiedz

    Adminie. Mój jeden post gdzieś się zawieruszył ;)
    Pozdr
    WTolyz

  91. Dodał(a) Fotozwiazek dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    W odpowiedzi na oświadczenie Pana Artura Szczukiewicza informujemy:

    pieniądze uzyskane ze sprzedaży zdjęć z premiery “Randki w ciemno” zostaną przekazane na fundusz pomocy prawnej fotoreporterom. O fakcie przekazania pieniędzy poinformujemy na stronie fotozwiazek.pl. Pan Artur Szczukiewicz dał nam impuls do stworzenia FUNDUSZU POMOCY PRAWNEJ DLA FOTOREPORTERÓW. Wpłata będzie zaczątkiem funduszu, który w przyszłości ma pomóc fotografom w pozyskaniu pomocy prawnej.

  92. Dodał(a) Sprawiedliwy dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    Witam!
    Czytałem, czytałem i zastanawiałem się czy dodać swoje zdanie…
    Otóż, uważam, że dyskusja odbiegła trochę od sedna sprawy.
    Pan Artur został zbesztany (wg. mnie słusznie !) za to co zrobił i chcąc załagodzić sytuację zasłonił się swoimi pracownikami pisząc, że chce ich oczyścić z podejrzeń…
    Otóż sytuacja wygląda tak, że każdy ma jakichś przełożonych ale mimo to należy mieć swoje zdanie i za nie odpowiadać nawet przed kolegami, bo mimo tego, że nasze agencje ze sobą konkurują to nie nasi szefowie tylko właśnie my pracujemy ze sobą, widzimy się prawie codziennie i atmosfera – dobra atmosfera w pracy a co za tym idzie między nami jest bardzo ważna.
    Nie chcę w żadnym razie oczerniać tutaj pracowników agencji Pana Artura (chcę być obiektywny), pragnę tylko wspomnieć, że to własnie oni (na poprzedniej premierze Kino Świata) najgłośniej krzyczeli i namawiali do bojkotu następnej imprezy organizowanej przez Kino Świat ! A gdy przyszła premiera na której owy organizator przekroczył wszelkie granice przyzwoitości i gdy była okazja do solidarnego bojkotu to ci co krzyczeli wyłamali się pierwsi…
    Jednak sednem sprawy nie jest przecież to dla kogo były robione zdjęcia, ani to czy ktoś został czy wyszedł… Sednem sprawy jest to, że agencje Zoom i Akpa wrzuciły zdjęcia na strony i wystawiły je do sprzedaży !!!
    I to właśnie jest frajerstwem, zachowaniem poniżej przyzwoitości i godnym potępienia!
    Bo nikt nikomu nie kazał zrywać umowy o obsłudze, ani nikt nie miałby do nikogo pretensji gdyby zdjęcia dostał organizator (tfu!) i wspomniany wcześniej Apart. Chodzi tylko o to że zdjęcia zostały wystawione do sprzedaży.
    Jeśli zaś chodzi o wspomnianą przez któregoś z kolegów wątpliwość co do skuteczności takiej solidarności to zapewniam Cię, że kilka gwiazd na własnej skórze przekonało się że fotografowie potrafią (lub potrafili) sie sprzeciwić niewłaściwemu zachowaniu… I przyniosło to efekt we współpracy z tymi właśnie gwiazdami.
    Mam nadzieję, że podobne sytuacje nie będą miały już miejsca czego wszystkim życzę.
    Mam również nadzieję (może jestem naiwny), ze w przyszłości jeśli trzeba będzie o coś zawalczyć, czemuś się przeciwstawić to staniemy razem bez żadnych wyłamań… Bo pamiętajcie jeśli będziemy jednością (oczywiście w wyjątkowych sytuacjach) to będzie nas duuużo trudniej pokonać. I wtedy pani (tfu!) alicja t. nie będzie już taka odważna…
    Pozdrawiam.

  93. Dodał(a) kardash dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    wiecie co, nie mam już siły tego czytać. jeden wielbłąd udowadnia, ze choć jest wielbłądem, to ma te swoje garby w dupie, a inni udowadniają, ze to tak nieładnie. jałowe bicie piany… a że ktoś komu ręki nie poda… ja myślę, ze obok swoich garbów, pomieści to dziwne zwierze jeszcze wiele niepodanych rąk w miejscu, gdzie: “i siedzieć niecno i wychodzić nieobyczajno”.

  94. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    alez ja nie pytam dlaczego?……ja stwierdziłam, ze jak ta dyskusja jeszcze potrwa to Wszyscy się dowiedzą ja wiem od dawna i smutno mi od dawna…

    w tematach piłkarskich niedlugo się pewne sprawy wyjaśnia. Wtedy napisze.

  95. Dodał(a) Stach Leszczyński dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    Zapraszam wszystkich na poniedziałkowe Pytanie na Śniadanie (8.30 TVP2), a szczególnie Ciebie Wojtku. (“Dlaczego o tym incydencie pisze i dyskutuje się tylko na forach branżowych?”). Tak więc już nie tylko na forach branżowych.
    pozdrawiam wszystkich

  96. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    Od dziś wprowadzamy zmiany w możliwości komentowania postów na stronie FOTOREPORTERZY.NET.Z uwagi na obniżający sie – naszym zdaniem – poziom dyskusji, inwektywy, podawanie fałszywych lub nieswoich emaili postanawiamy co następuje:

    Każdy użytkownik chcący wziąć udział w dyskusji na forum lub skomentować wpis na stronie będzie musiał być zalogowany.

    Nadal można używać nick-ów, ale przy rejestracji konieczne jest podanie działającego i prawdziwego adresu email na który użytkownicy chcący sie zarejestrować otrzymają hasło. Hasło w każdej chwili można zmienić. Login i hasło jest potrzebne do komentowania i udzielania sie na forum dyskusyjnym jest takie samo. Użytkownicy zarejestrowani już wcześniej nie muszą robić nic dodatkowo.

    I najważniejsze: Nadal można się kłócić.

    Życzymy wiele satysfakcji z korzystania ze strony FOTOREPORTERZY.NET oraz wielu sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym.

    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

  97. Dodał(a) adamjankowski dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    Do Wojtek Tołyż

    Dziękuję za zrozumienie.
    Jeśli chodzi o listy i to tak już jest, bo sam tego raz doświadczyłem. Gdy potem opowiadałem koleżance, która akurat przygotowuje takie imprezy, to ona akurat tego nie rozumiała i nie rozumie, jak można nie pozwolić wejść fotoreporterowi, jeśli ma legitymację prasową… zatem jest nadzieja, że nie wszyscy organizatorzy tak będą postępować, jak Pani od PR-u z przedmiotowej sprawy.

  98. Dodał(a) adamjankowski dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    Do Fotozwiązek

    Super pomysł z założeniem takiego funduszu. Brawo!!!

  99. Dodał(a) bolek dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    Z tym funduszem to może poczekajmy na jakiś oficjalny komunikat, bo teraz nie wiadomo, kto to w ogóle napisał.
    Bo to troche dziwne, żeby związek pozyskiwał środki finansowe wygenerowane na skutek niesolidarności i działania wbrew interesom całego towarzystwa.

  100. Dodał(a) Ludmila dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    Bolek to akurat bardzo dobre sprawdzone wzorce…Towarzystwo Walki z Alkoholizmem…ma kase od kazdej kupionej flaszki :) )))

  101. Dodał(a) wtolyz dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    Stachu! Dziękuję za zaproszenie :) Bedę uważnie oglądał.
    Pozdrawiam
    WTolyz

  102. Dodał(a) Piotr Wygoda dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    Witam wszystkich,

    Czytam i czytam i tak patrzę, że zamiast stosownej dyskusji o tym przykrym wydarzeniu tylko nawzajem obrzucamy się błotem zwanym popularnie małym gówienkiem. Przykro to czytać, bo zamiast pomyśleć tutaj, co należy zrobić na przyszłość, aby uniknąć takich sytuacji wyciągamy tutaj wszystkie brudy. Trudno… stało się. Dwie agencje zostały, możemy mieć im to za złe. Ale kompletnie nie rozumiem po co wyciągamy na światło dziennie takie pierdoły jak kto przez kogo został zwolniony i wyrzucony z jakiejkolwiek agencji. Ktoś, kto nie siedzi w tej branży czytając te bzdury pomyśli sobie – no tak… awanturnicy nawet na forum nie potrafią się zachować. Miałem nie zabierać zdania w tej bezsensownej dyskusji, ale dzisiaj zebrało mi się na myśl. Podobno istnieje coś takiego jak foto związek. Nie należę do niego (i wcale nie ubolewam jakoś specjalnie). Mam pytanie. Co zrobił w tej kwestii fotozwiązek? Nikogo nie oskarżam, ale jakoś nic nie słyszałem żeby ktokolwiek zabrał głos w tej sprawie.

    Co do wypowiedzi jednego z kolegów dotyczących swojego honoru i godności. Jestem już fotoreporterem kotletowym kilka lat. I nigdy, nigdy nie czułem się w jakikolwiek sposób upokorzony przez jakąś gwiazdę. Owszem, czasem trzeba się prosić o jakieś zdjęcie, ale to jest taki zawód. Mam dzięki temu godziwe pieniądze. Kocham to co robię (choć czasem mi się nie chce iść do roboty). Czuję się na kotlecie lepiej niż np. w polityce gdzie trzeba ganiać jeszcze bardziej za politykami, którzy są nudni. Kotlet nie jest dla wszystkich.

    Co do zaistniałej sytuacji to polecam również oglądanie porannego programu Pytanie na śniadanie w TVP 2, w poniedziałek (08.02.10) o godzinie 8.30. Ja i Robert Prach będziemy wypowiadali się o zaistnialej sytuacji. Mają być również przedstawiciele firmy Kino Świat. Może na antenie uda nam się jakoś rozwiązać ten konflikt, aby na przyszłośc współpraca układała się lepiej.

    Pozdrawiam

  103. Dodał(a) C80 dnia 2010-02-07 | Odpowiedz

    Pracuję z okolicy stolicy zachpom, tak sobie patrzę na to wszystko i odnoszę wrażenie, że na “prowincji” jest najłatwiej pracować. Nie ma gwiazdeczek i PR-owskich mend. Może mniej się zarabia, ale życie spokojniejsze.

    Pani z PR Kino Świat proponuję wziąć na wstrzymanie, bo w tej branży może być Pani zależna od tego kogo wczoraj Pani zbeształa. Wcale bym się nie zdziwił gdyby za kilka miesięcy musiała Pani najmować do zdjęć studenciaka z kompaktem lub najtańszą lustrzanką wypluwającą rzygi. Gorąco tego Pani życzę, może to nauczy pokory.

  104. Dodał(a) wtolyz dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    Obejrzałem!
    Obejrzałem dzisiejszy program “Pytanie na śniadanie” – i moim jedynym komentarzem do tego co usłyszałem bedzie słowo: PORAŻKA!!!
    PORAŻKA – na całej linii.
    Zobaczyłem i usłyszałem dwóch ” płaczących” facetów, którzy są rozgoryczeni, że Kino Świat nie pozwala im pracować. I TYLE!!!!!???????
    NIC WIĘCEJ!! Widzowi nie przedstawiliście żadnych konkretnych przykładów. Np. że “w tym lub tamtym” miejscu to macie super dobrze. Brak kontrastu: Kino Świat – jest be, a inni OK. Ani razu nie odnieśliście się do uwag, które do Was kierowano.
    I teraz się zacznie!
    Pani z Kina Świat – nie boję się użyć zdania – załatwiła Was bez mydła!!!
    Po pierwsze.
    Wskazała, że od dawna ma z Wami same problemy. Sory. Ale mnie przekonała, mówiąc że wcześniej miała dwóch z ochrony, a teraz potrzeba jej sześciu. Poruszyła bardzo ważne kwestie: Bezpieczeństwo gości, przepisy PPOŻ i inne moim zdaniem istotne.
    Pod drugie.
    Sami publicznie przyznaliście się, że była pyskówka! I nie było zbyt kulturalnie.
    Na Boga!! Jeśli to oglądali ludzie kulturalni to Wasze notowania spadły na bruk. A brak z Waszej strony reakcji na zarzut, że ktoś z fotoreporterów rzucił jej w twarz identyfikatorem…. Q.WA!! Brak słów!
    Po trzecie.
    Dała jasno do zrozumenia, że BYŁA i JEST gotowa na rozmowy w celu poprawienia sytuacji. A TEGO od Was widz nie usłyszał. To ona wspomniała o liście od Związku. Wspomniała także o anonimowych mailach z obelgami….I co?!
    Nikt z Was nie powiedział : Przepraszamy, nie możemy odpowiadać za wszystkich, ale jest nam przykro z tego powodu. Wystarczyło tyle…. ehh dżentelmeni.
    I po czwarte.
    Jej komentarz na solidarne wyjście fotoreporterów.
    - Ale sześciu wróciło!!!
    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Qwintoooooooo!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdr
    WTolyz

  105. Dodał(a) Piotr Wygoda dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    Kolego wtolyz… Cóż mogę napisać. Niestety na rozmowę było przeznaczone 7 minut. Chcielismy przytoczyc argumenty i je przytoczylismy. To, że Pani kłamała, bo na poprzedniej premierze filmu Rewers nie było 2 ochroniarzy tylko tak samo co najmniej 6. Poza tym przytoczone zostały argumenty, ze organizacja była zła. Pani z Kina Świat nie do końca wiedziała o czym mówi, gdyż nie wiedziała, że nawet było wyznaczone miejsce dla fotoreporterów. I nie było sytuacji gdzie ktoś rzucił identyfikatorem. To, że Pani zmyśla… no cóż… ja mogłem powiedzieć, że ochroniarz mnie pobił i zabrał mi aparat. I kolejne kłamstwo Pani z Kina Świat dotyczy, że 6 fotoreporterów wróciło… nikt nie wrócił. Zostało dwóch ktorzy robili obsługę. Szkoda, że Kino Świat nie organizuje tak dobrze premier jak i kłamie. Nie będę się publicznie kłócił z Panią z Kina Świat, bo nie było to naszym zamiarem. Pozdrawiam

  106. Dodał(a) wtolyz dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    Piotrze,
    Jeszcze raz zadam pytanie! To dlaczego nie reagowaliście na jej kłamstwa?
    Wasza bierność dała taki a nie inny obraz tego spotkania. Co z tego, że Ty i inni koledzy wiedzą jak było na prawdę. Zapomnieliście, że ten program jest – był kierowany nie tylko fotoreporterów. Jeśli Pani mijała sie z prawdą, należało powiedzić: PANI KŁAMIE! Sadzę, że prowadzący program pokierowali by dalsza rozmowę w tym kierunku. Zapewniam Cię, że te siedem minut wystarczyło by, aby zmienić wynik końcowy, który niestety nie jest dla Was laurką.
    Nie była potrzebna kłótnia, argumenty ( mam nadzieję, że takowe macie) załatwiły by sprawę.
    Pozdrawiam
    Wojtek

  107. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    Zaspałam na program, dzieki Wojtku za opis. Wkopali nam gola, a teraz musimy nauczyć się zwyciężać. Wynika z niego, że się nie przygotowaliśmy. Pracownicy PR to nie są miekkie damy i rycerze bez skazy. Z opisu Wojtka wynika, że pani zna się na “swoim rzemiośle”. W TV przegraliśmy, ale możemy jeszcze wygrać ciężka pracą.

  108. Dodał(a) koleżanka dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    Kłócicie się między sobą o to, kto “dał ciała”, a kto nie, kto zarobił, a kto nie, jakby to w tej chwili miało jakieś znaczenie. Proponuję przyjąć mocną strategię na przyszłość – pomysł z happeningiem jest bardzo dobry! Dziś w “Pytaniu na śniadanie” powinien się wydarzyć, a tam koledzy fotoreporterzy bez aparatów foto zasiedli w studiu. Przestańcie się kłócić i posłuchajcie rad zawsze życzliwych Wam koleżanek z branży :) pozdrawiam

  109. Dodał(a) Jul dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    czy ktoś może w 3 zdaniach podsumowac ostatnie pierdyliard komentarzy? bo chcialbym sie dowiedziec czy jakies wnioski, sugestie, postanowienia zostaly dokonany czy tyle sie blotkiem obrzucali rozmowcy

  110. Dodał(a) Maniek dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    Kto zadecydował o spotkaniu z dwoma foto PiotrW i RobertP i w czyim imieniu przemawiali? Chyba w swoim bo jakoś nikt się nie pytał o przedstawiciela nas w tej rozmowie. Po prostu byli na premierze to poszli do TV. PiotraW – młody niedoświadczony, RoberP WBF hmmm… nowa przebojowa agencja który nie przegapia żadnej korzyści. Taki był także podtekst; zaprezentuje się w TV, powiedzą że to WBF będzie fajnie. Tymczasem wyszło tak że to tych dwóch Panów to ta banda fotopstryków.
    Niestety zagrały emocje w podejmowaniu decyzji kto idzie. Najbardziej zainteresowany sam poszkodowany nie przyszedł?! chyba wyczuł co będzie. Smutne jest to że nie była jednak to rozgrywka personalna ale grupy zawodowej których interesy spoczeły na owych przedstawicielach! Tak czy siak karygodne jest że ktoś przemawia w naszym imieniu bez wspólnego stanowiska i przygotowania do odparcia ataków.
    Pani Alicja przed emisją została przeszkolona zapewne przez prawnika KŚ przyjmują najlepszą linię obrony. Zrobiła z nich i nas Wszystkich bandę fotopstryków którch trzeba trzymać jak bydło w zagrodzie bez “światła” i pod strażą. Niestety nikt nawet nie zaprzeczył kiedy nas opluwała i to jest właśnie najbardziej przykre.
    Wiemy wszyscy że najłatwiej teraz się czepiać tego co było. A lepszym chyba już wyjściem było nie robienie cyrku w TV. Pani Alicja z łatwością znalazła by dziesiątki nagrań z zachowaniem fotoreporterów mówiących o tym że ma racje w przypadku potwierdzenia. Tak więc zostaliśmy zrównani z błotem my wszyscy foto bez ani jednego słowa. Nie to nie prawda!!! nawet jeśli to także było by kłamstwo poparte kłamstwem Pani Alicji.
    Jednakże przedstawiciele nasi mają odwagę spotkać się z Pania Alicją ale czy to nam i im pomogło.
    Oby po tym programie drzwi na imprezy były zawsze otwarte i oby kagańcy używano tylko dla psów, wyjątkiem jedynym dozwolonym DODA.

    i jeszcze jedno: Czy jest możliwy bojkot wszystkich foto i agencji dla KŚ?

  111. Dodał(a) marek dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    Niestey zerwałem się “O świcie” aby zobaczyć to co wiecie w TV. Zgadzam się kicha. W siedem minut naprawdę można dużo powiedzieć. Na premierze nie byłem bo mnie takie bzdury nie kręcą, ale pilnie czytam w/wym dyskusję. Niestey zauważyłem, że bierze w niej udział garsteczka koleżanek i kolegów, a nie wynika z niej nic poza obrzucaniem się błotkiem właśnie. Pani z “Kina Świat” wygrała i nie dlatego że jest taka świetna,była słaba, a poprostu miała farta, że trafiła na słabszych i już. To, że powinno się wypracować jakieś obowiązujące zasady pracy fotoreporterów na podobnych imprach, jest pewne. Czy koledzy sie do tych zasad dostosują? Wątpię. Zawsze się znajdzie taki kóry ominie balustradę dla niego przeznaczoną, a za nim polecą inni. Sami włazimy sobie w obiektywy, nie muszą tgo robic za nas ochroniarze. Właściwie to kończmy tą dyskusję bo w tak malutkim gronie nic ona nie da. Brawo dla Związku który potrafił szybko zareagować. Pozdrawiam wszystkich dyskutantów – Marek

  112. Dodał(a) FJ dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    Obejrzałem ten program i ze względu na wysoki poziom senności, zrozumiałem, że ktoś z foto rzucił jakąś panią “taryfikatorem”. Pół dnia mnie to męczyło, skąd foto ma taryfikator i czy o czymś nie wiem, ale okazało się że był to identyfikator :) co do występu to faktycznie można było zaprzeczyć kłamstwom tej pani, bo to, że podjęliście decyzję o nie zniżaniu się do poziomu pyskówy na antenie to raz, ale w eter idzie to co słychać i telewidz nie wie, że to lipton. Nawet jak się sprawa wyjaśni to i tak na każdej następnej premierze robionej przez KŚ będzie napięcie i zapewne kolejne scysje z ochroną/organizatorem.

  113. Dodał(a) marek dnia 2010-02-08 | Odpowiedz

    Obawiam się, że na następną premierę KŚ nikt nie będzie zaproszony tylko jedna agencja i już. Może słusznie, po co robić tłok…Marek

  114. Dodał(a) Karol Kątny dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Miałem się nie wypowiadać w tym temacie bo co miałem powiedzieć powiedziałem już dawno w rozmowie z ludźmi którzy są w temacie. To że tutaj pisze jest tylko i wyłącznie spowodowane komentarzami jakie pojawiły się po emisji programu Pytanie na Śniadanie. Moi drodzy Fotoreporterzy, wypowiadacie się w temacie który was nie dotyczy lub nie macie o nim zielonego pojęcia, słowa te kieruje do tych wszystkich osób które nie mają żadnej styczności z fotografią show-biznesową. Temat został poruszony w DD TVN jak i w Pytaniu na Śniadanie. Piotr jak i Robert mieli 10000000000% prawo do tego żeby się w tym programie pojawić, brali udział w tym wydarzeniu, zostali wyznaczeni przez najbardziej poszkodowanego czyli Krzysztofa jak i przez program, nikt z nas, czyli “kotletowych” nie miał nic na przeciw żeby się tam pojawili. Ja uważam że wybór był bardzo dobry. Powiedzieli to co mogli w bardzo ładny sposób w stosunku do czasu antenowego. Widać że tych ludzi nie znacie i nie macie zielonego pojęcia o temacie. Co do całego Foto Związku… Powiem tyle ŻENADA. I nie boję się użyć tego słowa. Wszyscy opuszczają miejsce pracy, opuszczenie tego miejsca jest spowodowane skandalicznym zachowaniem w stosunku do wszystkich zgromadzonych na imprezie Fotoreporterów, brutalnym usunięciem z miejsca pracy jednego z nich. Zostają “Związkowcy” nie ponoszą z tego powodu żadnych konsekwencji, konsekwencją takiego zachowania powinno być usunięcie ich ze związku za zachowanie w stosunku do SYTUACJI jaka miała miejsce jak i w stosunku do kolegów. Przecież wszyscy piszecie tu i mówicie o jednoczeniu się i walce w słusznej sprawie… I nie ważne że mieli obsługę, choć to też nie jest chyba do końca prawdą bo pani z Kina Świat za kulisami powiedziała że nikt nie miał tego dnia dla nich obsługi;) To jest akurat nieważne, liczy się sam fakt i konsekwencje jakie te osoby powinny ponieść. Nagle pojawia się inicjatywa Artura który chce przeznaczyć pieniądze zarobione na sprzedaży zdjęć z tej premiery na związek i wszystko jest już OK i wszyscy są już szczęśliwi… Czyli związek ma działać na zasadzie że jak jest coś nie OK to będzie OK jak ktoś da KASĘ i sprawy już nie ma? BRAWA… Na razie dla mnie związek to tylko puste słowa, jałowe dyskusje które do niczego nie prowadzą, wypowiadane przeważnie przez osoby które nie mają zielonego pojęcia czego chcą i jak chcą załatwić to o czym mówią. “Brawo dla Związku który potrafił szybko zareagować” – Za co te brawa bo nie rozumiem? Gdzie ta szybka reakcja? Jaka w ogóle reakcja? To że ktoś się spotka z panią z Kina Świat, będzie się wypowiadał w NASZYM IMIENIU czyli Fotografów Show-Biznesowych i na siłę będzie starał się wpoić komuś coś o czym nie ma zielonego pojęcia? ZWIĄZKIEM to są osoby które tego dnia opuściły imprezę. Osoby które potrafiły pokazać że nie dadzą się traktować jak G potrafiące przyjąć na siebie odpowiedzialność za nie wykonanie zlecenia danego im przez swoje agencje przy czym też skazując się na brak zarobku z tego tematu. Jak na razie Związek Foto wygląda mi na jakiś twór dla osób które nie potrafią sobie radzić i chcą SOBIE ułatwić pracę. Zamiast płakać nad rozlanym mlekiem polecam wziąć się po prostu do roboty a nie prowadzić non stop jałowe dyskusje które do niczego konstruktywnego nie prowadzą…

  115. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Witam. Po komentarzu Karola pewnie rozpęta się tu znowu burza.
    Karolu drogi, tym razem nie dam się sprowokować…
    Bawcie się dobrze dalej rzucając oszczerstwa i obrzucając siebie (i mnie) błotem.
    Pozdrawiam.

  116. Dodał(a) Dorotka dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Już dawno należało by stwierdzić że fotografowie są tylko trybikami w machinie, niby są razem ale tak naprawdę każdy kręci w swoją stronę. Mylne mniemanie o sobie; daje pokaz ekspresii w postaci; ja tu rządze! wszystko wiem i odemnie wszystko zależy. Poniekąd tak. Jak nie zrobi to nie zarobi. Przy tak dużej konkurencji przestaje mieć to znaczenie. Chyba że wszyscy połączą siły w co nie wierze, a przecierz tak niewiele potrzeba. Niestety zawiść jest większa niż chęć. Fakt jest taki że to ShitBusiness. KŚ nierozumie tego że to część “spektaklu”. Jedno powiniej K.J. zrobić na premierze; wezwać Policje i zgłosić fakt użycia siły z uwzględnieniem Pani z KŚ jako “zleceniodawy” czy jak zwać. Tak się dzieje gdyż faktycznie nie ma żadnych związków fotografów i sądów koleżeńskich które decydowały by o postrzeganiu grupy zawodowej jako organizacji z którą należy się liczyć!

  117. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Panie Karolu i inni co myslicie podobnie
    Jak czytam takie wpisy, to stosuję wszystkie mi znane metody relaksu, by nie byc Mistrzem Ciętej Riposty.
    Nie rozumie Pan zupełnie rzeczywistosci, ktora Pana otacza. Za to pisze Pan połajające teksty. Nie wie Pan co to Fotozwiazek, kto w nim jest, a kto nie. Pisze Pan , co się Panu wydaje. Miesza fakty i pojęcia. Obraża pan organizację, która bezinteresownie chciała pomóc. Wmawiając swiatu, że ci fotografowie, którzy nie wyszli solidarnie za Krzysztofem Jaroszem, byli “związkowcami”, zagalopował się Pan. Mam nadzieje, że FOTOZWIĄZEK się nie zniechęci Pana krzywdzącym wpisem i pomoże “ustalić warunki pracy”. Nie bolą Pana łokcie, od tego radzenia sobie?

  118. Dodał(a) Jul dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    tylko wujek staszek moze byc mistrzem, w tym wypadku nie obowiazuje parytet

  119. Dodał(a) adamjankowski dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Jeśli o mnie chodzi, to owszem, szkoda, iż nie było w programie samego poszkodowanego. Szkoda również, iż nie było kogoś ze Związku, bo tak, Pani z KŚ wmanewrowała Związek, a nikt z nas nie wie, co rzeczywiście Związek napisał do KŚ.

    To wszystko wynika z prostej sprawy, dział PR potrafi szybko się zebrać i ustalić linię działania. Natomiast nikt z Fotoreportrów, którzy tam byli, ani też poprostu zainteresowanych (bo nie oszukujmy się, to dotyczy całej branży), nie spotkał się. Nie usiedliśmy w jednym miejscu, by porozmawiać. Nie zaprosiliśmy do takiej rozmowy Związku, czy SDP. A szkoda, bo wtedy jest szansa na jakieś konkrety i ustalenie działania.

    Rozumiem, że jak mówi stare przysłowie “Gdzie 2 Polaków, tam 3 zdania”, ale może warto choć raz by dojść do jednego konkretu.

    Krytykowanie Związku, no można dlaczego by nie krytykować, ale może zamiast krytykowania, należy coś zrobić, by zaczął działać w naszym imieniu, tak by każdy to mógł zobaczyć. Sądzę, że nawet Solidarność rodziła się z pewnymi trudnościami, ale jakoś potem poszło.

    Krytykować Piotra i Roberta, owszem też można, bo przecież to również łatwe… tylko pytanie, jak inni poradziliby sobie w tej dyskusji? Owszem, 7 min. w TV to dużo. Jednak, to 7 min. podzielone na wstęp prowadzących, zdanie foto, wypowiedź KŚ i opinia specjalisty. Trzeba przyznać, Pani z KŚ zrobiła mistrzowskie zagranie wchodzą w zdanie na koniec ze swoją teorią, tak by nikt nie mógł jej zdementować.

    Nie chcę być złym prorokiem, ale jeśli nie usiądziemy porozmawiać, to odbije się to wkrótce czkawką.

  120. Dodał(a) Karol Kątny dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Prawda jest taka że dokładnie wiem kto jest w FOTOZWIĄZKU, sam dostałem do niego zaproszenie z którego nie mam zamiaru skorzystać w takiej sytuacji jaka miała miejsce. Taka sytuacja dokładnie i dobitnie pokazuje co się dla niektórych osób liczy, KASA i nic więcej. Żenujące jest łagodzenie sprawy pieniędzmi które zostały zarobione w taki a nie inny sposób… Tak się składa że mam kontakt i z foto Politycznymi jak i Show-Biznesowymi i zdania na temat związku szczególnie po tym co się stało BARDZO się zmieniły. Każdy kto ma chociaż trochę oleju w głowie widzi chyba że coś jest nie tak, że powinniśmy byś solidarni w takich działaniach, sytuacjach a tu klops, wyłamują się związkowcy. To jak to ma być w końcu? Jedni “związkowcy” wyjdą w geście solidarności jak będzie znowu taka sytuacja a inni “związkowcy” zostaną?;) Zaraz usłyszę o tym że trzeba zrobić coś żeby nie dopuścić do takich sytuacji… Ja mam już dosyć rozmawiania, ciągłego gadania że jest źle że to sramto, rzygać mi się chce jak ciągle, non stop słyszę to samo… Pytam się, ok, jest źle więc jakie są propozycje? Cisza… Dalej gadanie o tym że jest źle.. Ciągle to samo, już nawet nie wiem ile to trwa bo się pogubiłem… Związek się obudził dawno po tym jak wszyscy już zajęli się sprawą i jej nagłośnieniem więc niech się nie dziwi że nie dostał zaproszenia do programu Pytanie na Śniadanie, to tak na marginesie;)

  121. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Karolu, widzę, że wciąż “pijesz” do chłopaków, którzy u mnie pracują. Cóż, nie mogę tego pozostawić bez komentarza, ale obiecuję – będzie kulturalnie i grzecznie.
    Powinieneś się zastanowić, czy związek (zawodowy) i solidarność między jego członkami, to rzeczywiście najważniejsza rzecz na świecie. Nie przeczę, to bardzo ważne, ale…
    Większość fotoreporterów to pracownicy (przepraszam za słowo) najemni. Ktoś im coś zleca, ktoś ich z tego zlecenia rozlicza, ktoś im płaci. ONI PRACUJĄ. Mają rodziny, małe dzieci i potrzeby, o których Ty (młody, 25-letni chłopak) nie masz jeszcze pojęcia. Im nie jest łatwo zrezygnować z zarobku, bo nie zarabiają na to, żeby mieć za co zaprosić dziewczynę do kawiarni. Oni zarabiają na opłacenie przedszkola dla swoich dzieci, opłacenie czynszu, kupno zimowej kurtki dla córki czy syna, wreszcie na jedzenie dla rodziny.
    W sytuacji, kiedy wydawcy zmuszają ich (i ich agencje) do drastycznych obniżek cen za zdjęcia, liczy się każda złotówka.
    Może się mylę, ale związek powinien zająć się właśnie sytuacją na linii fotoreporter-agencja-wydawnictwa, a nie “strajkiem”. Dobrze wiesz, że na następną premierę Kino Świata (5 marca) Twój szef wyśle Cię bez pytania o Twój stosunek do tej firmy. I pójdziesz. BO TO JEST TWOJA PRACA.
    Akurat tak się zdarza, że obaj fotoreporterzy z mojej agencji, którzy DOSTALI POLECENIE ode mnie pozostania na premierze, mają rodziny (Marcin ma 3-letnią córkę, Krzysiek za kilka dni zostanie ojcem). Dla nich najważniejsze jest, żeby swoim dzieciom zapewnić GODZIWE życie. Kiedy będziesz w ich sytuacji, zrozumiesz.

    Widzę też, że kołkiem w oku stoi Ci moja deklaracja, że zrzeknę się zarobku i pieniądze ze sprzedaży zdjęć z premiery przekażę na pomoc prawną dla fotoreporterów. To przykre, że sam nie wpadłeś na pomysł, by wesprzeć ten cel swoimi pieniędzmi zarobionymi grzecznie, zgodnie z własnym sumieniem. Może chociaż 5 złotych? Za każde Twoje 5 złotych dam dodatkowo 10 zł:)))) i te akurat pieniądze nie będą zbrukane krwią pana Krzysztofa.

    Karol, cenię Cię bardzo, bo jesteś świetny w tym, co robisz. Więc, rób swoje, a sprawy Fotozwiązku zostaw ludziom, którzy coś już w życiu przeszli, mają jakieś doświadczenie i po prostu wiedzą lepiej…

    pozdrawiam

  122. Dodał(a) Ludmiła dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Panie Karolu
    proszę konkretnie napisać czego pan oczekuje? Bo ja nie rozumiem.
    Mało tego z Pana “prawda jest taka że dokładnie wiem kto jest w FOTOZWIĄZKU, (DA PAN SOBIE ZA TĘ PEWNOŚĆ RĘKĘ UCIĄĆ????) sam dostałem do niego zaproszenie z którego nie mam zamiaru skorzystać ” wynika ze w Fotozwiazeku są ci co zostali na premierze, a nie ci wyszli. Tylko z logicznej analizy Pana wpisu (CHOĆ WATPIE W JEGO rzetelność) wynika, że nie dał Pan szans Zwiazkowi reprezentowac Pana “solidarnościowej i właściwej postawy” bo sie Pan nie zapisał i nie zapisze….. a oczekuje Pan, żeby Zwiazek dzialał przeciw swoim członkom (bo wedlug Pana “tamci” się zapisali)…. NIECH PAN JESZCZE RAZ PRZEMYŚLI SWOJE WPISY

  123. Dodał(a) Piotr Wygoda dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Panie Arturze…

    Miałem się nie wypowiadać w kwestii pisanych przez Pana słów, ale ostatnie zdania mnie doszczętnie rozbawiły…
    Niech Pan nie pisze, że jako jedyny zatrudnia Pan fotoreporterów którzy mają rodziny i dzieci na utrzymaniu. Jeden z naszych kolegów ma pięcioro dzieci i nie płacze swojemu szefowi w rękaw, że ma rodzinę na utrzymaniu. Poza tym jestem gotów podważyć Pana zdanie o tym, że wysyła Pan fotoreporterów ze swojej agencji na wyjazdy i zawsze mają zagwarantowany nocleg opłacony z Pana kieszeni i zawsze śpią w komfortowych warunkach. Poza tym okazało się, że Pana agencja fotograficzna wcale NIE MIAŁA OBSŁUGI FOTOGRAFICZNEJ premiery. Wyszło to podczas rozmowy z przedstawicielką Kino Świat. I jeszcze taka prośba aby nie wycierał Pan sobie twarzy krwią Pana Krzysztofa. Może skoro jest Pan taki szczodry to przekaże Pan 10 zł (za każde 5 zł Karola przekazane na związek) na Marcina i na Krzysia.

  124. Dodał(a) bolek dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    “a oczekuje Pan, żeby Zwiazek dzialał przeciw swoim członkom” – no jeżeli członkowie działają wbrew interesom większości fotoreporterów to… raczej powinien

  125. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Panie Piotrze, oto wklejka z mejla od p.Turowskiej.
    Czekam na przeprosiny.

    —– Original Message —–
    From: Alicja Turowska
    To: ZOOM Agencja Foto
    Sent: Wednesday, January 27, 2010 1:47 PM
    Subject: RE: RANDKA W CIEMNO

    Witam,

    Potwierdzam akredytację dla Panów Marcina Palickiego i Krzysztofa Świeżaka Proszę o odbiór imiennych akredytacji w piątek 29.01 w biurze Kino Świat (w godz. 10:00 – 16:00). Jesteśmy umówieni na pakiet fot z premiery, które zostaną przesłane mailem do mnie i Danuty Twardoch następnego dnia rano (4.01, powiedzmy do godz. 11:00).

    pozdrawiam

    Alicja Turowska

    Kino Świat Sp. z o. o.

    ul. Belwederska 20/22

    00-762 Warszawa

    kom: 728 302 014

    tel: (22) 840 68 01

    fax: (22) 840 68 06

  126. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Służę oryginałem i fakturą za obsługę.
    Ale to może zostawię sobie do sądu, jesli nadal będzie Pan upubliczniaj oszczerstwa na mój temat.

  127. Dodał(a) FJ dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Panowie nie kłóćcie się bo to nic nie da, nie lepiej spotkać się przy piwie i na spokojnie omówić sprawę niż tutaj obrażać się wzajemnie i straszyć sądem?

  128. Dodał(a) szuja dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Artur, lepiej uwazaj co piszesz bo to co wlasnie zrobiles art 267 k.k. czyli potocznie wazne to “naruszenie tajemnicy korespondencji” scigane przez prokurature na wniosek pokrzywdzonego…

  129. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    A pokrzywdzonym jest…..????? Adresat czy nadawca? A może pan Wygoda? A może przemawiający ustami pana Wygody JEDYNY fotoreporter, którego wywaliłem z pracy?

  130. Dodał(a) bolek dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    pokrzywdzonym to jest pani, ktora podpadla fotografom, a Ty na blogu dla fotografow dajesz jej komorke…

  131. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Ta komórka i wszystkie dane są dostępne na oficjalnej stronie KINO ŚWIAT i są przez tę panią dołączane do każdego mejla wychodzącego z jej skrzynki pocztowej. To jest SŁUŻBOWA komórka tej pani, nie prywatna.

  132. Dodał(a) marek dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    …a już myślałem, że to koniec sprawy i przejdziemy do konkretów, a tu od początku błotko. Dziewczynki i Chłopcy skończcie tą dyskusje bo zapędzicie się sami przciwko sobie do sądu, a dystrybutorzy filmowi i inni bdą mieli ubaw po pachy. OPANUJCIE SIĘ I SWOJE EMOCJE. SKOŃCZCIE !!!! Marek

  133. Dodał(a) Jul dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    ale publikujac mejla od tej pani (niewazne czy z jej komorka, nagim zdjeciem, czy tylko wiadomoscia o tym ze premiera sie odbedzie) lamiesz prawo
    tak nie wolno bo to nieladnie, i dlatego jest to scigane przez prokurature…
    tak ci tylko napisalem zebys wiedzial bo ignorantia iuris nocet
    i jak tylko ona, lub ktos z jej otoczenia wchodzi tutaj na blogaska fotoreporteraskow i jej doniesie o tym to sie obrazi albo jeszcze gorzej bedziesz musial latac za nia po sadach :)

    ps. szuja to ja, tylko mi sie moj tajny niknejm popierdolil ktory juz nie jest tajny

  134. Dodał(a) Donat Brykczyński dnia 2010-02-09 | Odpowiedz

    Drogi Karolu Kątny !

    Po kolei- reakcja Związku – czyli fotoreporterów którzy działajac w ZZTK ( http://www.zztk.pl ) próbują poprawić sytuację zawodową środowiska ! Reakcja polegała na – skromnej informacji o zdarzeniu na stronie, dokładnej analizie zdarzenia na podstawie między innymi osobistej relacji poszkodowanego Krzysztofa, zasięgnięciu opinii prawnika w sprawie – o czym na naszej stronie – http://fotozwiazek.pl/. Ponadto zostały podjęte rozmowy z Kino Światem w celu poprawienia warunków pracy fotoreporterów. Nie twierdzę że to jakaś tytaniczna praca, że zostało zrobione wszystko co możliwe. Zgodzę się też z opinią że być może to niewiele. Ale dlaczego kolego, tak po nas jedziesz. Kilku z nas zamiast “klepać żonę po pupie” poświęciło swój czas na te “drobne ruchy” – kilka telefonów, maili itd. I choćby to było 5 minut ich czasu, nie zrobili tego dla siebie, tylko dla Ciebie i wszystkich innych fotoreporterów. Co do zaproszeń do Związku – tu nikt nikogo nie zaprasza. W Sekcji Foto ZZTK są sami fotoreporterzy, którzy dobrowolnie i świadomie wypełnili deklarację członkowską – NIE MA ŻADNYCH ZAPROSZEŃ !
    Piszesz że znasz ICH, tych ze ZWIAZKU, a dalej perorujesz – “Jak na razie Związek Foto wygląda mi na jakiś twór dla osób które nie potrafią sobie radzić i chcą SOBIE ułatwić pracę”. Karolu drogi obraziłeś właśnie – http://fotozwiazek.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=123&Itemid=109 i kilkudziesięciu innych kolegów. Jeżeli dla Ciebie model pracy jaki panuje na polskich imprezach jest normą to jesteś jak sądzę w mniejszości. Ponadto obydwaj wiemy jak ty sobie dobrze radzisz – dla Ciebie układ który nazywasz etatem – to zryczałtowana kasa (wierszówka) ze zbyciem praw majątkowych – zaradność godna podziwu. Na moje pytanie czy wiesz za ile potem są sprzedawane twoje zdjęcia co odpowiedziałeś -nie mam dostępu do takich danych. Myśle że w takim postępowaniu tkwi odpowiedź na pytanie – jak to się stało że różne agencyjki sprzedają zdjęcia w pakietach, a za jedno wychodzi 5 zł. Wiesz co Karolu, w sobotę przed programem rozmawiałem z Krzyśkiem, który powiedział że pójdzie do TV pod warunkiem że będzie tam ktoś ze Związku. Niestety producent programu nie chciał Związków Zawodowych w programie. Dlatego nie było tam Krzyśka. Coś Karolu wiesz, ale jak widzisz nie wszystko. Jak myślisz Karolu dlaczego w TV nie chcieli ZZ ?
    I co do fajnych “etatów”, zasugerowłem Krzyskowi że może by tak powiedzieć jaka jest kondycja fotografii prasowej, że foty na papier potrafią chodzić po 20 zł a do internetu po 5zł i mniej. Wiesz Karolu co powiedział nasz kolega ? Powiedział – co ty, tak publicznie, PRZECIEŻ TO OBCIACH !!!! Obciach Karolu, rozumiesz OBCIACH !!!

    Co do pieniędzy. Karolu jaka KASA – przyjęcie pieniądzy jako gest dobrej woli, ZOOM zaproponował je jako “wyzerowanie” tematu. Mieli obsługę/umowę ale nie chcą na tym zarobić – a poza tym nie my przyjmiemy pieniądze tylko postaramy się stworzyć fundusz pomocowy – rozumiesz Karolu, fundusz !!! Nie będą to pieniądze Sekcji tylko pieniądze dla fotoreporterów w potrzebie. Jesteś tak przepojony jakąś iracjionalną niechęcią do bliźnich że z premedytacją przekręcasz to co słyszysz i czytasz !!!!

    Karolu nigdy nie zadałeś pytania – “Pytam się, ok, jest źle więc jakie są propozycje? ” . Może jak byś był na chociaż jednym spotkaniu związkowym to wiedziałbyś jaki są pomysły i propozycje. Konkretne plany, może powoli ale sukcesywnie wcielane w życie.

    Karolu piszesz – “To że ktoś się spotka z panią z Kina Świat, będzie się wypowiadał w NASZYM IMIENIU czyli Fotografów Show-Biznesowych i na siłę będzie starał się wpoić komuś coś o czym nie ma zielonego pojęcia” – przecież ty sam możesz spotkać się z Panią z Kina Świat i wpoić jej swoją wiedzę, ku poprawie wzajemnych stosunków. Karolu do Pani z Kina Świat mają iść twoi koledzy, możesz iść z nimi. Możesz zaproponować rozwiązanie na tą i inne imprezy. DOŚĆ NARZEKANIA KAROLU, CZAS NA DZIAŁANIE !!!! Jako fotograf Show-Biznesowy wiesz chyba że prestiż zawodu dawno temu legł w gruzach. Koledzy którzy pracją od dwóch lat nie wiedzą nawet jak wyglądało to kiedyś. Że można inaczej pracować, zachowywać sie itd. Wielu starszych kolegó jest zdecydowanie za tym żeby system pracy uległ poprawie !
    Karolu piszesz – ZWIĄZKIEM to są osoby które tego dnia opuściły imprezę – oczywiście to fantastycznie że tak zrobiliście. I co dalej ?????? Jak nic nie zrobimy to Kino Świat a za nim inni zrezygnują z bandy fotoreporterów na rzecz jednej dwóch dogadanych Agencji. Będzie model “angielski” i co wtedy napiszesz ? Kto wtedy będzie beeeeeeeee . Związek który nic nie zrobił. Bo jak chce zrobić to piszesz – że jakim prawem ktoś ma się wypowiadać w twoim imieniu w rozmowach z Kino Światem.
    Karolu ja życzę jak najlepiej wszystkim fotoreporterom . Może załóż organizację która zamiast Związku będzie próbowała zawalczyć o nasze interesy. Przecież to takie proste, wszyscy fotoreporterzy mówią jednym głosem. Rzucisz hasło, szeregi się zewrą i będzie wspaniale. Pierwszy pójdę za Tobą – bez ironii.

    Zaznaczam Drogi Karolu że jest to mioja prywatna odpowiedź a nie odpowiedź Sekcji Fotografów ZZTK

  135. Dodał(a) Donat Brykczyński dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    Drogi Karolu Kątny !

    Po kolei- reakcja Związku – czyli fotoreporterów którzy działajac w ZZTK próbują poprawić sytuację zawodową środowiska ! Reakcja polegała na – skromnej informacji o zdarzeniu na stronie, dokładnej analizie zdarzenia na podstawie między innymi osobistej relacji poszkodowanego Krzysztofa, zasięgnięciu opinii prawnika w sprawie – o czym na naszej stronie – fotozwiazek. pl. Ponadto zostały podjęte rozmowy z Kino Światem w celu poprawienia warunków pracy fotoreporterów. Nie twierdzę że to jakaś tytaniczna praca, że zostało zrobione wszystko co możliwe. Zgodzę się też z opinią że być może to niewiele. Ale dlaczego kolego, tak po nas jedziesz. Kilku z nas zamiast “klepać żonę po pupie” poświęciło swój czas na te “drobne ruchy” – kilka telefonów, maili itd. I choćby to było 5 minut ich czasu, nie zrobili tego dla siebie, tylko dla Ciebie i wszystkich innych fotoreporterów. Co do zaproszeń do Związku – tu nikt nikogo nie zaprasza. W Sekcji Foto ZZTK są sami fotoreporterzy, którzy dobrowolnie i świadomie wypełnili deklarację członkowską – NIE MA ŻADNYCH ZAPROSZEŃ !
    Piszesz że znasz ICH, tych ze ZWIAZKU, a dalej perorujesz – “Jak na razie Związek Foto wygląda mi na jakiś twór dla osób które nie potrafią sobie radzić i chcą SOBIE ułatwić pracę”. Karolu drogi obraziłeś właśnie – (lista na stronie fotozwiazek. pl , załadka związek – zarząd) i kilkudziesięciu innych kolegów. Jeżeli dla Ciebie model pracy jaki panuje na polskich imprezach jest normą to jesteś jak sądzę w mniejszości. Ponadto obydwaj wiemy jak ty sobie dobrze radzisz – dla Ciebie układ który nazywasz etatem – to zryczałtowana kasa (wierszówka) ze zbyciem praw majątkowych – zaradność godna podziwu. Na moje pytanie czy wiesz za ile potem są sprzedawane twoje zdjęcia co odpowiedziałeś -nie mam dostępu do takich danych. Myśle że w takim postępowaniu tkwi odpowiedź na pytanie – jak to się stało że różne agencyjki sprzedają zdjęcia w pakietach, a za jedno wychodzi 5 zł. Wiesz co Karolu, w sobotę przed programem rozmawiałem z Krzyśkiem, który powiedział że pójdzie do TV pod warunkiem że będzie tam ktoś ze Związku. Niestety producent programu nie chciał Związków Zawodowych w programie. Dlatego nie było tam Krzyśka. Coś Karolu wiesz, ale jak widzisz nie wszystko. Jak myślisz Karolu dlaczego w TV nie chcieli ZZ ?
    I co do fajnych “etatów”, zasugerowłem Krzyskowi że może by tak powiedzieć jaka jest kondycja fotografii prasowej, że foty na papier potrafią chodzić po 20 zł a do internetu po 5zł i mniej. Wiesz Karolu co powiedział nasz kolega ? Powiedział – co ty, tak publicznie, PRZECIEŻ TO OBCIACH !!!! Obciach Karolu, rozumiesz OBCIACH !!!

    Co do pieniędzy. Karolu jaka KASA – przyjęcie pieniądzy jako gest dobrej woli, ZOOM zaproponował je jako “wyzerowanie” tematu. Mieli obsługę/umowę ale nie chcą na tym zarobić – a poza tym nie my przyjmiemy pieniądze tylko postaramy się stworzyć fundusz pomocowy – rozumiesz Karolu, fundusz !!! Nie będą to pieniądze Sekcji tylko pieniądze dla fotoreporterów w potrzebie. Jesteś tak przepojony jakąś iracjionalną niechęcią do bliźnich że z premedytacją przekręcasz to co słyszysz i czytasz !!!!

    Karolu nigdy nie zadałeś pytania – “Pytam się, ok, jest źle więc jakie są propozycje? ” . Może jak byś był na chociaż jednym spotkaniu związkowym to wiedziałbyś jaki są pomysły i propozycje. Konkretne plany, może powoli ale sukcesywnie wcielane w życie.

    Karolu piszesz – “To że ktoś się spotka z panią z Kina Świat, będzie się wypowiadał w NASZYM IMIENIU czyli Fotografów Show-Biznesowych i na siłę będzie starał się wpoić komuś coś o czym nie ma zielonego pojęcia” – przecież ty sam możesz spotkać się z Panią z Kina Świat i wpoić jej swoją wiedzę, ku poprawie wzajemnych stosunków. Karolu do Pani z Kina Świat mają iść twoi koledzy, możesz iść z nimi. Możesz zaproponować rozwiązanie na tą i inne imprezy. DOŚĆ NARZEKANIA KAROLU, CZAS NA DZIAŁANIE !!!! Jako fotograf Show-Biznesowy wiesz chyba że prestiż zawodu dawno temu legł w gruzach. Koledzy którzy pracją od dwóch lat nie wiedzą nawet jak wyglądało to kiedyś. Że można inaczej pracować, zachowywać sie itd. Wielu starszych kolegó jest zdecydowanie za tym żeby system pracy uległ poprawie !
    Karolu piszesz – ZWIĄZKIEM to są osoby które tego dnia opuściły imprezę – oczywiście to fantastycznie że tak zrobiliście. I co dalej ?????? Jak nic nie zrobimy to Kino Świat a za nim inni zrezygnują z bandy fotoreporterów na rzecz jednej dwóch dogadanych Agencji. Będzie model “angielski” i co wtedy napiszesz ? Kto wtedy będzie beeeeeeeee . Związek który nic nie zrobił. Bo jak chce zrobić to piszesz – że jakim prawem ktoś ma się wypowiadać w twoim imieniu w rozmowach z Kino Światem.
    Karolu ja życzę jak najlepiej wszystkim fotoreporterom . Może załóż organizację która zamiast Związku będzie próbowała zawalczyć o nasze interesy. Przecież to takie proste, wszyscy fotoreporterzy mówią jednym głosem. Rzucisz hasło, szeregi się zewrą i będzie wspaniale. Pierwszy pójdę za Tobą – bez ironii.

    Zaznaczam Drogi Karolu że jest to mioja prywatna odpowiedź a nie odpowiedź Sekcji Fotografów ZZTK

  136. Dodał(a) adamjankowski dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    Karol, ale ja nie neguję Twoich osądów. Mam nadzieję, iż tego tak nie odebrałeś. Moja wypowiedź dotyczy całej sytuacji, jaka pojawia się w przypadku zamieszczanych tu komentarzy. Mnie też już od dawna wkurza, ciągłe marudzenie, iż jest źle. Jednak jak tylko zaproponować, by się spotkać i porozmawiać, to jest cisza. Nawet tu pisałem by się spotkać i coś dogadać, i to nawet chyba 3 razy… i co? I pstro!

    Ja nie wiem kto jest w Związku, a kto nie. Mnie interesuje, by się wszyscy choć raz dogadali i ustanowili jakieś konkrety. Nie obchodzi mnie kto kogo lubi, a kto kogo nie lubi – bo prawda jest taka, że wszyscy wykonujemy ten zawód, bardzo często obok siebie i ważne jest by działać razem, chociaż tych sprawach, które dotyczą ogólnych warunków naszej pracy.

    I przyłączam się do prośby Marka!

  137. Dodał(a) Donat Brykczyński dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    Skład zarządu Sekcji Fotografów ZZTK znajdziesz na stronie fotozwiazek. pl, zakładka zwiazek-zarząd

    Pozdrawiam

  138. Dodał(a) Andrzej Szilagyi dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    Koleżanki i koledzy, pracuję w “kotlecie” już jakiś czas. Może nie tak długo jak niektórzy weterani, ale pięć ostatnich lat dało mi wiele zaobserwować. Może nie wszyscy czują klimat tej gałęzi fotografii, niektórzy się wycofali, jeszcze inni twierdzą, że nigdy w tym gównie nie chcieli by uczestniczyć. Powiem tak. To co się dzieje na “salonach”, życie gwiazd, “pseudogwiazd” tak samo interesuje społeczeństwo jak polityka czy sport. My “kotleciarze” relacjonujemy właśnie te wydarzenia… (tym żyją ludzie nudzący sie przy korporacyjnych kompach, babcie, gospodynie domowe, mechanicy samochodowi i… Ale odbiegłem od tematu… Nie bardzo rozumiem dlaczego dyskutujemy o tym jak poprawić jakość naszej pracy. Moim zdaniem możemy mówić o konkretnym przypadku z danym organizatorem. Jest jeszcze kilka “trudniejszych” PR-ów, ale to i tak jest kropla w morzu. Z większością PR i organizatorów imprez żyjemy dobrze. Z PR-ami TV, organizatorami gal, pokazów mody, i innych eventów… Wydaje mi się, że niektórym zależy na tym, żeby zrobić porządek w sposób taki, że “oto MY” i ma być “po naszemu”. Przecież porządek jest. Oczywiście można i trzeba podsuwać pomysły organizatorom jak usprawnić naszą pracę. Jak doprowadzić do tego, żebyśmy pracowali na poziomie “europejskim”. Jednak nie mogę nic złego powiedzieć o większości (dużej większości)organizatorów, którzy się starają i idą nam na rękę wiedząc, że jest to nasz wspólny interes. (i wiem, że pod tym zdaniem podpisze się każdy kotleciarz) W trakcie tej sprawy wyszło masę brudów, konfliktów personalnych i innych moim zdaniem niepotrzebnych i nie na miejscu rzeczy. Szkoda, że nie mówimy o tym co się stało, co zrobić? Mówimy o tym jak jeden wyrzucił drugiego, jak innego do sądu może podać.
    Do Donata jeszcze tylko tyle: (ja tez wolałbym żonę po pupie klepać, ale od kilku dni siedzę tu…) nie wiem dlaczego do dziś nie dostałem informacji o tym, czy przyjęliście mnie do związku czy nie?

  139. Dodał(a) Andrzej Szilagyi dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    A czy Donat potrafi tez słuchać…? Bo jak tak to chętnie z nim porozmawiam:) Z pełnym szacunem

  140. Dodał(a) Piotr Wygoda dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    Panie Arturze w takim razie przepraszam za zamieszanie. Jednak nadal uważam, iż nie napisałem pod Pana adresem żadnych oszczerstw. Sam Pan sobie je napisał pod swoim adresem. Dodatkowo zapewne wytarł Pan sobie tutaj twarz swoimi fotografami, Bogu ducha winnym zapewne Krzyśkiem i Marcinem.

    Pozdrawiam

  141. Dodał(a) Artur Szczukiewicz dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    Panie Piotrze, od początku pisałem, że oni są Bogu ducha winni:))))

  142. Dodał(a) Donat Brykczyński dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    Andrzeju – z tego co wiem nikt nie chce nikogo na siłę uszczęśliwiać. Wiadomo ze kotlet ma swoje prawa. Po za tym praca na kotlecie niewiele różni się od innych tematów, może jest trochę głośniej.
    Problemy takie torbiarze, słabi organizatorzy, po czterech foto z jednej agencji i wiele innych same jak sadzę się nie rozwiążą. Ja osobiście straciłem zapał do jakich kolwiek rozmów z kimkolwiek o czym kolwiek.
    Jest dobrze i tyle !
    I tu jest jedność :) ))

    Ps. nie wiem co ma niezbyt dokładny cytat z mojej wypowiedzi do braku odpowiedzi z ZZTK. Odpowiedź przychodzi drogą elektroniczną. Moze nieczytelnie podałeś maila. Zadzwoń sprawdź.
    Od 1989 nie było w tym zawodzie żadnej organizacji pracowniczej. A jak jest to najlepiej się z nią nie zgadzać ot tak dla zasady !!!

  143. Dodał(a) Lawyer dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    Do Szuji:

    Tajemnica korespondencji chroni przed dostępem do korespondencji osób trzecich. O tym, czy ujawnić osobom trzecim korespondencję decyduje autor lub ODBIORCA (w tym przypadku pan Artur).

    Art 267 nie mają zastosowania, gdy ujawniającym korespondencję jest jej adresat, gdyż on ma do tego prawo. Miałyby zastosowanie gdyby wtrąciła się inna osoba i wbrew woli korespondujących naruszyła tajemnicę korespondencji.
    pozdr.

  144. Dodał(a) Dorotka dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    O dzieci dzieci, prawda jest niestety taka że Zwiazek to piękna idea a życie… a na życie trzeba zarabiać. Cienka jest linia aby kotleciarza został ślubniakiem jak PR postanowią tak jak na zachodzie wpuszczać tylko max 4 foto. Reszta stoi na zewnątrz albo tyra w fabryce. Uważam że Związek to strata czasu i im szybciej to zrozumiecie tym więcej pieniędzy zarobicie nie marnując zdrowia i sił na ciągłe ubolewanie jak by to pięknie było. Nie mam nic złego na myśli w poprzednim zdjaniu, poprosty to są realia Polski. Może gdybyśmy żyli we Francji…

  145. Dodał(a) FJ dnia 2010-02-10 | Odpowiedz

    Tak, albo jakbyśmy żyli w Australii to byśmy robili zdjęcia do góry nogami :)

  146. Dodał(a) marek dnia 2010-02-12 | Odpowiedz

    Drogie koleżanki i Koledzy proponuję abyście przyszli 17 lutego o 14.00 do SDP gdzie KFP będzie ogłaszało wyniki konkursu na “Prasowe zdjęcie roku 2009″. Tam paru pozytywnie zakręconych kolesiów zorganizują (jak ich znam) jakieś piwko i żarełko, będzie można po czści oficjalnej zostać i pogadać przy piwie (ktoś wcześniej proponował). Jak KFP piwa nie załatwi (bo nie musi) możemy przynieść swoje ale tak czy siak impreza będzie i dobra okazja do spotkania się… Pozdrawiam – Marek (ja tam będę)

  147. Dodał(a) piotrusb dnia 2010-02-13 | Odpowiedz

    @Marek: fajnie będzie spotkać się w większym gronie :)

    Pozdrowienia z Częstochowy!

  148. Dodał(a) Kuczykos dnia 2010-02-13 | Odpowiedz

    Panie, Panowie, Koleżanki i Koledzy!

    Wiele słów już padło, widać że rozmawia się trudno, bo jest nas wiele, ale trzeba wykorzystać okazję pewnego poruszenia fotografów i naprawdę spotkać się by porozmawiać.

    W wielu kwestiach zapewne się nie zgodzimy, ale z drugiej strony jest parę prostych spraw, które ułatwią wszystkim życie, które możemy uzgodnić, a nawet się pod nimi podpisać.

    Myślę, że wspomniana okazja 17 lutego o 14:00 w SDP jest rzeczywiście idealna. A wszystkim, którzy do Warszawy nie dojadą zdamy obszerną relację!

    Pozdzrawiam,

    Krzysiek

  149. Dodał(a) adamjankowski dnia 2010-02-14 | Odpowiedz

    Marek, bardzo dobry pomysł. Ja postaram się również dotrzeć.

    Pozdrawiam,
    Adam

  1. 3 Wątki

  2. 2010-02-05: Sie doigrali | Anty Modowo

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.