W “Twojej Gazecie” możesz znaleźć coś naprawdę swojego!

2009-12-29 | by Admin_Luk |

tg01

Jest taka gazeta która nazywa się “Twoja Gazeta”. Ukazuje się w Trójmieście i w… Berlinie. Gazeta jest darmowa, i chyba dlatego zdjęcia postanowiła pozyskiwać również bezpłatnie. Może się okazać że pierwszy człon tytułu będzie bardziej dosłowny, ponieważ znajdziecie tam swoje zdjęcie, które opublikowaliście pod pseudonimem “Archiwum” nic o tym nie wiedząc. Z tego co dotychczas udało się ustalić autorem podpisanym jako Pan Archiwum na prezentowanym zdjęciu jest zaskoczony Adam Warżawa / obecnie PAP, kiedyś Dziennik Bałtycki /. Niemniej zaskoczona jest firma dla której pracował, czyli wspomniany Dziennik Bałtycki. Kolejnym zdziwionym może być Robert Kwiatek, który – co za przypadek – również został podpisany jako Pan Archiwum.

tg02

Serdeczne podziękowania dla niejakiego Gal-a za czujność.


  1. Wpisy do “W “Twojej Gazecie” możesz znaleźć coś naprawdę swojego!”

  2. Dodał(a) Wilq dnia 2009-12-30 | Odpowiedz

    Nooo…to jeszcze jeden dowód na to, że Adam się skończył zanim zaczął ;-) A tak na poważnie. O ile pamiętam to naruszenie osobowych praw autorskich jest przestępstwem i można na takich zdjęciach dobrze “zarobić”. Może więc to będzie sposób na podreperowanie naszych budżetów?
    P.S.
    Niezłe zdjęcie.

  3. Dodał(a) dogi dnia 2009-12-30 | Odpowiedz

    No właśnie, mam pytanie, co w takich sprawach robicie? Pismo do wydawcy z wezwaniem do zapłaty jakiejś niebagatelnej kwoty, czy wezwanie do zapłaty po stawkach redakcyjnych czy może nie przykładacie do sprawy większej wagi????

  4. Dodał(a) adrian dnia 2009-12-30 | Odpowiedz

    chuje i tyle

  5. Dodał(a) adrian dnia 2009-12-30 | Odpowiedz

    sorki, poniosło mnie…

  6. Dodał(a) Wilq dnia 2009-12-31 | Odpowiedz

    Zawsze w takich sytuacjach należy zacząć od próby polubownego załatwienia sprawy. Swego czasu obowiązywała w takich wypadkach stawka 3 x wysokość honorarium, jednak przy dzisiejszych wycenach to nieporozumienie. Dopiero po odmowie zadośćuczynienia przez wydawcę trzeba się udać do prawnika. Jeśli ten udowodni dodatkowo wydawcy kradzież dzieła to konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze. Próba polubownego załatwienia działa zawsze na korzyść poszkodowanego w przypadkach ew, sprawy sądowej.

  7. Dodał(a) dogi dnia 2010-01-02 | Odpowiedz

    Może przy polubownym załatwieniu sugerować się stawkami, które podaje w cenniku m.in na swojej stronie KFP?

  8. Dodał(a) mackie dnia 2010-01-02 | Odpowiedz

    Brak świadomości wielu wydawców, a biorąc pod uwagę internet to prawie wszystkich wydawców jest przerażający i powszechny. Tylko ostre konsekwencja finasowe i naglośnienie ewentualnych procesów może przynieść pożądane skutki. Być może przy obecnych stawkach za zdjęcia odszkodowania za kradzione zdjęcia będą stanowiły poważna pozycję w naszych budżetach ::)) Ponieważ wydawca w przytoczonym tutaj przykładzie jest z góry skazany na przegrany proces można przyjąć, że stawka 2 tysiące złotych bez procesu pozwoli zaoszczędzić jemu na kosztach przegranego procesu, a fotereporter będzie mógł wyjechać na krótkie wakacje na Kaszuby ::) Oczywiście przy nagminnym i wielokrotnych łamaniu zasad prawa autorskiego stawka taka powinna byc większa, proporcjonalnie do szkodliwości tego obrzydliwego czynu jakim jest kradzież zdjęcia

  9. Dodał(a) kardasz dnia 2010-01-02 | Odpowiedz

    jeden z kolegow na kilku portrecikach buchnietych mu przez redakcje jednej z gazet wzbogacil sie o 35 000 plnow. prawnik wzial 10 proc.
    jakby kto chcial moge go zapytac o kontakt z kancelarią. podobno odszkodowania sa coraz wieksze.

  10. Dodał(a) Olek dnia 2010-01-03 | Odpowiedz

    Kardasz a możesz jakoś rzucić namiary na siebie? będę potrzebował takiej kancelarii, nie chcę tu podawać namiarów na siebie, bo strona która będzie pozwana, też tu wpada i nie będzie niespodzianki…

  11. Dodał(a) Admin_Luk dnia 2010-01-04 | Odpowiedz

    Olek – chcesz pozwać Fotoreporterzy.net ? :D

  12. Dodał(a) kubak dnia 2010-01-04 | Odpowiedz

    kardasz podeślij mi te namiary na kuba@krzysiak.pl

    Na swojej skórze przeżyłem bulwersującą historię kilka dni temu. Dodatkowy problem polega na tym, że naruszenie moich praw autorskich ma charakter międzynarodowy.

    Trochę więcej szczegółów na blogu
    http://krzysiak.pl/blog.php?next=1

    Z góry dzięki za pomoc.

    Pozdrawiam
    /kk

  13. Dodał(a) Olek dnia 2010-01-04 | Odpowiedz

    Cholerka, wydało się :)

    Znalazłem Adama na facebooku, nie ma to jak globalna wiocha :)

  14. Dodał(a) jul dnia 2010-01-04 | Odpowiedz

    ile trwal proces? bo to tez ciekawe, jak 3 lata to slabo, jak dwie rozprawy, pol roku i pieniazki na koncie to lodzio miodzio

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.