System Windows
2009-08-11 | by Admin_Luk |
Fotoreporterzy i inni fotografujący w oknie kamienicy na Nowym Świecie podczas manifestacji alterglobalistów, Warszawa 2004;
fot. Teofil Rewers
Serwis i forum dyskusyjne zawodowych fotografów prasowych.

Fotoreporterzy i inni fotografujący w oknie kamienicy na Nowym Świecie podczas manifestacji alterglobalistów, Warszawa 2004;
fot. Teofil Rewers
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.
Wpisy do “System Windows”
Dodał(a) Ludmila dnia 2009-08-11 | Odpowiedz
Maciej Macierzyński (Reporter) i “inni” fotografujacący. Maciek to ten z canonem wciśniety w lewy, dolny róg okna
Dodał(a) Szymon dnia 2009-08-11 | Odpowiedz
I jak to mówi moja babcia – “zaraz ktoś wypadnie, zaraz będzie nieszczęście”
Dodał(a) adamjankowski dnia 2009-08-11 | Odpowiedz
Hehe… też mam prawie identyczną fotę, tylko pod innym kątem.
Dodał(a) Ludmila dnia 2009-08-11 | Odpowiedz
to jest ilustracja tematu: ilu fotoamatorów, przypada na jednego zawodowca
Dodał(a) micles dnia 2009-08-11 | Odpowiedz
A co, jak fotorepo nie ma Lki, to już nie jest zawodowiec?
(nie żebym nie miał, mam, a co!)
Dodał(a) fotoamator dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Ludmiła ! Wyjaśnij wszystkim. Jesteś zawodowcem czy fotoamatorem? Według mnie o tym czy ktoś jest zawodowcem decyduje efekt Jego pracy a nie jaki aparacik trzyma w dłoni. Znam kilku fotoamatorów którzy lepiej fotografują od zawodowców. Znam kilku “zawodowców” którzy nic nie publikują i podrywają panienki na długi obiektyw. Są też “zawodowcy” którzy tylko mówią że są profesjonalistami i nic nie robią…
Dodał(a) Ludmila dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Wyjaśniam, bo to łatwe. Fotograf zawodowiec to taki co robi foty, sprzedaje je i bierze szmal za to. Fotoreporter Zawodowiec to taki co robi dokumentacyjną fotografie (bez doklejania gołębi np), publikuje te zdjęcia w prasie i bierze za to szmal. “Jakość” fotografii w przypadku zawodowca weryfikuje rynek, a nie “krytycy sztuki fotograficznej”,głos wiekszości też nie ma znaczenia. Ja mam aparat amatorski, nikogo na niego nie poderwałam, zdjecia robię na zamówienie, publikuję czasem i biorę szmal. Zawodostwo to po prostu branie kasy za foty. Wiem, że Maciek Macierzyński za swoje foty brał kasę.
PS
na tej focie wypatrzony został jeszcze jeden zawodowiec Tatiana Jachyra z Forum. (u góry z prawej) Wybacz Tatiano, bedziesz bogata nie poznałam Cię.
Dodał(a) Jul dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
nie poznalas bo nie ma elki
Dodał(a) n. dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
byłabym pewna, że na tym zdjęciu to ja, gdybym nie była pewna, że to nie ja… chociaż wygląda, jak ja (na dole po prawej).
zatem – w odpowiedzi na liczne pytania tel./mail dementuję pogłoskę, że to ja. nie noszę dekla od obiektywu na sznurku, nigdy nie miałam takiego aparatu i nie byłam w Wawie na żadnej demonstracji alterglobalistów.
Dodał(a) Ludmila dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Jul ja nie poznałam Tatiany (jeszcze raz pozdrawiam)a nie jakies Elki
Dodał(a) fotoamator dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Ludmiło ! Dla wyjaśnienia. Jak amator do zawodowca… “Elka” to takie szkiełko które przypina się do aparatu. Wyższej klasy z czerwonym paseczkiem. Produkowane przez firmę Canon Z racji wysokich parametrów Elkę mają często zawodowcy. Amatorzy też lubią mieć Elki – tak na marginesie.
Dodał(a) Sado dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
No panowie!! Konkurs kto mial kiedykolwiek jakas Elke. Ja przyznaje, ze nie mialem nigdy. Ci, ktorzy mieli niech napisza jak to jest z tymi wysokimi parametrami. O zapinaniu i o slynnym czerwonym paseczku, z racji, ze czytaja nas takze dzieci, to moze nie piszcie.
Admin masz w alfabecie cos na E??
Dodał(a) Wilq dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Nie rozpędzajcie się
Cos mi się wydaje, że fotoamator chciał zabłysnąć nieco znajomością sprzętu, ale palnął jak gołąb na parapet
Komu jak komu, ale Ludmile nie trzeba tłumaczyć czym (kim
) jest elka 
Sprawdziłem bo sam takie mam i chciałem uspokoic posiadaczy “czarnuchów”, że te ostatnie czasami są lepsze. O znaczenie czerwonego paseczka pytajcie raczej sada. On sie na tym zna
A tak na marginesie Literka “L” to skrót od słowa “luxury” – co jak wiadomo (sprawdziłem w słowniku) nie ma nic wspólnego z jakościa
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Sado – Elki nigdy, ale na E tak
Dodał(a) Sado dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Wilq jesli ty miales jakas Elke Luxry to zapewne bylo to hotel Monopol w poznych latach 70tych.
A czy “czarnuszki” tez maja czerwony pasek czy moze bordowy?
Dodał(a) Sado dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Luk, ale “Eeeee – niech bedzie ta!!!” to sie nie liczy na E.
Dodał(a) Luk dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Jeśli Wilq pisze że miał “Elke Luxury” to może oznaczać że wydał na nią wiecej niz 50 zł brutto :p
Dodał(a) Sado dnia 2009-08-12 | Odpowiedz
Mial wydac!! Ale zaspiewal ( ma sredie wyksztalcenie muzyczne ) “Oh Ela stracilas przyjaciela” i wszedl. Ma zasady!
Dodał(a) Jul dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
i tak wszyscy wiedza ze srebrne obiektywy sa lepsze bo jasniejsze
Dodał(a) Ludmila dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Wzruszyłam sie 2 i poł raza do łez waszymi historiami o Elkach. Ja znałam i znam dwie (Spotykam je od 32 lat) Kiedyś były paniami Elami i robiły mi leżaczek,a teraz czasami nawet napijemi sie “na zdrowie” symbolicznie 40%. To chyba jednak inne storry niz wasze. Choc jedna z pan Elek wyhawtowała czerwona i czarna nitka obrus, mam go i uzywam gdy “gość w dom”.
Dodał(a) JP dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
ja mam ciocie Elkę, ale jeszcze mi nic nie haftowała, chociaż coś tam razem 40% piliśmy
Dodał(a) Marta dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Ludmiła, odkąd czytam co nasi koledzy pisza na tej str. dochodze do wnioskiu ze oni zawsze pisza zupełnie o czym innym niż my i to jest inne storry.
ciagnac watek picia z Elkami, to ja mam taka jedna jeszcze z czasów liceum, tylko ze nam rzadko zdarza sie symbolicznie
Dodał(a) DG dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
A ja zawsze myślałem, że oznaczenie L na obiektywach pochodzi od imienia Ludmiła
Te szkła wszak są ostre niczym riposty Ludmiły
Dodał(a) wil dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Wszakże niektóre 17-40 f/4 są lekko rozmyte
Dodał(a) DG dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
W tym kontekście to proponuję ostrożnie z oceną walorów optycznych
))
Dodał(a) JP dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
używanie 40% Elki romywa i nie ważne czy to f/4 czy inne
Dodał(a) Sado dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Dobra, posiadenie Elki po spozyciu 40% bez pamietania imienia tez sie liczy… A wracajac do meritum czy ktos mial Elke. Elka mijana na ulicy albo spotkana przy piwie – bez punktow. Co do cioci – to dewiacja i osobiscie nie chce o tym czytac. Z tym haftem to tez raczej nie smaczne.
Dodał(a) Luk dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Zapytajcie swoje ciotki Elki czy znają Wilka. Być może to jest powód haftowania.
Dodał(a) DG dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Usiadła Elka na ziemi i dostała Wilka:D
Dodał(a) Ludmila dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Elki Trójmiasta Achtung! Achtung! (to stad, ze jestem w trakcie pakowania walizki to Berlina)Wilk bedzie w waszym mieście juz w ten weekend (widzialam go na liście akredytowanych na siatkówke). Chyba, że lubicie zajęcia z igłą i nitką.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Uprzejmie informuję wszystkie Elki w Gdyni (za całą pożal się Boże aglomerację nie ręczę) że zabieram ze sobą 3 z Wrocławia. Tak więc zajęty będę raczej.
P.S. Wydziarganą ściereczkę do przecierania owych chętnie jednak przyjmę
Dodał(a) kulczyk dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Czyli: wydziaraną szmatę na praktyki przyjmę…
Wilq -zlituj się!!
Dodał(a) DG dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Wydziarane ? Kto się nie dziara ten fujara
Dodał(a) Sado dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Ludmila, mam nadzieje ze ten obrus co go uzywasz do dzis to wypralas po tym jak CI go Elka zahaftowala. Nie pijcie tyle polecam wyhamujwpore.pl
Marta, moze i piszemy o czym innym ale zazwyczaj o tym samym. A i badz tak mila pokaz zdjecie tej Elki co ja znasz od liceum…
Dodał(a) Wilczyca dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Jest jeszcze jedna propozycja dla przedmówców. “Elka” czyli skrót od L jak lewa ręka. Krowa która dużo ryczy mało mleka daje… Ktoś tu jest przereklamowany. Rozumiem te męskie gawędy przy piwie.
Dodał(a) fotoamator dnia 2009-08-13 | Odpowiedz
Coś mi się zdaje że Wilczyca zakończyła dyskusję. Panowie “zawodowcy” lepiej było pisać o obiektywach.
Dodał(a) Sado dnia 2009-08-14 | Odpowiedz
Lewa reka, najlepiej zdretwiala – to tecchnika na “obcego” czyli O a nie L.
Co do krow to sie nie odzywam, bo ja dziecko miasta i krowe to widzialem w zoo i na reklamie Milki.
A kogo Wilczyco testowalas ze wiesz, ze jest przerklamowany?
Konkurs nr 2: Kogo miala Wilczyca?
Dodał(a) forgottenstories dnia 2009-08-14 | Odpowiedz
dla porządku: zdjęcie zrobione starą Sigmą na filmie Foma 400 ciętym z metra, bo taniej było;) Oczywiście Canonem.
Dodał(a) grzeda dnia 2009-08-14 | Odpowiedz
muuuuu… z lewa… muuuuuu… z prawa… muuuuuwiiiii ze srodka
Dodał(a) Marta dnia 2009-08-14 | Odpowiedz
Sado, mimo dobrych chęci zdjęcia nie będzie…cenzura.
jako że jestem dziecie wychowane na wsi to krówki widziałam, nawet różne gatunki (żeby nie było) w zoo też byłam.
i tak się zastanawiam w którym Ty zoo krowy oglądałeś? może to była zebra bo tez czarno biała.
Dodał(a) Sado dnia 2009-08-14 | Odpowiedz
Moze to nie bylo zoo, a elektryczny pastuch. Na pewno byla w kratke!!!
Dodał(a) Ludmila dnia 2009-08-14 | Odpowiedz
a może w pepitkę?
Dodał(a) sado dnia 2009-08-15 | Odpowiedz
Nie, dziekuje. Zonaty jestem.
Dodał(a) wosik dnia 2009-08-17 | Odpowiedz
Hmmm na focie dojrzałem zawodowca ze swojego miasta
Człowiek 2 od lewej to Leszek Pilchowski z Częstochowy bynajmniej tak mi się wydaję ale głowy nie dam
Dodał(a) wam dnia 2009-08-19 | Odpowiedz
a moze ocenmy zaowodowstwo, kto bardziej sie “wychyla”?
Dodał(a) wosik dnia 2009-09-05 | Odpowiedz
hmm najbardziej to się wychyla drugi od lewej lecz najwięcej do stracenia ma pierwszy od lewej bo to 1D prawdopodobnie, lecz najwięcej miejsca to zajmuje ta pani z hybrydą ;] gdyby nie siedziała to by jeszcze dwóch tam wlazło