Fotografia gimnastyczna
2009-05-27 | by Admin_Luk |
Tomek Bołt / Dziennik Bałtycki – Polska / – nie można się oprzeć wrażeniu, że na wiele spraw patrzy nieco z góry. Pamiętając jednak to zdjęcie sprzed ponad roku nasuwa się pytanie: czy on w ogóle stamtąd zlazł ? A jeżeli nie – czy ktoś mu przynosi kanapki?
fot. Barbara Ostrowska / PAP
Wpisy do “Fotografia gimnastyczna”
Dodał(a) JP dnia 2009-05-27 | Odpowiedz
to nie pierwszy raz… poniżej link z dowodem, że takie rzeczy dla Tomka to nie pierwszyzna
http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2008/04/17/idzie-fotograf-po-drabinie/
Dodał(a) Ludmila dnia 2009-05-28 | Odpowiedz
Widzę w Trojmieście wysoką specjalizację fotoreporterów. Jeden jest specjalistą od leżenia, drugi od przebywania na drabince szkolnej. W centralnej Polsce znam jednego polegującego….ale fotografia drabinkowa to “wyjatkowy sposob widzenia swiata”
Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2009-05-28 | Odpowiedz
Czekać tylko jak ktoś zgłosi do PKW, że naruszono tajność głosowania
Dodał(a) MEDYX dnia 2009-05-28 | Odpowiedz
Popieram chlopaka, robie tak samo!
:^D
Dodał(a) Wilq dnia 2009-05-28 | Odpowiedz
Strasznie wolno śledziom idzie ta edukacja wspinaczkowa. Rok ćwiczeń na drabinkach i dopiero opanowana technika 3 punktów podparcia. Nie macie tam w Trójmieście jakiejś, przynajmniej sztucznej, scianki wspinaczkowej by sobie Tomek mógł poćwiczyć i rozwijać niezaprzeczalny talent? Jeśli nie to zapraszam w Karkonosze. Tu zaczynała wiekszość najwybitniejszych polskich himalaistów
Dodał(a) wolf dnia 2009-05-29 | Odpowiedz
To przykład “fotoreportera wspinacza” Włazi na drzewo, straż pożarną, drabinę w celu uzyskania innego punktu widzenia. Przynosi później tak wykonane zdjęcia do redakcji lub wysyła do agencji a i tak wszyscy mają to w d…pie. Kawał nikomu niepotrzebnej roboty. Choroba ta dotyka szczególnie fotopstryków po czterdziestce którzy w ten sposób udowadniają że jeszcze mogą…
Dodał(a) Wilq dnia 2009-05-29 | Odpowiedz
Hm… Moim zdaniem jesli fotoreporter “włazi na straz pożarną” to raczej w celu uzyskania przyjemności, nie punktu widzenia. (oczywiscie w przypadku okreslonej orientacji
Dodał(a) tobo dnia 2009-06-10 | Odpowiedz
Teraz to już strach wejśc na drabinkę, bo zaraz orientację dokleją, jak byście widzieli że wybieram się na jakąś to koniecznie przytrzymajcie bo nie wiem co żona na to…