Praca za granicą?

2009-04-18 | by Admin_Luk |

Schengen czy nie – są jednak pewne granice…  Ale to zapewne dlatego że Niemcy i Czechy  nie otworzyły rynku pracy, wobec czego robienie zdjęć po tamtej stronie nie jest możliwe. Niełatwo zostać korespondentem zagranicznym. 2007 – Porajów – uroczystości związane z wejściem Polski do państw układu Schengen.

fot. Bartłowniej Kudowicz / Gazeta Lubuska


  1. Wpisy do “Praca za granicą?”

  2. Dodał(a) grzeda dnia 2009-04-18 | Odpowiedz

    miejscowka pod paszka to jest to!!!

  3. Dodał(a) wil dnia 2009-04-18 | Odpowiedz

    Przynajmniej ciepło ;)

  4. Dodał(a) Wilq dnia 2009-04-19 | Odpowiedz

    Grzeda. Ja mam przynajmniej jakas wymowke na gówniane zdjęcia, które tam wtedy zrobiłem – no najzwyczajniej byłem oczadziały. A Ty jaka masz ?? ;-)

  5. Dodał(a) adamek dnia 2009-04-19 | Odpowiedz

    Kółko graniaste la lala lalala :)

  6. Dodał(a) bs dnia 2009-04-19 | Odpowiedz

    Różnica pomiędzy polskim a niemieckim rynkiem pracy jest następująca. Z Polski przyjechała cała armia fotopstryków i zrobiła zdjęcia np: dla Forum po 10 EURO ( po odjęciu prowizji dla fotoreportera zostało 50% ) a Niemców przyjechało wielokrotnie mniej i zrobili swoje fotki po 150 EURO.

  7. Dodał(a) Wilq dnia 2009-04-19 | Odpowiedz

    No, no…bs. To Tobie Forum płaci 5 EURO za zdjęcie? Hm…ciekawe…A DPA płaci fotoreporterowi 150 EURO za zdjęcie? No co to się porobiło na tym świecie.

  8. Dodał(a) TT dnia 2009-04-19 | Odpowiedz

    bs – stary jestes na maxa zorientowany w temacie płac

  9. Dodał(a) wolf dnia 2009-04-20 | Odpowiedz

    Obawiam sie ze bs ma racje. Czy tutaj wolno krytykować Forum ? Powiesz coś to ciebie wilki zagryzą :(

  10. Dodał(a) Wilq dnia 2009-04-20 | Odpowiedz

    wolf. Alez krytykowac tu mozna wszystko i wszystkich :-) pod tym wszakze warunkiem, że wie się co się mowi (pisze). Niestety wiekszość agencji nie chce za cholere kupowac zdjęć – nawet na 10 EURO. To najzwyklejsze komisy, w ktorych wystawiamy na sprzedaż swoje wypociny. Tak wiec placa nam wydawnictwa. A to że haracz zostawiamy w agencjach? Noooo to juz jest inna BOLESNA sprawa.

  11. Dodał(a) Luk_Gda dnia 2009-04-20 | Odpowiedz

    Wolf – Wolno krytykować, trzeba nawet. Ale rzeczywiście jest tak że 10 euro to nie jest stawka za którą agencja F sprzedaje zdjęcia. Nie wiem jak jest gdzie indziej.

  12. Dodał(a) bolek dnia 2009-04-20 | Odpowiedz

    …sam jestes 10 euro. Fotograf dostaje 15 i paczke sezamków. Raz w miesiacu 1,5 litra benzyny – tzw. kilometowke. Dla posiadajacych dzieci raz w roku wydawane sa talony na basen ( tzn. jeden talon- jednorazowy oczywiscie)

  13. Dodał(a) jul dnia 2009-04-20 | Odpowiedz

    zeby raz w roku dziecko umyc? :)

  14. Dodał(a) Luk_Gda dnia 2009-04-20 | Odpowiedz

    Umyć dziecko? A po co? :)

  15. Dodał(a) Wilq dnia 2009-04-20 | Odpowiedz

    Dziecko się myje po to by nie wydawac niepotrzebnie kasy na gumowe rekawice zeby łobesranego malca na tece wziąć ;-)

  16. Dodał(a) Luk_Gda dnia 2009-04-21 | Odpowiedz

    A nie bardziej się pyli zrobić nowe ?

  17. Dodał(a) Jul dnia 2009-04-21 | Odpowiedz

    Dzieci nie powstaja przez zapylanie Łukasz…

  18. Dodał(a) Wilq dnia 2009-04-21 | Odpowiedz

    Niektore niewiasty-rusałki twierdza, ze wlasnie przez zapylanie

  19. Dodał(a) jul dnia 2009-04-21 | Odpowiedz

    sugerujesz że Luk jest rusałką?

  20. Dodał(a) Wilq dnia 2009-04-21 | Odpowiedz

    Ja tam go nie rusałem ;-)

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.