Inauguracja rundy wiosennej
2009-03-01 | by Admin_Luk |
Przez całą pierwszą połowę wczorajszego /28.02.2009/ meczu “przyjaźni” Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław kibice rzucali kawałami lodu w fotoreporterów i inne osoby znajdujące sie na płycie boiska. Rzucali żeby trafić – co udało im się dopiero podczas drugiej połowy meczu. Pod sektor z którego leciały kawałki lodu ochrona podeszła dopiero po tym jak trafiona w głowę fotoreporterka padła na murawę. Dotychczas chodząc na mecze przy ulicy Traugutta liczyliśmy się tylko z chamstwem niektórych pracowników ochrony i dezorganizowaniem naszej pracy, nie spodziewaliśmy się jednak że ktoś z nas może oberwać w baniak. I oczywiście można powiedzieć że klub nie upilnuje wszystkich kibiców, i że narażanie zdrowia jest wpisane w nasz zawód, ale przemilczanie sprawy i brak reakcji ze strony władz Lechii można traktować jako przyzwolenie na chuligańskie zachowania w przyszłości. Zapewne gdyby trafiono sędziego lub któregoś z piłkarzy afera byłaby na całą Polskę, przeglądano by zapis z monitoringu. Ale ponieważ oberwał “tylko” fotoreporter najprawdopodobniej nie doczekamy się żadnej reakcji. I nawet dziennikarze miejscowych /trójmiejskich/ gazet nie uważają tej sprawy za istotną.
fot. Dominik Sadowski / Gazeta Wyborcza

Wpisy do “Inauguracja rundy wiosennej”
Dodał(a) shardac dnia 2009-03-01 | Odpowiedz
jak sie czuje poszkodowana?
Mielismy to samo na imprezie ciut bardziej prestizowej – mimo wszystko. Na Derbach Śląska zwłaszcza podczas drugiej połowy kibice Chorzowa rzucali w nas ciągle zmarzniętym śniegiem. . Ochrona wtedy nie zareagowała ani trochę.
Za to w pierwszej połowie wzięła na siebie cały ogień kibiców.
Dodał(a) Laga dnia 2009-03-01 | Odpowiedz
Mam wrażenie ze takie zachowanie to dla kiboli norma. U nas w Krakowie nagminnie fotoreporterzy jak tylko pojawia się śnieg są obrzucani kawałkami lodu i śniegiem. A na wiosnę kiedy nie ma śniegu czasem się zdarzy ze rzucają kamykami.Ochrona reaguje dopiero na wyrażany sygnał od organizatora. Za to dokładnie wypychają nas w błoto nie pozwalając murawą przejść na miejsce pracy.
Dodał(a) B52 dnia 2009-03-01 | Odpowiedz
No tak ale żeby nie wyszło zaraz że chamstwo jest wszędzie, nie zwiedziłem zbyt wielu stadionów ale z porównania trójmiejskiego to Arka wypada tak “normalnie” ochrona się nie czepia, foty można wysłać “na sucho” i jakoś nic nie lata w nasze głowy. Moja sugestia jest taka żeby jeśli już musimy robić foty na Lechii to focić głównie drużynę przeciwną w ten sposób unikamy obciachu ogólnopolskiego, zdjęcia są, a sponsorzy prędzej czy później i tak wyciągną wnioski.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-03-01 | Odpowiedz
A może solidarne zbojkotowanie meczu?
Kto oberwał i jak się czuje?
Intuicyjnie czuję, że to wrocławska fotoreporterka.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-03-01 | Odpowiedz
Tak. To nasza! Krysia ma rozwaloną głowę i ciągły ból głowy. Po uderzeniu stracila na chwilę orientacje. W momencie kiedy to piszę “robi” kolejny mecz. Tym razem jest to koszykówka, wiec od kibiców raczej jej nic nie grozi. Ciekaw jestem jak zareagowaliście (mam na mysli obecnych na meczu fotoreporterów) na tą sytuacje?
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-03-01 | Odpowiedz
No dobra…troszke z lenistwa, troszke ze zniechecenia przez tzw “środowisko” …przegapiłam i opoźniłam proces edukacyjny rzeczników i organizatorów meczy pilkarskich w Polsce. Kolejne zdarzenie i kolejny dowód, że zaniedbanie tematu raczej nam zaszkodzi niż pomoże.
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-03-01 | Odpowiedz
a jakby się ktoś chciał czepiać…jak ogladalam pierwsze świadomie pilkarskie MŚ forma “meczy” była poprawna…teraz się mówi/pisze meczów
Dodał(a) Mystek dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
PEWNIE DZIAŁCZE LECHII NIEZLE SIĘ BAWIĄ OGLĄDAJĄC TEN OBRAZEK. KONTAKTY Z NIMI RÓWNIEŻ NIE NALEŻĄ DO NAJPRZYJEMNIEJSZYCH. NIE WIEDZĄC CZEMU UTRUDNIAJĄ NAM NAGMINNE PRACE PREZENTUJĄC PODOBNY POZIOM DO KIBICÓW SWOJEJ DRUŻYNY.
Dodał(a) C80 dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Bydło.
Wyjściem byłoby zbojkotować i totalnie olać wszelkie imprezy Lechii, niestety to by się przełożyło pewnie na kasę i uwagi w redakcjach.
Dodał(a) JP dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
trzeba było te lody odrzucić na trybuny ;p
Dodał(a) Połoczański dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Pytanie – po co chodzić na ten stadion? Zbojkotować w cholerę cały ten durny sport wraz z jego kibicami i władzami. No chyba, ze wysłać fotografa-księdza. Gdyby taki dostał to pewnie rząd ogłosił by dotacje na ochronę stadionu ;D
Dodał(a) puszek (EDYTOR) dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Na Wielkiech Derbach Śląska kibice Ruchu rzucali w nas petardami ( dwa razy obok mnie przeleciała petarda) , a nawet kiełbasami …. To woła o pomstę do nieba, brak warunków do pracy i niebezpieczenstwo utraty zdrowia i sprzętu . To wina organizatora.
Dodał(a) michał dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Niestety, organizatorzy zawodów sportowych często nie rozumieją, że fotoreporterzy pracują niejako na ich korzyść. Raz, że pokazują sport w najciekawszych momentach i tym samym go popularyzują. Dwa: nie ma siły, żeby w kadrach nie pojawiały się loga sponsorów. A to przecież też wielki plus dla klubu.
W ramach protestu proponowałbym fotoreporterom odwiedzającym Lechię usuwanie/zasłanianie wszelkich sponsorskich emblematów ze zdjęć. Szybko powinno poskutkować.
Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Wilq : na koszu K.P. była i jakiś Murzyn prawie ją stratował. K.P ma pecha chyba.
Dodał(a) Luk dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Dobrze że nie zjadł.
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Krysia może ma pecha, nie znaczy, że mamy tolerować głupotę i amatorstwo organizatorów.
Dodał(a) Luk dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Poza tym ryzyko zderzenia się z piłką lub rozpędzonym zawodnikiem jest wpisane w fotografowanie meczów. Z wybrykami kretynów rzucających na murawę niebezpieczne przedmioty trzeba się u nas niestety liczyć ale nie tolerować.
Dodał(a) D dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Jednak dziennikarze sie zreflektowali i jutro pojdzie temat w trojmiejskiej prasie.
Dodał(a) adrian dnia 2009-03-03 | Odpowiedz
nie dajcie się dziadom. Pozdrawiam z drugiego końca Polski. U nas w Zakopanem jakoś spokojniej
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-03-03 | Odpowiedz
Taaa…młody jestes…nie pamietasz ochroniarzy z 2001 z PS i w 2002 tez chyba jeszcze byli, ale skargi i uwagi (kibicow i fotografów) przyniosly zmiany pozytywne. Pozdrawiam z serca – środka Polski
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-03-03 | Odpowiedz
a w tym Zakopanem sam mowiłeś że jak halny wieje to sie chłopy wieszają (no może wieszaja się spokojnie)
Dodał(a) adrian dnia 2009-03-03 | Odpowiedz
dopóki się wieszają to nie jest źle. Jak mnie zechcą powiesić to będę narzekał. O ochronie z zamierzchłych czasów słyszałem, fakt. Teraz w miarę spokojnie, ale głupoty w tej branży chyba nigdy się nie wypleni. Pozdrowienia, szczególnie dla rannej koleżanki
Dodał(a) Krycha dnia 2009-03-03 | Odpowiedz
Dawid widziałam Cię tez na koszu ale byłam zajęta robieniem zdjeć a nie obserwowaniem murzynów ! takie ryzyko jest wliczone w nasz zawód /oczywiście jeśli świadomie podchodzimy zbyt blisko/ ale to jest nasz wybór i ryzyko – wszystko dla zdjęć ! na meczu kosza byłam sama / Seba zachorował / wiec musiałam mieć zdjęcia na pewniaka a robienie zdjęć zza stolika jest dla mnie robieniem wycinanek a nie zdjęć ! muszę robić trochę większe jak 400×600 pikseli – więc musze podchodzić bliżej ! a Murzynek to dobry zawodnik zatrzymał sie przede mną – więc w tym przypadku pecha nie miałam !
Dziękuję Ludmile i Luk/owi/ za wypowiedzi – tak jak i wszystkim sympatycznym kolegom ! naprawde bolało ale zdjęcia w niedzielę takze musiałam zrobić
Pozdrawiam
KRYCHA
Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2009-03-03 | Odpowiedz
Spokojnie, spokojnie, ja nic złego na myśli nie miałem.
Dodał(a) Mat dnia 2009-03-03 | Odpowiedz
W niedzile na meczu Odra Wodzislaw Lks Lodz moj lapek prawie dostal kulka sniezna od kibicow Lks.
Dodał(a) michał dnia 2009-03-04 | Odpowiedz
Oj, to straszne!
PS Cały i zdrowy? Nie podupadł na partycjach?
Dodał(a) fanatyk dnia 2009-03-04 | Odpowiedz
Panowie i Panie – postawcie sie w sytuacji kibicow. najpierw od paru ladnych lat prowadzicie nagonke na nas, traktujecie gorzej niz gwalcicieli, pedofili i zabojcow ktorych danych nie drukuje sie w waszych gazetach, w kazdym zachowaniu nawet glupim odpaleniu rac doszukujecie sie nawet nie przestepstwa a zbrodni przeciw ludzkosci i potem dziwicie sie ze Ci kibice ktorym nie jeden raz robiliscie zdjecia z podpisem “holota, dzicz” i nie raz robiliscie z nich inicjatorow zadym atakuja Was? nie ma dymu bez ognia!
Dodał(a) adrian dnia 2009-03-04 | Odpowiedz
fanatyku, Tyś jest dobry fanatyk. Bezpodstawnie kibiców nikt nie atakuje, a nie od dziś wiadomo, że zachowanie wielu z nich pozostawia sporo do życzenia.
Dodał(a) C80 dnia 2009-03-04 | Odpowiedz
fanatyk, bez przesady. Tak jak napisano, większość zarzutów w kierunku kiboli nie bierze się z powietrza.
Że niby fotoreporterzy są sobie winni bo stawiają w złym świetle kibiców? A jakie byłoby wytłumaczenie gdyby lód trafił ochroniarza? Strzażaka, piłkarza, sędziego? Pomponiarę? Czemu oni byliby winni?
Swoją opinię o mediach (choć sam jestem ich częścią) wyraziłem tutaj: http://www.canon-board.info/announcement.php?f=39&a=3
Dla mnie problemem nie jest to, że opisuje się chuligańskie zachowania kibiców. To należy piętnować i nagłaśniać aby wymusić reakcję na klubach. W przypadku wspomnianych rac kibole sami są winni tego, że są zakazane i źle postrzegane. Skąd się wziął zakaz? Stąd, że przeważnie później te zapalone race lądowały na płycie boiska stwarzając poważne zagrożenie przebywających tam ludzi.
Moim zdaniem problemem jest to, że opisuje się tylko negatywne strony piłki nożnej w wydaniu kibiców a pozytywne strony nie są nagłaśniane. To odstrasza normalnych kibiców.
Dodał(a) jas dnia 2009-03-05 | Odpowiedz
http://www.sport.pl/pilka/1,92305,6336648,Fotoreporterka_zraniona_na_meczu_Lechii.html
sports.pl opisał sprawe i jest wyjaśnienie rzecznika
Dodał(a) Djchudy_xD dnia 2009-07-28 | Odpowiedz
Byłem i widziałem to! Jakiś pacan walnął tą bryłe lodu obok wjazdu dla karetek czy tam policji ochrona przyszła i nic nie zrobiła tylko Lechia musiała zapłacić kare