Pieskie popołudnie
2009-02-16 | by Admin_Luk |
Na zdjęciu Tomek Waszczuk / Gazeta Wyborcza / fotografujący przy pomocy Canona F1* pieska. Na uwięzi. Olsztyn, luty 2000 ;
fot. Krzysztof Skłodowski / Agencja Gazeta
*Canon F1 -wyjaśnienie dla młodszych, którzy nie znają i starszych, którzy nie pamiętają – aparat analogowy, co oznaczało że do środka wkładało się nie kartę pamięci a film. Film – brzmi to jak idiotyzm – w najlepszym razie wystarczał na zrobienie 38 zdjęć na rolce, i nie trzeba było być wielkim kozakiem żeby pyknąć na nim trzy tematy. Do minusów użytkowania tego rodzaju sprzętu można przede wszystkim zaliczyć to, że użytkownik musiał mieć jako takie pojęcie o naświetlaniu, ponieważ to analogowe dziadostwo nie rejestrowało obrazu w RAW-ach.Nie można pominąć istotnego faktu braku autofokusa, co oznaczało że do robienia zdjęcia konieczne było zaangażowanie drugiej ręki. Jeśli fotografujący posiadał obiektyw ze zmienną ogniskową potrzebował ręki trzeciej, a jak lubił rozkoszować się nikotyną podczas procesu twórczego konieczna była również czwarta. Idąc dalej, wzorcem fizjonomicznym ówczesnych fotografów był Shiva.
Wpisy do “Pieskie popołudnie”
Dodał(a) FRYBAR dnia 2009-02-16 | Odpowiedz
A dla jeszcz mniej zorientowanych to aparat dzialajacy tak samo jak kakzdy inny tylko rozniacy sie forma zapisu
Dodał(a) t. dnia 2009-02-16 | Odpowiedz
i miał pełna klatę
Dodał(a) Skłodowski dnia 2009-02-16 | Odpowiedz
i działał bez … baterii…
Dodał(a) Maciek W. dnia 2009-02-17 | Odpowiedz
ojj, jak miło wspomina moją smienę 8 mój pierwszy reportaż tym zrobiłem wystawiany na holu mojej szkoły podstawowej.. to były czasy. /nostalgia dot. analogów/ ;D
Dodał(a) Wilq dnia 2009-02-18 | Odpowiedz
Widze, ze niewielu juz chyba pamieta klopoty z F-1
Ten na zdjeciu to raczej F-1N
1) nie dzialal jak kazdy inny bo mial wszystko na opak w stosunku do Nikona
2)Bateria F-1N to byla zmora fotoreporterow. Nie do dostania w Polsce i do tego konczaca sie niespodziewanie. Bez niej aparat wykonywal w trybie manualnym zdjecia na 1/60 i bez pomiaru. Pomyslowi sklejali 4 sztuki bateryjek z zegarka
3)Do zomowania i ostrzenia wystarczyla jedna reka bo w canonowskich zoomach (wiekszosci) robilo sie to 1 pierscieniem.
4) Poza tym jest to fantastyczny aparat – mam jeszcze takie 2 dzialajace i kocham je nad zycie
Dodał(a) marek dnia 2009-02-18 | Odpowiedz
Słowo “dziadostwo” jest bluźnierstwem. Widać że pisał to fotoamator cyfrowy. F-1 był wspaniałym aparatem. Mam do dzisiaj F-1 i F-1N. Nigdy nie miałem problemu z bateryjką bo jest tam coś takiego, co wskazywało na pozion naładowania tejże, więc nigdy mnie nie zaskoczył.Bateryjki “pastylki” były dostępne – no może nie w kazdym kiosku – ale były. Był to aparat absolutnie niezawodny. Ten co wylicza ilość rąk powinien pamiętac, że niektórzy lubili również “wypić” – więc piąta ręka też by się przydała a i szusta do drapana sie po głowie i siódma…..Motor do F-1 miał aż 10 paluszków a winder w F-1N tylko 4 natomiast oba posiadały swiatłomierze, dość dokładne więc z tą ekspozycją (?) Przydało by się młodzieży trochę pracy w ciemni……
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-02-18 | Odpowiedz
wuhahaha (nie mogłam się powstrzymać)…Po wpisie “marka” widze, że każdy moze być źle zrozumiany…………wuhahahaha
Dodał(a) Wilq dnia 2009-02-18 | Odpowiedz
No tak. Kolega nie zrozumiał chyba próby żartu
(Młodzież to chyba nie do mnie, ale chciałbym) Co do baterii to sie nie zgodze. Polskie pastylki były do d… i potrafiły paść bez ostrzezenia. Zmuszało to do błyskawicznego odkrecenia motoru i wywalenia baterii bo bez tego aparat był zablokowany…A gwoli ścisłości motor ma 12 baterii (mowie o modelu AE MOTOR DRIVE FN)
Dodał(a) Sado dnia 2009-02-19 | Odpowiedz
Swiat sie konczy. Wilq i Ludmila jednym mowia glosem. Czy wy aby nie jestesci z jedngo pokolenia?
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-02-19 | Odpowiedz
Marek – to żart. Choć oczywiście nie twierdzę że jestem kimś więcej niż “cyfrowym fotoamatorem”. Ale przez pierwsze lata pracy byłem fotoamatorem analogowym.
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-02-19 | Odpowiedz
jeśli Wilq jest młody i piękny, to może zbiegiem okoliczności, jesteśmy z jednego wieku…
Dodał(a) Mamert dnia 2009-02-21 | Odpowiedz
Eeee, panowie przesadzacie, chyba nie znacie wynalazków typu Praktica i Zenit, tam trzeba było mieć jeszcze rękę do zewnętrznego światłomierza, a fotki też były.
Zresztą rewelacyjna była Zorka 5.
Dodał(a) Wilq dnia 2009-02-23 | Odpowiedz
Drogi Mamercie. Gdybysmy nie znali (i nie uzywali) wymienionego przez Ciebie sprzętu to bysmy sie wogóle nie odzywali w tym temacie. Niektorzy z nas zaczynali na powojennych reoaracyjnych mieszkach
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-02-23 | Odpowiedz
hm……..widzę, że musze oświadczyć …po ostanich deklaracjach Wilka, oświadczam, że dzieli nas z Wilkiem przepaść dziejowa, ja nie znam żadnych mieszków (zaczynam myślec , że Wilq to pewnie pił “miodzik” z Mieszkiem I), a pierwszy moj zakupiony aparat to był Pentax K1000, chyba tani byl…..
Dodał(a) Endrju dnia 2009-02-23 | Odpowiedz
Wilq JEST piękny i młody! A oświadczenia Ludki to demagogia
Dodał(a) Wilq dnia 2009-02-23 | Odpowiedz
Endrju. Czy Ty jestes wolny? Bo jak by co to chyba Ci sie oswiadczę ?
Dodał(a) Luk dnia 2009-02-24 | Odpowiedz
Większość archiwum Wilka stanowią szklane negatywy. Wilku – zeskanowałeś to w końcu ?
Dodał(a) Endrju dnia 2009-02-24 | Odpowiedz
Wilq, mój drogi… Nie rób tego bo wiesz, że przyjmę. I wtedy obaj będziemy mieli kłopot…
Sado, milcz!
Dodał(a) Admin_Luk dnia 2009-02-24 | Odpowiedz
To chyba pierwsza para skojarzona przez stronę “fotoreporterzy.net”. Panowie zechcą przyjąć gratulacje…
Dodał(a) maciek dnia 2009-02-24 | Odpowiedz
nieprawda ! miał( a dla mnie “ma” bo mam jeszcze 2 x F1 na pamiątkę) baterię do światłomierza ::))
Dodał(a) maciek dnia 2009-02-24 | Odpowiedz
do powyższego, trochę sie pospieszyłem, bo widzę że temat baterii został już wyczerpująco poruszony ::))
Dodał(a) Wilq dnia 2009-02-25 | Odpowiedz
No dobra Endrju. Przekonales mnie
Ale swoja droga to miłe, ze prawie przyjałes 


Rany Boskie!!
Mam nadzieje, ze moje dzieci tu nie zagladaja
Maćku. Nie wiem do czego sie odnosisz bo my od baterii już do uczuć równo i róznobiegunowych przeszlismy. Sprawa dotyczyla jednak F-1N a nie F-1… a to prawie zupelnie inne aparaty
Luk. Nie zeskanowalem jeszcze szkła. A dagerotypów wogóle nawet nie odwinąłem z papieru…ale obiecuję…
Adminie.
Para nie para, ale jesli masz cos do dodania poza usciskiem reki i słowami to my z Endrju (jak sądze) chętnie przyjmiemy
Dodał(a) adrian dnia 2009-02-25 | Odpowiedz
no ładne rzeczy się tu dzieją
Dodał(a) Ludmiła dnia 2009-02-25 | Odpowiedz
Ja jestem macho…niech panowie mi wybaczą…teraz rozumiem pchanie sie przez drzwi od toalety do dzialu babskiego…chcieliscie noski przypudrować
Dodał(a) Utivairriva dnia 2009-03-02 | Odpowiedz
Thank you!