<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: &#8220;Pytania o Fotografię&#8221; w Zachęcie</title>
	<atom:link href="http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/01/03/pytania-o-fotografie-w-zachecie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/01/03/pytania-o-fotografie-w-zachecie/</link>
	<description>Fotoblog i forum zawodowych fotografów prasowych.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 17:16:13 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Kuba Dąbrowski</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/01/03/pytania-o-fotografie-w-zachecie/comment-page-1/#comment-2282</link>
		<dc:creator>Kuba Dąbrowski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 11:43:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=785#comment-2282</guid>
		<description>Stephanie Sinclair, sorry.
I w interpunkcji mnóstwo błedów, również sorry.
I do roboty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Stephanie Sinclair, sorry.<br />
I w interpunkcji mnóstwo błedów, również sorry.<br />
I do roboty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kuba Dąbrowski</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/01/03/pytania-o-fotografie-w-zachecie/comment-page-1/#comment-2281</link>
		<dc:creator>Kuba Dąbrowski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 11:38:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=785#comment-2281</guid>
		<description>Tym (ex)fotoedytorem z &quot;Przekroju&quot; był Kuba Dąrowski.

Marku (jaki Marku?), logika mojej wypowiedzi była prosta: wszyscy mówimy o tym, że reportaż umiera, że nie ma go gdzie publikować i że skończyły się stare dobre czasy, a z drugiej strony magazyn, który puszcza dwa duże wizualne materiały tygodniowo nie dostaje od fotografów, którzy tak bardzo by chcieli i tak bardzo narzekają praktycznie żadnych propozycji materiałów. Tyle. 

Przekrój radzi sobie całkiem nieźle, bez stresu. Redakcja kupuje gotowe materiały z zagranicznych agencji (w 2008 m.in. Koudelka, Salgado, Stephanie Siclair), wyszukuje materiały w galeriach i na internetowych stronach, czasem wyciąga je bezpośrednio od fotografów z Korei czy innych dalekich krajów. Jeżeli jest pomysł redakcja zleca go fotografowi - Rafałowi Milachowi, Bogdanowi Krężelowi, Piotrowi Małeckiemu, Jankowi Brykczyńskiemu, czasami mnie. Tak to działa.

Obawiam sie, ze problem, o którym mowiłem jest twoim i ludzi takich jak ty problemem. Chcesz publikować reportaż? Zrób dobry materiał i go komuś sprzedaj. Spróbuj przynajmniej zanim zaczniesz narzekać. Redakcja nie będzie cię szukać, sorry. Redakcja poradzi sobie bez twojego reportażu.

Wszystkich fotoedytorów nie bronię, ale osobiście nie czuję się niedouczony. Mam dwa fakultety i znam kilka mądrych wyrazów.


elo,
Kuba</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tym (ex)fotoedytorem z &#8220;Przekroju&#8221; był Kuba Dąrowski.</p>
<p>Marku (jaki Marku?), logika mojej wypowiedzi była prosta: wszyscy mówimy o tym, że reportaż umiera, że nie ma go gdzie publikować i że skończyły się stare dobre czasy, a z drugiej strony magazyn, który puszcza dwa duże wizualne materiały tygodniowo nie dostaje od fotografów, którzy tak bardzo by chcieli i tak bardzo narzekają praktycznie żadnych propozycji materiałów. Tyle. </p>
<p>Przekrój radzi sobie całkiem nieźle, bez stresu. Redakcja kupuje gotowe materiały z zagranicznych agencji (w 2008 m.in. Koudelka, Salgado, Stephanie Siclair), wyszukuje materiały w galeriach i na internetowych stronach, czasem wyciąga je bezpośrednio od fotografów z Korei czy innych dalekich krajów. Jeżeli jest pomysł redakcja zleca go fotografowi &#8211; Rafałowi Milachowi, Bogdanowi Krężelowi, Piotrowi Małeckiemu, Jankowi Brykczyńskiemu, czasami mnie. Tak to działa.</p>
<p>Obawiam sie, ze problem, o którym mowiłem jest twoim i ludzi takich jak ty problemem. Chcesz publikować reportaż? Zrób dobry materiał i go komuś sprzedaj. Spróbuj przynajmniej zanim zaczniesz narzekać. Redakcja nie będzie cię szukać, sorry. Redakcja poradzi sobie bez twojego reportażu.</p>
<p>Wszystkich fotoedytorów nie bronię, ale osobiście nie czuję się niedouczony. Mam dwa fakultety i znam kilka mądrych wyrazów.</p>
<p>elo,<br />
Kuba</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: karol grygoruk</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/01/03/pytania-o-fotografie-w-zachecie/comment-page-1/#comment-2280</link>
		<dc:creator>karol grygoruk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 11:03:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=785#comment-2280</guid>
		<description>mowi czlowiek &quot;kurcze&quot;

kolego marku, moja historia o &quot;teczce&quot; miala jedynie zilustrowac, jak latwo jest sprzedac zdjecia (teczke przygotowywalem miesiac... i obejmowala jeden dokument...). aktualnie zajmuje sie fotografia zawodowo i nie mam problemu z utrzymaniem sie ani z kupnem sprzetu.
w mojej wypowiedzi, chodzilo mi przede wszystkim o ukazanie pewnego blednego schematu w ktorym nikt nie moze sprzedac zdjec... (a udalo sie to komus kto wtedy nie mial nic wspolnego z publikowaniem)

co do fotoedytorow; liczysz na to ze beda do ciebie dzwonic i pytac czy chcesz prace? czasem tak sie dzieje, ale moze czasem warto samemu sie wybrac do redakcji i cos zaoproponowac? przeciez w nigdzie nie jest tak ze to fotoedytor sam decyduje o tym co ukaze sie wydaniu

i jeszcze jedno; zapomnialem, z nerwow, powiedziec wczesniej. czy przypadkiem nie jest tak ze to sami fotografowie pol swaidomie decyduja sie na robienie fotografii newsowej a nie reportazu? jest szybciej, taniej, latwiej. reportaz jest trudny i czasochlonny. tygodnie, miesiace czasem, zamiast codziennej pracy w rodzinym miescie.
jesli jest kryzys to mam wrazenie ze wspolnie go napedzamy (fotografowie, fotoedytorzy, gazety...), przede wszytkim nazekajac</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mowi czlowiek &#8220;kurcze&#8221;</p>
<p>kolego marku, moja historia o &#8220;teczce&#8221; miala jedynie zilustrowac, jak latwo jest sprzedac zdjecia (teczke przygotowywalem miesiac&#8230; i obejmowala jeden dokument&#8230;). aktualnie zajmuje sie fotografia zawodowo i nie mam problemu z utrzymaniem sie ani z kupnem sprzetu.<br />
w mojej wypowiedzi, chodzilo mi przede wszystkim o ukazanie pewnego blednego schematu w ktorym nikt nie moze sprzedac zdjec&#8230; (a udalo sie to komus kto wtedy nie mial nic wspolnego z publikowaniem)</p>
<p>co do fotoedytorow; liczysz na to ze beda do ciebie dzwonic i pytac czy chcesz prace? czasem tak sie dzieje, ale moze czasem warto samemu sie wybrac do redakcji i cos zaoproponowac? przeciez w nigdzie nie jest tak ze to fotoedytor sam decyduje o tym co ukaze sie wydaniu</p>
<p>i jeszcze jedno; zapomnialem, z nerwow, powiedziec wczesniej. czy przypadkiem nie jest tak ze to sami fotografowie pol swaidomie decyduja sie na robienie fotografii newsowej a nie reportazu? jest szybciej, taniej, latwiej. reportaz jest trudny i czasochlonny. tygodnie, miesiace czasem, zamiast codziennej pracy w rodzinym miescie.<br />
jesli jest kryzys to mam wrazenie ze wspolnie go napedzamy (fotografowie, fotoedytorzy, gazety&#8230;), przede wszytkim nazekajac</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: j</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/01/03/pytania-o-fotografie-w-zachecie/comment-page-1/#comment-2242</link>
		<dc:creator>j</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 17:47:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=785#comment-2242</guid>
		<description>Ten fotoedytor z przekroju to byl Kuba Dabrowski? Zdecydowanie zle dobrani goscie. Wszyscy zacni, ale nie do tego tematu!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ten fotoedytor z przekroju to byl Kuba Dabrowski? Zdecydowanie zle dobrani goscie. Wszyscy zacni, ale nie do tego tematu!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marek</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/01/03/pytania-o-fotografie-w-zachecie/comment-page-1/#comment-2235</link>
		<dc:creator>marek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2009 13:27:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=785#comment-2235</guid>
		<description>Byłem na dyskusji w Zachęcie i moim największym przerażeniem było to, że brali w niej udział zacni ludzie, ale nie do końca kompetentni, nie fotoreporterzy. O fotoreportarzu mowa była i dyskutowali o tym historyk ( przemiła pani ale nie znająca współczesnych realiów fotografii prasowej ), fotoreporter ale były, jak sam o sobie mówił od 5 lat nie zajmujący sie fot.pras. czyli nie mający pojęcia o tym co sie aktualnie dzieje, fotograf z Krakowa z bogatym dorobkiem artystycznym i bardzo dużo dla fotografi robiącm, to się nie da zaprzeczyć, ale też nie wiele mający zbyt pojęcia o tym co się dzieje w fotografii prasowej i prasie aktualnie, oraz red.nacz.fotoedytor z PAP - jedynie Ona wiedziała co i jak ale jakby za mało agresywnie to przedstawiała. Z sali głos zabrał chyba były fotoedytor z Przekroju mówiąc, że ( tu niedokładny cytat )&quot;...w tym periodyku jest miejsce na fotoreportaż ale nikt go tam nie przynosi&quot;. Kolego to twoje zadanie, jako fotoedytora, czyli gościa co to ma dbać o wysoką jakość ilustracji w swoim tytule, jest wynaleźć dobrego fotografa prasowego i u niego zamówić fotoreportaż na wysokim poziomie i jesli takowy będzie spełniony, zapłacić godziwą stawkę, a nie czekać jak coś z nieba spadnie.Do roboty koledzy i kolezanki fotoedytorzy, do roboty. Niestety zgadzam się z poprzednią wypowiedzią dot. fotoedytorów. Niedouczeni, nie mający pojęcia o dobrej fotografii decydują bez zadnej kontroli o tym co jest drukowane. Wielu wydawców nawet nie zdaje sobie sprawy że jest to działanie na niekorzyść wydawnictwa. Jeszce jeden gosciu ( nazwę go &quot;kurcze&quot; bo co chwila uzywał tego słowa ) twierdził że nie należy labiedzić bo od niego właśnie kupiono zdjęcia więc wszyscy mogą robic tak jak on własnie. Kolego sam powiedziałeś że zaniosłeś do redakcji &quot;swoją teczkę ze szkoły co by się zwrócił nakład finansowy&quot;. Zatem przyswiecał Ci, słuszny zresztą cel, mamona a zdjęcia które zaniosłeś to wybór najlepszych fotek jakie w życiu zrobiłeś. Czy uzbierasz takie raz jeszcze??? Z czego w między czasie bedziesz żył ? Masz zamiar być fotografem profesjonalnym ( tak zrozumiałem &quot;kurcze&quot; )to gwarantuje Ci że pomiedzy jednym a drugim &quot;portfolio&quot; nie zarobisz na życie i nowy sprzęt chyba że..... rodzice pomogą. Zaproście na następną dyskusję praktyków. Pozostaję w przerażeniu - Marek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Byłem na dyskusji w Zachęcie i moim największym przerażeniem było to, że brali w niej udział zacni ludzie, ale nie do końca kompetentni, nie fotoreporterzy. O fotoreportarzu mowa była i dyskutowali o tym historyk ( przemiła pani ale nie znająca współczesnych realiów fotografii prasowej ), fotoreporter ale były, jak sam o sobie mówił od 5 lat nie zajmujący sie fot.pras. czyli nie mający pojęcia o tym co sie aktualnie dzieje, fotograf z Krakowa z bogatym dorobkiem artystycznym i bardzo dużo dla fotografi robiącm, to się nie da zaprzeczyć, ale też nie wiele mający zbyt pojęcia o tym co się dzieje w fotografii prasowej i prasie aktualnie, oraz red.nacz.fotoedytor z PAP &#8211; jedynie Ona wiedziała co i jak ale jakby za mało agresywnie to przedstawiała. Z sali głos zabrał chyba były fotoedytor z Przekroju mówiąc, że ( tu niedokładny cytat )&#8221;&#8230;w tym periodyku jest miejsce na fotoreportaż ale nikt go tam nie przynosi&#8221;. Kolego to twoje zadanie, jako fotoedytora, czyli gościa co to ma dbać o wysoką jakość ilustracji w swoim tytule, jest wynaleźć dobrego fotografa prasowego i u niego zamówić fotoreportaż na wysokim poziomie i jesli takowy będzie spełniony, zapłacić godziwą stawkę, a nie czekać jak coś z nieba spadnie.Do roboty koledzy i kolezanki fotoedytorzy, do roboty. Niestety zgadzam się z poprzednią wypowiedzią dot. fotoedytorów. Niedouczeni, nie mający pojęcia o dobrej fotografii decydują bez zadnej kontroli o tym co jest drukowane. Wielu wydawców nawet nie zdaje sobie sprawy że jest to działanie na niekorzyść wydawnictwa. Jeszce jeden gosciu ( nazwę go &#8220;kurcze&#8221; bo co chwila uzywał tego słowa ) twierdził że nie należy labiedzić bo od niego właśnie kupiono zdjęcia więc wszyscy mogą robic tak jak on własnie. Kolego sam powiedziałeś że zaniosłeś do redakcji &#8220;swoją teczkę ze szkoły co by się zwrócił nakład finansowy&#8221;. Zatem przyswiecał Ci, słuszny zresztą cel, mamona a zdjęcia które zaniosłeś to wybór najlepszych fotek jakie w życiu zrobiłeś. Czy uzbierasz takie raz jeszcze??? Z czego w między czasie bedziesz żył ? Masz zamiar być fotografem profesjonalnym ( tak zrozumiałem &#8220;kurcze&#8221; )to gwarantuje Ci że pomiedzy jednym a drugim &#8220;portfolio&#8221; nie zarobisz na życie i nowy sprzęt chyba że&#8230;.. rodzice pomogą. Zaproście na następną dyskusję praktyków. Pozostaję w przerażeniu &#8211; Marek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kotek z ogonkiem</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/01/03/pytania-o-fotografie-w-zachecie/comment-page-1/#comment-2209</link>
		<dc:creator>kotek z ogonkiem</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2009 01:13:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=785#comment-2209</guid>
		<description>oczywiście sprawa została przedstawiona w gigantyczmym skrócie. Ale nikt jak fotoedytor obniża poziom publikowanej fotografi. To kaganiec i smycz z kolcami zarazem sztuki fotograficznej. Nie kontrolowani, nie sprawdzani, nie uczeni, nie fachowi, ludzie przypadkowi robią wielki bałagan. Fotografik dziś jest już prawie na wylocie. ...Do dyskusji o kondycji współczesnej fotografii oraz o najważniejszych jej problemach w obszarze kultury zaprosimy tym razem nie tylko fotografów. Naszymi gości będą fotoedytorzy, historycy fotografii, wydawcy oraz kuratorzy wystaw...No pewnie. Parę innych osób też chce się nagadać i dorobić ideologię. Bo najłatwiej jest gadać, obojętnie jak ale gadać. Słowa mają moc sprawczą, jeżeli kryzys jest na tapecie to w końcu przyjdzie i wszycy powiedzą &quot;A nie mówiłem?&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>oczywiście sprawa została przedstawiona w gigantyczmym skrócie. Ale nikt jak fotoedytor obniża poziom publikowanej fotografi. To kaganiec i smycz z kolcami zarazem sztuki fotograficznej. Nie kontrolowani, nie sprawdzani, nie uczeni, nie fachowi, ludzie przypadkowi robią wielki bałagan. Fotografik dziś jest już prawie na wylocie. &#8230;Do dyskusji o kondycji współczesnej fotografii oraz o najważniejszych jej problemach w obszarze kultury zaprosimy tym razem nie tylko fotografów. Naszymi gości będą fotoedytorzy, historycy fotografii, wydawcy oraz kuratorzy wystaw&#8230;No pewnie. Parę innych osób też chce się nagadać i dorobić ideologię. Bo najłatwiej jest gadać, obojętnie jak ale gadać. Słowa mają moc sprawczą, jeżeli kryzys jest na tapecie to w końcu przyjdzie i wszycy powiedzą &#8220;A nie mówiłem?&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kotek z ogonkiem</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/01/03/pytania-o-fotografie-w-zachecie/comment-page-1/#comment-2208</link>
		<dc:creator>kotek z ogonkiem</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2009 01:01:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=785#comment-2208</guid>
		<description>Kryzys. Wszędzie kryzys. Mam wrażenie, że im więcej się gada o kryzysie tym większy on jest. Za kryzys, o ile taki naprawdę istnieje winni są...niedouczeni fotoedytorzy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kryzys. Wszędzie kryzys. Mam wrażenie, że im więcej się gada o kryzysie tym większy on jest. Za kryzys, o ile taki naprawdę istnieje winni są&#8230;niedouczeni fotoedytorzy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
