Masowe ruszenie

2009-01-03 | by Admin_Luk |

Fotograficzny ruch obywatelski. Andrzej Wrzesiński / EastNews / i przytłaczająca konkurencja ochotników z ulicy. Aparaty są coraz tańsze…

fot. Wojciech Stróżyk / Agencja Gazeta


  1. Wpisy do “Masowe ruszenie”

  2. Dodał(a) zaitsew dnia 2009-01-03 | Odpowiedz

    przykry fakt… moda na fotografie

  3. Dodał(a) pstryk dnia 2009-01-03 | Odpowiedz

    Trzeba zmienić robotę Ta cala banda wyśle fotki ( za darmo ) do portali i redakcji. Ksiegowa bedzie sie cieszyc a zawodowy fotoreporter zdechnie z glodu

  4. Dodał(a) K. dnia 2009-01-03 | Odpowiedz

    a co oni fotografowali?

  5. Dodał(a) kieplinek dnia 2009-01-03 | Odpowiedz

    pewnie doda się schylała na sylwestrze…

  6. Dodał(a) wam dnia 2009-01-03 | Odpowiedz

    Rozumiem, że Andrzej to ten z prawej na górze, a konkurencja już go wypchnęła na tył. Widac, że zawodowo pracuje, bo nie stac go na porządny aparat

  7. Dodał(a) PIT dnia 2009-01-04 | Odpowiedz

    A dlaczego niby nie mają robić ?? Panowie zawodowcy bądźcie szybcy, bądźcie lepsi, bądźcie tam gdzie innych nie ma!!!!!!!

  8. Dodał(a) Wilq dnia 2009-01-04 | Odpowiedz

    Poniekąd się zgadzam z przedmówcą….Tylko pokąd?? :-D

  9. Dodał(a) piotrusb dnia 2009-01-04 | Odpowiedz

    A najlepsze, jak zwrócisz takiemu uwagę, że np. zasłania albo wbija się przed Ciebie na chama, to chcą zabić wzrokiem i nie tylko ;)

  10. Dodał(a) olo dnia 2009-01-05 | Odpowiedz

    Andrzej to ten siwy mały pan po prawej w parterze tego olbrzymiego pana w garniturze…

  11. Dodał(a) Maziarz dnia 2009-01-10 | Odpowiedz

    Jak to co fotografowali? Wojtka! :)

  12. Dodał(a) JP dnia 2009-01-12 | Odpowiedz

    jakby używal przeglądarki internetowej Opera to by wiedzieli że opis klatki jest taki:
    4.8.2005 GDANSK PLAC SOLIDARNOSCI. N/Z JEAN MICHEL JARRE I LECH WALESA SKLADAJA KWIATY POD POMNIKIEM STOCZNIOWCOW POLEGLYCH W 1970 ROKU

  13. Dodał(a) FOreporterTO dnia 2009-01-18 | Odpowiedz

    Hehe na ”Owsiaku” też był taki jeden z kamerą co myślał, że jest guru… ale panowie z ”klatami” się nie poddali jak na zaistniałej powyżej sytuacji :D

  14. Dodał(a) olo dnia 2009-01-20 | Odpowiedz

    Hehe na 25leciu Nobla w Gdańsku, jakaś durna baba ciągle właziła przed szkło, a to Głowie, a to mi, a to komuś. W końcu polazła po propozycji pogawędki z borowikami. Wersja druga Głowa miał ją pyknąć 300mm w potylicę.

  15. Dodał(a) Wilq dnia 2009-01-21 | Odpowiedz

    Nie wierze w 2 wersję. Łukasz to subtelny i wrażliwy młodzieniec, który nigdy, przenigdy by durnego babsztyla 300mm w potylice by nie puknął!!!!Nawet gdyby to cos napluło mu na matrycę. Wszak “Ksiaze Pomoza” wie ile wart jest taki obiektyw.

  16. Dodał(a) olo dnia 2009-01-21 | Odpowiedz

    No w sumie to był mój pomysł, ale szkło Głowy ;)

  17. Dodał(a) Luk dnia 2009-01-21 | Odpowiedz

    Wywołany do tablicy muszę się wtrącić… Nie chciałem bić tej Pani, choć rzeczywiście żadne argumenty do niej nie przemawiały. Pamiętajmy jednak że na tej imprezie aż roiło się od laureatów POKOJOWEJ nagrody Nobla – uderzenie kogoś w łeb przy Dalaj Lamie to trochę tak jakby wejść do kościoła i chwalić się ogonem i rogami. Tak poważnie – ze dwa razy w życiu trochę mnie poniosło i użyłem siłowych argumentów w podobnych sytuacjach. Ale później gryzło mnie sumienie. Nie nadaję się do tej roboty… Ale w stosunku do tej Pani nie tylko jej nie walnąłem, ale nawet zwracając uwagę starałem się być grzeczny, acz stanowczy.

  18. Dodał(a) Luk dnia 2009-01-21 | Odpowiedz

    Wilqu – dziękuję Ci za tego “młodzieńca” :D Coraz rzadziej tak o sobie myślę, a jeszcze rzadziej to słyszę. :D Jeśli mogę się jakoś zrewanżować…

  19. Dodał(a) Wilq dnia 2009-01-22 | Odpowiedz

    Lukasz. To byla czysta kurtuazja (ta młodzież). ;-) A swoją drogą już zaczyna mnie męczyć wysłuchiwanie taxtów “jak to cieżko być fotoreporterem”. Nikt nie mówił, że to łatwy zawód (trza było kamieniami w szkołę nie rzucać). Pani z parasolką i compactem nie jest wrogiem tylko zjawiskiem. :-) Tępy ochroniarz to też wyłącznie folklor, a nie kłoda rzucona pod nogi wybrańcom. Szczerze mówiąc mnie takie zjawiska bawią i…są WYŁĄCZNIE pożywka do wesołych pogawędek przy złocistym płynie. No jak sobie wyobrazić tą robote bez anegdot…jak chocby takich, że Łukasz chciał wsadzić 300 mm obiektyw (gdzieś) starszej pani – która mogła byc laureatka lub osoba spokrewnioną. Strata Łukasza…wątpliwa przyjemność pani i powód by zamowić kolejny kufel złocistego :-D

  20. Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2009-01-22 | Odpowiedz

    Wszyscy nagle jacy pacyfiści…A tu wieść gminna niesie, że kiedyś pewien pan W. dokonał rękoczynów względem pana Z., który zasłaniał notorycznie widok panu W. podczas jednej z imprez. Na ile to plotka, oszczercze pomówienia a na ile czysta prawda trudno powiedzieć ;) Wnioskując z upierdliwości wciskania się pana Z. przed cudze obiektywy wierzę, że jest sporo prawdy w tej opowieści z krypty ;)

  21. Dodał(a) olo dnia 2009-01-24 | Odpowiedz

    Wilg i tak właśnie tworzą się miejskie legendy. Za 50 lat będzie się mówiło że Głowa uratował życie Dalajlamie, a upierdliwy babsztyl z idioten kamerą to był chiński agent. :) A tak na serio to nie chcę żeby Łukasz mnie prześwięcił, że rysuję mu jego pacyfistyczny image :) więc przypominam że pomysł z 300mm był mój.

  22. Dodał(a) Wilq dnia 2009-01-25 | Odpowiedz

    Olo. Ale czym bylby ten zawod gdyby nie takie – obrosniete nieco – historyjki. Co do rekoczynow w stosunku do pana Z i rzekomego wytarcia nim parkietu to pragne zdecydowanie zdementowac te pogloski. Nie byla to zadna agresja czy tez chuliganski wybryk. To było wyłącznie delikatne usuniecie przeszkody, ktora wyrosla nagle przed obiektywami kolegow. Bardziej porownalbym to do odsuniecia galązki, ktora czasami niesfornie powiewajac, zaslania czyste pole widzenia.

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.