Kraina deszczowców

2008-10-19 | by Admin_Luk |

fot. Łukasz Głowala / FORUM

Biuro prasowe na stadionie gdańskiej Lechii – i niestety standard na wielu stadionach w tym kraju. Tym razem tylko kropiło, bywało gorzej. Zarząd klubu nie wiedząc czemu uniemożliwia wejście fotoreporterom do zadaszonego sektora prasowego. Kilka dni temu postanowiliśmy wyrazić swoje niezadowolenie…

Oto treść pisma wysłanego do zarządu klubu:

Pan Prezes
Maciej Turnowiecki
Zarząd Klubu Lechia Gdańsk
ul. Traugutta 109
80-226 Gdańsk


Jako fotoreporterzy akredytowani na mecze ligowe klubu Lechia Gdańsk i pracujący podczas spotkań ligowych i pucharowych na stadionie przy ulicy Traugutta w Gdańsku, pragniemy wyrazić swoje zaniepokojenie i oburzenie w związku z niezapewnieniem nam przez klub odpowiednich warunków do pracy.
Z niewiadomych dla nas przyczyn organizator uniemożliwia nam wstęp do sektora prasowego, zaznaczając to zresztą wyraźnie na wydawanych przez klub akredytacjach. Już w zeszłym sezonie, kiedy to Lechia grała w II lidze sygnalizowaliśmy problem organizatorom w rozmowach indywidualnych. Od chwili rozpoczęcia bieżącego sezonu niestety nic się nie zmieniło.
Większość z nas relacjonując mecze jest zmuszona wysyłać na bieżąco zdjęcia – najpóźniej pod koniec pierwszej połowy spotkania, co wiąże się z koniecznością korzystania z komputerów i energii elektrycznej. Pracę uniemożliwia nam deszcz, śnieg czy nawet ostre światło. Zmienne warunki atmosferyczne, nie tylko skutecznie utrudniają nam sprawną pracę, ale również narażają nas na uszkodzenie drogiego sprzętu. Próby wejścia do sektora dla prasy kończą się niczym, najczęściej spotykamy się z – oględnie rzecz ujmując – dalece nieuprzejmą reakcją pracowników ochrony.
Jesteśmy zaskoczeni faktem, że klub, którego drużyna gra w najwyższej klasie rozgrywkowej, w mieście mającym aspiracje być współgospodarzem Mistrzostw Europy w piłce nożnej, nie tylko nie potrafi zapewnić niezbędnego minimum, ale zdaje się być zamknięty na sugestie z naszej strony. Zagadką jest też, na jakiej zasadzie władze klubu wykluczyły nas z grona pracowników prasy ograniczając dostęp do sektora dla mediów.
W związku z powyższym prosimy – tym razem oficjalnie – o jak najszybsze rozwiązanie wyżej wymienionych problemów, czyli zapewnienia nam zadaszonego miejsca, gdzie będziemy mogli pracować przygotowując i wysyłając zdjęcia, z dostępem do energii elektrycznej. W razie potrzeby służymy konsultacjami.

Z poważaniem
Pomorscy fotoreporterzy i fotoedytorzy:

/osiemnaście podpisów/

Teraz czekamy…


  1. Wpisy do “Kraina deszczowców”

  2. Dodał(a) endrju dnia 2008-10-19 | Odpowiedz

    A może by warto coś takiego do PZPN? Bo to nie tylko przypadek na Lechii, podobnie bywa na Górniku, zdarzyło się na Ruchu…

  3. Dodał(a) ADMIN_LUK dnia 2008-10-19 | Odpowiedz

    Do wiadomości dostał PZPN i Ekstraklasa S.A.

  4. Dodał(a) Ludmiła dnia 2008-10-19 | Odpowiedz

    na Legii, na reprezentacji we Wroclawiu…..Ja nawet prawie wymyslilam co trzeba napisac…ale kto sie ma pod tym podpisac

  5. Dodał(a) shardac dnia 2008-10-19 | Odpowiedz

    Na Górniku swego czasu było podobnie. Interweniował kolega z Wyborczej – nazwiska nie pomnę – interweniowałem ja. Jeszcze jedno spotkanie ćwierkaliśmy na dowrze, teraz już wchodzić można.

    Mi to tam rybka, zdjęć zsyłać nie muszę na akord. Innym nie. Zimą jednak przydaje się takie piętnastominutowe odtajanie.

  6. Dodał(a) Sado dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    a ja jak zwykle monotematycznie. Czy Renata prezentuje nam taniec na rurze ( czyli 300stce ) z parasolem?
    To juz drugie zdjecie z serii “kobiety w dziwnych pozach na plycie boiska”

  7. Dodał(a) fizzi dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    W czym problem? Mając do wyboru pomieszczenie biura prasowego lub dziewczynę z parasolem chyba każdy (no, prawie) wybrałby wariant drugi.

  8. Dodał(a) a dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    to ja chciałem pochwalić poznań, gdzie jest możliwość wejścia do salki koferencyjnej. Ale u nas to w ogole jest fajnie ;)

  9. Dodał(a) Ludmiła dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    Dodał(a) fizzi dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    W czym problem? Mając do wyboru pomieszczenie biura prasowego lub dziewczynę z parasolem chyba każdy (no, prawie) wybrałby wariant drugi

    przez myślacych tak jak ty ten świat jest źle zorganizowany

  10. Dodał(a) Ludmiła dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    Dodał(a) a dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    to ja chciałem pochwalić poznań, gdzie jest możliwość wejścia do salki koferencyjnej. Ale u nas to w ogole jest fajnie

    Pani Joanna Dzios bardzo sie stara, wiele spraw jest juz w Poznaniu po europejsku. Ale salka konferencyjna to nie biuro prasowe do pracy. Pozatym nie mozna tam bylo wejsc przed meczem.

  11. Dodał(a) Dawid Gaszyński dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    A tam pisma… Lepiej się ze stadionową ekipą mocnych wrażeń dogadać i zrobić jakąś burdę w obronie praw fotoreporterów ;) )) Tego jeszcze nie było :) To by miało siłę – nomen omen – rażenia :)

  12. Dodał(a) Ludmiła dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    Panowie jak zaraz nie skonczycie siac głupota. To sie wyloguje z tego portalu. Na Forum trwa dyskusja jak przywrocic godnosc naszemu zowodowi, a wy “żarcikami” podcinacie galaź, na ktorej staramy sie ponownie zasiąść.

    (Fizzi i Dawid Gaszynski i Sadziu, choc w jego przypadku to sprawa Renaty)

  13. Dodał(a) ADMIN_LUK dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    A ja goreeeee…. gore!!!!!!!!!!!

  14. Dodał(a) Wilq dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    Ludmila! Wyluzuj. Tam (na forum) bijemy piane na powaznie a tu niekoniecznie.
    Rozumiem Lukasz, ze Twoje swiete oburzenie wynikało raczej z tego, ze zadna blondynka nie chciala Cie przygarnac pod swoj parasol?? ;-)

  15. Dodał(a) Ludmiła dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    Żegnam

  16. Dodał(a) Sado dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    Ludmila pamietaj damy drzwiami nie trzaskaja :-)

  17. Dodał(a) red dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    ..nawet nie zdążyłyśmy się poznać:/

  18. Dodał(a) shardac dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    Poszla? ;)

  19. Dodał(a) Matty dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    po parasol ;-) ))

  20. Dodał(a) Luk_Gda dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    Jeśli Ludmiła poszła po parasol, to jak ją znam – po to żeby zdzielić kogoś po łbie :) Proszę sobie nie żartować.

  21. Dodał(a) red dnia 2008-10-20 | Odpowiedz

    Złośliwce Pospolite!

  22. Dodał(a) luxius dnia 2008-10-21 | Odpowiedz

    Na meczach I ligi siatkówki kobiet w Bielsku-Białej strona boiska gdzie są drużyny i trenerzy została całkowicie odcięta, nikt z aparatem nie może tam wejść, choć jest tam telewizja z kamerami “na luzie”.Podobno zarządzenie odgórne. Po przeciwnej stronie są trybuny z filarami, nawet jak się stanie przed filarami to przychodzi ochroniarz, i wygania twierdząc ,że się zasłania. Ciężko więc robi się foty z parteru, a nie każdego interesuje wyłącznie stanie na balkonie. W coraz większej ilości miejsc traktuje się nas jak intruzów.

  23. Dodał(a) endrju dnia 2008-10-21 | Odpowiedz

    No tak, ale czy nie demonizujemy czasem… Wiadomo, że telewizji transmitującej wydarzenie nie przebijemy i koniec kropka. Ale czy w przypadku siatki w Bielsku ktoś rzekł jakieś słowo w kierunku rzecznika czy prezesa (nie wiem, kto tam jest). Zapędy organizatorów i co za tym idzie w różnych miejscach są czasem dziwne ale zazwyczaj (ZAZWYCZAJ, nie twierdzę, że zawsze) zwrócona uwaga pomaga. Tak stało się na wymienianym wyżej Górniku, tak stało się także na Ruchu po zmianie służby ochroniarskiej, na siatce w Jastrzębiu…
    Z Jastrzębia moge podac dodatkowy przykład. Kiedys czegoś tam się czepiał ochroniarz i on mi zaczął grozić, że zabierze akredytację. Więc z uśmiechem sam mu ją dałem i poszedłem do rzeczniczki. Ochroniarz sam za chwilę przybiegł z moją akredytacją i głupia miną… Na Ruchu ochroniarze wzywali patrol policji bo nie chciałem się poddać osobistej kontroli ( facet był na bramce, no…). Już z tej praktyki zrezygnowano. Po prostu reagujmy natychmiast i wspierajmy się nawzajem… Najpierw reagujmy a potem wpisujmy tu żale.
    Ludka, masz ten parasol? Od czwartku ma lać…:)

  24. Dodał(a) Wilq dnia 2008-10-21 | Odpowiedz

    Endrju. Zapraszam z tymi pomyslami na forum. Podoba mi sie stanowisko – najpierw dzalajmy, a potem narzekajmy. Jestem za, ale czasami nie pomaga. No i sport to nie jedyna dziedzina fotoreporterki :-)

  25. Dodał(a) puszek dnia 2008-10-21 | Odpowiedz

    Endrju, odnośnie Ruchu. Byłem na meczu PE Ruch Chorzów – Górnik Zabrze (4.09.08) na akredytacji jednorazowej. Pan z ochrony nie chciał mnie wpuścić bramą osobną, więc musiałem wchodzić bramą przy DTŚ z kibicami Ruchu. Tam spotkałem się z niemiłą reakcją ochrony, która mnie nie chciała wpuścić z aparatem i monopodem . Po kilku minutach rozmowy z dowódcą ochrony wpuścili mnie. A na meczu Piast Gliwice – Arka Gdynia (28.08.08) w Wodzisławiu pani z ochrony zezwalała wchodzić na płytę dopiero 3 minuty przed gwizdkiem, ale Polak potrafi i otwarte było wejście przy nowej trybunie prasowej, gdzie pan z ochrony nie robił problemów. A żeby było jeszcze malo, to zabronili robić przed meczem trenerów na ławkach rezerwowych …

  26. Dodał(a) piotruś dnia 2008-10-21 | Odpowiedz

    odnośnie Gornika, to od tego sezony ochrona, która jest na większości stadionach na Śląsku zabrania wchodzenia foto na loże vip, czy nawet naa loże prasową, gdy na akredytacji jak byk pisze, że dostępna strefa to loża prasowa.

  27. Dodał(a) Luk_Gda dnia 2008-10-22 | Odpowiedz

    Ludzie! No przeciez tak nie może być. Własnie dlatego wrzuciłem tu treśc tego pisma. Tupnijcie nogą i przestańcie pozwalać pseudodziałaczom i ochroniarzom traktować Was gorzej niż pijanych awanturujących sie kiboli. Jak sobie wyobrażacie że ktoś będzie miał do nas szacunek skoro nie szanujemy samych siebie zgadzając się na takie traktowanie. Po pierwsze – zacznijcie działać – nie zastrzegamy praw autorskich do treści tego pisma :D Po drugie – na forum trwa dyskusja na temat tego co zrobić zeby nam wszystkim było lepiej. Zachęcam do udziału i działania.
    http://fotoreporterzy.net/forum/?forumaction=showposts&forum=4&thread=60&start=0
    Pozdro!

  28. Dodał(a) Luk_Gda dnia 2008-10-22 | Odpowiedz

    Endrju – w naszym przypadku w Gdansku niestety rozmowy nie pomogły. Nie wiem co zmieni to pismo, czekamy na odpowiedz. Zobaczymy co bedziemy robic dalej jesli nic nie zmieni. Dla porownania powiem ze w tym sezonie na stadionie Arki oddalonym zaledwie o 25 km pracuje sie rewelacyjnie. Doszło nawet do tego że w przerwie meczu chodzi rzecznik prasowy i pyta czy nam niczego nie brakuje.

  29. Dodał(a) sikkens dnia 2008-10-22 | Odpowiedz

    Na Ruchu to samo. Po meczu można iść do sali konferencyjnej gdzie już jest tak napchane , ze nie warto się fatygować.
    Raz przyjechałem szybciej na mecz, musiałem stać godzinę na murawie gdyż do środka nie było wstępu. Tylko prasa może wejść? A foto to niby co…
    Pozdrawiam

  30. Dodał(a) endrju dnia 2008-10-22 | Odpowiedz

    Aby było jasne: w pełni popieram pismo na Wybrzeżu i uważam, że powinny takie nadal powstawać. Tylko wydaje mi się że najpierw trzeba próbować spokojniej. Praktyka uczy, że zawsze początki – nowe zarządy, nowi ochroniarze itd – są trudne. Jeśli szybko się nie udaje wypracować porozumienia innymi drogami nadchodzi pora na pisma. I zastanawiam się co mogłoby być dalej? Ale poczekajmy na wyniki…

  31. Dodał(a) sebuś dnia 2008-10-22 | Odpowiedz

    Albo zróbmy kiedyś protest i na jednym meczu nie robmy zdjęć.

  32. Dodał(a) sikkens dnia 2008-10-22 | Odpowiedz

    sebuś- zawsze znajdzie się taki który będzie robić.Jedna osoba zacznie i wszyscy nagle zrezygnują.Stara ściema. Poza tym to nie przejdzie. Każdy chce wyżyć. Dla niektórych to jedyny sposób utrzymania.

  33. Dodał(a) endrju dnia 2008-10-22 | Odpowiedz

    Chciałbym przypomnieć, że pewnego pana wówczas chyba marszałka raz olano. Innego, chyba ministra też. Sztama jest ważna! I zrozumienie naczelnych.

  34. Dodał(a) wil dnia 2008-10-23 | Odpowiedz

    Zdjęcie odłożonych na bruk/podłogę aparatów też jest ciekawe, jeśli nawet nie bardziej interesujące od oprotestowanego wydarzenia…

  35. Dodał(a) mamert dnia 2008-10-23 | Odpowiedz

    Nie jestem z branży, za to jestem kolegą jednego z was i widzę że macie mały problem. Pismo w sumie dobre, ale brakuje jednego elementu. Klub dostaje kuuuuuuupę kasy od sponsorów tylko za to, że są widoczne reklamy, ale nie tylko na meczu.
    Radzę podejść do problemu tak: nie ma dachu, prądu i ciepłej herbatki w przerwie – na zdjęciach nie będzie widać reklam.

  36. Dodał(a) dominik dnia 2008-10-23 | Odpowiedz

    moim zdaniem przy pierwszej próbie załatwienia sprawy oficjalnie lepiej nie uciekać się do szantażu…

  37. Dodał(a) dominik dnia 2008-10-24 | Odpowiedz

    poza tym, oznaczałoby to eliminację sporej części klatek i odbieranie sobie chleba;)

  38. Dodał(a) mamert dnia 2008-10-24 | Odpowiedz

    Hmm czy to jest szantaż ?? To jest raczej postawienie problemu na nogach, a nie jak do tej pory na głowie.
    Powyższa fota jest naprawdę wymowna, kolega męczy się w deszczu na kolanach bez PRĄDU, a z tyłu reklama ENERGI.
    Poza tym nie chodzi o stawianie problemu na ostrzu noża, tylko podałem Wam myśl-kierunek-wizję załatwienia problemu.
    A sama nieczytelność reklam jest chyba do załatwienia technicznie, ale w tym temacie macie chyba lepsze pojęcie.

  1. 3 Wątki

  2. 2008-11-09: FOTOREPORTERZY.NET » Blog Archive » Lechia odpowiedziała na pismo fotoreporterów

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.