Transfer
2008-08-04 | by admin |
Wyboru zdjęć powinno się dokonywać przy Wyborowej, ale jak mawiał znany komentator sportowy “Jak sie nie ma lubi to się lubi co sie lubi”. Tak czy owak, po trzech kieliszkach można już widzieć dwa aparaty. Michał Łepecki zwany Łapą / Gazeta Wyborcza / podczas wybierania i wysyłania zdjęć w świat ; Pcim 21.07.2008 ;
fot. Marek Lasyk / Echo Miasta
Wpisy do “Transfer”
Dodał(a) sado dnia 2008-08-04 | Odpowiedz
Jeszcze jeden kieliszek nieuwazny ruch Lapa i aparacik po lewej laduje na glebie. To sie nazywa balansowanie na krawedzi.
Dodał(a) Ludmiła dnia 2008-08-04 | Odpowiedz
dziwna teoria…trzy kieliszki widzisz dwa aparaty….cztery kieliszki widzisz jeden aparat?! hm…..
Dodał(a) Luk dnia 2008-08-04 | Odpowiedz
Tak Ludka, po wypiciu 10 kieliszków nie widzisz żadnego bo Ci zajumali.
Dodał(a) Dwaid Gaszyński dnia 2008-08-07 | Odpowiedz
Kto nie pije ten kapuje