FORUM DYSKUSYJNE

Gość  

Pokaż/schowaj nagłówek
Witaj Gościu, udzielanie się na tym forum wymaga rejestracji.




FOTOREPORTERZY.NET » Fotografia » Fotografia prasowa » FOTOREPORTER - co mu wolno?

Strony: 1 2 [3]
Autor Temat: FOTOREPORTER - co mu wolno?
Ludmila
Użytkownik zarejestrowany
Posty: 153
Post Re: FOTOREPORTER - co mu wolno?
on: 2010-05-10, 10:49

Cytuj z bolek dodany 2010-05-10, 10:43
…ale przecież ja się nigdzie do słownictwa czy nazewnictwa nie przyczepiłem!

napislaes:
Dlatego nie ma środowiska fotoreporterów i nie będzie.

Ja ja wiem ze jest…żyje w tym środowisku….bo w czym żyje?

bolek
Użytkownik zarejestrowany
Posty: 42
Post Re: FOTOREPORTER - co mu wolno?
on: 2010-05-10, 10:58

To Ty Ludka czepiasz się słownictwa. Tak – oczywiście jest środowisko – bardzo Cię przepraszam za skrót myślowy. Jak mówię, że rynek się skończył też używam skrótu. Jak mówię, że nie mam kasy – a jednak mam jedną stówkę w kieszeni też patrząc na to z Twojego punktu widzenia łgam jak pies.

kosa
Użytkownik zarejestrowany
Posty: 6
Post Re: FOTOREPORTER - co mu wolno?
on: 2010-05-11, 02:11

Nie kłóćcie się o drobiazgi
Można płakać
Ale powiem wam coś wesołego
już od kilku chłopaków {którzy pracują przez przypadek, czy jak by to inaczej nazwać praca dla lansu } SŁYSZAŁEM “CHYBA TA FOTOGRAFIA TO NIE NAJLEPSZY POMYSŁ ”
Napawa mnie to optymizmem …
już na mieście widać mniej “Rereporterów” niż dwa lata lub rok temu
oczywiście przy takich sytuacjach jak żałoba narodowa przewietrzą aparaty

Od jakiś trzech lat twierdze że kto ma robić foty ten będzie robił
raz na tydzień zjesz ale torba zawsze przy ” Tyłku ” :)

A TO POWTARZAM SOBIE JAK MANTRĘ ” RYNEK MUSI SIĘ WYRÓWNAĆ ”
jeszcze będziemy narzekać ze za dużo roboty jest :)

A Bolek też uwielbiam mega szeroko do tego mam pełną klatkę
{ rodzice mi nie kupili …
…wiozłem kredyt }
ale ostatnio mam jakiś sentyment do tej pięćdziesiątki

A wracając jeszcze do tematu
kultury
wykluczając niektóre przypadki jak ostatnio przytoczony pogrzeb
fotograf powinien mieć coś w sobie trochę z chama i cwaniaka
ale z umiarem…
…a przede wszystkim z wyczucie

kosa
Użytkownik zarejestrowany
Posty: 6
Post Re: FOTOREPORTER - co mu wolno?
on: 2010-05-11, 02:27

Widzicie wiedziałem że o czymś zapomniałem

Zawsze mam duży dylemat czy robić zdjęcia
w takim momencie jak odegranie hymnu
W sumie od dłuższego czasu na te 30 sekund odkładam aparat
Ale z drugiej strony nie jestem uczestnikiem imprezy tylko obserwatorem

jak wy to rozwiązujecie ??

zelinski
Użytkownik zarejestrowany
Posty: 4
Post Re: FOTOREPORTER - co mu wolno?
on: 2010-05-11, 06:15

po pierwsze:

“A TO POWTARZAM SOBIE JAK MANTRĘ ” RYNEK MUSI SIĘ WYRÓWNAĆ ”
jeszcze będziemy narzekać ze za dużo roboty jest :)

jestem tego samego zdania i obserwuję to “zjawisko” także w innej branży, ogólnie chyba nasz kapitalizm normalnienie i już powoli klienci zaczynają czuć delikatną różnicę pomiędzy “kimś kto oferuje” a “kimś kto potrafi”…

w kwestii hymnu w zasadzie masz rację, na imprezach np. kościelnych jak robię zdjęcia podczas mszy robię je gdyż nie biorę udziału w obrządku zaś obecność w kościele zobowiązuje do uszanowania pozostałych, z tym hymnem jest jednak tak, że to także mój hymn ;) …. i mam dylemat :) ale chyba coś w tym jest, że reporter jest niejako “urzędowo poza…” choć szacunek zawsze należy okazać…

Fotografia to może drugi zawód ale pierwsze hobby :)

C80
Użytkownik zarejestrowany
Posty: 12
Post Re: FOTOREPORTER - co mu wolno?
on: 2010-05-12, 08:29

Cytuj z kosa dodany 2010-05-11, 02:27
Widzicie wiedziałem że o czymś zapomniałem

Zawsze mam duży dylemat czy robić zdjęcia
w takim momencie jak odegranie hymnu
W sumie od dłuższego czasu na te 30 sekund odkładam aparat
Ale z drugiej strony nie jestem uczestnikiem imprezy tylko obserwatorem

jak wy to rozwiązujecie ??

Sytuacja mniej problematyczna niż np. “minuta” ciszy przed meczem. A ostatnio było sporo “okazji” do uczczenia Pamięci. Podczas paru meczów w zach-pom po zakończeniu żałoby narodowej dodatkowo jeszcze na 3 meczach uczczno Pamięć piłkarza który 1 maja został zasztyletowany pod nocnym lokalem.

Byłem świadkiem jak podczas minuty ciszy gdy wszyscy zawodnicy stali na środku boiska jeden z fotopstryków śmigał po boisku i walił foty na lewo i prawo. Sytuacja powtórzyła się kilka razy. Ja w tym czasie ograniczyłem się do szybkich kilku zdjęć, a potem aparat odłożyłem na ziemię. Po prostu kwestia “pomyślenia”, szacunku i wychowania.

Hymn wydaje mi się jednak mniej problematyczny. Chyba nie miałbym skrupułów by robić zdjęcia.

lukasz
Użytkownik zarejestrowany
Posty: 23
Post Re: FOTOREPORTER - co mu wolno?
on: 2010-05-19, 23:27

W chwilach ogolnie uwazanych za “niestosowne”, po prostu robie kilka szybkich klatek i znikam, albo odkladam aparat. To, ze nie biore w czyms udzialu, a jedynie obserwuje, nie zwalnia mnie od tego, by innym klepac migawka i biegac przed oczami, kiedy oni wlasnie maja swoja minute ciszy czy inna, podobna sytuacje. Wyjatkiem jest sytuacja, kiedy zapiete mam dluuuugie szklo i jestem niewidzialny/nieslyszalny. Wtedy moge sobie szukac tego “naj” kadru, swiatla itp. Co sie tyczy sytuacji kiedy wiekszosc ma zalozony okreslone szklo (wezmy te “nieszczesne” 50mm), to zeby sobie nie wchodzic wzajemnie w kadr i wnerwiac nawzajem, tez zakladam takie szklo. Szalenstwo z 10-20 przy tym jak ktos inny ma 80-200 nie jest dobrym pomyslem. Robiac to, licze ze to “wroci” do mnie i jak ja bede mial 80-200 zapiete, to nikt mi nie wyleci z jakims kitem. Zacznijmy szanowac samych siebie najpierw, szanujmy innych, a potem dopiero zawalczmy razem o szanowanie nas.

pstrykacz niedzielny

bolek
Użytkownik zarejestrowany
Posty: 42
Post Re: FOTOREPORTER - co mu wolno?
on: 2010-05-24, 23:22

“Cały świat mógł obejrzeć jak na trasie konduktu…” – normalnie, na całym świecie istnieje coś takiego jak “pool” – jest to świat gdzie biura prasowe są zorientowane w sytuacji i dobrze wiedzą, że wpuszczenie osobistego fotografa ich szefa nie załatwia tematu zdjęć, tylko MUSZĄ umożliwić fotografowanie AFP,AP..i innym literkom, ważnym w mediach. Tak jak Angela Merkel osobiście przestawiająca mikrofony, żeby foto miało to co trzeba, tak oni wpuszczają jednego typa z towarzystwa, który potem oddaje innym literkom zdjęcia. Przebiega wtedy przy kondukcie jeden fotograf i robi co trzeba- zdjecia maja wszyscy, nikt sie nie szarpie. Ale to za siedmioma lasami…W Polsce poola może dostać tylko jedna firma i zgadnijcie z kim się podzieli?
Jestem strasznie przeciwny temu, żeby obsługa foto wyróżniała się i zakłócała podniosłe wydarzenia, ale z drugiej wymagam,żeby utrwalił to dokładnie tak, jak to wyglądało.Redakcje chyba w ramach walki o rynek wymagają mocniejszych zdjęć. Jak brakuje warsztatu i pomysłu, to trzeba robić syf, żeby wykroić cokolwiek…

Mateusz
Użytkownik zarejestrowany
Posty: 5
Post Re: FOTOREPORTER - co mu wolno?
on: 2010-05-25, 08:04

Poruszyłeś bardzo ważna sprawę. PAP organizowało biuro prasowe i wydawało akredytacje i POOL na uroczystości pogrzebowe. WG PAP każda redakcja miała tylko po jednym POOL. Ale nie PAP, PAP miał wejście wszędzie do Kościoła Mariackiego i do krypty na Wawelu, ale zdjęcia nie chciał udostępnić za darmo tylko chciał sprzedać. Słyszałem rozmowę osób pod wawelem jak stałem na zwyżce ze to jest chora sytuacja tylko w Polsce takie rzeczy się dzieją.

Strony: 1 2 [3]