<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>FOTOREPORTERZY.NET &#187; SŁOWO</title>
	<atom:link href="http://fotoreporterzy.net/category/tekst/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fotoreporterzy.net</link>
	<description>Serwis i forum dyskusyjne zawodowych fotografów prasowych.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 15:21:56 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>List otwarty do polskich władz</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/04/24/list-otwarty-do-polskich-wladz/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/04/24/list-otwarty-do-polskich-wladz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 09:41:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Luk</dc:creator>
				<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3380</guid>
		<description><![CDATA[ Poniżej publikujemy list otwarty Stowarzyszenia Fotoreporterów przesłany do polityków:
Warszawa dn. 19.04.2012
Do: 
Pana Premiera Donalda Tuska i Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej,  Posłów Rzeczpospolitej Polskiej, Senatorów Rzeczpospolitej Polskiej
Szanowny Panie Premierze, Szanowne Panie Ministry  i Szanowni Panowie Ministrowie, Szanowne Panie Posłanki i Szanowni Panowie Posłowie, Szanowne Panie i Panowie Senatorowie
Fotoreporterzy z natury swego zawodu raczej milczą. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p lang="pl-PL"><strong> Poniżej publikujemy list otwarty<a href="http://stowarzyszeniefotoreporterow.pl/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/stowarzyszeniefotoreporterow.pl/?referer=');"> Stowarzyszenia Fotoreporterów</a> przesłany do polityków:</strong></p>
<p>Warszawa dn. 19.04.2012</p>
<p lang="pl-PL"><span style="color: #000000;">Do: </span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="color: #000000;">Pana Premiera Donalda Tuska i Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej,  Posłów Rzeczpospolitej Polskiej, Senatorów Rzeczpospolitej Polskiej</span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;"><strong>Szanowny Panie Premierze, Szanowne Panie Ministry  i Szanowni Panowie Ministrowie, Szanowne Panie Posłanki i Szanowni Panowie Posłowie, Szanowne Panie i Panowie Senatorowie</strong></span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Fotoreporterzy z natury swego zawodu raczej milczą. Najczęściej słyszą Państwo tylko trzask migawek. Tak powinno być. Niestety, okoliczności i forma zwolnienia fotografa Grzegorza Rogińskiego z Kancelarii Premiera oraz komentarze wielu z Państwa w tej sprawie, nie pozwalają nam dłużej tylko przyglądać się decyzjom polskich władz. My, fotoreporterzy, fotografowie &#8211; dokumentaliści, jesteśmy po to, by przekazywać informacje i archiwizować historię dla pamięci przyszłych pokoleń. Dobry fotoreporter łączy umiejętności dziennikarskie, artystyczne i techniczne. Musi mieć refleks i umiejętność koncentracji, by w ułamku sekundy zarejestrować obraz, który opowie jak najwięcej o fotografowanym wydarzeniu. Niektórzy się z tym rodzą, inni latami wypracowują te umiejętności. Jak we wszystkich zawodach, warunkiem profesjonalizmu jest powtarzalność. W zawodzie fotoreportera profesjonalizm to umiejętność wykonania fotografii, która odda sens wydarzenia, za każdym razem i w każdych warunkach. (Mieliśmy skrócić ten tekst, ale Pani Poseł Joanna Kluzik – Rostkowska swoją wypowiedzią o tym, że fotografowanie najważniejszych wydarzeń w Polsce nie wymaga wielkiego kunsztu, odwiodła nas od tego skrótu.) Technologia dała wielu ludziom możliwość zarejestrowania obrazu, ale NIE KAŻDY UMIE UCHWYCIĆ SEDNO. </span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Od wielu lat tworzą Państwo prawo i akty wykonawcze, które prowadzą do spadku jakości fotografii prasowej i dokumentalnej. Najpierw wydawcy przeniesli koszty utrzymania warsztatów pracy na fotografów, później przestali ponosić koszty transportu i serwisowania sprzętu, teraz szukają tańszego człowieka. Fundamentalną ustawą, która zmieniła nasze życie, jak i życie wielu Polaków, była zmiana Prawa Pracy, która dopuściła umowy cywilno &#8211; prawne jako formę zatrudnienia. Prawie wszyscy fotoreporterzy zostali „zmotywowani” do założenia firm. Pan Minister Sławomir Nowak, komentując sprawę zwolnienia fotografa z Kancelarii Premiera, powiedział, że „szukano oszczędności” i starano się „zwiększać wydajność”. Czyżby kanclerz Bismarck pomylił się w XIX wieku? Ochrona pracownika nie ma sensu? Po co tworzyć prawo, którego samemu się nie realizuje? CIR natomiast oświadczył, że zatrudniając firmę zaoszczędzono na kosztach zakupu sprzętu fotograficznego. Czym jest świadczenie usług/pracy bez uwzględnienia kosztów jej wykonania?Jeśli klienci fotografów nie będą ponosić kosztów ich warsztatów pracy, przestanie istnieć ten zawód. Taki jest Państwa cel? </span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Jako że większość z Państwa jest liberałami, powiedzą Państwo, że jest to zdrowa wolnorynkowa sytuacja, że nikt nie jest uprzywilejowany, że każdy może rywalizować z każdym i wygrać. Tylko jak rywalizować, kiedy:</span></p>
<ul>
<li>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Po pierwsze funkcjonujemy na 	podstawie Prawa Prasowego z 1984, którego twórcy nie wyobrażali 	sobie w Polsce wolnego rynku, zaistnienia internetu i niezależnych 	mediów. Definicja dziennikarza z tej ustawy ma się nijak do 	codziennej praktyki.  Etat w redakcji nie jest dziś wyznacznikiem 	bycia fotoreporterem, a istnienia Wolnych Strzelców prawodawca z 	PRL nie przewidział, a raczej nie był zainteresowany ich 	zaistnieniem. Jesteśmy gotowi przyznać nagrodę każdemu z 	Państwa, kto wskaże choćby jednego członka Rady Prasowej o 	której mowa w rozdziale 3. ustawy. </span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Panie i Panowie 	Parlamentarzyści, obecnie bardzo pilnie pracują Państwo nad 	zmianą rozdziału 5 Prawa Prasowego. A może już czas na nową 	Ustawę, która nie będzie podawała jako źródła Polski 	Rzeczpospolitej Ludowej (art.2)? O tej ustawie z całą mocą można 	powiedzieć, że jest archaiczna i nieprzystająca do 	rzeczywistości. Proszę Państwa, Panie Ministrze Kultury, czy 	naprawdę ta ustawa wymaga tylko kosmetycznych zmian, a problemem 	jest tylko rozdział dotyczący sprostowań i odpowiedzi?</span></p>
</li>
<li>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Jeśli mamy gospodarkę 	wolnorynkową, wszystkie podmioty powinny działać na równych 	zasadach. Gdzie jest zasada równych szans, kiedy obok 	zarejestrowanych, płacących podatki fotoreporterów, jest 30 	milionów „obywatelskich” publikujących za darmo (nikt nie 	sprawdza, skąd mają sprzęt czy jakiego używają oprogramowania)? 	 Pracujemy w świecie permanentnego dumpingu i nie ma urzędu, który 	by nas chronił. Plagą są ogłoszenia wydawców  typu: „Lubisz 	pisać lub fotografować, chcesz wejść na koncert lub mecz? 	Oferujemy akredytację w zamian za materiały dziennikarskie na 	naszą stronę”. Przerażeni obniżeniem standardów 	dziennikarskich pytamy Pana Ministra Finansów, czy ktoś w 	ministerstwie liczy, jakie straty z tytułu „materiałów 	prasowych i darowizn” ponosi państwo polskie. Czy Minister 	Gospodarki może nam powiedzieć, jak być konkurencyjnym w wyścigu 	z fotodawcami, gdy wszyscy „tną koszty i szukają wydajności”, 	która najczęściej nie idzie w parze z jakością? Pani Minister 	Edukacji: co wie Polak o sztukach wizualnych po ukończeniu obecnych 	szkół z ich okrojonymi programami?</span></p>
</li>
<li>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Fotoreporterzy są obywatelami 	polskimi i funkcjonują w polskim systemie prawnym. Codziennie 	naruszane są nasze prawa autorskie. Często naruszający są 	całkowicie anonimowi (prawo internetu). Policjanci nie chcą 	zajmować się takimi sprawami, bo patrząc na ceny zdjęć, 	umarzają sprawy z powodu małej szkodliwości społecznej. Jesteśmy 	bezsilni. System, w którym sprawy sądowe trwają latami, stoi po 	stronie silniejszego, czyli wydawców i korporacji, dysponujących 	potężnym kapitałem. Fotoreporter, który miesiącami czeka na 	przelew, bo nie ma kar dla firm, które z definicji nie 	przestrzegają terminu 14 dniowej płatności, jest bez  szans, gdy 	cena zdjęcia wynosi mniej niż stawka za godzinę pracy prawnika.  	Panie Ministrze Kultury, kiedy będą przyjęte cenniki stawek 	minimalnych organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi 	reprezentujących fotografów i czy zostaną w nich uwzględnione 	koszty naszej pracy? Panie Ministrze Spraw Wewnętrznych jakie 	podejmuje Pan działanie, by policja miała większą wiedzę na 	temat praw autorskich? Zna Pan, chyba, przypadek opublikowania przez 	komisariat w Bydgoszczy zdjęcia bez zgody i licencji? Pani Minister 	Edukacji: program jakiego przedmiotu i w jakim zakresie uczy Polaków 	poszanowania praw twórców? </span></p>
</li>
<li>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Proszę Państwa, obecnie toczy 	się dyskusja o zmianie Prawa Autorskiego. Ogromne poparcie zyskują 	pomysły o skróceniu czasu ochrony praw, o poszerzeniu dozwolonego 	użytku o prawo <span style="text-decoration: underline;">publikacji</span> w internecie (poprawka wniesiona 	przez PSL). Skoro mamy tak złą i zapóźnioną cywilizacyjnie 	Ustawę o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych, to dlaczego Unia 	Europejska strofuje Polskę za darmowe wypożyczanie książek z 	bibliotek? Nagle, 26 stycznia 2012 roku, polskie prawo autorskie 	stało się archaiczne i nieprzystające do potrzeb. Tylko: czyich i 	jakich potrzeb? Dlaczego prawa do ochrony własności producenta 	śrubek są bardziej zrozumiałe niż prawa własności osoby 	tworzącej fotografię? Dlaczego właściciel magazynu z węglem 	może przepisać dziecku majątek, a dzieci twórcy mają zostać z 	niczym, bo ich rodzić wytwarzał wartości intelektualne, a nie 	materialne? Nie wiemy, co było inspiracją dla posłów PSL do 	zgłoszonych propozycji zmian UPAiPP, ale w dyskursie publicznym 	pojawił się dylemat „15- letniej Zosi, która ma bloga i chce na 	 nim opublikować cudze zdjęcie kotka”. Panie i Panowie, po 	pierwsze 15-letnia Zosia już dziś, jak każdy inny obywatel, na 	podstawie obowiązującego prawa, może umieścić, każde dzieło 	twórcy na swoim blogu, jeśli uzyska zgodę autora na taką 	publikację. Po drugie, jeśli blog będzie dostępny tylko dla 	przyjaciół i rodziny Zosi po zalogowaniu, żaden twórca z Zosią 	w sądzie nie wygra. Po trzecie, dlaczego dbamy o to, by 15-latka 	mogła korzystać z cudzej pracy, a nie mobilizujemy jej, by 	próbowała tworzyć sama? Panie Premierze: czy skokiem 	cywilizacyjnym, będzie to, że prawo przestanie chronić mniejszość 	(7 procent populacji), która ma umiejętność tworzenia, produkuje 	intelektualnie? Panie Ministrze Cyfryzacji i Administracji: czy i 	kiedy zmieni Pan tak prawo, by fotoreporterzy dostawali za darmo 	aparaty fotograficzne i optykę najwyższej klasy, komputery, 	oprogramowanie i łącze internetowe, bo po zmianach, którym Pan 	przyklaskuje w publicznych debatach, wielu fotografów straci 	możliwości sfinansowania swojego warsztatu pracy. Panie Ministrze 	Kultury, czy jest Pan w stanie sfinansować wszystkie projekty 	fotograficzne, dokumentalne, które powstają w tej chwili z 	pieniędzy płaconych na podstawie obecnie obowiązującego prawa 	autorskiego? Od dawna dyskutuje się o tym, że jeśli Państwo 	finansuje twórczość, to utwory te powinny trafiać do domeny 	publicznej. My, jako obywatele, też tak uważamy. Prosimy tylko o 	dane, ile projektów MKiDN sfinansował w 100 procentach? I czy 	jeśli skarb państwa stać na finansowanie dokumentowania polskiej 	rzeczywistości, to nie wystarczy zmienić regulaminu konkursów na 	projekty, ogłaszanych co roku przez ministerstwo bez zmieniania 	ustawy?</span></p>
</li>
</ul>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Zdajemy sobie sprawę, że prawo nigdy nie będzie doskonałe, ale wiemy, że może być mniej lub bardziej sprawiedliwe. Może tworzyć warunki do „skoku cywilizacyjnego” lub konsumować tylko to, co na tę chwilę mamy. Może nie wyrównywać szans, a uprzywilejowywać jedną stronę. </span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Jako obywatele liczymy, że stanowione i wykonywane przez Państwa prawo, będzie możliwe w realizacji, sprawiedliwe dla obywateli i stworzy warunki dla postępu cywilizacyjnego. Jako dziennikarze fotografujący  zwracamy się z prośbą o wyciągnięcie nas z PRL-u, a jako twórcy &#8211; o nie cofanie nas do czasów sprzed konferencji berneńskiej.</span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Z wyrazami szacunku</span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">w imieniu Stowarzyszenia Fotoreporterów:</span></p>
<p lang="pl-PL"><span style="font-size: x-small;">Ludmiła Mitręga – Prezes, członkowie zarządu: Tomasz Jędrzejowski, Adam Tuchliński, Przemysław Wierzchowski</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/04/24/list-otwarty-do-polskich-wladz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spinacz znów spina</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/04/10/spinacz-znow-spina/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/04/10/spinacz-znow-spina/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 19:12:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Luk</dc:creator>
				<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3365</guid>
		<description><![CDATA[Po dłuższej przerwie blog Spinacz-Spina wznawia działalność. Jego autor, Aleksander Prugar przypomina główną ideę: Spinacz jest próbą przyjrzenia się działalności polskiej „blogo-foto-sfery” oraz w niedalekiej przyszłości będzie pełnić rolę podsumowania dotychczasowych działań fotograficznych, których głównym a czasami jedynym miejscem publikacji jest Internet.

Aleksander Prugar: Nie będzie to strona gromadząca linki do blogów a wybrane zdjęcia opublikowane [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po dłuższej przerwie blog <a href="http://spinacz-spina.blogspot.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/spinacz-spina.blogspot.com/?referer=');">Spinacz-Spina</a> wznawia działalność. Jego autor, Aleksander Prugar przypomina główną ideę: Spinacz jest próbą przyjrzenia się działalności polskiej „blogo-foto-sfery” oraz w niedalekiej przyszłości będzie pełnić rolę podsumowania dotychczasowych działań fotograficznych, których głównym a czasami jedynym miejscem publikacji jest Internet.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3366" title="log1" src="http://fotoreporterzy.net/wp-content/uploads/2012/04/log1.jpg" alt="" width="350" height="144" /></p>
<p>Aleksander Prugar: Nie będzie to strona gromadząca linki do blogów a wybrane zdjęcia opublikowane w dziennikach internetowych przez foto-blogerów.</p>
<p>Zgłoszenia można przesyłać na adres: spinaczspina@gmail.com</p>
<p><a href="http://spinacz-spina.blogspot.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/spinacz-spina.blogspot.com/?referer=');">Spinacz-spina.blogspot.com</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/04/10/spinacz-znow-spina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdjęcia kolorowe, ciuchy czarno-białe</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/04/02/zdjecia-kolorowe-ciuchy-czarno-biale/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/04/02/zdjecia-kolorowe-ciuchy-czarno-biale/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Apr 2012 09:16:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Luk</dc:creator>
				<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3316</guid>
		<description><![CDATA[W regulaminie rozgrywek żużlowej ENEA Ekstraligi w tym sezonie znalazł się zapis określający właściwy strój fotoreportera pracującego na płycie oraz w parku maszyn. Jest to staropolskie niedzielne ubranie, czyli biała koszula i czarne spodnie.
Teoretycznie nic już nie powinno dziwić, nawet w regulaminach imprez sportowych, jednak ta informacja odbiła się szerokim echem. Z początku wszyscy chyba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W regulaminie rozgrywek żużlowej ENEA Ekstraligi w tym sezonie znalazł się zapis określający właściwy strój fotoreportera pracującego na płycie oraz w parku maszyn. Jest to staropolskie niedzielne ubranie, czyli biała koszula i czarne spodnie.</strong></p>
<p>Teoretycznie nic już nie powinno dziwić, nawet w regulaminach imprez sportowych, jednak ta informacja odbiła się szerokim echem. Z początku wszyscy chyba myśleli że to żart. Ale nie. To na poważnie. Fotografując „czarny sport” fotoreporter obowiązany jest przywdziać białą koszulę. Podobno dopuszcza się krótki rękaw, regulamin nic nie wspomina o krawacie, więc w sumie i tak nie ma co narzekać. Nie określono też fasonu butów ani dodatków.</p>
<p>Zastanawiałem się, jak ten pomysł rodził się w czyjejś głowie. Nie od dziś fotoreporterzy narzekają na problemy podczas fotografowania rozgrywek żużlowych, wielokrotnie dochodziło do scysji z organizatorami. Może więc, ktoś po obejrzeniu filmu „Miś” i sceny w lokalu gastronomicznym doszedł do wniosku, że „klient w białej koszuli jest mniej awanturujący się”?</p>
<p>No ale co będzie, jeśli po godzinie pracy biel koszuli przestanie już być tak biała jak powinna? Na żużlu szybko to, co białe staje się szare. Ktoś powinien na bieżąco kontrolować biel koszul fotoreporterów, a tych którzy się już nieco przybrudzili usuwać lub zmuszać do szybkiego przebrania koszuli. Swoją drogą, to chyba też wyzwanie dla producentów proszków do prania – w reklamach, zamiast matek przygnębionych brudem na ciuchach dzieci, które chwilę wcześniej były pokazane jak taplają się w błocie na boisku, mogliby wystąpić fotoreporterzy stojący przed pralką z szarą koszulą przyniesioną ze speedwaya.</p>
<p>Tak czy owak – od 9-ego kwietnia fotografujemy żużel w stroju odpustowym. Inaczej się nie da. Tylko czekać, kiedy ktoś wpadnie na pomysł, żeby fotoreporterzy dokumentujący ważne uroczystości kościelne byli ubrani ubrani w komże. Albo ci pracujący na stadionach piłkarskich w strój batmana, a na koncertach w kostium prosiaczka.</p>
<p><a href="http://lukaszglowala.blogspot.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/lukaszglowala.blogspot.com/?referer=');">LukG</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/04/02/zdjecia-kolorowe-ciuchy-czarno-biale/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nadchodzi swobodny użytek</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/02/08/nadchodzi-dobrowolny-uzytek/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/02/08/nadchodzi-dobrowolny-uzytek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 19:51:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Luk</dc:creator>
				<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>
		<category><![CDATA[acta]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[fotoreporter]]></category>
		<category><![CDATA[prawo autorskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3211</guid>
		<description><![CDATA[Autorko i Autorze
Przy okazji dyskusji o ACTA ujawniła się, według niektórych kręgów „PALĄCA i KONIECZNA”, kwestia zmiany Prawa Autorskiego. Prawo Autorskie jest podobno archaiczne i nie pasuje do otaczających nas warunków. Nie daje szans na dostęp do kultury wszystkim chętnym, bo wielu nie stać na korzystanie z kultury.
Do sprawy ACTA słyszałam raczej opinię, że nasze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Autorko i Autorze</p>
<p>Przy okazji dyskusji o ACTA ujawniła się, według niektórych kręgów „PALĄCA i KONIECZNA”, kwestia zmiany Prawa Autorskiego. Prawo Autorskie jest podobno archaiczne i nie pasuje do otaczających nas warunków. Nie daje szans na dostęp do kultury wszystkim chętnym, bo wielu nie stać na korzystanie z kultury.</p>
<p>Do sprawy ACTA słyszałam raczej opinię, że nasze prawo jest znakomite, tylko trudno go egzekwować. Wielu, nie spodziewałam się, że aż tak wielu, chce na nowo pisać definicje „dozwolonego użytku” i niestety wiele z tych głosów nie pada ze strony osób przyznających nam niezbywalne prawo własności i wolności do dowolnego rozporządzania swoją twórczością.</p>
<p>Wszyscy chcą wolności dostępu do kultury, wielu uważa, że autor tworzy dla wszystkich i powinien się dzielić. Są tacy, którzy mówią że musi. Mam nadzieję, że widzicie, że zaczyna się dyskusja ważna dla wszystkich, którzy tworzą lub chcą tworzyć i chcą z tej pracy żyć a nie tylko po godzinach nią dorabiać się satysfakcji, kiedy wrócą już z fabryki śrubek.</p>
<p>Chcę zachęcić do naszej debaty, wzmożonej uwagi naszej grupy chcącej żyć z fotografii, by śledziła co się dzieje w sprawie „Praw autorskich” i byśmy wzięli jak najliczniejszy udział w tej ważnej dla nas debacie.</p>
<p>Mam wrażenie, że nie jest ważne czy ktoś jest fotoreporterem, fotografem, dokumentalistą czy artystą mamy do obrony nasz wspólny interes jakim jest rozporządzanie naszą pracą i dorobkiem. Najbardziej ważnym zagadnieniem jest „dozwolony użytek”. Jakie są jego granice w obecnym świecie? Gdzie zaczynają się prawa twórcy do utworu, a gdzie tych co są żądni poznać utwór jako część kultury?? Co to twórczość i utwór?&#8230;bo u premiera na spotkaniu 6.02.2012 prawie każdy był twórca, tylko jedni chcieli się dzielić i by z nimi się dzielono, a inne kutwy nie chciały się dzielić i chciały by chroniono ich prawo do zarabiania.</p>
<p>Jeśli prześpimy tę sprawę, możemy się obudzić w rzeczywistości obowiązku Creative Commons. Bardzo proszę, by się zintegrować i zaangażować, wymieniajmy się ważnymi informacjami związanymi z tematem. Zwróćmy uwagę szefów agencji, redakcji, naszych znajomych artystów innych dziedzin, prośmy prawników o pomoc. Jesteśmy mniejszością, jeżeli nie przemówią za nami argumenty, w prosto postawionym pytaniu w głosowaniu przegramy. Głos internautów dla obecnie rządzących jest na wagę złota. Twórcy stanowią mniejszość, może nie jesteśmy w granicy błędu statystycznego, ale jednak nie przekrzyczymy małolatów z pokolenia „dostać darmo”</p>
<p>Pomóżmy sobie wzajemnie bez względu na rodzaj wykonywanej fotografii.</p>
<p>pozdrawiam</p>
<p>Ludmiła Mitręga</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/tekst/2012/02/08/nadchodzi-dobrowolny-uzytek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Instrukcja opisu</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/niusy/2012/02/03/instrukcja-opisu/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/niusy/2012/02/03/instrukcja-opisu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 21:43:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Bolek</dc:creator>
				<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>
		<category><![CDATA[WIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3204</guid>
		<description><![CDATA[Takiego maila otrzymali fotografowie udający się na Bal Dziennikarzy:
Witam serdecznie,
W najbliższą sobotę odbędzie się tegoroczny Bal Dziennikarzy, w którym będą uczestniczyć Państwo Lubomirscy (Dominka Kulczyk-Lubomirska i Jan Lubomirski-Lanckoroński). Proszę o podpisywanie zdjęć wg poniższego opisu:
Dominka Kulczyk-Lubomirska i Jan Lubomirski Lanckoroński podczas tegorocznego Balu Dziennikarzy. Państwo Lubomirscy pojawiają się tylko na imprezach charytatywnych, gdyż z filantropii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Takiego maila otrzymali fotografowie udający się na Bal Dziennikarzy:</p>
<p><em>Witam serdecznie,</em></p>
<p><em>W najbliższą sobotę odbędzie się tegoroczny Bal Dziennikarzy, w którym będą uczestniczyć Państwo Lubomirscy (Dominka Kulczyk-Lubomirska i Jan Lubomirski-Lanckoroński). Proszę o podpisywanie zdjęć wg poniższego opisu:</em></p>
<p><em><strong>Dominka Kulczyk-Lubomirska i Jan Lubomirski Lanckoroński podczas tegorocznego Balu Dziennikarzy. Państwo Lubomirscy pojawiają się tylko na imprezach charytatywnych, gdyż z filantropii czerpią siłę, którą eksploatują w biznesie. Pomagają najbardziej potrzebującym w Polsce i na świecie, prowadząc rozmaitą działalność na wielu polach.</strong></em></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/niusy/2012/02/03/instrukcja-opisu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Esilos &#8211; nowoczesna fotoprzestrzeń dla Ciebie</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/niusy/2012/01/23/esilos-nowoczesna-fotoprzestrzen-dla-ciebie/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/niusy/2012/01/23/esilos-nowoczesna-fotoprzestrzen-dla-ciebie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 09:12:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Luk</dc:creator>
				<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>
		<category><![CDATA[WIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3185</guid>
		<description><![CDATA[***Artykuł reklamowy***


Sytuacja w branży fotoreporterskiej w Polsce jest coraz trudniejsza.  Gazety oszczędzają i tną koszty, zwalniają fotoedytorów, płacą coraz niższe stawki za zdjęcia. Z drugiej strony – wciąż wzrasta zainteresowanie zdjęciami, bo dzisiaj każdy materiał musi być zilustrowany, dopiero wtedy jest atrakcyjny. Liczy się obraz &#8211; i to nie tylko w mediach, papierowych czy elektronicznych, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>***Artykuł reklamowy***</em></p>
<p><em><a href="http://www.esilos.com/o-nas.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.esilos.com/o-nas.html?referer=');"><img class="alignnone size-full wp-image-3191" title="ksiazka znaku" src="http://fotoreporterzy.net/wp-content/uploads/2012/01/ilustracja-esilos1.jpg" alt="" width="510" height="360" /></a><br />
</em></p>
<p>Sytuacja w branży fotoreporterskiej w Polsce jest coraz trudniejsza.  Gazety oszczędzają i tną koszty, zwalniają fotoedytorów, płacą coraz niższe stawki za zdjęcia. Z drugiej strony – wciąż wzrasta zainteresowanie zdjęciami, bo dzisiaj każdy materiał musi być zilustrowany, dopiero wtedy jest atrakcyjny. Liczy się obraz &#8211; i to nie tylko w mediach, papierowych czy elektronicznych, ale też coraz częściej w biznesie oraz instytucjach publicznych. Jednocześnie i autorzy zdjęć, i osoby zainteresowane ich kupnem mają problem ze skontaktowaniem się ze sobą, zaprezentowaniem swojej oferty i zawarciem transakcji.<br />
Właśnie w takim momencie – chaosu, niepewności, dużych zmian w branży &#8211; na rynku pojawia się zupełnie nowy produkt – <a href="http://www.esilos.com/o-nas.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.esilos.com/o-nas.html?referer=');">Esilos</a>. Ta wielofunkcyjna, fotograficzna platforma transakcyjna pozwala w ciągu zaledwie pięciu minut udostępnić, znaleźć, kupić i sprzedać każde potrzebne zdjęcie. <a href="http://www.esilos.com/o-nas.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.esilos.com/o-nas.html?referer=');">Esilos</a> w prosty sposób łączy ludzi obrazu. Dzięki niemu można łatwo zarządzać swoimi fotografiami, opisywać je i udostępniać swoim klientom.<br />
- Dajemy przestrzeń, ułatwiamy nawiązywanie kontaktów i umożliwiamy zgodny z prawem obrót zdjęciami – podkreśla Adam Tuchliński, współtwórca platformy Esilos, który wcześniej sam był fotoreporterem. Na własnej skórze poznał bolączki tej pracy, dlatego postanowił znaleźć rozwiązanie, które zdejmie z fotoreporterów większość ich problemów – tak, by mogli myśleć o zdjęciach, a nie o tym, jak je uporządkować i sprzedać. – Testuję Esilos na sobie, udoskonalamy go na bieżąco dzięki wskazówkom użytkowników. Co ważne, nie pobieramy żadnych prowizji za transakcje sprzedaży zawarte na naszej platformie. Cenę zdjęcia autor sam ustala z kupującym. My zdecydowaliśmy się jedynie na pobieranie <a href="http://esilos.pl/cennik.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/esilos.pl/cennik.html?referer=');">abonamentu</a> za udostępniane przez nas miejsce i usługi.<br />
<a href="http://www.esilos.com/o-nas.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.esilos.com/o-nas.html?referer=');">Esilos</a> to przede wszystkim przestrzeń, którą uzyskuje każdy użytkownik platformy –  przestrzeń w pełni zorganizowana, wyposażona we wszelką niezbędną infrastrukturę, z zapewnioną całodobową ochroną.<br />
- To naprawdę komfortowe rozwiązanie  &#8211; przekonuje Jacek Szafader, współtwórca Esilos. – Udostępniamy użytkownikom narzędzie informatyczne, które umożliwia bezproblemowe prowadzenie biznesu związanego z fotografią. Czy chcesz zbudować autorską, artystyczną galerię zdjęć czy fotograficzny supermarket, to zależy wyłącznie od Ciebie. Nas interesuje wyłącznie Twoje bezpieczeństwo, niezależność, komfort oraz umożliwienie realizowania Ci własnych planów.<br />
Aby zostać użytkownikiem<a href="http://www.esilos.com/o-nas.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.esilos.com/o-nas.html?referer=');"> Esilos</a>, trzeba  otrzymać zaproszenie. Wystarczy na stronie podać swój email, my prześlemy odpowiedni link. Zapraszamy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/niusy/2012/01/23/esilos-nowoczesna-fotoprzestrzen-dla-ciebie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wypijmy za błędy</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2012/01/01/wypijmy-za-bledy/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2012/01/01/wypijmy-za-bledy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 20:02:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Luk</dc:creator>
				<category><![CDATA[FOTOBLOG]]></category>
		<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>
		<category><![CDATA[WIADOMOŚCI]]></category>
		<category><![CDATA[aparat]]></category>
		<category><![CDATA[aparat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[canon foto fotografia prasa media nikon fotoreporter fotografia prasowa]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia prasowa]]></category>
		<category><![CDATA[fotoreporter]]></category>
		<category><![CDATA[fotoreporterzy]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta]]></category>
		<category><![CDATA[jeziorek]]></category>
		<category><![CDATA[kamera]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[reporter]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdjecie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3152</guid>
		<description><![CDATA[Maciek Jeziorek z Varanasi dla FOTOREPOTERÓW.NET:
Ostatnio wszystko zdycha. Padają działy foto. Tylko patrzeć jak dokończą żywota od dawna śmierdzące trupem redakcje.
Hura, hura! Nareszcie!
Dla tych, którym jeszcze się chce, wspaniale!
Przez ostatnie lata, chyba tylko niektórym  fotoreporterom i fotoedytorom zależało na jakości i rzetelności fotografii prasowej. W tym czasie, niedorozwinięci wizualnie redaktorzy i wydawcy na coraz większą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Maciek Jeziorek z Varanasi dla FOTOREPOTERÓW.NET:</strong></p>
<p>Ostatnio wszystko zdycha. Padają działy foto. Tylko patrzeć jak dokończą żywota od dawna śmierdzące trupem redakcje.<br />
Hura, hura! Nareszcie!<br />
Dla tych, którym jeszcze się chce, wspaniale!<br />
Przez ostatnie lata, chyba tylko niektórym  fotoreporterom i fotoedytorom zależało na jakości i rzetelności fotografii prasowej. W tym czasie, niedorozwinięci wizualnie redaktorzy i wydawcy na coraz większą skalę  zapełniali strony stockowymi ilustracjami i pakszotami różnej maści celebrytów. Jak by było tego mało, po mieście, jacyś ludzie z legitymacjami prasowymi zaczęli biegać krzycząc  na targeta: „Do mnie! Do mnie!”.<br />
Pomieszanie z poplątaniem.<br />
W końcu rodzi się szansa by od nowa sensownie wszystko poukładać.<br />
Oczywiście nie będzie łatwo. Trzeba przypomnieć sobie, na czym polega praca fotoreportera czy fotografa dokumentalisty. Trzeba poszukać nowych form kontaktu z coraz bardziej opatrzonym odbiorcą. Trzeba nauczyć się szukania innych niż dotychczas źródeł finansowania.<br />
Na pewno trzeba dać sobie spokój z agencjami i redakcjami sprowadzającymi zdjęcia reporterskie do poziomu ilustracji. Na każdy temat i za pięć złotych.<br />
Nie pozostaje nic innego jak bunt w imię fotografii! I wypicie ćwiartki nad grobem prasy.<br />
Dla fotoreporterów, którzy wiedzą po co robią zdjęcia może być już tylko lepiej.<br />
Zawsze w rezerwie pozostaje nam jeszcze rzemiosło. Świat się kurczy, więc dlaczego na przykład do takiego Varanasi nie przeprowadzić naszego  miśka z Krupówek? Sukces murowany!<br />
A sukcesów, koleżeństwu i sobie w nowym roku serdecznie życzę!</p>
<p>Maciek Jeziorek</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3153" title="napo111228mj" src="http://fotoreporterzy.net/wp-content/uploads/2012/01/napo_jezior01.jpg" alt="" width="510" height="340" /></p>
<p>Prawdopodobnie były fotoreporter, prawdopodobnie upadłego niedawno, tutejszego dziennika, oferuje swoje usługi.” Varanasi 30.12.2011</p>
<p>fot. Maciej Jeziorek / Napo Images</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2012/01/01/wypijmy-za-bledy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bez tytułu</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/tekst/2011/12/22/bez-tytulu-2/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/tekst/2011/12/22/bez-tytulu-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 13:46:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Luk</dc:creator>
				<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3145</guid>
		<description><![CDATA[Wiele lat temu, gdy zaczynałem pracować, w jednym z tygodników trafiłem na dość spory artykuł ogólnie opowiadający o pracy fotoreporterów. Jako raczkującego dopiero w zawodzie napawał mnie optymizmem. Bohaterowie tekstu opowiadali, że w końcu nadszedł ten moment, kiedy fotografia prasowa stała się ważna, a czasy kiedy fotoreporter stał w redakcyjnej hierarchii niżej kierowcy minęły i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wiele lat temu, gdy zaczynałem pracować, w jednym z tygodników trafiłem na dość spory artykuł ogólnie opowiadający o pracy fotoreporterów. Jako raczkującego dopiero w zawodzie napawał mnie optymizmem. Bohaterowie tekstu opowiadali, że w końcu nadszedł ten moment, kiedy fotografia prasowa stała się ważna, a czasy kiedy fotoreporter stał w redakcyjnej hierarchii niżej kierowcy minęły i już nie wrócą. Zanim zdążyliśmy się takim stanem rzeczy nacieszyć, przyszło nam walczyć o przetrwanie, myśląc o akcjach protestacyjnych i zakładając związki zawodowe. O przetrwanie muszą już walczyć wcale nie Ci, którzy okazali się niepotrzebni i zdecydowali się odejść, ale Ci, którzy jeszcze pracują.  O tym, ile ma kosztować fotografia, jakie zdjęcia są potrzebne, kto ma je robić i na jakich warunkach decydują ludzie, którzy gdyby robili w branży muzycznej, nie widzieliby różnicy między Mozartem a Jankiem Muzykantem.</strong></p>
<p>Ci, którzy konstruują dzisiejsze umowy, określają warunki pracy fotoreporterów i ustalają cenniki, patrzą na naszą grupę zawodową jak na każdą inną, gdzie można znaleźć oszczędności. Nie wiem czy powinniśmy czuć się wyjątkowi. Ale wiem na pewno, że żeby poświęcić się tej pracy, trzeba ją co najmniej bardzo lubić i połączyć ją z pasją. Większość fotoreporterów to ludzie, którzy zajęli się tym co robią bo naprawdę chcieli. Dokonywali świadomego wyboru, bo to co uwielbiali mogło stać się ich sposobem na życie. Oprócz tego, że zarabiali w ten sposób, mieli frajdę z tego że dostarczali swoim redakcjom i agencjom dobre zdjęcia, godząc się często przez lata na kiepskie warunki zatrudnienia lub współpracy. Z całym szacunkiem dla innych zawodów – czy znajdziecie księgowego, który ma tyle chęci do liczenia co przeciętny zawodowy fotoreporter do fotografowania? Który kiedy już upora się z obowiązkami nakładanymi przez pracodawcę, swój czas wolny poświęci na liczenie, tak jak fotograf na zajmowanie się fotografią? Ilu przedstawicieli innych zawodów wykorzystuje swoje urlopy na pracę? Fotoreporterzy często, co nie przeszkadza im później na przekazanie swoim macierzystym tytułom materiałów robionych za własne pieniądze i w czasie wolnym. I są na tyle lojalni, że gdy ich zdjęcia zdobędą nagrody, oprócz swojego nazwiska wymieniają nazwę firmy dla której pracują, choć często nagrodzone fotografie nigdy nie były opublikowane.</p>
<p>Fotoreporter to coś więcej niż dostarczyciel obrazka i redakcyjny koszt. O tym, jak bardzo trzeba kochać tę robotę najlepiej chyba świadczy fakt, że przez ostatnie lata wszyscy uznaliśmy za standard to, że pracujemy swoim sprzętem, niszczymy ciuchy i buty fotografując powodzie, pracujemy na własnych komputerach, nie korzystamy z hoteli tylko jeździmy po nocach bo „redakcji nie stać”. Kiedyś, gdy usłyszałem pytanie, czy mój samochód jest służbowy, pomyślałem sobie, że tak. To jest bardzo służbowy samochód. W celach niezwiązanych z pracą nie jeżdżę nim prawie wcale. A jak rozmawiam ze zleceniodawcą o zwrotach kosztów dojazdu uznajemy, że liczymy tylko realne zużycie paliwa. I jeszcze najczęściej słucham narzekania, że moje auto nie jeździ na gaz. Ludzie pytający o nasz sprzęt często z niedowierzaniem słuchali, że to czym pracujemy jest prywatną własnością i nie jest ubezpieczone. A kiedy dowiadywali się, jakie są stawki pytali „to jak to się opłaca?”. No, średnio – odpowiadał wtedy często fotograf – ale ta praca to nie tylko pieniądze, tu chodzi o coś więcej…</p>
<p>Z wielu stron słychać, że fotografia prasowa stała się niepotrzebna. Niski poziom publikowanych zdjęć spowodowany kryterium cenowym sprawia, że rzeczywiście takich zdjęć już nikt nie chce oglądać. Kiedyś amatorzy fotografii przyglądali się z zainteresowaniem temu, co pojawiało się w gazetach i agencjach fotograficzny, żeby poznać dobrą fotografię i ewentualnie się czegoś nauczyć. Dziś mogą się podbudować tym, że sami są w stanie robić lepsze zdjęcia swoim telefonem lub aparatem kupionym w hipermarkecie niż te publikowane w najważniejszych tytułach prasy codziennej lub ich internetowych wydaniach. O tym, że kiedyś fotografia prasowa była nie tylko suchą rejestracją wydarzenia polegającą na tym żeby „wcelować i nacisnąć” ale bogatym w formę autorskim przekazem dawno już zapomniano, a wspomnienie o tym wywołuje co najwyżej śmiech. Tylko konkursy fotograficzne potrafią o tym jeszcze przypomnieć, ale zapewne już niedługo. I też nie wszystkie.</p>
<p>Fotoreporterzy, którzy zdecydowali się robić śluby mówią, że nowożeńcy – choć nie są często fachowcami od fotografii, potrafią bardziej docenić ich pracę niż wydawcy. I jeszcze godziwie zapłacić bez marudzenia, bo lepiej niż wydawcy widzą różnicę pomiędzy fotografem tanim a tym z wyższej półki. Jeden z moich kolegów, po odebraniu prestiżowej nagrody w jednym z konkursów, nie miał czasu napić się nawet piwa, bo musiał lecieć &#8220;obrobić&#8221; ślub.</p>
<p>Dziś ekskluzywność materiału fotograficznego polega na tym, żeby zarejestrować moment, kiedy  znanej społeczeństwu gwieździe wypadł cycek podczas tańca albo innej złamał się obcas. Przydatność i wartość fotografii oceniają ludzie, którzy oglądając Wenus z Milo widzieliby tylko gołą babę bez rąk. Niskie wyceny tłumaczą uwarunkowaniami rynkowymi, jednocześnie narzekając na ten właśnie rynek, który sami tworzą i na wyścigi obniżają wartość &#8220;towaru&#8221;, którym dysponują i handlują.  Jeśli fotografia jest tak kiepskim biznesem, dlaczego nie zaczną w takim razie handlować czymś innym? Gdyby przyszedł do nich James Nachtwey, nie poświęciliby nawet pięciu minut na obejrzenie jego zdjęć, bo nie są kolorowe i nie ma &#8220;znanych ryjów&#8221;.</p>
<p>Fotografowie przestają dyskutować o tym, czy zdjęcie jest dobre czy nie, o etyce zawodowej i tego typu „dyrdymałach”. Jedynym tematem, który dziś jest poruszany to kto i jak bardzo chce nas „wydymać” i ile się bierze za zdjęcia ślubne. Młodzi, którzy przychodzą do redakcji i agencji i chcą robić zdjęcia, zanim zdążą się czegoś nauczyć wpadaj w długi, a uczyć ich nie ma kto. Ci, którzy mogliby być autorytetami, odchodzą z zawodu i w wieku „średnim” postanawiają się przebranżowić. Nic później dziwnego, że na pogrzebie Janusza Morgensterna pojawiają się fotografowie ubrani jak na plażę i nie zauważają w swoim zachowaniu nic  niestosownego. Najwyraźniej zatrudniający ich też nie widzą w tym nic złego, ważne jest tylko to, żeby dostarczyli zdjęcia, które będą się dobrze „klikać” w internecie, po 5 zł sztuka. Podczas wizyty Dalajlamy w Gdańsku jeden z właścicieli dużej agencji instruował swojego świeżego współpracownika: „rób całą postać, główkę i półpasiec i niech patrzy w obiektyw”. Takie przygotowanie wystarczyło, żeby zawiesić mu na szyi identyfikator z napisem „media / fotoreporter”.</p>
<p>Szanowni specjaliści od oszczędności i rachunków –może zabrzmi to patetycznie &#8211; ale  zabiliście fotografię prasową. Spowodowaliście, że nikomu już się nie będzie chciało. Liczycie zdjęcia „na sztuki”, nie przyjmując do wiadomości, że nie wszystko da się tak przeliczyć. Nie macie szacunku nie tylko do tych, którzy zdjęcia robią, ale również do odbiorców. Po co fotograf ma się starać i robić zdjęcie, które będzie ozdobą periodyków wydawanych przez firmy dla których pracujecie, skoro w momencie dostarczenia tej fotografii wydawcy przestaje mieć do niej jakiekolwiek prawa? Jak ma się pochwalić dobrą publikacją, skoro pokazanie swojego nawet genialnego zdjęcia kupionego z agencji równać się będzie powiedzeniu światu „patrzcie, jakie świetne zdjęcie, jestem jego autorem, nie dostanę za nie pieniędzy”? Jak ma się starać ten, który rezygnował dotychczas z ubezpieczeń emerytalnych, bo liczył na to, że jego archiwum jest zabezpieczeniem na starość? I jak się ma czuć  ten, któremu za zdjęcie publikowane w Internecie macie czelność zaproponować 5 lub 10 zł? Powiem Wam – czuje się okradziony i nie ma już motywacji do pracy.</p>
<p>Wesołych Świąt!</p>
<p>Łukasz Głowala</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/tekst/2011/12/22/bez-tytulu-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Konkurs&#8221; z &#8220;nagrodą&#8221;</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/niusy/2011/12/19/konkurs-z-nagroda/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/niusy/2011/12/19/konkurs-z-nagroda/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 13:08:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Luk</dc:creator>
				<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>
		<category><![CDATA[WIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3136</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu Dział Promocji łódzkiej Szkoły Filmowej rozesłał do studentów fotografii email o &#8220;konkursie&#8221;. Oto jego treść:
&#8220;Ma to być autorski wybór Krzysztofa Millera dla G/W .
Nagroda to publikacja i możliwość podjęcia rozmowy o stałej współpracy z Gazetą Wyborczą. Termin do 20 grudnia.
Nie ma kategorii. Jedziemy od fotografii kreacyjnej, studyjnej
po eksperyment, dokument i reportaż. Zdjęcia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka dni temu Dział Promocji łódzkiej Szkoły Filmowej rozesłał do studentów fotografii email o &#8220;konkursie&#8221;. Oto jego treść:</p>
<p><em>&#8220;Ma to być autorski wybór Krzysztofa Millera dla G/W .<br />
Nagroda to publikacja i możliwość podjęcia rozmowy o stałej współpracy z Gazetą Wyborczą. Termin do 20 grudnia.<br />
Nie ma kategorii. Jedziemy od fotografii kreacyjnej, studyjnej<br />
po eksperyment, dokument i reportaż. Zdjęcia wysyłamy na email: [...]&#8221;<br />
</em></p>
<p>W świetle nieciekawej sytuacji fotoreporterów Gazety Wyborczej w związku z przedstawieniem im propozycji nowych umów, komunikat o tym &#8220;konkursie&#8221; wzbudził wiele kontrowersji i jest powodem wielu dyskusji w internecie, m.in na facebookowych profilach łódzkiej &#8220;Filmówki&#8221; oraz <a href="http://www.facebook.com/nszz.agora/posts/341032285923952" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.facebook.com/nszz.agora/posts/341032285923952?referer=');">NSZZ Solidarność pracowników spółki Agora</a>.</p>
<p>Poniżej tekst zamieszczony w kilku miejscach w sieci, autorstwa Filipa Klimaszewskiego:</p>
<p><em>Drogie fotografki, drodzy fotografowie!<br />
Jako absolwent tej uczelni i fotograf gw na wylocie muszę zareagować na ogłoszenie castingu GW. Nie mogę nikomu zakazać udziału, nie mogę prosić o usunięcie ogłoszenia. Jedyne co mogę zrobić to naświetlić sytuację &#8220;działu foto&#8221; GW, obecną sytuację fotografów GW i sytuację fotografii w GW. Mogę was przestrzec.<br />
Wszyscy fotografowie GW zostali zwolnieni. Etatowcy jak i współpracownicy dostali propozycję dalszej współpracy, która wiąże się z podpisaniem nowej umowy(http://www.klubfotografiiprasowej.pl/aktualnosci/1/538 ), której najbardziej kontrowersyjny<br />
punktem jest zrzeczenie się wszystkich praw majątkowych do zdjęć będących w archiwum ( czyli już nigdy nie dostaniesz pieniędzy za jakąkolwiek publikacje. Czy to &#8220;główka&#8221; czy reklama na bilbordzie, czy w ramach wydawnictwa Agora czy w innym wydawnictwie. ) Nie podpisanie umowy oznacza<br />
koniec współpracy z GW. Szantaż? Strzał w kolano? Spotkało to wszystkich &#8211; od tych którzy są w GW od zawsze i tych fotografujących od niedawna. Casting ma zwerbować nowych pracowników, którzy na dzień dobry będą mieli dużo gorsze warunki pracy.<br />
Teraz trzeba wspomnieć jak wygląda funkcjonowanie fotografii w GW. Zdjęć do publikacji nie wybiera już fotoedytor (został zmarginalizowany do poprawiania opisów pod zdjęciami w serwisie). Zdjęcie do publikacji wybiera redaktor który nie ma ani czasu ani kompetencji by wybrać odpowiednią fotografię.</em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>Na koniec trochę o &#8220;Nagroda to publikacja i możliwość podjęcia rozmowy o stałej współpracy z Gazetą Wyborczą.&#8221;. Dobry materiał nie potrzebuje wygranej w castingu by zostać opublikowanym w Dużym Formacie lub Wysokich Obcasach. Dział foto GW nie ma ŻADNEGO i wpływu przełożenia na publikacje w DF i WO. Tytuły te same decydują o tym co publikują a czego nie. Jeśli macie coś wartościowego uderzajcie bezpośrednio. Chyba że chcecie fotografować dziury w jezdni wg umowy która tak na prawdę nie gwarantuje stałej współpracy.<br />
Przemyślcie całą sytuację. Przemyślcie czy warto brać udział w dobijaniu rynku. Wszyscy patrzą na to co się dzieje z fotografami w GW. Jak się uda stanie się tak ze wszystkimi. Przemyślcie czy warto.</em></p>
<p><em>Filip Klimaszewski</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/niusy/2011/12/19/konkurs-z-nagroda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas apokalipsy&#8230;</title>
		<link>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2011/12/13/czas-apokalipsy/</link>
		<comments>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2011/12/13/czas-apokalipsy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 18:53:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin_Luk</dc:creator>
				<category><![CDATA[FOTOBLOG]]></category>
		<category><![CDATA[SŁOWO]]></category>
		<category><![CDATA[WIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fotoreporterzy.net/?p=3126</guid>
		<description><![CDATA[Znacie takie słynne zdjęcia Chrisa Niedenthala wykonane drugiego dnia stanu wojennego:  Kino Moskwa, reklama filmu &#8220;Czas Apokalipsy&#8221; i transporter opancerzony?
Zrobił w pionie, a Polskie Radio uważa, że powinien w poziomie&#8230;

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znacie takie słynne zdjęcia Chrisa Niedenthala wykonane drugiego dnia stanu wojennego:  Kino Moskwa, reklama filmu &#8220;Czas Apokalipsy&#8221; i transporter opancerzony?</p>
<p>Zrobił w pionie, a Polskie Radio uważa, że powinien w poziomie&#8230;</p>
<p><a href="http://fotoreporterzy.net/wp-content/uploads/2011/12/apokalipsa.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-3127" title="apokalipsa" src="http://fotoreporterzy.net/wp-content/uploads/2011/12/apokalipsa.jpg" alt="" width="510" height="340" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2011/12/13/czas-apokalipsy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

