Korespondecja z Rumunii
piątek, 17 Lipiec, 2009Okazuje się, że wbrew pozorom analog czasem jest tańszy. Oto cennik wywieszony przy wejsciu do jednego z monastyrów w Rumunii. Ci z cyframi są lżejsi o 4 leje więcej niż oldskulowcy. Nasz korespondent za zreprodukowanie cennika przy pomocy telefonu komórkowego opłaty nie wniósł. fot. Franciszek Mazur / Gazeta Wyborcza
